poniedziałek, 5 lutego 2018

Kto napisze historię Kolbuszowej?


Na fali renacjonalizacji  pałacu w Weryni, wypływają na wierzch coraz to nowe szumowiny z kamienicami na rynku na czele.

Szkic historyczny do tego rzucił  Andrzej Wesołowski,  niestety więcej tam dymu niż faktów.

kliknij tutaj

Azaliż...

Fakt, wschodnia pierzeja rynku została zniszczona przez Niemców, ale to skutek walk, a nie umyślnego podpalenia.Sama organizacja w tym miejscu punktu oporu była problematyczna.
Na skutek nieprzemyślanej decyzji samorzutnego dowódcy zginęło  niepotrzebnie wielu mieszkańców naszego miasteczka.

Faktem jest, że dużą część kamienic w rynku żydowscy właściciele sprzedali w 1942 roku. Stało się to jednak na skutek nałożonych przez Niemców na getto ogromnych kontrybucji. Opisał to w swoich wspomnieniach dokładnie Naftali Saleschutz. Sprzedaż miała odbywać się za ułamek   realnej wartości, a Polacy mieli występować w tych transakcjach w roli paserów.

Faktem jest, że podczas regulowania stosunków prawnych nieruchomości pożydowskich dochodziło do "przekrętów". Jednak dokładnie wiedzieli o tym nie tylko sprzedający Żydzi, ale też kupujący Polacy.

 Część nieruchomości, została przekazana nowym właścicielom  na podstawie uchwał samorządu, co może być podstawą do roszczeń z majątku miejskiego.

Co ciekawsze najokazalsza przedwojenna willa należąca do doktora Leona Andermana   jest w posiadaniu... Urzędu Miasta. Na jakiej zasadzie? Kilka lat temu miasto sprzedało zrujnowany budynek pożydowski naprzeciwko kościoła.Ile jeszcze takich nieruchomości jest we władaniu kolbuszowskiego  ratusza?

Moim zdaniem najwyższy czas , aby napisać rzetelną historię Kolbuszowej z tego okresu.
Żydowscy mieszkańcy miasteczka już dawno przedstawili  swoją wersję wydarzeń.Jak na razie to jedyne świadectwo z tamtych czasów.




11 komentarzy:

  1. Nikt nie napisze bo nikt pojęcia nie ma niestety.Jedynie Pani Dudzińska je miała.
    Nie poznaję co jest na zdjęciu, przejście na Mickiewicza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to tył budynku z Ulicy Obrońców Pokoju.

      Usuń
  2. to tył budyku od strony rynku po prawej jest warzywniak

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzisz Maglu ja na każde słowo w artykule mam dokument lub fotografie w z tamtych lat nie podpieram się bełkotem jedna pani drugiej pani jak Dudzińska
    z poważaniem Andrzej Wesołowski właściciel archiwum Wilfa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy więc z jednej strony " archiwum Wilfa" , które nie jest znane szerszej publiczności, które nie zostało zweryfikowane przez fachowców i archiwum zebrane i opublkowane przez United States Holocaust Memorial Museum. Komu wierzyć? Dlatego w tytule wpisu zadałem pytanie; ""Kto napisze historię Kolbuszowej?

      Usuń
    2. Szanowny Panie Andrzeju,
      Bardzo się cieszę i doceniam, iż Pan jako zagorzały pasjonat historii Kolbuszowej gromadzi w swoim archiwum dane, które są niemymi świadkami historii. Jednak pozwoli Pan, że dam Panu jedną sugestię. Niech każdy "fakt historyczny" podpiera Pan zawsze niepodważalnym dowodem. W ten sposób zamknie Pan usta swoim krytykom i zyska uznanie wśród historyków. Mówić, że posiada się w domu przysłowiowe "złote góry" może każdy, ale póki nikt ich nie zobaczy to nikt nie uwierzy.
      Pozdrawiam,
      Klient restauracji "Galicja"

      Usuń
    3. W praktyce jedynymi oficjalnymi publikacjami na temat tego co działo się w Kolbuszowej podczas II Wojny Światowej są książki, filmy, nagrania audio, wydane przez Żydów. Jesteśmy tam nieźle obsmarowani.Mimo iż są one w oficjalnym obiegu od ponad 30 lat, nikt z kolbuszowskich historyków do tych oskarżeń się nie ustosunkował.Pisałem o tym na blogu wielokrotnie.Dla miejscowych historyków temat ten nie istnieje.

      Usuń
  4. Magiel masz spojrzenie z dupy strony. I to nie tylko od stetryczałych myckowatych obrońców.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kimże jesteś Wesołowski,że masz czelność (bezczelność) gambe wycierać sobie Prof. Dudzińską.
    Naukawcu nawet nie z Boży łaski.

    OdpowiedzUsuń
  6. To co lokalne spolecznosci wiedza o prawdziwych zachowaniach żydowskich to jedno ale to co wlasni ich pobratymcy ktorzy przezyli wojne mowia w swiecie o Polakach to zupelnie inna bajka. Tak od dekad ucza w swiecie ze my bylismy wcale nie lepsi od niemcow.Pani Ewa Kurek historyk ktora napisala kilka dobrych ksiazek opowiadala jak spotkala sie w Izraelu z doroslymi ludzmi ktorych wlasnie uczyli pogardy dla Polakow ,w rozmowie o obozie w Oswiecimiu zapytali jej prosto "dlaczego Polacy nie sprzeciwili sie gazowaniu żydow w obozie chocby w taki sposob by zrobic wtedy przed brama obozu wielka pikiete spoleczna" Tak tak smiech nas zbiera na taki tekst ale on pokazuje jak ich uczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy że w tym Izraelu debile mieszkają i głos zabierają w sprawie?

      Usuń

Komentarz ukaże się po akceptacji przez administratora.