Zaczęliśmy sprawdzać, co z tego co nabajali kandydaci na burmistrza na "debacie"jest prawdą.
Radny Michał Karkut, działa w kolbuszowskim samorządzie już kilkanaście lat, jest nawet w radzie Fundacji na Rzecz Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu i nie wie nawet jakie są cele statutowe tej organizacji .
Korso Kolbuszowskie zrobiło sobie wczoraj w MDK darmową antyreklamę.
Zamiast debaty mieliśmy małomiasteczkowy produkt debatopodobny.
Do prowadzenia tego czegoś nadredaktor Joanna wyznaczyła najmniej doświadczonego pracownika, który minął się z powołaniem i powinien zostać.... księdzem. Odsuchajcie jeszcze raz i przyznacie nam racje.
Pan Bartosz od razu dowalił, że są poczytalni bo mają 100 tysięcy (indywidualnych) wejść na portal miesięcznie. Tu kamień spadł nam z serca, bo myśleliśmy, że tylko my mamy tak małe zasięgi. Tutaj nestor miejscowych dziennikarzy- redaktor Paweł Galek, uśmiechnął się tylko pobłażliwie- ok wiemy, wiemy, że z nim nikt pod tym względem w Naszej Wielkiej Lasowiackiej Stolicy, równać się z nim nie może. A osiągnął to wszystko tylko jedną klawiaturą. Gratulacje!
Ogólnie formuła debaty była taka niecodzienna twórcza odkrywcza nagłośnienie idealne (pięknie zbierało komentarze z sali).Dla kandydatów to było najbezpieczniejsze, poza tym, nie było wymagające. Wystarczyło jedynie pilnowanie czasu, chociaż i tak zaskakująco byli zdyscyplinowani. Byle nie zrobić sobie nawzajem wstydu, bo po wyborach trzeba się dogadać kto jakie stołki zajmie. Na zdjęciach widać, że za mieszkańców robili sami kandydaci do rady, oraz dyrektor Sitko który, jak powszechnie wiadomo- lubi cyrki.
Wczoraj dowiedzieliśmy się tylko, że Grzegorz Romaniuk (jako tako) umie czytać drukowane.
Krzysztof Wilk z dużą pewnością siebie, opowiada bajki, tak jakby to była najprawdziwsza prawda. Też czytał, ale tylko podglądając, ale.... wzrok już nie ten. Przy okazji wyszło na jaw, że nie jest pewny ile ma dzieci. Swoją drogą (w tym wieku) nie ma co się mu dziwić.
Michał Karkut tradycyjnie podpieprzył (ten typ tak ma) , tą razą sołtysa z Domatkowa, że wozi dzieci do Jedynki.Na koniec Pan Michał zapowiedział, że zrobi porządki i wprowadzi "Uśmiechniętą Kolbuszową". Za to dostał brawa na stojąco, od radnego Józefa Fryca który wyszedł na tę okazję z jakiejsik szafy.
I to nie jest śmieszne.
W tle było jeszcze słychać jakąsik kobitę, która krzyczała w niebogłosy, żeby dopuścić młodych, ach młodych. Tak po głosie, ma z 70 lat- pozazdrościć zdrowia i kondycji.
Debatę wygrał... Pan Niedzielski bo nie przyszedł i nie brał udziału w tym kabarecie.
Jak nam powiedział;
Po rozmowie telefonicznej z redaktorem naczelnym, panią Joanną Serafin, wyraziłem zgodę na udział w debacie wyborczej. Natomiast po obejrzeniu debaty w Cmolasie i zapoznaniu się z regulaminem debaty, postanowiłem będąc rozczarowany jej formułą, z przykrością zrezygnować. Spodziewałem się dociekliwych, trudnych pytań od przygotowanych do tej roli, dziennikarzy. ... Jeżeli zostanie zmieniona formuła debaty- jestem do dyspozycji.
Zrobiliśmy badania sondażowe jakie będą wyniki wyborcze na reprezentatywnej grupie wyborców pod Biedrą.
Krzysztof Wilk 26% Michał Karkut 25% Grzegorz Romaniuk 24% Mirosław Niedzielski 5% Niezdecydowani 20%
Zadziwia duża grupa niezdecydowanych. Jest więc o co się bić. Nie dziwi więc że Korso Kolbuszowskie podniosło ceny za ogłoszenia. Strzyc i golić to bydło....
Podobno starosta Kardyś nakazał swoim ogłaszać się tylko tam, dbając o dobre relacje z tygodnikiem, który tak jakoś omija niewygodne dla niego tematy .Cool! My też tak byśmy tak chcieli.
Swoją droga starosta idzie do wyborów z burmistrzem Zubą pod hasłem - "Bądźmy razem".
Fajnie, dwóch starszych panów będzie się wspierać, bo nie to już zdrowie, ale dlaczego nie za jedną pensję?
Korso Kolbuszowskie , zaprasza na debatę przedwyborczą kandydatów na burmistrza Naszej Wielkiej Lasowiackiej Stolicy. Dziennikarze oraz publiczność mają nie zadawać pytań, kandydaci mają naparzać się sami. Nadredaktor Serafin ma tylko podstawić mikrofon.
Cool!
Pan Niedzielski nie przyjdzie, bo prowadzi innowacyjną niewidzialną kampanię wyborczą.
My ciekawi jesteśmy:
Czy Michał Karkut odpowie na pytanie kogo ważnego (jak zapewnia) zna w Warszawie i co potrafi on załatwić?
Czy Krzysztof Wilk zagai za co wyleciał (za porozumieniem stron) z roboty życia w cegielni?
Czy Grzegorz Romaniuk ma plan B. Co zrobi jak nie zostanie burmistrzem, jego zastępca ani nawet prezesem fundacji?
Burmistrz Zuba pozbierał zabawki i najpierw poszedł na emeryturę , by po jednym dniu (jak starosta Kardyś) siem rozmyślił i postanowił zostać kiemsik w starostwie.
Ok, może być. Dlaczego jednak, skoro (jak twierdzi) jest tak doskonałym menadżerem, nie zapewnił ciągłości zarządzania i nie przygotował swoich następców, którzy by pociągnęli dalej w tym samym kierunku ten wózek?
Przecież to skrajna nieodpowiedzialność, kompromitująca go jako menadżera. Z czym do czego, więc idzie teraz do starostwa?
Co oni tam narobili w ratuszu, skoro tak pospiesznie z niego uciekają na spokojniejsze posadki? Nawet jego zastępca Marek Gil chce zostać radnym... miejskim, co wyklucza go (jeśli tam się dostanie) z pracy w urzędzie miejskim.
Nie chodzi nam o personalia, tylko o takie przygotowanie planów na najbliższe lata, żeby następca nie musiał wyrzucać ich do kosza.
To co wyprawia tutejsza władza woła o pomstę do nieba. Nic więc dziwnego, że wkurzeni bezczynnością miejscowych włodarzy mieszkańcy, chcą dostać się do rady miejskiej, aby zrobić z tym porządek. Popiromy!
Oto program jednego z naszych lokalnych jakże zasłużonych społeczników:
Szczególnie spodobała nam się propozycja przebudowy niebezpiecznych skrzyżowań. Wiadomo, wybudowali takie krzyżówki że się na nich pozabijać można, albo jeszcze co gorszego. Popieramy obydwiema rękami i stawiamy od razu pół litra. Wstąpiła w nas wiara (i nadzieja) że wreszcie coś zmieni się na lepsze w Naszej Wielkiej Lasowiackiej Stolicy.
A oto zdjęcie tego wspaniałego, odpowiedzialnego kandydata, który zrobi porządek w ratuszu i porozstawia wreszcie tych nierobów po kątach.
Jowialny starszy Pan, wygląda jak każdy z nas. Bez żelu i czarnej farby. Naszym zdaniem- przynajmniej z wyglądu nadaje się na burmistrza. Jako przedsiębiorca pogrzebowy, zarobkowy emigrant- zna życie od podszewki.
Obudowany urzędnikami, instytucjami kontrolującymi, mądrymi radnymi, nawet jakby chciał, głupot za dużych nie narobi. A jednym spojrzeniem zmierzy jaka ci się trumna należy. ;) Nikt mu więc nie podskoczy.
Dlaczego więc nie?
Napiszcie nam w komentarzach, co to za człowiek. A może sam Pan Mirosław się odezwie? ;) Jeśli ktoś nie chce, by komentarz był opublikowany wystarczy dodać: "tylko dla Magla".
Radny Michał Karkut został liderem wszystkich miejscowych Uśmiechniętych Polaków.
Gratulacje! Oznajmił wszem i wobec, że ma znajomości w samej w "Warszawie".
Mrugnął przy tym okiem i dał do zrozumienia, że teraz On może załatwić wszystko, a może nawet jeszcze więcej.
Nie należy się go jednak pytać, co z planami budowy obwodnicy Naszej Wielkiej Lasowiackiej Stolicy , bo siem strasznie nerwuje.
Radnego Grzegorza Romaniuka, nie należy się pytać, dlaczego przepisał (nawet) mieszkanie na małżonkę.
Radnego Krzysztofa Wilka, bezpartyjnego lidera miejscowych Wolnopolaków, nie radzimy zaś nagabywać, za co stracił (za porozumieniem stron) robotę życia w Kupnie.
Niezależnego kandydata na burmistrza- Mirosława Niedzielskiego, w ogóle nie można się o nic spytać, ponieważ prowadzi niewidzialną kampanię wyborczą. I to jest bardzo słuszne podejście. Jak bowiem powszechnie wiadomo: Tisze budiesz, dalsze jediesz. My chcielibyśmy jednak, chociaż zobaczyć przed wyborami, jak on w ogóle wygląda.