Wczoraj Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad kompletnie zawiodła z komunikacją. Kierowcy korzystający z drogi krajowej nr 9 od rana zostali zaskoczeni zamknięciem ronda. Wielu ludzi straciło czas, paliwo i nerwy. W takich sytuacjach rośnie również ryzyko niebezpiecznych manewrów oraz kolizji, bo część kierowców próbuje na szybko szukać objazdów.
Błędy się zdarzają. Każdemu.
Pojawia się jednak inne pytanie.
Dlaczego Starosta Kardyś i burmistrz Romaniuk nie wystąpili z krótkim komunikatem do mieszkańców? Wystarczyło napisać kilka zdań:
„Przepraszamy za utrudnienia. Monitorujemy sytuację i będziemy interweniować, aby podobne przypadki nie powtórzyły się w przyszłości.”
Naprawdę tak wiele?
Samorząd nie odpowiada za organizację ruchu na drodze krajowej, ale odpowiada za komunikację z mieszkańcami i reagowanie wtedy, gdy pojawiają się problemy dotyczące tysięcy osób.
Tymczasem znów mamy wrażenie, że obowiązuje stara zasada: mieszkańcy jakoś sobie poradzą. W końcu korki same się rozładują, nerwy same przejdą, a straconego czasu przecież nikt nie liczy...
Cool!
Azaliż....jest jednak jeszcze jeden ciekawy wątek całej sprawy.
Remont jest prawdopodobnie realizowany w ramach projektu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej. Tego typu inwestycje często objęte są kilkuletnim okresem trwałości projektu, w którym możliwości wprowadzania istotnych zmian bywają ograniczone.
I właśnie dlatego nasuwa się pytanie.
Czy działka na terenach zalewowych, którą ratusz planuje sprzedać, będzie wymagała budowy odrębnego zjazdu lub wyjazdu z tego ronda?
Jeżeli tak, to czy zostało to już przeanalizowane pod względem technicznym i formalnym? A jeśli nie – to czy potencjalny nabywca będzie miał zapewniony odpowiedni dostęp do drogi publicznej?
Bez tego, działkę trzeba będzie sprzedać dużo taniej.
To nie jest zarzut. To pytania, na które mieszkańcy mają prawo poznać odpowiedź.
.jpg)
