Najlepszą – a czasem wręcz jedyną sensowną – próbą ratowania szkoły z małą liczbą dzieci jest przekazanie jej do prowadzenia stowarzyszeniu. Ale pod jednym warunkiem: że takie stowarzyszenie tworzą nauczyciele i rodzice dzieci z tej szkoły. Oni są naprawdę zainteresowani tym, żeby placówka działała. Wtedy ludzie wychodzą z siebie – z portek, ze spódnic – żeby to wszystko funkcjonowało, żeby szkoła żyła, a dzieci nie musiały dojeżdżać po kilka, kilkanaście kilometrów.
Natomiast wpychanie szkoły na siłę w ręce zewnętrznego stowarzyszenia, które ma własne koszty administracyjne, zarząd, księgowość i całą resztę aparatu do wykarmienia, wcale nie jest najlepszym pomysłem. Bo wtedy często zaczyna się myślenie nie o szkole, tylko o tym, jak to wszystko spiąć finansowo i jeszcze na tym zarobić.
Wprawdzie Pan Jacek (nie z tych Jacków) dom już wybudował, ale....
Tak zrobiono ze szkołą w Zarębkach i ze stowarzyszeniem NIL. Wszystko odbyło się „na kolanie”. Umowę przepisano z sąsiedniej gminy byle jak, bez większego zastanowienia. Nikt poważnie nie sprawdził, czy oni w ogóle dadzą radę prowadzić szkołę. Nie ustalono jasno, kto ma ich kontrolować, jakie są obowiązki, jakie ewentualne kary umowne.
Z drugiej strony – po co się przejmować? Gmina i tak w razie czego zapłaci. A później będzie klasyczne tłumaczenie: „chcieliśmy dobrze, próbowaliśmy, ale się nie udało”. I po sprawie. W kolbuszowskim maglu trochę pogadają, trochę popyskują przy ladzie, a za chwilę temat rozejdzie się po kościach i wszyscy zapomną.
Azaliż... w Domatkowie nawet tego nie próbowano. Teraz zrobiono, byle jak , byle było, tylko po to, żeby utrzymać większość w radzie miejskiej. Żeby Pan Norbert mógł się pochwalić na wsi, że cosi robi, z przewagą roboty nie do przerobienia.
Tylko że to wszystko wygląda jak gotowy scenariusz na finansową katastrofę. Bo jeśli coś robi się na szybko, bez kontroli i bez realnej odpowiedzialności, to prędzej czy później rachunek i tak ktoś będzie musiał zapłacić. A jak zwykle zapłacą mieszkańcy – z własnych podatków.
A potem zatańczą na każdym festynie.
Oj Maglu słaby dzisiejszy wpis , słaby.
OdpowiedzUsuńPo pierwsze w domatkowie też próbowano przekonać rodziców i nauczycieli do utworzenia stowarzyszenia które poprowadziliby szkołę. Niestety nie było zainteresowania. Po drugie litości - mamy utrzymywać tak małe szkoły jak ta w Zarebkach? Po pierwsze dokładamy do niej masę kasy a po drugie szkoła podstawowa nr 1 w kolbuszowej jest o rzut beretem. Sam piszesz że szkoda ci dzieci żeby dojeżdżały po kilka kilometrów. A wiesz co? Ja jako dzieciak chodziłem, tak chodziłem a nie jeździłem do szkoły i to właśnie kilka kilometrów.
Przekazanie szkoły stowarzyszeniu jest JEDYNYM sensownym rozwiązaniem. Jeśli to nie wypali należy ją zamknąć a dzieci przenieść do jedynki.
P.s. czemu większość dzieci które poszły do szkoły od września ubiegłego roku poszło do jedynki a nie do tak fantastycznej szkoły w zarebkach?
Maglu czemu znowu podburzasz rodziców i nauczycieli szkoły w zarebkach? Podburzałeś przy zamknięciu szkoły w domatkowie i dawałeś im złudną nadzieję że może im się uda utrzymać szkołę. I jak się skończyło? Przeciągnęła się procedura i szkoła i tak została zamknięta. A przez Ciebie - tak przez Ciebie kosztowało to Gminę a więc i nas mieszkańców to deprawują dla nauczycieli których można było uniknąć.
OdpowiedzUsuńWięc daj spokój z tą szkołą w zarebkach bo każdy logicznie myślący wie że tej szkoły już dawno nie powinno być tylko zubie brakło odwagi podjąć takie decyzje.
Ja kibicuję nowym! Dobra decyzja która przyniesie oszczędności gminie a dzieciom poprawi byt (jeśli zostaną przeniesione do jedynki lub dwójki), bo ja jestem totalnym przeciwnikiem małych szkół uważam że jako rodzić mamy obowiązek robić wszystko co najlepsze dla naszych dzieci. A dawanie dziecka do tak małej szkoły jak szkoła w zarebkach to robienie krzywdy dziecku.
Dlaczego masz do mnie pretensje, a nie do radnych i urzędników? Robią prowizorki, łatają sznurkiem, to się to sypie.
UsuńZamykać te przechowalnie natychmiast bo to skandal żeby takie coś istniało. Za trzymanie tych szkółek przez tyle lat to Zupa i reszta powinni z własnej kieszeni płacić.
OdpowiedzUsuńW punkt!
UsuńIstnienie takich przechowalni to skandal. Natychmiast do zamknięcia albo niech się sami utrzymują to wtedy zlikwidują w ciągu tygodnia.
OdpowiedzUsuńDokładnie!
UsuńMaglu gdzie komentarze?
OdpowiedzUsuńco by nie powiedzieć , to te miejscowości , gdzie zamknięto szkoły obumierają, rozpada sie lokalna wspólnota miejscowości, to degradacja miejscowości
OdpowiedzUsuńRozpada się wspólnota :)))) widzę że nauczyciele sięgnęli po argumenty do samego Gomułki!
UsuńA Nowa Wieś ma się dobrze i pozdrawia.
UsuńMa się dobrze jeszcze chwilę. Tamte przechowalnie za Zupy też się miały dobrze.
UsuńNie zrozumiał... Szkołę w Nowej Wsi zamknął Zuba. Dawno temu. Psy na nim wieszali, Nowa Wieś na niego nie głosowała... To się zaparł, że nigdy więcej szkoły nie zamknie. Szkoły nie ma już dawno, a Nowa Wieś ma się dobrze. I pozdrawia.
Usuńzamiast utrzymywać takie przeżytki jak Związek Nauczycielstwa Polskiego z całym sztabem i mumią Broniarza, to lepiej te pieniądze przeznaczyć na edukację
OdpowiedzUsuńco wy macie za wykształcenie na tym podkarpaciu, przywożą wam jakiegoś kowala w teczce i wami rządzi,
OdpowiedzUsuńPrzywieźli też Brauna, Tyszkę i kilku innych. Jak wszędzie.
UsuńWykształcenie u nas marne, na Collegium Humanum nas nie stać, Magiel tylko po zawodówce... Ale czasem wciskamy shifta i robimy wielkie litery.
UsuńMam pytanie. W Kolbuszowej u pewnego rolnika na ul. Witosa stoi nowa koparka CASE za prawie 1 milion zł. zakupiona z programu KPO. Czy ktoś może podpowiedzieć - czy ja też mogę dostać melona na sprzęt. Zaznaczam, że jachtu nie będę kupował.
OdpowiedzUsuńHA HA ale jaja . Szok czyja to koparka?. Wydaje mi się, że pachnie coś z EURO
Usuńzaborcy i okupanci dążyli zawsze do degradacji polskiej szkoły i oświaty, żeby ciemnotą było łatwiej rządzić, nic się widać nie zmieniło
OdpowiedzUsuńDegradują to rodzice swoje dzieci posyłając je do takich przechowalni. Zresztą garstka tam uczęszcza więc nie przywołuj zaborców bezsensownie.
Usuńa jakim prawem ktoś zamyka szkoły , których nie budował, nie tworzył, dlaczego sie tworzy nowe urzędy, instytucje, stanowiska, etaty, to się powinno likwidować w pierwszej kolejności
OdpowiedzUsuńTakim prawem że nie będziemy wszyscy utrzymywać dziadostwa. Stowarzyszenie tworzyć i robotę utrzymasz. Ale w stowarzyszeniu trzeba robić i to solidnie.
UsuńNo właśnie. Komputerów coraz więcej to urzędników powinno być mniej
UsuńIdąc tym tokiem rozumowania to za 5 lat w każdej gminie wystarczą 2-3 szkoły
UsuńOczywiście. I tak powinno być
Usuńa siwa z rzeszowa rozwozi dyplomy po całym województwie, pewnie sobie kampanie robi, tylko na czyj koszt ona tak sie wozi, co to za chore praktyki, urzędnicy zamiast pracować , to cały czas sobie kampanię wyborcza robią
OdpowiedzUsuńa w kolbuszowej taki cyrk już 30 lat trwa
OdpowiedzUsuńSzkoła znika, młode rodziny też. Potem wszyscy pytają, czemu wieś się wyludnia. Bez szkoły wieś przestaje być miejscem dla młodych rodzin, a przy okazji może przyczyniać się do spadku dzietności.
OdpowiedzUsuńWiększych bzdur dawno nikt nie sklecił.
UsuńA co jest nieprawdą?
UsuńNie znam żadnych młodych rodziców którzy posyłają dzieci do takich śmiesznych szkółek. Ale nie obrażając nikogo ja obracam się wśród mądrych ludzi.
Usuńa po co wam szkoły jak wy i tak nie myślicie
OdpowiedzUsuńSzkoły im po to żeby maski i bombelki miały na kogo pluć. W sumie władza obecna takie im zmiany naszykowała i dopiero szykuje że tylko pozazdrościć lewakom nauczycielom od których aż czerwono w szkołach. Gratuluję wyborów buhahaha
UsuńMadki nie maski i bombelki
UsuńOkoło 15 lat temu w tej sytuacji była jedną ze szkół powiatu kolbuszowskiego. Dzięki temu że wieś przejęła obowiązki utworzono stowarzyszenie dziś cieszy się tym że z okolicznych miejscowości dzieci uczą się w tej szkole, a my mieszkańcy jesteśmy dumni z tego że szkoła została utrzymala się i wiedzie prym w gminie. Zachęcam do brania odpowiedzialności za swój los i swojej miejscowości .
Usuń