Po ostatnim spektaklu Małomiejskiej Ballady, doszło do małego zamieszania.
Z pierwszego rzędu wyszedł elegancki jegomość i ku konsternacji obecnych na sali, dał kwiaty aktorkom: Pani Ewie Draus (białe), oraz Pani Urszuli Kaczmarczyk (żółte). Co ciekawe nie był to mieszkaniec naszego powiatu , tylko gość, aż z odległego Rzeszowa. Tam widać już insza kultura.
Dyrektorowi Sitce zaparowały okulary, bo jakiś dowcipniś rzucił hasło: To Magiel- bez przesady, aż tak przystojny to ja (już) nie jestem.
![]() |
Zdjęcie- Paweł Matraj |
Aż taki przystojny (już) nie, ale eleganckim można (i trzeba) być zawsze :)
OdpowiedzUsuńSztuka piękna. Tekst znakomity. Gra aktorów profesjonalna. Prosimy o jeszcze drogich Państwa i Pana Panie Sziller.
OdpowiedzUsuńMagiel napisałbyś coś na temat otwarcia wystawy o stanie wojennym, w MDK, które odbyło się dzień wcześniej. Podobno nie było ani jednego oficjela bo się obawiali że ktoś ich zapyta gdzie oni wtedy byli i co robili. Chmielowiec?, Kardyś? Orzech Stefan? Teraz chowają głowę w piasek. Są tam pokazane jakieś akta tajne kolbuszowskiej SB i pseudonimy donosicieli. Niektórzy nasi oficjele już trzęsą portkami. Maglu zrób zdjęcia i pokaż
Który to Frycu miał ksywę "Pałka"?
OdpowiedzUsuń