Prawdziwy czy fałszywka?
Kolbuszowski Magiel
Media obywatelskie (pół żartem, pół serio)
- Lokalne media
- Instytucje
- Kultura
- Sport
- Stowarzyszenia
- Ogłoszenia
środa, 11 marca 2026
wtorek, 10 marca 2026
Szkoła w Zarębkach i Grek Zorba
Najlepszą – a czasem wręcz jedyną sensowną – próbą ratowania szkoły z małą liczbą dzieci jest przekazanie jej do prowadzenia stowarzyszeniu. Ale pod jednym warunkiem: że takie stowarzyszenie tworzą nauczyciele i rodzice dzieci z tej szkoły. Oni są naprawdę zainteresowani tym, żeby placówka działała. Wtedy ludzie wychodzą z siebie – z portek, ze spódnic – żeby to wszystko funkcjonowało, żeby szkoła żyła, a dzieci nie musiały dojeżdżać po kilka, kilkanaście kilometrów.
Natomiast wpychanie szkoły na siłę w ręce zewnętrznego stowarzyszenia, które ma własne koszty administracyjne, zarząd, księgowość i całą resztę aparatu do wykarmienia, wcale nie jest najlepszym pomysłem. Bo wtedy często zaczyna się myślenie nie o szkole, tylko o tym, jak to wszystko spiąć finansowo i jeszcze na tym zarobić.
Wprawdzie Pan Jacek (nie z tych Jacków) dom już wybudował, ale....
Tak zrobiono ze szkołą w Zarębkach i ze stowarzyszeniem NIL. Wszystko odbyło się „na kolanie”. Umowę przepisano z sąsiedniej gminy byle jak, bez większego zastanowienia. Nikt poważnie nie sprawdził, czy oni w ogóle dadzą radę prowadzić szkołę. Nie ustalono jasno, kto ma ich kontrolować, jakie są obowiązki, jakie ewentualne kary umowne.
Z drugiej strony – po co się przejmować? Gmina i tak w razie czego zapłaci. A później będzie klasyczne tłumaczenie: „chcieliśmy dobrze, próbowaliśmy, ale się nie udało”. I po sprawie. W kolbuszowskim maglu trochę pogadają, trochę popyskują przy ladzie, a za chwilę temat rozejdzie się po kościach i wszyscy zapomną.
Azaliż... w Domatkowie nawet tego nie próbowano. Teraz zrobiono, byle jak , byle było, tylko po to, żeby utrzymać większość w radzie miejskiej. Żeby Pan Norbert mógł się pochwalić na wsi, że cosi robi, z przewagą roboty nie do przerobienia.
Tylko że to wszystko wygląda jak gotowy scenariusz na finansową katastrofę. Bo jeśli coś robi się na szybko, bez kontroli i bez realnej odpowiedzialności, to prędzej czy później rachunek i tak ktoś będzie musiał zapłacić. A jak zwykle zapłacą mieszkańcy – z własnych podatków.
A potem zatańczą na każdym festynie.
poniedziałek, 9 marca 2026
Fachowcy z urzędu miejskiego
Burmistrz Grzegorz Romaniuk tak sie śpieszył z przekazaniem szkoły w Zarębkach że... poległ na papierach.
Okazuje się że urzędnicy skopiowali umowę przekazania z sąsiedniej gminy i podmienili tylko nazwę stowarzyszenia i urzędu.Tak byli zabiegani że nawet nie zmienili... nazwy pliku. A w ogóle jak to siem robi?
Wie ktoś?
Obciach na całego.
Przez to dokument jest pełen błędów i, jak kto chce, może to zaskarżyć, a nawet napisać na sam Berdyczów.
AI dodatków twierdzi że w umowie przekazania brakuje:
Cool!
Cos nam sie wydaje, że to przekazanie kończy się gigantycznym skandalem.
niedziela, 8 marca 2026
Hańba
Przyjechał sobie do naszego miasteczka profesor z Rzeszowa i... jest przerażony tym co się tutaj dzieje.
Łukasz Łuczaj (profesor nauk biologicznych i znany popularyzator przyrody) alarmuje w tym nagraniu o planowanej wycince blisko 300-letniego dębu w Kolbuszowej.
Oto główne punkty jego wypowiedzi:
Wiek i wartość: Drzewo jest starsze niż jakikolwiek zabytek architektury w mieście. Profesor podkreśla, że dąb jest "super zdrowy" i stanowi bezcenną wartość przyrodniczą oraz historyczną.
Powód wycinki: Miasto planuje usunięcie drzewa, ponieważ koliduje ono z planowaną inwestycją (prawdopodobnie przebudową drogi lub infrastrukturą).
Apel o ratunek: Autor filmu sprzeciwia się niszczeniu tak wiekowych drzew w imię "betonozy" i prosi o udostępnianie informacji, aby wywrzeć presję na lokalne władze i uratować dąb przed wycięciem.
Ten dąb był zawsze z nami. "Widział" naszych dziadków, pradziadków, prapradziadków, przodków.
Trzeba mu pomóc.
Wiceburmistrz Michał Karkut
Na wieść o tym że burmistrz Grzegorz Romaniuk, chce (zamierza, może), startować w 2027 roku do sejmu, Nasz Jakże Umiłowany Poseł dostał, niespodziewanego wigoru i siedzi (już) teraz w każdej kolbuszowskiej lodówce- strach otworzyć.
Tylko po to, aby nikomu w PiS nie przyszło do głowy odesłać go na polityczną emeryturę. W ten sposób chcę zmniejszyć szanse Grzegorza Romaniuka na dostanie się do parlamentu.Jak na razie idzie mu nieźle.
A co jeśli jednak maślarze, wygrają z harcerzami i na liście PiS znajdzie się Grzegorz Romaniuk, zamiast posła Chmielowca? Ma przecież (jakieś) szanse, że wejdzie do Sejmu i wtedy....
Odbędą się wybory na burmistrza Naszej Wielgiej Lasowiackiej Stolicy. W szranki wtedy staną przewodniczący rady miasta:
– "cicha woda”, niezwykle rodzinny Jan Fryc
– i wiceburmistrz "bezpartyjny fachowiec" Krzysztof. Wójcicki.
Szanse wygrania są 50/50.
Dlatego już teraz panowie rozpychają się za plecami burmistrza, przy byle jakim spotkaniu z mieszkańcami.
Azaliż... mamy teraz zagwozdkę… Kto zostanie wiceburmistrzem, kiedy wygra Krzysztof Wójcicki?
Niemożliwe?
Idziemy w środę do wróżki Hazar (znanej z niezwykle trafnych prognoz), aby dowiedzieć się co i jak.
sobota, 7 marca 2026
O taką Polskę
Kampania wyborcza do sejmu w 2027 roku ruszyła pełną parą.
Nasz Jakże Umiłowany Poseł pochwalił się, że uczestniczył w uroczystościach upamiętniających żołnierzy niezłomnych w Weryni.
cool.
Ze starostwa nie przyszedł nikt, bo starosta Kardyś obraził się, że poseł Chmielowiec nalegał, aby ogłosić jak najszybciej, jaki repertuar miało prywatne kino w urzędzie powiatowym.
W trakcie uroczystości, można było usłyszeć głuchy huk - to major Batory przewracał się w grobie.
piątek, 6 marca 2026
Akcja liść dębu
Od lat toczy się w naszej Wielkiej Lasowiackiej Stolicy internetowa dyskusja, że trzeba ratować stare drzewa,które bez opamiętania wycina miejscowa władza.
Teraz stanęło na Dębie szypułkowym na Piłsudskiego. Wałkowane jest to jakieś 4 lata i nikt nie wpadł na najprostszy i najskuteczniejszy pierwszy krok jaki w takiej sytuacji należy zrobić .
Trzeba po prostu napisać wniosek do rady miejskiej , aby ustanowiła dane drzewo pomnikiem przyrody.
Nikt nie potrafi tego zrobić?
Wniosek o ustanowienie pomnika przyrody Kolbuszowa, dnia ……………………. 2026 r.
Wnioskodawca: Imię i nazwisko / nazwa: …………………………………………………………… Adres: ………………………………………………………………………………… Telefon / e-mail: ……………………………………………………………………
Adresat: Rada Miejska w Kolbuszowej ul. Obrońców Pokoju 12 36‑100 Kolbuszowa
WNIOSEK O USTANOWIENIE DRZEWA POMNIKIEM PRZYRODY
Na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 1 oraz art. 44–45 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. 2023 poz. 1336 z późn. zm.) zwracam się z wnioskiem o ustanowienie dębu szypułkowego rosnącego przy ul. Józefa Piłsudskiego w Kolbuszowej pomnikiem przyrody.
Uzasadnienie 1. Wartość przyrodnicza: Drzewo charakteryzuje się znacznymi rozmiarami, dobrym stanem zdrowotnym oraz cechami typowymi dla wiekowych okazów dębu szypułkowego. Jego kondycja i parametry wskazują na wysoką wartość przyrodniczą i krajobrazową.
2. Wartość historyczna i kulturowa: Dąb stanowi rozpoznawalny element przestrzeni miejskiej przy jednej z głównych ulic Kolbuszowej. Jest częścią lokalnego krajobrazu od wielu lat, a jego ochrona przyczyni się do zachowania dziedzictwa przyrodniczego miasta.
3. Znaczenie społeczne: Mieszkańcy okolicy traktują drzewo jako charakterystyczny punkt orientacyjny i element tożsamości miejsca. Nadanie mu statusu pomnika przyrody zwiększy świadomość ekologiczną oraz podkreśli wagę ochrony starych drzew w przestrzeni miejskiej.
4. Zgodność z przepisami: Drzewo spełnia kryteria określone w ustawie o ochronie przyrody, a jego objęcie ochroną nie koliduje z istniejącą infrastrukturą ani planowanymi inwestycjami (o ile gmina nie wskaże inaczej w toku postępowania).
W związku z powyższym wnoszę o: • przeprowadzenie oględzin drzewa przez właściwe służby, • przygotowanie projektu uchwały Rady Miejskiej w Kolbuszowej o ustanowieniu dębu pomnikiem przyrody, • podjęcie uchwały w możliwie najbliższym terminie.
Załączniki (opcjonalnie): • dokumentacja fotograficzna drzewa, • orientacyjna lokalizacja na mapie, • podpisy mieszkańców popierających wniosek.
Podpis wnioskodawcy: ……………………………………………
My nie nie napiszemy, ponieważ przewodniczący rady nas nie lubi, i pod byle pozorem (a nawet bez), wrzuca nasze wnioski, skargi do kosza. Nie jest to legalne, ale skoro nawet Pani przewodnicząca komisyji tego nie widzi, to co my na to poradzimy?
A czy może wygramy licytację na poradę prawną i Pani Kasia poradzi nam, co w takiej sytuacji zrobić? Na pro publico bono my już nie liczymy.
czwartek, 5 marca 2026
A jednak córka
Okazuje się , że nowa Inspektor Nadzoru Budowlanego w naszym powiecie, jest jednak córką, ale nie starosty, tylko... radnego powiatowego.
Gratulacje!
Skromnym pracownikiem tego wydziału została Pani Agnieszka w 2017 roku ,kiedy to wygrała nabór na to stanowisko.
A tam taki kwiatek.
Nabór ogłoszono 10 stycznia, zakończono 27, a wyniki ogłoszono 10 stycznia.
Można?
Można!
Pewnie błąd pisarski, ale.... kto wie? Ktoś , coś?
Później została wybrana na inspektora przez starostę Kardysia (z przynajmniej trzech kandydatów przedstawionych przez inspektora wojewódzkiego).
Tak się tworzą siatki wzajemnych powiązań.
My w Maglu jesteśmy zwolennikami rozwiązań stosowanych w Niemczech, Francji, czy w Stanach Zjednoczonych, gdzie rodzina radnego nie może pracować w samorządzie w którym sprawuje on mandat.
Zgadzacie się z nami?
Może poseł Zbigniew Chmielowiec (dzień dobry!) by nad tym pomyślał?
środa, 4 marca 2026
Kulisy srebnego ekranu
Postanowiliśmy się nieco odchamić i udaliśmy się do MDK po bilety na imprezę z okazji Święta Kobiet (czy jakoś tak). Niestety odeszliśmy z kwitkiem, ponieważ większość biletów zabrał do Urzędu Miasta przyszły dyrektor, pan Andrzej Selwa.Podobno są rozdawane tym których burmistrz lubi (ze wzajemnością).
Chcąc nie chcąc, poszliśmy więc pod budynek jednego z urzędów, aby przynajmniej obejrzeć przez okno, jaki film. Właśnie leciała jakisik stara amerykańska komedia obyczajowa.
Typowa sztampa: gość lubiący wypić (kto nie lubi) został przyłapany przez małżonkę na zdradzie. Kobita wyrzuciła go z domu. Nie miał gdzie mieszkać, a mróz był jebudzki — jak to w Północnej Dakocie bywa.
Więc szef pozwolił mu pomieszkiwać w miejscu pracy. Do pokoju biurowego wstawiono wersalke i telewizor z dużym ekranem. Wszystko szło bez większych zgrzytów, aż gość zaczął oglądać filmy z momentami. Najlepiej jak postawna blondynka, duże niebieskie oczy, zaczynała ... eeee to nawet na magla siem nie nadaje.
Ponieważ nie zainwestowano w zasłonę, filmy mogła oglądać przez okno okoliczna dzieciarnia.
Zrobił się szum. Szef, zamiast od razu zamknąć sprawę, ukarać niewdzięcznego bałwana, przeprosić mieszkańców, przeciągał sprawę w nieskończoność, licząc że rozejdzie się po kościach.
Azaliż.... nie rozeszła się, zrobiła się afera na całe Stany Zjednoczone. Zjechała telewizja krajowa – ABC, CNN, Fox News – i zrobiły się cyrki.
Później szef miał pretensje do wszystkich tylko... nie do siebie.
Niestety nie wiemy , jak się skończył ten film, ponieważ zostaliśmy przegonieni przez panią sprzątającą, która goniła za nami spory kawałek z mokrą szmatą w ręku. Podobno trenuje na olimpiadę.
wtorek, 3 marca 2026
To (nie) córka starosty Kardysia
Rano odebraliśmy telefon od redaktora Pawła Galka z informacją, że jedno źródło informacji, nie jest informacją. Będziemy musieli to sprawdzić.;)
Oczywiście, że Pani Agnieszka Wojdyło to córka starosty Kardysia, ale to (jednak) nie nowa inspektor nadzoru budownictwa w Starostwie w Kolbuszowej- przepraszamy.
Kamień spadł nam z serca, bo mamy tam sprawę do załatwienia.
Swoją drogą... to zastanawiamy się czy nie złożyć jakiego podania o pracę w tym starostwie, bo jest tam wyjątkowo wesoło.
Za cholerę nie wiemy, o czym nawija starosta Kardyś.
więcej kliknij tutaj
Ale wygląda na to, że można tam w godzinach pracy, oglądać takie różne filmiki, tylko należy robić to na własnym sprzęcie.
Cool!
Azaliż.... czy starosta Kardyś przeprosił aby mieszkańców (także) za to, że znowu staliśmy się pośmiewiskiem całej Polski?
poniedziałek, 2 marca 2026
Emeryt Wiesław Sitko
Od dawna krążyły plotki, że stołek dyrektora MDK obiecał burmistrz Romaniuk byłemu radnemu Dorianowi Pikowi. Ostrzył sobie ząbki na tę posadę rady Chlebek, ale od razu mu powiedziano — za wysokie progi, nie dla psa kiełbasa i takie tam inne. Dostał na otarcie łez fuchę na stadionie.
Później na giełdzie pojawiła się… małżonka byłego radnego – dlaczego nie?
Wydaje się, że wszystkich przebił jednak ... Andrzej Selwa z urzędu miejskiego. Wkupił się w łaski burmistrza, zainteresowaniem pomocą Ukrainie, oraz robiąc dobre wrażenie. Jak widać i tak można.
A co z dotychczasowym dyrektorem? Banalnie proste. Już za trzy tygodnie, 26 marca, skończy 65 lat i wypchnie się go kolanem na emeryturę.Zapiera się, ale szans dużych nie ma.
Po co ten pośpiech? Burmistrz w 2027 zamierza startować do sejmu i chce przejąć pełną kontrolę nad tym co się dzieje w MDK.
Jeśli w tym wszystkim jest choć połowa prawdy, to obraz jest dość smutny — nie dlatego, że ktoś chce awansować, tylko dlatego, że coraz mniej chodzi o kompetencje, a coraz bardziej o układy, wdzięczność i polityczne kalkulacje.
Azaliż… historia zatoczyła wielkie koło. Czy ktoś pamięta jeszcze, jak pociotek burmistrza dostał dożywotni awans z sali przedszkola do MDK?