środa, 4 marca 2026

Kulisy srebnego ekranu

 Postanowiliśmy się nieco odchamić i udaliśmy się do MDK po bilety na imprezę z okazji Święta Kobiet (czy jakoś tak). Niestety odeszliśmy z kwitkiem, ponieważ większość biletów zabrał do Urzędu Miasta przyszły dyrektor, pan Andrzej Selwa.Podobno są rozdawane tym których burmistrz lubi ze wzajemnością.

Chcąc nie chcąc, poszliśmy więc pod budynek  jednego z urzędów, aby przynajmniej obejrzeć przez okno, jaki film. Właśnie leciała jakisik stara amerykańska komedia obyczajowa.

Typowa sztampa: gość lubiący wypić (kto nie lubi) został przyłapany przez małżonkę na zdradzie. Kobita wyrzuciła go z domu. Nie miał gdzie mieszkać, a mróz był jebudzki — jak to w  Północnej Dakocie bywa.

 Więc szef pozwolił mu pomieszkiwać w miejscu pracy. Do pokoju biurowego wstawiono wersalke i telewizor z dużym ekranem. Wszystko szło bez większych zgrzytów, aż gość zaczął oglądać filmy z momentami. Najlepiej jak postawna blondynka, duże niebieskie oczy, zaczynała ... eeee to nawet na magla siem nie nadaje.




Ponieważ nie zainwestowano w zasłonę, filmy mogła oglądać przez okno okoliczna dzieciarnia. 
Zrobił się szum. Szef, zamiast od razu zamknąć sprawę, ukarać niewdzięcznego bałwana, przeprosić mieszkańców, przeciągał sprawę w nieskończoność, licząc że rozejdzie się po kościach.

Azaliż.... nie rozeszła się, zrobiła się afera na całe Stany Zjednoczone. Zjechała telewizja krajowa – ABC, CNN, Fox News – i zrobiły się cyrki.
Później szef miał pretensje do wszystkich tylko... nie do siebie.

Niestety nie wiemy , jak się skończył ten film, ponieważ zostaliśmy przegonieni przez panią sprzątającą, która goniła za nami spory kawałek z mokrą szmatą w ręku. Podobno trenuje na olimpiadę.





wtorek, 3 marca 2026

To (nie) córka starosty Kardysia

 Rano  odebraliśmy telefon od redaktora Pawła Galka z informacją, że jedno źródło informacji, nie jest informacją. Będziemy musieli to sprawdzić.;)

Oczywiście, że Pani Agnieszka Wojdyło to córka starosty Kardysia, ale to (jednak) nie  nowa inspektor nadzoru budownictwa w Starostwie w Kolbuszowej- przepraszamy.

Kamień spadł nam z serca, bo mamy tam sprawę do załatwienia.

Swoją drogą... to zastanawiamy się czy nie złożyć jakiego podania o pracę w tym starostwie, bo jest tam wyjątkowo wesoło.

Za cholerę nie wiemy, o czym nawija starosta Kardyś.



więcej kliknij tutaj

Ale wygląda na to, że można tam w godzinach pracy, oglądać takie różne filmiki, tylko należy robić to na własnym sprzęcie.
Cool!

Azaliż.... czy starosta Kardyś przeprosił aby mieszkańców (także) za to, że znowu staliśmy się pośmiewiskiem całej Polski?



poniedziałek, 2 marca 2026

Emeryt Wiesław Sitko

 Od dawna krążyły plotki, że stołek dyrektora MDK  obiecał burmistrz Romaniuk byłemu radnemu Dorianowi Pikowi. Ostrzył sobie ząbki na tę posadę rady Chlebek, ale od razu mu powiedziano — za wysokie progi, nie dla psa kiełbasa  i takie tam inne. Dostał na otarcie łez fuchę na stadionie.
Później   na giełdzie pojawiła się… małżonka byłego radnego – dlaczego nie?

Wydaje się, że wszystkich przebił jednak ... Andrzej Selwa z urzędu miejskiego. Wkupił się w łaski burmistrza, zainteresowaniem pomocą Ukrainie, oraz robiąc dobre wrażenie. Jak widać i tak można. 

A co z dotychczasowym dyrektorem?  Banalnie proste. Już za trzy tygodnie, 26 marca, skończy 65 lat i wypchnie się go kolanem na emeryturę.Zapiera się, ale szans dużych nie ma.

Po co ten pośpiech? Burmistrz w 2027 zamierza  startować do sejmu i chce przejąć pełną kontrolę nad tym co się dzieje w MDK.

Jeśli w tym wszystkim jest choć połowa prawdy, to obraz jest dość smutny — nie dlatego, że ktoś chce awansować, tylko dlatego, że coraz mniej chodzi o kompetencje, a coraz bardziej o układy, wdzięczność i polityczne kalkulacje.




Azaliż… historia zatoczyła wielkie koło. Czy ktoś pamięta jeszcze, jak pociotek burmistrza dostał dożywotni  awans z sali przedszkola do MDK?



niedziela, 1 marca 2026

Poseł Chmielowiec siem kłania

 






Poseł Chmielowiec wszedł na mównicę w koszuli w gwiazdki i bez krawata, po czym wygłosił najbardziej podniosłe przemówienie sezonu: tortury, strzał katyński, bohaterowie, Ojczyzna, odpowiedzialność za Rzeczpospolitą. Słowa jak z państwowej gali, strój jak z odpustu w Domatkowie.

Co widzieliśmy?

• w tekście: męstwo, ofiara, historia, powaga

• na ekranie: „poranek w kolbuszowskim starostwie”

Ten kontrast był tak mocny, że trudno było skupić się na majorze Batorym, skoro gwiazdki na koszuli świeciły jakby to one miały dziś święto.

Sejmowy savoir‑vivre w wersji „light”.W Sejmie nie ma regulaminu stroju, ale jest coś takiego jak instynkt samozachowawczy.Zwłaszcza gdy mówi się o ludziach, którzy oddali życie za Polskę.
Tu jednak instynkt poszedł na urlop.

Azaliż... Można mówić o bohaterach. Można założyć koszulę w gwiazdki bez krawata.
Ale nie jednocześnie, z mównicy, w czasie państwowego święta.
Bo wtedy nawet najpiękniejsze słowa brzmią jak wygłaszane w drodze do Pana Świdra, po kiełbasę na grilla.

Więcej - kliknij tutaj