Chmielowiec należał wtedy do reżimowego Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego.Zuba był kierownikiem w warsztatach szkolnych.Ciekawe z czyjej nominacji? Kardyś hodował kurczaki, żeby to robić trzeba było mieć niezłe układy. Radny Jóżef Fryc był milicjantem ,a Rybicki I sekretarzem PZPR w gminie. Nikt z tych, którzy w stanie wojennym walczyli o Polskę, nie jest w dzisiejszych władzach.
No zaraz, to Chmielowiec jak pracował w Obeemie (OBM) to nie należał do PZPR ale do PSL? Kto tak tutaj prawi. To nie wiecie że dopiero potem kiedy komuna upadała to przeszedł do PSL.Józku Frycu napisz tu prawdę nie udaj że nie czytasz bloga magla
Podpowiem! Kardyś też wtedy był dobrze zapowiadającym się członkiem Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Podobno do dzisiaj nie oddał swojej zielonej legitymacji!
ZSL przemalowało się w PSL. W ramach akcji "naród z partią,partia z nami " młodzi wstąpili do Po. Fryc ze Stobierskim rozwiązywali OSP. Dziś przemalowali się na filary strażactwa wiejskiego. Jaja kwadratowe! Wczoraj pałą i wodą, Maczetą i lizactwem!
Tak...nie ma nic o tych co byli w tamtym czasie internowani a rodziny miały trzy razy w tygodniu rewizję w domu...pamiętam to dobrze jak mama zaprowadzała mnie do babci zebym tego nie widział jak wadza ludowa(tajniaki z milicji Kolbuszowskiej)robili w domu co chcieli.A ktoś jak pisze że "nie były to wybitne jednostki...miglance i nieroby" to niech się delikatnie stuknie w głowę.
Nie chodzi o to aby Ci co w tamtym czsie walczyli byli teraz w Kolbuszowskich władzach,ale o to zebyt o czasu do czasu o nich sobie przypomnieć...a nie pisać o dzisiejszych Panach ...co w tamtym czasie nie brali udziału w tym co się działo w Powiecie i na Ziemi Kolbuszowskiej.
Widziałem na własne oczy chwile internowania mojego ojca,rewizje w domu,płacząca mamę i odwiedziny na Załężu.Nikomu takich wspomnień nie życzę. Pozdrawiam
Chmielowiec należał wtedy do reżimowego Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego.Zuba był kierownikiem w warsztatach szkolnych.Ciekawe z czyjej nominacji? Kardyś hodował kurczaki, żeby to robić trzeba było mieć niezłe układy.
OdpowiedzUsuńRadny Jóżef Fryc był milicjantem ,a Rybicki I sekretarzem PZPR w gminie.
Nikt z tych, którzy w stanie wojennym walczyli o Polskę, nie jest w dzisiejszych władzach.
I dobrze, bo wierz mi że nie były to wybitne jednostki. Przeważnie były to nieroby i miglance którzy chcieli się podpiąć pod czyjeś sukcesy.
UsuńCzyli nic się nie zmieniło.
UsuńNo zaraz, to Chmielowiec jak pracował w Obeemie (OBM) to nie należał do PZPR ale do PSL? Kto tak tutaj prawi. To nie wiecie że dopiero potem kiedy komuna upadała to przeszedł do PSL.Józku Frycu napisz tu prawdę nie udaj że nie czytasz bloga magla
Usuńa koła gospodyń były, są i będą (wybierać)
OdpowiedzUsuńNo i jeszcze Strazacy (wybieraja)
OdpowiedzUsuńPodpowiem! Kardyś też wtedy był dobrze zapowiadającym się członkiem Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego.
OdpowiedzUsuńPodobno do dzisiaj nie oddał swojej zielonej legitymacji!
ZSL przemalowało się w PSL.
OdpowiedzUsuńW ramach akcji "naród z partią,partia z nami " młodzi wstąpili do Po.
Fryc ze Stobierskim rozwiązywali OSP. Dziś przemalowali się na filary strażactwa wiejskiego.
Jaja kwadratowe! Wczoraj pałą i wodą, Maczetą i lizactwem!
dno nie komentarze
UsuńTak...nie ma nic o tych co byli w tamtym czasie internowani a rodziny miały trzy razy w tygodniu rewizję w domu...pamiętam to dobrze jak mama zaprowadzała mnie do babci zebym tego nie widział jak wadza ludowa(tajniaki z milicji Kolbuszowskiej)robili w domu co chcieli.A ktoś jak pisze że "nie były to wybitne jednostki...miglance i nieroby" to niech się delikatnie stuknie w głowę.
OdpowiedzUsuńA Pana Fryca pamiętam jak jezdził MZ-ką (tropikiem)i stał na Górnej w drodze koła Mazura z radarem heheh.Fajnie wyglądał w swoim kasku:))
OdpowiedzUsuńNie chodzi o to aby Ci co w tamtym czsie walczyli byli teraz w Kolbuszowskich władzach,ale o to zebyt o czasu do czasu o nich sobie przypomnieć...a nie pisać o dzisiejszych Panach ...co w tamtym czasie nie brali udziału w tym co się działo w Powiecie i na Ziemi Kolbuszowskiej.
OdpowiedzUsuńWidziałem na własne oczy chwile internowania mojego ojca,rewizje w domu,płacząca mamę i odwiedziny na Załężu.Nikomu takich wspomnień nie życzę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam