Okazuje się, że podczas wizyty Beaty Szydło na Podkarpaciu, nasz umiłowany Poseł nie zasypiał gruszek w popiele. Promował ( tęga głowa) , nie tylko starostę Kardysia , ale też własną osobistą małżonkę.
Pani Halina zrobiła furorę swoją odważną kreacją, młodym wyglądem oraz ciętym językiem.
Nic dziwota więc, że od tygodnia dyrektor Kaczmarczyk, parzy rano kawę swojej sekretarce.
Że też temu Maglu nikt jęzora nie wyparzy!
OdpowiedzUsuńJeden drugiego na smyczy prowadzi tak trzymac
OdpowiedzUsuńW szkole nie ma sekretarek. Jest sekretarz szkoły! Dla Kaczmarczyka to nie jest sekretarka!
OdpowiedzUsuńDlatego to on jej parzy kawę - znów czytasz bez zrozumienia :)
Usuńjaki on jest mały.....
OdpowiedzUsuńchciałbyś być taki "mały" i móc ile on może...- marzenie ściętej głowy :)
UsuńMasz rację! Chmielowiec dużo może, tylko niewiele robi.
UsuńCo zrobił?
Jest posłem, odpowiada na ukłony, przyjmuje zaproszenia, żyć nie umierać, panie!
UsuńA Halinka ładna jest i basta!
OdpowiedzUsuńA dyc, to zamienc Halinke za Zbysia. Przylaczam sie do przedmowcy.Dla to nie tylko glosa bym poswiecil.
OdpowiedzUsuń