wtorek, 31 lipca 2012

Amok

Urząd powiatowy w Kolbuszowej jest bidny.Do tego stopnia ,że nie ma pieniędzy na wykonanie podstawowych zadań statutowych jak na przykład,prowadzenie szkoły specjalnej.Robi  to ze niego urząd gminny.Gmina wspiera  także powiat  corocznymi dotacjami do nie mieli by pewnie za co kupić papieru toaletowego.
Radni za to szastają pieniędzmi na lewo i prawo bez zastanowienia.Podnieśli sobie diety,a ostatnio nawet pensję starosty bo tak wypada...tylko o 10%.Tylko... że jest to często równowartość miesięcznej pensji niejednego mieszkańca powiatu.
Teraz z braku lepszego zajęcia wymyślili że będą budować pomnik,albo cosik żeby można było kwiaty postawić.Za co ?Przecież nie macie pieniędzy na szkoły,remonty dróg.Czy to nie jest chore?




poniedziałek, 30 lipca 2012

Nieudolność gminnej władzy...




Jak to działa w praktyce...

Aby dokończyć remont drogi w Weryni potrzebne było 100 tys złotych.Burmistrz dostał zadanie aby je w dziurawym budżecie znaleźć.Te pieniądze są w Kupnie ponieważ tam nie można(?) zrealizować chodnika do 2015 roku.Czyli prosta sprawa.Przerzuca się niewykorzystane "środki" z jednej rubryczki do drugiej.To było by jednak zbyt proste.Burmistrz postanowił zrobić lepszy szpagat."Znalazł" pieniądze w Miejskim Domu Kultury.Dał radnym alternatywę albo chodniczek w Weryni albo remont cieknącego dachu w MDK.Radni po długiej i wyczerpującej (jak zapewniał radny Fryc) debacie przegłosowali na komisji chodniczek.Wiadomo Dragan z Opalińskim siem obrażą i jeszcze wyjdą z kruchej koalicji i co wtedy?Co wtedy?Dlaczego jednak nikt jednak nie wpadł na pomysł aby "sciągnąć" te środki z inwestycji nie do zrealizowania w Kupnie?Myślenie boli radnych?Czy znowu zagrały tutaj jakieś bliżej nieokreślone interesy?

Czy tylko burmistrz wystawił do wiatru "Frycową" koalicje i kolejny raz sprawdził jej wytrzymałość?

Tego nie zdzierżył dyrektor MDK Sitko i wygarnął;






Z Polskiego na nasze.... Burmistrz maluje,szpachluje,brukuje kostką MDK .Tysiące złotych wyrzuca  w błoto  i nie robi tego co najważniejsze-nie remontuje dachu.Budynek niszczeje i od kilkunastu lat , UM nie może znaleźć pieniędzy na remont tego co najważniejsze w tym historycznym budynku-dachu.
Podobnie było z budową  "Fregaty".Zamiast remontować to co się wali-kanalizacje wybudowano obiekt, bez którego można było się obyć jeszcze kilka lat.Zrealizowano tą inwestycje w sposób najdroższy z możliwych.Teraz będziemy spłacać pożyczki na spłatę pożyczek zaciągniętych na jego budowę co najmniej do 2022 roku.

Chyba czas zacząć poważną debatę nad tym co robi nasza "gminna władza".

Pisze niezawodny Rafał Matyja: "zdecydowana część procesów kierowania publicznymi pieniędzmi, decyzji kadrowych, efektywnych obiegów informacji znajduje się poza kontrolą, a zwykle także poza wiedzą polityków", i potem: "w grze z systemem politycy nie są bez szans. Zwykle jednak brak wiedzy i innych zasobów oraz wysokie ryzyko konfliktu zniechęca ich do podjęcia gry"; by kończyć puentą wyprowadzoną z niegdysiejszej propozycji Janusza Ekesa, by istotną metaforą państwa była rozmowa: " tematem rozmowy nie są największe transfery środków publicznych, jakie mają miejsce dzięki funduszom europejskim. Tematem rozmowy nie jest sposób dystrybucji dóbr rzadkich - materialnych i niematerialnych, nie są kryteria awansu i przyczyny trwałego bezrobocia młodych absolwentów. Tematem rozmów jest to, co da się rozegrać w debacie PO-PiS. Jej utrzymanie służy nie tylko obu partiom. jest mechanizmem gwarantującym święty spokój ludziom prawdziwej systemowej władzy: tym najsilniejszym - opisywanym często dzięki metaforze "układu", i tym niemal anonimowym, którzy dzięki swej liczbie określają kryteria życia społecznego w kraju w stopniu nie mniejszym niż ci pierwsi. Ich ta rozmowa nie dotyczy, są zawsze poza podejrzeniem i w cieniu. [...] Choć nie jest to wyraz ich gustów - ludzie systemu cieszą się z tabloidyzacji mediów, z zamierania poważnej dyskusji, z dziennikarstwa śledczego, które wyraża się opublikowaniem wysokości dochodów członków gabinetów politycznych. Ci ludzie nie lubią rozmowy. Uważają, że poważne sprawy powinno otaczać pełne powagi milczenie. A sposób w jaki kierują krajem - to sprawa nad wyraz poważna."

/podpatrzone u Tadeusza Kensy/


niedziela, 29 lipca 2012

Michał Karkut szokuje.....

Nasz ulubiony ulubieniec (nr 2 ) Michał Karkut z braku czegoś lepszego do roboty postanowił zaszokować.
Oto jego wpis  i komentarz  zaprzyjaźnionej z Maglem  Pani k.a.










Autor bloga nie doczytał projektów ustaw (bo nie jeden), ale „temat” wydał mu się na dzień dzisiejszy „ciekawym i kontrowersyjnym” ….  Ciekawe.
Jako, że nie tylko Pan może mieć problem z czasem, (czy doczytywaniem), przedstawicielki i przedstawiciele środowisk, którym zależy na wprowadzeniu ustawy o związkach partnerskich nagrali niespełna 3 minutowy spot (aby cennego czasu polityków i polityczek nie marnować): http://www.youtube.com/watch?v=32kwktPKxVE&feature=youtu.be.
Polecam! Może ukróci to nieco „przykrywanie sprawy” ważnej nie tylko dla osób homo – ale i dla heteroseksualnych zastępczymi tematami „adopcji” czy „rozumienia małżeństw wg KC”. Oraz szafowanie sloganem „tradycyjnej świętości rodziny”.
A cóż znaczy „nachalnie eksponować swoją sexualność” ? Ma Pan żonę / partnerkę? A zdarzyło się ją Panu publicznie przytulić, pocałować?
Może będzie „normalniej”, jeśli nasi przedstawiciele i przedstawicielki (czy to w sejmie, gminie, czy choćby w social media) w końcu zaczną CHCIEĆ wiedzieć, o czym mówią czy piszą ;)

P.S. A gdyby się komuś / ktosi nie chciało Konstytucji RP googlować:

Art. 32.

  1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
  2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.











Berlin to Kolbuszowa, Poland

Ciekawa relacja z pobytu w Kolbuszowej...

After the show we went to Karoline's house (one of the promoters). Her family was so nice, and gave us so much food, a warm fire and hospitality ... We might have offended Karoline's father by not partaking in drinking with him. It might have been a custom. Sorry if we did. Honestly though, this family, these people are so generous. They let 9 foreign, people into their house, fed them, let them bathe, gave them warm places to sleep and still asked them to return someday. They had trust in us, this is the kind of compassion that is needed around the world, and in us. We are eternally grateful.
całośc

Po koncercie poszliśmy do domu Karoliny  (jednej  z organizatorek). Jej rodzina była bardzo miła,nakarmiła nas, w atmosferze ciepła i  gościnność. .... Mogliśmy obrazić ojca Karoliny, nie  w pijąc z nim. Mógł to być taki zwyczaj. Przepraszamy, jeśli zrobiliśmy to. Szczerze mówiąc jednak, ta rodzina, ci ludzie są bardzo hojni. Przyjęli 9 obcych, ludzi w ich domu, nakarmili, wykąpali, dał im ciepłe miejsce do spania i jeszcze poprosili, aby powrócić w przyszłości. Mieli zaufanie do nas, jest to rodzaj empatii ,  potrzebnej na całym świecie i w nas samych. Jesteśmy dozgonnie wdzięczni.

Udokumentuj swoją jakość życia ,którą masz teraz....

Udokumentuj swoją jakość życia ,którą masz teraz. Nagraj na video oraz zrób zdjęcia swojego otoczenia. Stan faktyczny: zwierzęta, ptaki, stan rzek, zasięg telefonów, poziom hałasu. migotanie w oknach. Dla udokumentowania poziomu hałasu nagraj kilka filmów, np. z pracującym silnikiem samochodu z różnych odległości. Jeśli samochód ma aktualny przegląd, będzie dowodem w sprawie, gdyż poziom hałasu pracującego silnika jest dokładnie określony w przepisach.
Nagraj na video filmy z naturalnymi dźwiękami w Twoim obszarze w różnych porach dnia i pory roku. Udokumentuj śpiew ptaków, rechotanie żab, pianie koguta, wszystko!
Udokumentuj poziom odbioru telewizji naziemnej, poziom sygnału telefonu. Sprawdź stan wszystkich lokalnych strumieni i potoków. Jeśli masz studnię nagraj na video jakość i ilość swojej wody studziennej. Udokumentuj przelatujące ptaki i dzikie zwierząta, które pojawiają się w Twojej okolicy
A co najważniejsze, upewnij się, deweloperzy wiatrowi (wraz z tymi, którzy dzierżawią im ziemię) wiedzą, że ty i inni w społeczności to robicie. Ta dokumentacja ta jest tak potężna "zapobiegawcza" broń, że uchroni ona nas od tej farmy. Widmo odszkodowań za pogorszoną jakość życia może odebrać im chęć do dalszego działania! Dokumentować na zdjęciach i filmach !


sobota, 28 lipca 2012

Szkodniki niszczące Podkarpacie...

 Dokąd zmierza Podkarpacie pod rządami tych szkodników? Premier Tusk zwany "Donaldiniem” może i dobrze gra w piłkę, ale poza tym powinien jeszcze zająć się swoją pracą. A z tym jest już nieco gorzej – grzmiał Stanisław Ożóg.
....


Podczas konferencji działacze PiS wyrazili zaniepokojenie rosnącym zadłużeniem państwa. Zaapelowali, aby w tej sytuacji mieszkańcy Podkarpacia poparli ich kandydatów w nadchodzących wyborach samorządowych. Ich zdaniem tylko w ten sposób uda się uniknąć dalszej degradacji województwa podkarpackiego


całość


Czyli wg posła Ożoga a następnych wyborach mamy poprzeć kandydatów PiS którzy dla odmiany...rujnują gminne finanse?

piątek, 27 lipca 2012

Marian Krzaklewski niech żyje!

Fundacja "Serce bez granic"  zorganizowała wystawę w parlamencie europejskim w Brukseli o kardynale
Kozłowieckim.Pojawili się  miejscowi oficjele z prof Buzkiem na czele, oraz....






Jak pamiętamy, po przegranych wyborach na Podkarpaciu ,Platforma Obywatelska obiecała Marianowi Krzaklewskiemu odpowiednie stanowisko w strukturach UE.Czyli jednak dotrzymują przedwyborczych obietnic.I jak tu się nie cieszyć?


czwartek, 26 lipca 2012

Oni mogą to zrobić....

Chociaż nie ma jeszcze ogólnego przepisu określającego minimalną odległość turbiny wiatrowej od zabudowań, Rada Gminy może odległość taką określić, uchwalając miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i do takiego rozwiązania należy radnych przekonać.2 km to niezbędne minimum, i oto warto i należy walczyć.
Takie rozwiązanie popierają posłowie PiS,skąd więc krążące w geodezji plotki że radni już uchwalili tylko 800 metrów?Gdzie i kiedy odbyły się konsultacje?To skończy się wizytą smutnych panów z ABW.




Rada Miejska w Kolbuszowej 
        Marek Opaliński - Przewodniczący Rady Miejskiej
        Józef Fryc - V-ce Przewodniczący Rady Miejskiej
        Krzysztof Aleksander Wilk - V-ce Przewodniczący Rady Miejskiej
Radni Rady Miejskiej
  1. Stanisław Długosz
  2. Julian Dragan
  3. Tadeusz Guzek
  4. Kazimierz Guzior
  5. Józef Jakubczyk
  6. Michał Karkut
  7. Krzysztof Kluza
  8. Stanisław Mazur
  9. Paweł Michno
  10. Dorian Pik
  11. Zbigniew Pytlak
  12. Stanisław Rumak
  13. Józef Rybicki
  14. Jan Sitko
  15. Andrzej Skowroński
  16. Jan Stobierski
  17. Bronisław Wiktor
  18. Emil Wilk


Należy ich łapać za rękaw i pytać  przy każdej okazji.


Dlaczego w planie zagospodarowani gminy nie ma  2km jako minimalnej odległości od turbiny wiatrowej?

środa, 25 lipca 2012

Stanisław M.





Lubimy sobie w maglu czytać stare wiadomości ....




Według naszych informacji jedną z firm, która złożyła ofertę, jest Śląska Grupa Inwestycyjna. Jak ustaliliśmy, zarejestrowana jest w Katowicach, ale jako adres korespondencyjny podaje Szczecin. Z informacji z Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że właścicielem ŚGI jest Stanisław M.

O firmie zrobiło się głośno dwa lata temu, gdy od pogrążonej w długach Jedynki Wrocławskiej kupiła budynek i ziemię we Wrocławiu. Sąd wkrótce ogłosił upadłość Jedynki, ale jego zdaniem sprzedaż nieruchomości była wyprowadzeniem majątku z firmy. Przedstawiciele Jedynki zapewniali, że transakcja zostanie unieważniona.

Stanisław M. na przełomie lat 80. i 90. mieszkał w Hamburgu i był tam kolegą Zbigniewa Nawrota, uważanego za czołową postać w aferze schnapsgate. Na początku lat 90. M. podejrzewany był w Polsce m.in. o przemyt papierosów i alkoholu. Policja była jednak bezradna, bo nie stawiał się na przesłuchania, zasłaniając się dokumentacją psychiatryczną, według której miał psychozę maniakalno-depresyjną.

Dziesięć lat temu o swoich interesach ze Stanisławem M. opowiadał "Gazecie" Andrzej Kolikowski, ps. "Pershing", nieżyjący już boss gangu pruszkowskiego. Stwierdził wówczas m.in., że żyje z kojarzenia odpowiednich ludzi. Do takich zaliczył Stanisława M.

We wrześniu 1995 r. Stanisław M. został aresztowany na wniosek bydgoskiego prokuratora pod zarzutem dwukrotnego przekroczenia polskiej granicy ze sfałszowanym paszportem niemieckim. Na wolność wyszedł dzięki osobistemu poręczeniu posła Tadeusza Kowalczyka, wiceprzewodniczącego sejmowej komisji spraw wewnętrznych i członka Politycznego Komitetu Doradczego przy MSW.


całość

Nie  za bardzo wiemy o co tu chodzi ,ale może przewodniczący Komisji Rewizyjnej  pan Michał Karkut  oświeci nas na swoim blogu?

Warto ćwiczyć .....

Burmistrz Zuba doznał jakiejś dziwnej wybiórczej amnezji.Chłop nie pamięta nic co w jakikolwiek sposób związane jest z wiatrakami.Nawet nie pamięta co się stało z lasem koło wiatraków ,ale to już inna historia  (o której panie Janie nie zapominamy).Burmistrz obiecał że rozwieje wszelkie wątpliwości na temat farm wiatrowych na majowej sesji RM i.... oczywiście zapomniał.Zaczęliśmy sami drążyć temat i im dalej w las tym więcej... niejasności.Jak powiedziała by posłanka Zalewska to typowy scenariusz wciskania na siłę turbin wiatrowych.Powiedziała coś jeszcze ciekawszego.Otóż po takiej wytypowanej  gminie ktoś z miejscowych zawsze"oprowadza" inwestora,wskazując kontakty,wpływowych ludzi, itp, itd. Kto to jest w Kolbuszowej?Zapewne ktoś kto może na tym najwięcej zyskać.Być może któryś z dzierżawców ,albo miejscowych przedsiębiorców którzy będą taki obiekt budować,ochraniać.
Mój Mistrz,Tadeusz Kensy zalecił w takich wypadkach: "ćwiczenia" dociekliwości, szukania hipotez, alternatywnych wersji. Czasem zadane pytanie - choć to tylko słowa - jest więcej warte, niż powtarzanie w kółko tych samych, powszechnie znanych już od dawna, czasem niezbyt przekonujących - odpowiedzi".
Czego i państwu życzy
Kolbuszowski Magiel

Budowa kolejnej farmy wiatrowej została zablokowana. Tym razem w gminie Jawor na Dolnym Śląsku. O uniemożliwnie realizacji inwestycji dającej korzyści gminie i rolnikom dzielnie wałczyła nawet posłanka PiS.
Pod koniec grudnia ubiegłego roku na budowę farmy wiatrowej w Wądrożu Wielkim koło Jawora zgodził się lokalny samorząd - uchwalił w tym celu nowy plan zagospodarowania przestrzennego. Radni zmienili jednak zadanie i dziś tj. 8 kwietnia przegłosowali uchwałę, którą unieważnili swoją wcześniejszą decyzję.
Głosowanie odbyło się podczas nadzwyczajnego posiedzenia rady gminy. Decyzja samorządu spotkała się z aplauzem zebranej publiczności. Przeciwnicy wiatraków odetchnęli z ulgą. Będzie w gminie dalej tak jak było, a każdy kto miał okazję przejechać przez gminę wie jak.

Budowę farmy wiatrowej w rejonie Wądroża Wielkiego planowała niemiecka firma. Siłownie, a miało ich być 20, miały stanąć na prywatnych polach. Inwestor podpisał już z rolnikami umowę w tej sprawie. Kilku z nich przyszło na posiedzenie samorządu, ale nie chcieli rozmawiać na ten temat.

Na przebieg piątkowego głosowania miała duży wpływ posłanka z pobliskiego Jawora - Elżbieta Witek, która jest przeciwniczką wiatraków. Podczas swojego wystąpienia mówiła o negatywnych stronach inwestycji, zagroziła również lokalnym władzom kontrolą ABW i NIK-u. 




wtorek, 24 lipca 2012

Nie ma się czego bać.....

W Kolbuszowej rządzi burmistrz Zuba oraz starosta Kardyś obaj z PiS.Popierają oni budowę farm wiatrowych do tego stopnia, że właściwie od ręki i bez raportu o oddziaływania na środowisko wydali już pozwolenie na budowę jednej farmy gdzie ma stanąć 5-7  zdezelowanych wiatraków.Przynależność do PiS tych panów jest bardzo ważna. Posłowie tej partii ,nie wyłączając naszego posła Zbigniewa Chmielowca starają się o jak najszybszą regulacje przepisów dotyczących budowy farm wiatrowych.Zanim jednak to nastąpi ,pomagają wszystkim którzy walczą z patologiami podczas procesów decyzyjnych dotyczących farm wiatrowych.Mamy więc potężnych sprzymierzeńców. Należy to wykorzystać.

Panie burmistrzu Zuba! Zapewnienie "udział społeczeństwa" to nie  tylko zamieszczenie decyzji na Bip oraz wywieszenie na tablicy urzędu.


Poseł się pyta a wszystko wiedzący burmistrz i starosta podpisują zgodę na  budowę w ciemno.

Warto poświęcić godzinę czasu i oglądnąć  poniższe wideo.



Prezes się wkurzy....

Nazwiska panów Marców  właścicieli Aquilo , która zapragnęła uszczęśliwić nas 36  turbinami wiatrowymi,przewijają się w różnych firmach,te same adresy, numery telefonów.Ich mnogość zastanawia.Przyjrzyjmy się jednej z nich.



Ponieważ mamy dobra pamięć, dzięki spożywanej codziennie marchewce,popijanej jogurtem ,wygrzebaliśmy stary numer Rzeczpospolitej...


To był jeden z najgłośniejszych skandali towarzyszących decyzjom likwidowanej Komisji Majątkowej.
...
W 2008 r. poznańskie zgromadzenie elżbietanek dostało grunt w warszawskiej dzielnicy Białołęka w ramach rekompensat za ziemie utracone w PRL. Wskazał go ich ówczesny pełnomocnik Marek P., były funkcjonariusz SB (reprezentujący przed Komisją wiele kościelnych instytucji). On też znalazł nabywcę, któremu w imieniu elżbietanek ziemię od razu sprzedał.
...
Prokuratorzy, którzy zajęli się sprawą, zamówili niezależną wycenę w Zachodniopomorskim Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Majątkowych. Jak dowiedziała się „Rz", jego ekspertyza potwierdza, że wartość gruntu drastycznie zaniżono.
....

Nie mamy wątpliwości, że ziemię siostry dostały bardzo tanio – mówi „Rz" burmistrz Białołęki Jacek Kaznowski. – I jak dziś już wiemy, okoliczności pozyskania gruntu i handlu nim są prawnie wątpliwe, a nawet przestępcze.
....
Marek P. sprzedał ziemię w Białołęce za wartość wskazaną w operacie, czyli ponad 30 mln zł, Stanisławowi Marcowi, przedsiębiorcy z Pomorza. Marzec złożył poświadczenie, że jest rolnikiem z Jabłonny (warunek zakupu gruntu rolnego), co było nieprawdą.

Marzec nie zapłacił zakonnicom pełnej sumy, tylko zaliczkę – 5,5 mln zł. Dlaczego?

– Pełnomocnik zakonu sprzedał nam grunt z wadą prawną, bo bez zgody Watykanu. To my jesteśmy stroną poszkodowaną w sprawie – twierdzi Radosław Marzec, syn biznesmena. Od września spółka, której jest prezesem – Śląska Grupa Inwestycyjna z Katowic – jest właścicielem gruntu w Białołęce, bo Stanisław Marzec sprzedał go swoim dwóm synom (za 80 mln zł).
...
Mimo że sprawa nie jest sfinalizowana, spółka złożyła kilka miesięcy temu w dzielnicy wniosek o podział ziemi na kilkadziesiąt działek. Chce budować tu osiedle. Czy opinia biegłych rzeczoznawców z Zachodniopomorskiego może przeszkodzić w tych planach?

– Nie. Ta sprawa nas nie dotyczy. My nabyliśmy ten grunt od ojca, a on – w dobrej wierze, po cenie, jaką mu zaproponowano – kwituje prezes Marzec.


całość

 Oraz znaleźliśmy coś takiego....

Zakon szybko sprzedał ziemię. Za 30,7 mln zł kupił ją Stanisław M., biznesmen z Pomorza, który w przeszłości miał kontakty z "Nikosiem" i "Pershingiem". 

Dług względem zakonnic

Stanisław M. kupił grunt po okazyjnej cenie, ale zapłacił siostrom zaledwie 5,5 mln zł. Wciąż opóźniał wypłatę pozostałych 25 mln zł. Zakon, nie mogąc doprosić się pieniędzy, rok temu poszedł do komornika. Mimo długu Stanisław M. sprzedał grunt synom - Radosławowi i Przemysławowi za 80 mln zł. 

Dług wobec sióstr nie został zapłacony do dziś. - M. wciąż jest winien zakonowi 25 mln zł. Sprawa jest w sądzie - przyznaje mec. Krzysztof Mazur, który reprezentuje elżbietanki.

Radosław M. sprawy długu komentować nie chce. Mimo tych zaległości chce podzielić grunt. We wrześniu ub.r. bracia złożyli do ratusza wniosek o podział tej ziemi na 24 działki: od blisko 3 tys. m kw. do ok. 4,5 ha. 

Jak wyliczył nam jeden z warszawskich agentów nieruchomości, ziemia w Białołęce może być dziś warta co najmniej 90 mln zł. - Właściciele dobrze kombinują. Dzieląc ziemię na działeczki, mogą łatwo ją sprzedać. A budując małe osiedla, zarobią grubą sumę - komentuje wysoki rangą urzędnik ratusza. 



całość


Teraz te tandetne broszurki,  wychwalające zalety turbin wiatrowych ,rozsyłane do mieszkańców gminy,anonimowe "sponsorowane" artykuły w Korso, nabierają jakby innego wymiaru.
Normalna rzetelna firma wchodząca na nowy rynek, dba o swój pozytywny wizerunek,przedstawia swoje osiągnięcia,kontakty,zrealizowane projekty.Jej przedstawiciele są w wszystkich możliwych miejscach ważnych dla lokalnej społeczności.W Kolbuszowej wszystko robione jest na opak,anonimowo,byle jak.
To niczego dobrego nie wróży.
Może więc burmistrz Zuba Jana ,  zrobito co do niego należy-sprawdzi wiarygodność (także finansową) firmy Aquilo.
A może tak radni miejscy w porywie obywatelskiego obowiązku  uchwalili by poprawkę do planu zagospodarowania przestrzennego ,ustalającą  minimalną odległość turbiny wiatrowej od zabudowań mieszkalnych na 2 km?To zgodne z normami w krajach "zachodnich",europejskie,nowoczesne i ekologiczne,a nawet trendy.Radny Wilk w 6 minut przepchnął nazwę mostu na Nilu..Opaliński potrafił wyrwać dyrektorowi Sitce 200 tys. . Taka poprawka , to dla nich betka.W czym problem?
A jakie zdanie na ten temat mają inni radni ; Opaliński,Michno,Karkut, Pik?Mają swoje blogi ,bezpośredni kontakt z setkami miejscowych internautów i... nic,cisza.Po co więc te pamiętniki online?





poniedziałek, 23 lipca 2012

Mafia już tu jest?



Farmy wiatrowe – awangarda europejskiej polityki czystej energii powinny być poza wszelkim podejrzeniem. Ale do podziału jest aż 6 miliardów euro – nie licząc łapówek. Firmy wiatrakowe balansując na granicy prawa, walczą o zezwolenia budowlane w gminach. Ekologiczny przemysł przyciąga coraz większą liczbę ekooszustów wszelkiej maści w tym także Mafię. Inwestycjami wiatrowymi interesuje się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Mafia już tu jest
Zachodnie organizacje i media coraz częściej alarmują, że wiatrowa żyła złota przyciąga mafię, która traktuje ją jako źródło wysokich zysków i pralnię pieniędzy. Inwestycjami wiatrowymi interesuje się ostatnio ABW, do której zadań należy zapewnienie energetycznego bezpieczeństwa państwa.

Mafia nie tylko zarabia na dotacjach, ale także traktuje inwestycje jako pralnie pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami.

Podejrzany gminny sponsoring
Chociaż zabraniają tego przepisy, to gminy zgadzają się na finansowanie planów zagospodarowania przez firmy zabiegające o miejsca pod wiatraki.

W sierpniu ujawniono, że w Dusznikach inwestor zapłacił 148 tys. zł za plan zagospodarowania uwzględniający budowę farmy 64 wiatraków.

Lokalnej organizacji społecznej wspieranej przez pełnomocnik rządu ds. korupcji oraz prokuraturę udało się zablokować plany budowy największej w Wielkopolsce farmy elektrowni wiatrowych, która miała powstać z naruszeniem prawa.

W efekcie tego cofnięto decyzje środowiskowe i unieważniono zezwolenia budowlane. Zarazem kontrola regionalnej izby obrachunkowej wykazała, że władze gminy złamały prawo zgadzając się na sponsorowanie planu zagospodarowania.

Takie praktyki stosowane są również w innych polskich gminach. Inwestorzy zdobywają przychylność władz także np. wysokimi darowiznami oraz sponsorowaniem lokalnych imprez. Pomysłowość inwestorów jest wręcz nieskończona.


Radny Karkut trzeźwieje pierwszy?

Przewodniczący  Komisji Rewizyjnej, radny  Michał Karkut na swoim blogu siem oburzył;



Jak już pisaliśmy wcześniej, ani burmistrz Zuba,ani radni ( w tym pan Karkut) nie sprawdzili wiarygodności firmy która zamierza zainwestować "gruba forsę" w naszej gminie.Nikogo to nie obchodzi,przyszli niech sobie  robią co tam  sobie chcą.Czy  jest to aby w naszym interesie?Dlaczego UM nie prowadzi negocjacji z "inwestorem" w swoim i imieniu  dzierżawców aby uzyskać jak najlepsze warunku umów?Tak trudno wpaść na ten pomysł?Jednak aby to zrobić, burmistrz Zuba musiałby sprawdzić właśnie wiarygodność tego, o czym mówią przedstawiciele Aquilo.
Wtedy okazało by się że....uuuuuu  te same nazwiska,te same adresy przewijają się w wielu firmach,spółkach o których nic albo niewiele wiadomo.















Jutro ciąg dalszy.....



niedziela, 22 lipca 2012

Siedzioł dziadek na tatarce....





Wywiad kapeli KOCIRBA dla II Programu Polskiego Radia
>> tutaj<<

Siedzioł dziadek na tatarce

>> tutaj<<


P.s. Wiemy  że jesteśmy  poszukiwani (także) przez panów Mazura,oraz Radwańskiego (z kosą) ,za nielegalne rozpowszechnianie ich odrobku twórczego.To główny powód dlaczego wolimy pozostać anonimowi.

I LOVE Kolbuszowa, Poland!!!

Na blogu Katy Carr....

Katy Carr – Lili Marlene live in Kolbuszowa Library – I LOVE Kolbuszowa, Poland!!!


Dzienkuje to all who came to my concert at the


całość


sobota, 21 lipca 2012

Maglowy komunikat.

W ostatniej chwili zmieniłem swoje plany urlopowe, i już dziś wyjeżdżam na wakacje. :)
Huuurrrrra!!!
Wracam jednak już 31 lipca.
Przez ten czas, będą się ukazywały codziennie  wpisy z obszernej szuflady.Gospodarzem będzie tu osoba starsza i trochę nerwowa ,więc radzę  uważać z komentarzami.Zna podstawowy angielski więc słowa doopa, tea who you  nie przejdzie.Prosimy też o ograniczenie korespondencji tylko do najpilniejszych spraw -gość bywa agresywny.




Przyjemnej lektury, sam wyjeżdżam na wyspy Bora Bora ,czego wszystkim i każdemu z osobna to czytającym   życzy
Kolbuszowski Magiel.

P.s. Wbrew plotkom nie zabieram ze sobą redaktor naczelnej Korso Kolbuszowej,Kolbuszowskie(?) (nie wiem jak to się pisze) pani Marleny Bogdan. Jednak  (tu podpowiadam) po wygraniu konkursu na bloga roku powiatu kolbuszowskiego, uczynię to z wielką przyjemnością.



Wystarczyła by nawet minuta ciszy....


Pan radny Paweł Michno dowalił nam w komentarzach całkiem wakacyjnie;

Wystarczy trochę się rozglądnąć...wiedza...nie tylko domysły, gdzieś zasłyszane. 

Bijemy się w piersi, i musimy przyznać że nasza wiedza na temat Kolbuszowej,jej mieszkańców ,tutejszych obyczajów jest raczej skromna.Skorzystaliśmy  więc z rady pana Pawła i zaczęliśmy się rozglądać (w poszukiwaniu wiedzy).
Nie trzeba było długo szukać i dotarliśmy do takiego oto nagrania z sesji rady miejskiej (utajnionego przez burmistrza i radę miejską)   >> kliknij tutaj<<

Słuchaliśmy tego 3 razy i...za jasną cholerę nie wiemy, dlaczego władze miasteczka, w żaden sposób nie uczciły 70 rocznicy wywiezienia i wymordowania  50% jej mieszkańców.No .. . nie wiemy.Przewertowaliśmy Korso,Przegląd Kolbuszowski,Ziemie kolbuszowską,Super Nowości,Nowiny -też nie wiedzą.Zasięgnijmy więc języka u samego źródła wiedzy wszelakiej o Kolbuszowej.
Panie Pawle! Dlaczego władze miasta zapomniały o tej rocznicy?
Zanim pan Paweł nam odpowie , zdani jesteśmy tylko na domysły,ale o tym za tydzień.
Prosimy jednak nas nie atakować że się domyślamy,a nawet wymyślamy ,skoro samemu (mając zapewne wiedzę) nie puszcza się pary z buzi.

P.s. Tak wyglądał kirkut niedługo po wojnie...dosyć dokładnie rozkopany przez okoliczna ludność.






piątek, 20 lipca 2012

Kolbuszowskie taśmy prawdy.

Zakrztusiliśmy się poranna kawą , przy czytaniu dzisiejszych Super Nowości;

Jeden z mieszkańców publicznie zarzucił Elżbiecie Lis, kierowniczce Referatu Gospodarki i Budownictwa w kolbuszowskim magistracie wykorzystywanie swojego stanowiska do załatwiania spraw prywatnych. Mężczyzna sprecyzował, że chodzi o spór o drogę. – Za te wszystkie kalumnie, które powtarzają się od lat, oddam sprawę do sądu, bo to już  zakrawa ponad granice przyzwoitości  – zapowiedziała Elżbieta Lis.
Aby oskarżyć urzędniczkę mieszkaniec Kolbuszowej Górnej specjalnie pofatygował się na ostatnią sesję Rady Miejskiej. Na wstępie ogłosił, że chodzi o sąsiedzki spór o drogę.



Zakrawa ponad granice przyzwoitości ...czytaliśmy to 3 razy i nie możemy odgadnąć o co pani Lis chodzi.Jeśli jednak ,jest tak samo dokładna w pracy, jak w wyrażaniu swoich ważkich przemyśleń ,to zapowiada się ciekawy proces sądowy.Mamy nadzieje że jeszcze więcej szczegółów tej bulwersującej sprawy, ukaże się na naszym ulubionym portalu informacyjnym Kolbuszowa24.Wygląda bowiem na to że Urząd Miasta,próbuje tuszować skandal, nie umieszczając nagrania z sesji na stronie internetowej Rady Miejskiej.










Burmistrz (wesołego) miasteczka

Jeden z naszych czytelników się zbulwersował;


 irytuje mnie następująca sprawa - otóż niedawno hucznie otwarto miasteczko ruchu drogowego niedaleko Poczty Polskiej w Kolbuszowej. To przedsięwzcięcie kosztowało niemalże 0,5 mln złotych, a jak to wygląda? Pustki. Bo klucze do placu ma tylko szkoła nr 2. A jak wiadomo - są wakacje.
Na stronie kolbuszowa24 napisano dzisiaj: "W tegorocznym rankingu samorządów, opublikowanym przez dziennik „Rzeczpospolita” Kolbuszowa zajęła 32 miejsce w kraju, osiągając tym samym najlepszy wynik wśród gmin miejskich i wiejsko-miejskich na Podkarpaciu.


A 7 miejsce jako gmina innowacyjna.Czy to tak trudno wpaść na genialnie innowacyjny pomysł, aby miasteczko ruchu drogowego było otwarte i pod czujną opieką wolontariuszy?Wykłada się duże pieniądze na piknik ze Spinaczem ,angażuje policję ,służby miejskie a nie potrafi się zadbać oto co  codziennie robią dzieciaki.





P.s. Nie sposób jednak, nie pochwalić Przewodniczącego Rady Miejskiej pana Opalińskiego, za nowy garnitur.Nareszcie dobrany na miarę-nasze jakże szczere gratulacje!!!Wiedzieliśmy że pieniądze z podwyżki diet radnych zostaną należycie zainwestowane.



czwartek, 19 lipca 2012

Spinaczem w oko...

 Dostaliśmy kilkadziesiąt zapytań,pretensji,pogróżek.... dlaczego nie piszemy ani słowa o największym wydarzeniu kulturalnym sezonu-festiwalu "Spinacz"

Odpowiedź jest prosta.Nie dostaliśmy od organizatorów zaproszenia oraz akredytacji.Przewodniczący Komisji Oświaty (i czegoś tam),a zarazem szef tej imprezy - Dorian Pik, zadecydował że Media obywatelskie nie zasługują na to aby dostać bardzo fajną plakietkę  "Media".Zrobiło siem nam po prostu z tego powodu bardzo przykro,wypłakaliśmy wiele łez,a nawet zagryzaliśmy palce z zazdrości,  widząc kolegę (po fachu) Radwańskiego  który na znaczek "Media" kupował orenżadem bez kolejki.
Te emocje ,opuściły nas bardzo  szybko ,gdy zobaczyliśmy innego szczęśliwego posiadacza plakietki szarpanego przez Policjantów i ochroniarzy.Wszystko  przez to ,że był dokładnie wyprasowany, tak jakby dopiero wyszedł z jakiegoś Kolbuszowskiego Magla,co wzbudziło podejrzenia i agresję służb porządkowych .Następnym razem, radzimy przyjść chociaż troszeczkę wymiętym.Na wszelki wypadek ulotniliśmy się po angielsku (bez pożegnania).
Tyle w tym temacie.

P.s.Mamy nadzieję że w przyszłym roku, dostaniemy od organizatorów  dwie plakietki "Media" które znacznie ułatwiają zakupy w Kolbuszowskich sklepach.

Kocirba w radiu....

Jak przeczytaliśmy  na naszym ulubionym portalu informacyjnym Kolbuszowa24 ....

Już dziś (19 bm.) Kocirbę, kolbuszowską kapelę folkową, usłyszymy na antenie Programu II Polskiego Radia. O godz. 12 usłyszymy sesję nagraniową wykonaną specjalnie dla Polskiego Radia oraz wywiad z muzykami.


Szkoła specjalnych potrzeb

Przewodniczący komisji Rewizyjnej ,radny Michał Karkut ,na swoim blogi złożył ciekawą deklarację.


W kwestii tej szkoły moje stanowisko jest bardzo jasne. Szkoła specjalna wymaga rozbudowy.


Pieniędzy na rozbudowę jednak nie ma, tak samo jak na sale gimnastyczną w Weryni ,czy kanalizację w Kolbuszowej,drogi ,szkoły....
Skąd weźmiecie pieniądze?
Dlaczego w Kolbuszowej ,nie ma wieloletniego planu tego co należy (i w jakiej kolejności) zrobić?
Dlaczego już dziś nie wiadomo jak będzie wyglądał budżet  2013 ? Może ktoś wtedy załapał , że zaciąganie dzisiaj kolejnych pożyczek  w przyszłym roku odbije się czkawką?


środa, 18 lipca 2012

Dyrektor Sitko cedzi...

Z zaciekawieniem wysłuchaliśmyna portalu informacyjnym Kolbuszowa24, wywiadu z dyrektorem MDK w Kolbuszowej -Wiesławem Sitko.Spragnieni jesteśmy bowiem jak wody wiadomości kulturalnych z pierwszej ręki.




 Nic  z tego nie zrozumieliśmy...dlatego przed następnym wywiadem radzimy  dyrektorowi MDK  posłuchać Kaczmarskiego.

Jeszcze jedno Tesco...

W Kolbuszowej buduje się na łeb na szyję supermarkety gdy akurat na świecie moda jest odwrotna-promuje się małe lokalne firmy.W Stanach Zjednoczonych zakupy w lokalnych sklepach skutkują zwiększeniem  o 70%  lokalnych stanowisk pracy,oraz o 67% miejscowych dochodów z wydanego przez konsumentów dolara,niż gdyby był wydany w wielkich sieciowych sklepach.
Czy ktoś odważy się policzyć ile straciliśmy w Kolbuszowej miejsc pracy,oraz pieniędzy które nie będą refinansowane w naszą lokalną gospodarkę?


źródło



wtorek, 17 lipca 2012

Jakie podatki od turbin dla gminy?

1. Podatek od nieruchomości jest wartością znaną (uchwalony przez radnych), np. 0,70 zł
Np.
25 wiatraków x 400 m2 (powierzchnia zajmowana przez jedna elektrownie wiatrową) = 10 000 m2
+ nowe drogi dojazdowe (o ile będą się kwalifikowały do opodatkowania) szer. 4m x długość 5000m = 20 000m2

Razem daje to 30 000m2 x 0,70PLN = 21 000,00PLN/rocznie

(O ile inwestor nie dogada się z rolnikami i Gminą, że drogi dojazdowe do wiatraków są drogami dojazdowymi do pól uprawnych. W takim przypadku gmina będzie miała od dróg dojazdowych podatek rolny!)
TO JEST W CHWILI OBECNEJ JEDYNY PEWNY PODATEK!!

2. Podatek od budowli (wg ustawy max. 2% od wartości budowli rocznie).

Jeszcze kilka lat temu inwestorzy rzeczywiście płacili 2% od wartości budowli (czyli od wiatraka około 200 000PLN/rocznie). W chwili obecnej inwestorzy na początku obiecują złote góry po czym po ustaleniu dokumentacji, gdy gmina przestaje być niezbędnym partnerem, a staje się poborcą podatkowym zaczynają negocjować!! Obecnie mimo korzystnego dla jednej z gmin w woj. pomorskim wyroku sądu w Szczecinie, który uznał że turbina i sprzęt elektroniczny jest częścią budowli, nikt już o tym nie mówi. Również przedstawiciel inwestora mówi już tylko o podatku od fundamentu i ewentualnie masztu. Niestety nikt nie wie jak sprawa podatku rozwinie się w przyszłości. Prawdopodobnie naszą gminę czeka również ustalenie sądowne wielkości podatków.

W wersji pesymistycznej podatki będą naprawdę nieznaczące ponieważ budowlą wg inwestora będzie tylko fundament wiatraka.

Negocjacje powinny być podjęte przed przystąpieniem gminy do zmiany Planu Zagospodarowania Przestrzennego!!!


Czy burmistrz Zuba ma jakikolwiek plan ,koncepcje jak ma wyglądać opodatkowanie inwstora,oraz rolników?Czy jest to uwidocznione w Planie Zagospodarowania Przestrzennego?Mamy nadzieję że  przewodniczący  Komisji Rewizyjnej  RM ,pan Michał Karkut nie przepuści takiej okazji .



poniedziałek, 16 lipca 2012

Publiczno-anonimowa kloaka

W ostatnich dniach  spadła na Kolbuszowski Magiel ,fala krytyki,w szczególności za zamieszczane pod wpisami anonimowe komentarze.
Prawo do wyrażania swoich opinii jest sukcesem demokracji i służyć ma kontroli obywatelskiej,jednak nie można przekraczać granic elementarnej  przyzwoitości.Dlatego podwyższamy poprzeczkę przy cenzurowaniu komentarzy + dodatkowo przez kilka dni ukazywać się one będą dopiero po akceptacji administratora.


Pomysł na ratowanie samorządowych budżetów.


W ostatnim numerze Korso Kolbuszowskie (pożyczonym od sąsiada) przeczytaliśmy...

 bycie wójtem w Raniżowie wydaje się opłacalne – wójt Daniel Fila w 2011 roku zarobił 124 610,76 zł. Patrząc na oświadczenie majątkowe wójta można jednak dojść do innego wniosku. Wójt nie ma domu ani ziemi, nie zgromadził też oszczędności. Wręcz przeciwnie, zgodnie z danymi z końca grudnia 2011 roku był na minusie... 170 tysięcy złotych. 20 tysięcy to kredyt na samochód – wójt jest właścicielem volkswagena passata z 2006 roku i współwłaścicielem golfa z tego samego rocznika. Większość zadłużenia wójta to jednak 150 tysięcy kredytu na... parking parafialny w Raniżowie. Na budowę parafialnego parkingu wójt zaciągnął kredyt większy od swoich rocznych zarobków.

Ta optymistyczna wiadomość zainspiruje (miejmy nadzieję) wszystkich miejscowych samorządowców.Zamiast więc wydzierać dyrektorowi MDK Sitce marne 100 tys, na remont drogi w Weryni  ,można było przecież obciążyć takim kredytem  ,na przykład przewodniczącego Opalińskiego-chcesz nowej drogi przed wyborami-to płać (zrób to sam wykonaj to własnoręcznie).Takie rozwiązanie wydaje nam się słuszne i tu (nie złośliwie) podpowiadamy, żeby  prezes  Kolbuszowianki-Grzegorz Romaniuk,  sam  zaciągnął  kredyt na piłkę kopaną w  6 lidze (czy jakoś tak).Przecież żebranie o 50 tys.  z dziurawego budżetu nie przystoi tak poważnemu przedsiębiorcy.
A może zainspiruje to starostę Kardysia i następny pomnik w powiecie, wystawi za własne pieniądze?Na biednego przecież by nie trafiło.

Zaciekawiło nas jednak, po co wójt Fila zaciągał kredyt na remont parkingu skoro:

"Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich Europa inwestycja w obszary wiejski" 
.Parafia Rzymsko-Katolicka pw. Wniebowzięcia NMP w Raniżowie
Operacja majaca na celu utrwardzenie placów manewrowych i miejsc postojowych na cześci działki nr 2304 miejscowosć Raniżów
Współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach działania Odnowa i rozwój wsi Programu Obszarów Wiejskich na lata 2005-2013



Aby dostać dofinansowanie potrzebny był wkład własny,więc gmina wysupłała (niezły szpagat)  pieniądze z funduszy sołeckich.

Czyli za czyje pieniądze wyremontowano ten parking?Zapłacono dwa razy za to samo?Wyremontowano drugi parking?Gdzie?

Wójta pieniądze-wójta sprawa .Można tylko pogratulować obywatelskiej postawy. Po co  jednak, odbierano sołectwom pieniądze,które służyły często do ratowania budżetów szkół, które się teraz chce likwidować bo.... nie ma pieniędzy?


niedziela, 15 lipca 2012

Buty z krokodylej skóry dla Zuby

Przewodniczący komisji rewizyjnej pan radny Michał Karkut na swoim blogu pisze.....


Czyli co? Urzędowi miejskiemu,radnym nie zależy na tym aby w centrum miasta była dobra restauracja?
Taka jadłodajnia podnosi atrakcyjność turystyczną czy wręcz przeciwnie?
Czy w planach zagospodarowania przestrzennego nie ma zaznaczone że ma być tam tylko i wyłącznie restauracja?Jeśli jest ,to kto wydał zgodę na zmianę przeznaczenia?Jeśli nie ma to kto jest odpowiedzialny za to niedopatrzenie?
Piękne pole do popisu dla przewodniczącego Komisji Rewizyjnej.
Powodzenia!

Basował od zawsze....

Na portalu Folk24.pl ukazał się  wywiad z panem Jarkiem Mazurem. Oto kilka przedsmaków .Całość można przeczytać  >>tutaj<<






Cofnijmy się jeszcze głębiej w czasie - co Cię skłoniło do basów? I w ogóle do skierowania swej uwagi na stricte tradycyjne granie?

Basowałem od zawsze. Czyli gdzieś tak od początku lat 80 tych. Kapela Pogody, Kapela Jana Marca, wcześniej Kapela Jana Cebuli. Teraz kapela Dzikowianie, w której jestem etatowym basistą. Pamiętam starych Mistrzów – Bochniaka i Duraka. Od nich się uczyłem starego grania na lasowych basach. Z tymi kapelami zjeździłem całą Polskę i kawał świata....



Kocirba to, przynajmniej w moim mniemaniu, projekt na naszej scenie muzyki ludowej wyjątkowy. Ty i dwie przepiękne, utalentowane skrzypaczki. Gdzie je znalazłeś i jak namówiłeś do współpracy?

Daję słowo, nie wybierałem według urody. I nie są to dwie dziewczyny, ale trzy. Myślę tu o Agacie Maciąg, którą chyba znasz najsłabiej. I jeszcze Andrzej, który był z nami w Kazimierzu. Kocirba gra zawsze we trójkę, ale muszę mieć na uwadze dyspozycyjność kapeli. Dziewczyny pracują. Grafiki zawsze są napięte. Stąd w Kocirbę jest zaangażowanych więcej osób niż widać na scenie. Ale tak miało być od początku. Cieszę się, że gram z tyloma ludźmi. Oni kiedyś poniosą moje idee dalej. A muzyka Przodków nie zginie.

----------------------------------------------------------

Pan Jarek Mazur to multiinstrumentalista,ciekawe czy ktoś zgadnie na jakich instrumentach grał on na scenie?


piątek, 13 lipca 2012

Wójt Fila hipokryta wyższej klasy?



W dniu 25.03.2012 roku w auli Wyższej Szkoły Gospodarki i Zarządzania w Mielcu odbyła się Akademia Polityczna Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości pt.: „Polityka Europejska ocena szans i zagrożeń”. Wzięli w niej udział dr Krzysztof Szczerski Poseł na Sejm RP, Tomasz Poręba Poseł do Parlamentu Europejskiego, Władysław Ortyl Senator RP oraz blisko 100 osób, w tym członkowie i sympatycy partii Prawo i Sprawiedliwość.


Podczas debaty wójt Daniel Fila Gminy Raniżów poruszył temat wprowadzenia opłat za drugi kierunek studiów. Ta sytuacja według niego jest pierwszym krokiem do wprowadzenia płatnych studiów w Polsce. Obecnie sytuacja oświatowa sprowadza się do inwigilowania młodych ludzi. Taka polityka nie sprzyja młodym ludziom i dlatego obserwuje się emigrację wykształconych ludzi do krajów UE. Wójt spytał polityków, jak widzą rozwiązanie z tej sytuacji, czy mają pomysł na to by zatrzymać falę emigracji, tworząc warunki do osiedlania się w Polsce? Czy mają pomysł na to by Polska stała się atrakcyjnym i przyjaznym państwem do zakładania rodzin i życia?



całość



Brawo! Młody wójt dba o interesy mieszkańców gminy Raniżów nawet w dalekim Mielcu,serce rośnie i w ogóle.

Alści dowiedzieliśmy się poczta pantoflową , że na najbliższej sesji rady gminy Raniżów, wójt Fila (przypomnijmy zatroskany marną  edukacją młodzieży)  zaproponuje likwidację szkoły podstawowej   w Posuchach oraz zmniejszenie ilości oddziałów z 6 do 3 w Staniszewskiem i Zielonce.Zapewne dzięki tym jakże dalekowzrocznym decyzjom wójta, miejscowości te staną się jeszcze bardziej atrakcyjne i przyjazne do zakładania rodzin i życia,zatrzymają falę emigracji, tworząc warunki do osiedlania się w Polsce.

Ten przeraźliwy szczęk metalu  który niesie się w nocy ,po gminie Raniżów ,to tylko miejscowi chłopi stawiają kosy na sztorc.
Będzie naprawdę ciekawie na sesji  rady gminy  27 sierpnia w Raniżowie.
Korzystając z okazji pozdrawiamy radnego Stępnia i życzymy mu duuuużo zdrowia.Radzimy też wycofać
złożenie mandatu,przyjście na sesję i zagłosowanie przeciwko udzieleniu wójtowi absolutorium.W przeciwnym razie.... jak pan spojrzy ludziom w oczy?


P.s. Co to za młodzieńcy siedzący wokół wójta Fili?  Kto zapłacił za ich pobyt na politycznej hecy PiS w Mielcu?





_______________

Zmieniono treść wpisu korygując mylną datę  podaną za portalem http://www.heja.mielec.pl/2012/03/polityka-europejska-ocena-szans-i.html
Równocześnie przepraszamy za posądzenie że Wójt Fila był na  Akademii Politycznej Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości w dniu roboczym-była to niedziela.




czwartek, 12 lipca 2012

Czystość w domu i zagrodzie

Jak żeśmy przeczytali na naszym ulubionym portalu informacyjnym Kolbuszowa24 ;

Nawet 10 lat więzienia grozi sprawcom włamania do budynku klubu sportowego, do którego doszło w niedzielę (8 bm.) w nocy na terenie gminy Majdan Królewski. Łupem złodziei padło osiem transporterów z piwem.



Jak widać na  załączonym obrazku w pomieszczeniu gospodarczym gdzie przechowuje się artykuły spożywcze jest stara zdezelowana "wersalka" (ciekawe po co?) grzyb na ścianie ,oraz niezwykle malownicze pajęczyny.
Smacznego!

Cimoszewicz w Raniżowie

Naszym zdaniem należy natychmiast przeprowadzić akcje Czyste ręce w gminie Raniżów.




Którzy z tych panów mają brudne ręce?

Polska będzie coraz bardziej przy nas; przy tej większości, która już nawet tym razem na wybory nie poszła.
Atrybutem i orężem tej większości Polaków nie jest; ani nienawiść, ani rozpacz, ani pogarda, jest nim za to – ironia. Straszna, skuteczna broń …

Tadeusz Kensy.

Dlaczego basen kosztował nas tak drogo?



Z cyklu gdzie wyciekają z budżetu pieniądze....

"Inspektor Ref. RGiGP P. Wiesław Szepieniec poinformował Komisję o przeprowadzonym przetargu na II etap budowy krytej pływalni w Kolbuszowej. Zakres robót objętych tym etapem to: zamknięcie budynku- wykonanie elewacji, dokończenie budowy kanalizacji sanitarnej i deszczowej, częściowe wykonanie ścianek działowych, montaż filtrów wodnych. Wyjaśnił, że powyższy przetarg wygrała firma Skanska S.A.

W dniu 30.05.2008 gmina podpisała umowę z wykonawcą i przekazała plac budowy. Oferta wykonawcy opiewała na kwotę 2 795 892,36 zł, natomiast kosztorys inwestorski wynosił 2 399 536,63 zł.

Przewodniczący Komisji zwrócił się z zapytaniem o pokaźną różnicę kwotową między ofertą, a kosztorysem.

P. Wiesław Szepieniec wyjaśnił, że firma bardzo wysoko ceni sobie robociznę, stąd taka różnica."


Czyli do przetargu stawała tylko jedna firma która zawyżała kosztorys jak sobie tylko chciała.

Straszliwie kosztowna ta woda.


środa, 11 lipca 2012

Kardyś czy Zuba podjął złą decyzje?A może obaj?



W 2009 roku starosta ze swoim inspektorem sanitarnym zaklepali że pan Fitał nie potrzebuje robić jakiś tam raportów oddziaływania na środowisko bo kolbuszowski ludek odporny jest na wszystko.To nas zadziwiło ponieważ w innych powiatach ( w tym czasie) takie raporty były wymagane.Czy więc starosta Kardyś złamał prawo czy "tylko" olewa swoje obowiązki?


Miejscowy poseł pan Zbigniew Chmielowiec zwrócił się do ministra gospodarki z interpelacją w sprawie turbin wiatrowych i z odpowiedzi wynika że taki raport pan Fitał powinien wykonać.
W ocenie resortu środowiska odpowiedzią na powyższą sytuację jest
przygotowanie i wydanie przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska
publikacji pod nazwą „Wytyczne w zakresie prognozowania oddziaływań na
środowisko farm wiatrowych”. Zawiera ona m.in. dane o badaniach dotyczących
wpływu elektrowni wiatrowych na zdrowie ludzi oraz na środowisko.
Przedstawia oddziaływanie energetyki wiatrowej na środowisko akustyczne.
Mówi o wpływie infradźwięków, pola elektromagnetycznego itp. Zadaniem
wytycznych jest także poprawienie jakości dokumentacji środowiskowej oraz
wskazanie, jak należy prowadzić procedurę oceny oddziaływania na środowisko
przy przedsięwzięciach z zakresu energetyki wiatrowej, na co trzeba zwrócić
szczególną uwagę i jak można badać wpływ elektrowni wiatrowych na
poszczególne komponenty środowiska oraz na osoby zamieszkujące w
sąsiedztwie.
Zgodnie z zapowiedzią ministra środowiska wspomniana publikacja zostanie
niebawem uzupełniona o wytyczne dotyczące oddziaływania elektrowni
wiatrowych na ptaki i nietoperze, gdyż są one najbardziej zagrożone działaniem farm wiatrowych. Ptaki i nietoperze mogą ulegać kolizjom z siłowniami
wiatrowymi na skutek specyficznej biologii i ekologii ww. grup organizmów,
np. ze względu na wielkość rozmiarów ciała, mało zwrotny lot, specyfikę pola i
kątów widzenia, wykorzystywanie wysokich budowli (np. wież wiatraka) jako
miejsc godów itp. Szczególnie zagrożone są nietoperze, które mogą często ginąć
w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych wskutek szoku ciśnieniowego
(barotraumy), polegającego na pękaniu pęcherzyków płucnych, dostając się w
obszar obniżonego ciśnienia podczas przelotu za obracającą się łopatą wirnika.
Farmy wiatrowe mogą powodować jednocześnie zajęcie siedlisk bytowania
poszczególnych przedstawicieli fauny, jak również opuszczenie terenów
znajdujących się w pobliżu czynnych turbin wiatrowych. Wiatraki mogą
również stanowić przeszkodę na trasie przelotów ptaków i nietoperzy, zarówno
w aspekcie lokalnym (między miejscami gniazdowania i żerowiskami), jak
również podczas sezonowych migracji jesiennych i wiosennych, gdy
poszczególne gatunki przemieszczają się pomiędzy obszarami zimowania i
terenem, na którym odbywają rozród. Wszystko to według zapowiedzi resortu
środowiska zostanie ujęte w projektowanych wytycznych, które wskażą
zalecane metody, terminy, obszary i techniki wykonania badań awifauny i
chiropterofauny oraz analizy, jakie należy wykonać, aby móc obiektywnie i
szczegółowo określić oddziaływanie planowanych farm wiatrowych na ptaki i nietoperze.




Zanim to jednak nastąpi, pan Fitał wybuduje farmę wiatrową, która będzie już niezgodna z aktualnym prawem.
Wygląda na to że starosta Kardyś wpuścił nas w kanał.Inna sprawa że burmistrz Zuba sam z własnej inicjatywy powinien zażądać od inwestora takiego raportu.Dlaczego nie?
Wiele wątpliwości mogły by wyjaśnić dokumenty, jakie burmistrz trzyma w szufladzie i za nic w świecie, nie chce ich umieścić na stronie internetowej urzędu.Co jeszcze burmistrz Zuba chce przed nami ukryć?Mógłby to sprawdzić przewodniczący Komisji Rewizyjnej ,radny Michał Karkut ale też się do tego raczej nie kwapi.
Jako ciekawostkę podajemy fakt że jeszcze kilka miesięcy temu sam przewodniczący RM pan Opaliński nie wiedział że już w 2009 roku wydano zgodę na budowę farmy wiatrowej i na swoim blogu filozofował;

Nie chcę odpowiadać dzisiaj czy budować czy nie farmy wiatrowe na terenie naszej gminy, ale chce wywołać dyskusję która pozwoli wypracować nam swoje stanowisko w tym temacie.
Tak więc przewodniczący Opaliński rozmyśla,inwestor Fitał buduje,a naczelna Korso Kolbuszowskie,Kolbuszowej(?)  (nie wiemy jak to się pisze) ,Pani Marlena Bogdan przygotowuje pytania do wywiadu z burmistrzem Zubą.Wprost nie możemy się doczekać tej jakże ważnej publikacji.








Dyrektor Indyk ogłasza konkurs.



Rozbudziło to nasze zainteresowanie twórczością poetycką i przewertowaliśmy na wszystkie strony... ogłoszenie oraz regulamin 2 razy.Niestety nie ma w nim wzmianki o nagrodach.Czyli mamy się fatygować za friko?W sumie to duży wysiłek , intelektualny,do tego trzeba się odpowiednio ubrać,ogolić,uprasować ,gumofilce wyczyścić,a nawet wstążkę mieć  zawiązano odpowiednio.Wszystko to tylko po to, aby dyrektor Indyk mogła odfajkować kolejną (jakże) udana imprezę kulturalną?Trochę nie fair.
Mamy nadzieję że gmina się jednak szarpnie, i główną nagrodą będzie wycieczka z wójtem Filą, co najmniej na Chorwację.




wtorek, 10 lipca 2012

Radnemu Kluzie pod rozwagę.


Radny nie może prowadzić działalności gospodarczej na rzecz gminy (II SA/Op 429/10)



ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym w art. 24d, w brzmieniu ustalonym od 27 października 2002 r. na mocy art. 43 pkt 10 ustawy z 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta (Dz. U. z 2002 r. Nr 113, poz. 984) stanowi, że wójt nie może powierzyć radnemu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej. Zdaniem WSA, każdy obywatel podejmując decyzję o ubieganiu się o mandat radnego gminy musi uwzględniać ograniczenia przewidziane ustawą samorządową. Jeśli podejmuje się uczestnictwa w życiu publicznym, przyjmuje na siebie zobowiązania, między innymi w postaci kierowania się dobrem wspólnoty samorządowej gminy. Tymczasem, pomiędzy interesem gminy jako wspólnoty, której interesy reprezentuje wójt (burmistrz) i rada gminy jako organy gminy a przedsiębiorcą zawierającym z wójtem umowę o roboty budowlane dotyczące mienia gminy występować może konflikt.

WSA podkreślił, iż jeżeli radni tworzący radę gminy podejmą uchwały m.in. w sprawach uchwalenia budżetu, uchwalenia programów gospodarczych, zobowiązań w zakresie podejmowania inwestycji i remontów, to zawsze istnieć będzie konflikt interesów między radnym (członkiem rady ustalającym kierunki rozwoju w tym inwestycje gminy), a tym samym radnym (przedsiębiorcą budowlanym) zabiegającym o jak największą liczbę zamówień na roboty budowlane. Skoro w myśl art. 25a ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 Nr 142, poz. 1591 z późn. zm.), radny nie może brać udziału w głosowaniu w radzie ani w komisji, jeżeli dotyczy ono jego interesu prawnego, to późniejsze korzystanie przez radnego, jako przedsiębiorcy, z uchwalonych programów gospodarczych lub inwestycji przez ich realizowanie w ramach działalności gospodarczej oczywiście wywoływać może podejrzenie o wykorzystywanie mandatu. Przedsiębiorca wygrywający przetarg na roboty wykonywane na rzecz gminy lub z wykorzystaniem mienia gminy ma do wyboru złożenie mandatu albo rezygnację z prowadzonej działalności.



całość

Opinie prawników są różne. Naszym zdaniem jest konflikt interesów jeśli radny głosuje za remontem drogi i budową kanalizacji i później tą inwestycje realizuje,nawet tylko jako podwykonawca.
Inna sprawa jak radny Kluza może sprawdzać jakość robót wykonanych przez przedsiębiorce Kluzę?

"Złoty szczupak" wójta Filli

Na sesji czerwcowej w Raniżowie;
Istotne pytanie w dyskusji zabrał także sołtys Kazimierz Mikołajczyk. Zapytał wójta jakie są pieniądze z dzierżawy tej nieruchomości, oraz na ile została wyceniona. Daniel Fila odpowiedział, że wycena jest z 2008 roku na 240 000 zł, lecz jeśli zostanie podjęta uchwała zleci wykonanie nowej wyceny. Odnosząc się do pytania o dzierżawę to był ogłoszony przetarg w którym wystartował 4 oferentów. Najwyższą cenę zaproponował Pan Kobylarz – 25 000 zł za rok. Wójt powiedział również, że jeśli cena będzie zbliżona do 300 000 zł to bardzo dobrze. Nie wyobraża sobie aby ją obniżać.

Jednak ostatecznie cena przetargowa została ustalona na 240 tys. zł. Dlaczego tak nisko?Co tak pobudziło wyobraźnie wójta?



poniedziałek, 9 lipca 2012

Przepytać skarbnik Małgorzatę Puzio.

Zadłużenie gminy Raniżów sięga już 54% dochodów.Przy tej dynamice wzrostu długu w przyszłym roku gmina przekroczy pułap 60%.Do tego brakuje już tylko 6% czyli około 1.5 miliona kredytu-dokładnie tyle ile brakuje do zbilansowania oświaty.Czyli już teraz trzeba ciąć i to bardzo głęboko.Tutaj nie wystarczą kosmetyczne grzebanie w pensjach administracji.Trzeba totalnie zreorganizować pracę urzędu gminy i podległych mu jednostek.Trzeba nie tylko dojść do stanu zatrudnienia jak za wójta Niemczyka,ale trzeba pójść kilka kroków dalej.Naszym zdaniem wójt Fila tego nie zrobi,chociażby dlatego że wygląda na to,że na tej sieci powiązań  opiera się przewaga jego ugrupowania w gminnej radzie.(Tutaj podajmy przykład zatrudnienia na stanowisku kierownika GOKiS żony przewodniczącego Komisji Finansów i Inwestycji.)
Czyli wójt nie zrobi reorganizacji urzędu i nie zmniejszy nadmiernie rozwiniętej przez siebie administracji.
To prosta droga do przekroczenia 60% pułapu zadłużenia,i wprowadzenie zarządu komisarycznego.
Dlaczego to jest niebezpieczne?Ponieważ wtedy komisarz może zacząć wydawać decyzje zgodne z logiką finansową ale niekoniecznie z interesem społeczności lokalnej.Na przykład zlikwiduje wszystkie male "nierentowne" szkoły.Czy tego mieszkańcy gminy Raniżów chcą?

Radni powinni domagać się od skarbnik Puzio pełnej dokumentacji finansowej tego co dzieje się w gminie.
Na tej podstawie ocenić wójt Fila zdolny do naprawienia finansów gminy i czy warto przedłużać jego kadencje dając mu absolutorium,czy też od razu należy rozpisać referendum za odwołaniem wójta.Wszyscy jesteśmy gotowi na duże poświęcenia przy "zaciskaniu pasa" ,ale tylko wtedy gdy istnieje atmosfera szacunku,zrozumienia i poszanowania godności tych najbiedniejszych i najsłabszych.Czy tak jest teraz w Raniżowie?


W swojej ulotce wyborczej wójt Fila napisał...




Gdzie są teraz ci ludzie?

Komisja rewizyjna.....

...kontroluje działalność burmistrza oraz gminnych jednostek organizacyjnych pod względem:

- legalności,
- gospodarności,
- rzetelności,
- celowości
- zgodności dokumentacji ze stanem faktycznym.
- rozpatruje skargi dotyczące działalności burmistrza.



Czyli taki na przykład przewodniczący Komisji Rewizyjnej musiałby rozpatrzyć skargę mieszkańców na działalność burmistrza który no nie wiem.... na przykład wydał pozwolenie na powstanie farmy wiatrowej w Weryni dla firmy FitCom.Musiałby sprawdzić legalność tej decyzji (tu podpowiadamy sprawdzenie planu zagospodarowania przestrzennego),celowości i rzetelności podczas postępowania administracyjnego w tej sprawie.

Radny Michał Karkut (Przewodniczący Komisji Rewizyjnej) pełni dyżur w każdy pierwszy wtorek miesiąca w godzinach 18.00 - 20.00 w biurze sołtysa przy Domu Kultury w Kolbuszowej Górnej.

 karkut@o2.pl