czwartek, 17 kwietnia 2014

Typowy kolbuszowski bajzel

W Korso można przeczytać pasjonującą relację ze śledztwa, jakie przeprowadziła pani redaktor Joanna Serafin w sprawie nadmiaru śmieci.




Z polskiego na nasze. 

Śmiecie z bloków były wywożone raz na tydzień. To norma nie tylko kolbuszowska. Tak po prostu powinno być. Jakimś cudem radny Rybicki (prywatnie prezes spółdzielni mieszkaniowej), przy aprobacie kolegów z rady oraz burmistrza wymyślił, że wystarczy opróżniać kontenery tylko co 2 tygodnie. Nie, nie da się, co widać, co słychać i czuć.

Radny/prezes Rybicki mógł tego nie zauważyć, bo pewnie przywykł do takiego bajzlu będąc na szkoleniu w Moskwie. Burmistrz Zuba ma dla odmiany 12 tysięcy co miesiąc na koncie i co tam jest w śmietnikach, raczej go nie interesuje.

Czym jednak zajmuje się Straż Miejska i kolbuszowski Sanepid? Rybicki z Zubą powinni dostawać mandat za mandatem, do skutku.

Co ciekawe, burmistrz Zuba przyparty do muru jak zwykle odparł, że już właśnie załatwia tę sprawę od tygodnia (on tak ma). Skoro urzędnicy przygotowują nową umowę z ASA, to ile będzie ona nas kosztowała i kto za nią zapłaci? To wszystko można było przewidzieć 1,5 roku temu i wynegocjować lepsze ceny.

Jak zwykle za bezmyślność urzędników i radnych zapłacimy z własnych kieszeni.

środa, 16 kwietnia 2014

Czego Ziemiański nie powiedział panu Czyżewskiemu?

W Kolbuszowej nie ma porządnego planu zagospodarowania przestrzennego.Dzięki temu każdy odpowiednio zamożny inwestor może w zbudować tutaj wszystko i wszędzie.Chociażby dom weselny na miejscu wyciętego lasu pod skansenem , albo tor kartingowy w środku dzielnicy rezydencyjnej.Można jeszcze próbować zbudować stację  paliwową na terenie zalewowym, ale pod warunkiem że wicestarostą nie będzie Waldemar Macheta.
W Kolbuszowej dużo dziwnych inwestycji przechodzi przez sito administracyjne  nadzwyczaj gładko.Urzędnicy nie zważając na protesty mieszkańców podpisują papier za papierem.

W Korso można było przeczytać  reportaż, o jednej z takich inwestycji.






 Urzędnicy twierdzą że wszystko jest w porządku, normy  nie przekroczone więc o co... ten hałas?
 
Sytuacja patowa? Niekoniecznie. Podpowiadamy panu Czyżewskiemu żeby zgłosił sprawę  uciążliwego  sąsiedztwa do Wojewódzkiej  Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, i poprosił o zbadanie  poziomu hałasu w sobotę późnym wieczorem, nie tylko pod jego domem,ale też w środku.Tego kolbuszowscy urzędnicy nie  zrobili.Ba! Nawet mieszkańcom o takiej możliwości nie powiedzieli.

Wielki świat z... Zapola

Wielki Piątek sprzyja zadumie i refleksji.
 Młodziutka uczennica liceum ogólnokształcącego z Piotrkowa Trybunalskiego marzy o tym, aby zmienić świat na lepsze.
Wymyśliła  sposób na okiełznanie niezwykle trudnego w leczeniu raka trzustki. Jej metoda wykorzystuje m.in. nanowłókna i nanocząstki złota.
źródło

A o czym marzą młodzi kolbuszowianie?

wtorek, 15 kwietnia 2014

Zmowa milczenia


W sobotę w Kolbuszowej miało miejsce ważne wydarzenie - zatrzymano (jakby nie było) na kilka godzin pół miasta. Jednak kolbuszowskie media o tym milczą. Wprawdzie. Przegląd Kolbuszowski podlinkował stronę starostwa, ale już Kolbuszowa24 i Korso Kolbuszowskie tej uroczystości nie zauważają.Jest to jakże  cyniczna zmowa polskojęzycznych mediów, ukrywających działania starosty Kardysia stojącego na straży pamięci.














 Milczy też strona miejska. To można jeszcze zrozumieć, bo burmistrza Zuby  nie dopuścili do głosu i pewnie z tego rozżalenia nie poszedł nawet na obiad z kateringu.Szkoda bo był nawet zjadliwy. 
Dlaczego jednak liderzy naszych lokalnych mediów spuszczają zasłonę milczenia na to wydarzenie?
Czyżby redaktorzy uważali, że ktoś zrobił sobie tanim kosztem kampanię wyborczą? Z niecierpliwością więc czekamy na kolejne wydanie Korso Kolbuszowskiego. Zapewne redaktor dr Janusz Radwański zamieści tam pełną relację z tego wydarzenia, wraz ze szczegółowym podliczeniem, ile to wszystko kosztowało.

foto- http://www.powiat.kolbuszowski.pl/
 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Śmieci burmistrza Zuby

Sejm nałożył obowiązek odbioru odpadów z terenu danej gminy na każdy samorząd lokalny. Zgodnie z ustawą za wywóz odpadów odpowiada gmina. Jeśli burmistrz Zuba nie ustalił w umowie z ASA prawidłowej częstotliwości opróżniania pojemników, to oznacza, że nie wykonuje swoich ustawowych obowiązków. Innymi słowy: się opierdala

Zgodnie z art. 6s ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, w przypadku, gdy gmina nie realizuje obowiązku odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, właściciel nieruchomości jest obowiązany do przekazania odpadów komunalnych, na koszt gminy, podmiotowi odbierającemu odpady komunalne od właścicieli nieruchomości, wpisanemu do rejestru działalności regulowanej.

 




  Czyli prezes Rybicki, gdy burmistrz nic nie robi ze śmieciami, sam powinien zorganizować wywóz na koszt gminy. Niech więc spółdzielnia mieszkaniowa podpisze umowę z Andysiem. Gdy śmieci będzie za dużo, będzie je wywoził ZUK na koszt Urzędu Miasta. Najlepiej od razu potrącać to z kieszeni burmistrza Zuby. Jest z czego. 

Póki co, należy pisać skargi na obydwu do: 
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna SANEPID Kolbuszowa 

Barbara Dudzińska 
 tel.: 17 2271150 
 psse.kolbuszowa@pis.gov.pl

niedziela, 13 kwietnia 2014

Kolejny sukces pana Batorego


Zakończył się 29. Maraton Piasków – impreza, którą w świecie biegaczy porównuje się do Rajdu Dakar. Maraton Piasków to 250 kilometrów do przebiegnięcia podzielonych na 6 etapów. Trzeci raz wystąpił w nim nasz rodak z Kolbuszowej - pan Stefan Batory. Wśród stawki wyselekcjonowanych 800 biegaczy z całego świata zajął prestiżowe 43. miejsce i co najważniejsze... przeżył.

 Mieszkając pod skromnym, czarnym namiotem z wielbłądziej wełny, nie mając dostępu do zimnej wody, lodu, normalnego, zdrowego jedzenia w dowolnej ilości – bardzo trudno się regenerować. Nowe porcje pęcherzy, ból mięśni, narastające zmęczenie – powodują, że jeszcze długo po powrocie człowiek dochodzi do siebie powolutku. Nie ma wygód, fanaberii, masz tylko to, co uniesiesz na własnych plecach, ale musisz pamiętać, że dzień po dniu będziesz z tym musiał biec.(Stefan Batory)

całość









foto-internetowy magazyn bieganie

Lekcja patriotyzmu

Lekcja patriotyzmu Kilku kolbuszowian nie może wyjść z zachwytu nad piękną lekcją patriotyzmu, jaką zorganizował nam wczoraj Józef Kardyś. Starosta pokazał wszystkim, co to znaczy być prawdziwym patriotą. Biskup, posłowie, kwiaty, akademia, a nawet catering i popelina. Achom i ochom nie ma końca.

 A tak wygląda śmietnik na jednym z kolbuszowskich osiedli.





Następny wywóz dopiero w czwartek.
Tego problemu jednak nasi lokalni patrioci nie są w stanie rozwiązać. Kto by się zresztą takimi pierdołami w urzędach przejmował, gdy tu trzeba organizować kolejną imprezę, tym razem z okazji rocznic


Patriotyzm starosty Kardysia

Fałszywą alternatywą, jaką kwestionował Lech Kaczyński to była alternatywa pomiędzy patriotyzmem wspomnień, symboli i imponderabiliów narodowych a patriotyzmem dnia dzisiejszego, patriotyzmem konkretów, spraw gospodarczych, społecznych, infrastrukturalnych - dodał.

Postawa patriotyczna polega na tym, że imponderabilia i realia są jednością. Właśnie takiej jedności realiów i imponderabiliów uczą te teksty, które pozostawił po sobie śp. Prezydent - podkreślił prof. Waśko.

calość
Z polskiego na nasze.
Gdyby starosta Kardyś był patriotą szczerym (i nowoczesnym) to wyszedłby z portek i znalazłby inwestorów w strefie przemysłowej.Gdyby z taką samą pasją i zaangażowaniem poszukiwał inwestorów, z jaką organizuje "patriotyczne wiece", to dziś w Kolbuszowej budowanych byłoby kilka nowych zakładów.


sobota, 12 kwietnia 2014

Piękna katastrofa


Jak zwykle w sobotę pojechałem rowerem na Manhatan puścić sobie loterię i... dojechać nie mogłem, bo ulice pozamykane. Wszędzie tłumy kolbuszowskich urzędników. Ze starostwa byli chyba wszyscy ( Kardyś chyba sprawdzał na liście obecności).

Co się dzieje? Jakaś większa kumulacja na loterii? Podobno (jak szeptano z tyłu) starosta zaczął kampanię wyborczą do sejmu.To by się chyba (z grubsza) zgadzało, bo posła Chmielowca do głosu nie dopuścili.

Starosta Kardyś nie mógł ukryć wzruszenia, że udało mu się takie tłumy w sobotę z urzędu ściągnąć. Radny Rybicki kiwał z uznaniem głową - jemu się to nigdy nie udało a był I sekretarzem PZPR w gminie).

Tylko proboszcz Szumierz miał jakąś kwaśną minę. Być może miał już w głowie Palmową niedzielę, po której zawsze przychodzi krwawy piątek.


Osoba pełniąca obowiązki Karola Ozgi

Pod wpisem na Maglu (kliknij tutaj) o tajemniczych wynikach głosowania nad wynagrodzeniem wójta Raniżowa, radny Ozga napisał był komentarz.




 Minęło 11 dni, w tym czasie pan Ozga machnął dwa wpisy i ani słowa o tym, dlaczego wstrzymał się podczas głosowania nad obniżeniem pensji wójtowi.
Sprawa jest błaha, ale... czy będzie można zaufać panu Ozdze w większych sprawach?