Na stronie powiatowej kolejna agitka informacyjna.
Pomijając już fakt, po jaką cholerę kolejna wirtualna strzelnica, skoro w powiecie są już trzy? Młodzież nie może korzystać z tych, które już istnieją? Czy naprawdę każda szkoła musi mieć własną?
Dlaczego zamiast czwartej wirtualnej strzelnicy nie zainwestowano w jedną porządną strzelnicę kulową, z której mogliby korzystać uczniowie wszystkich szkół, kluby strzeleckie, służby mundurowe, a także mieszkańcy powiatu?
Ciekawsze jest jednak coś zupełnie innego.
Mamy już (prawie) cztery wirtualne strzelnice i jedną pneumatyczną. Cool! Nowoczesność pełną gębą.
Azaliż... skoro mamy tyle strzelnic i tyle możliwości rozwijania strzeleckich talentów młodzieży, to dlaczego na zawodach strzeleckich organizowanych pod patronatem Starostwa Powiatowego pojawiło się zaledwie około 30 osób?
Czyżby kolbuszowska młodzież wcale nie była tak zainteresowana strzelectwem, jak wynikałoby z propagandowych opisów kolejnych inwestycji?
A może problem polega na tym, że samo kupienie sprzętu i otwarcie strzelnicy jeszcze nie sprawia, że nagle pojawiają się chętni do strzelania?
Bo jeśli mamy inwestować w kolejne obiekty, to może najpierw warto sprawdzić, jak intensywnie wykorzystywane są te, które już mamy?
Tu, z kronikarskiego obowiązku, przypominamy jeszcze jedną historię.
Na początku lat 80. na gminnych zawodach strzeleckich, w których rywalizowały reprezentacje miejscowych przedsiębiorstw i instytucji, drugie, zaszczytne miejsce zajęła drużyna z miejscowego komisariatu Milicji Obywatelskiej, której opiekunem był pan Józef Fryc.W składzie sami profesjonaliści.
Pierwsze miejsce zajęła natomiast reprezentacja Liceum Ogólnokształcącego.
I tu zaczyna się najlepsza część tej historii.
Drużynę LO stanowiły… młode, piękne uczennice.
Obciach był na całego. Milicjanci musieli uznać wyższość licealistek.
Podobno do dziś niektórzy wspominają tę porażkę z lekkim drżeniem ręki przy celowaniu.
A może ktoś z naszych Czytelników pamięta, kto dokładnie wchodził w skład tej zwycięskiej drużyny?
Może doktor Kozubal wyszpera?
Zawody odbywały się na strzelnicy znajdującej się na stadionie pod Łysą Górą.
I tak przy okazji pytanie do powiatu:
Czy ktoś policzył, ilu uczniów rzeczywiście korzysta obecnie z trzech wirtualnych i jednej pneumatycznej strzelnicy?
Ile godzin w tygodniu są wykorzystywane?
Bo może zanim wybudujemy piątą, warto sprawdzić, czy z tych trzech już korzysta ktoś poza osobami przecinającymi wstęgę podczas uroczystego otwarcia.

