Dziękujemy za życzenia i troskę o nasze zdrowie. Zgadzamy się — nie jesteśmy zbyt rozgarnięci, ale jakoś przecież ukończyliśmy szkołę zawodową i o czymś to świadczy. Prawda?
Tak, to prawda. Mamy też straszliwe kompleksy wobec osób z tytułem doktora. Zaczęło się od doktora poety Janusza Radwańskiego.
A mogliśmy posłuchać rady magistra Pawliny i zrobić sobie przynajmniej kurs spawacza.Nie zrobiliśmy. Czego żałujemy do dziś.
Co tu wiec kryć, zazdrościmy dr. Mariuszowi Starcowi roboty bez przewagi roboty..
Przychodzi rano do gabinetu, zakłada fartuch roboczy, parzy kawę, otwiera pudełko sernika z makiem i odpala komputer. Wchodzi na zlewnię Kolbuszowej i tnie suwakami w lewo i prawo, patrząc, co tam program pokaże. Kogo zaleje, a kogo będzie dziś suszyć.
A my w Maglu zastanawiamy się, co się stanie, gdy będzie lało jak z cebra przez 6-12 godzin na Górny, w Kupnie i Widełce. Kiedy fala powodziowa zbliży się do Naszej Wielkiej Lasowiackiej Stolicy, następuje oberwanie chmury i ściana deszczu spada na południową stronę miasteczka.
Co się wtedy stanie? Kogo zaleje?
Co się stanie, gdy przy tych samych parametrach działkę przy rondzie podniesiemy o dwa metry i wybetonujemy?
Co się stanie, gdy tę samą działkę pogłębimy o 1,5 metra i zrobimy tam zbiornik przeciwpowodziowy?
Czy mieszkańcy ulicy Zielonej czują się teraz chociaż troszeczkę zaniepokojeni? A może pracownicy komisariatu policji czują ciarki na plecach?
Tu podpowiadamy: historia jest wręcz usłana pomyłkami analiz hydrauliczno-hydrologicznych. Najbardziej spektakularna wydarzyła się w Kalifornii w 2017 roku wokół zapory Oroville Dam.
Tak więc tego radzimy: nie popadać w zachwyty nad wróżeniem z fusów, tylko dmuchać nawet na lodowate.
Myślę że mieszkańcy ulicy Zielonej ( ale też Rzeszowskiej - jakoś pan Starzec o nich nie mówił a też było na prezentacji "na niebiesko" i koło galerii w razie ”deszczu stulecia” będzie o 6 cm więcej a na Zielonej "tylko" 2 cm) powinni radnym przy najbliższych wyborach "podziękować". Burmistrzom również.
OdpowiedzUsuńTe 2 cm wystarczy żeby zalać piwnice.
UsuńCzymże jest doświadczenie mieszkańców wobec potęgi modelu komputerowego? To, że ktoś mieszka trzydzieści lat przy danym rowie, widział dziesięć większych ulew i pamięta którędy zawsze szła woda — nie może przecież konkurować z suwakiem w profesjonalnym programie.
UsuńNie wprowadzaj ludzi w błąd, woda na zielonej podniesienie się o 2 cm tylko w sytuacji gdy potencjalny inwestor podniesie teren o dwa metry lub wybuduje mur oporowy, jeśli rzędna terenu się nie zmieni to na zielonej też nic się nie zmieni. Doktor dokładnie to wytłumaczył, najważniejsze żeby wody na tej działce nadal mogły się rozlewać tak jak do tej pory, nic się przecież nie stanie jak zaleje poziom 0 planowanego parkingu.
UsuńJak nie podniesie terenu to jego zaleje... logiczne prawda?
UsuńNo i siem wydało.
OdpowiedzUsuńMagiel nie lubi galerian.
😁😁😁
Azaliż, (słowo które ostatnio Magiel omija, nie wiedzieć czemu) niejedna teoria naukowa po jakimś czasie została obalona.
Bez żadnych konsekwencji dla naukowców ją głoszących.
( Niezdrowe masło, jajka, wpływ freonu ,oszczędne świetlówki poprzedniczki lamp led, o teoriach klimatycznych to się dopiero przekonamy 😁).
Pytanie jest następujące:
Jakie konsekwencje poniesie gmina po sprzedaży działki i po podniesieniu terenu, gdy zaleje mieszkańców?
Ile warta jest ta działka?
Trzy, sześć milionów złotych?
A ile będzie trzeba wydać na ewentualne szkody?
Już jedna ekipa wybudowała nierentowną Fregatę.
Teraz czas, żeby wykazali się nowi,
Najśmieszniejsze , że wielu radnych głosowało za budową Fregaty, tak jak teraz za sprzedażą "zlewni", no może niektórzy zachowawczo wstrzymali się od głosu.
Łatwo się rządzi nie swoimi pieniędzmi.
Zbyt łatwo.
Zgłaszam postulat , żeby za złe decyzje urzędnicze były wyroki bezwzględnego więzienia zaczynające się od 25 lat odsiadki przypadek mienia , także tego przepisanego na żonę i rodzinę.
Czas skończyć z komuną: państwowe równa się niczyje, to mogę wziąć.
A dlaczego tylko radna Furtak jest dociekliwa?
UsuńMa plany na przyszłość co jest zaletą a nie wadą.
UsuńRadna furtak w czym niby dociekliwa?
UsuńChociaż czasem się odezwie a inni milczą zawsze więc ktoś pewnie takie porównanie zastosował.
UsuńBardziej dociekliwa niż Ty anonimie z 9:15
UsuńFaktycznie Maglu naucz się czytać ze zrozumieniem. Z ekspertyzy hydrologia wynika ze zabudowa tej działki nie pogorszy obecnej sytuacji. Przedstawił na to sensowne wyliczenia naukowe. Ciężko z tym dyskutować. Więc Maglu jedynie wróżysz z fusów siejąc niepokój wśród mieszkańców. A nabije IE się z czyjegoś dorobku w postaci doktoratu - oj nieładnie, nieładnie. Ja osobiście wolę jednak zaufać Panu doktorowi a nie Tobie.
OdpowiedzUsuńA tak naprawdę Jedynym sensownym wyjściem przed ewentualnymi podtopieniami jest zbudowanie zbiornika ale gdzie i przede wszystkim za co? Tak naprawdę Kolbuszowa nie jest terenem zalewowym a sporadyczne podtopienia wynikają z gwałtownych opadów i małej przepustowości Studzienek. Zabudowa tej działki tego nie zmieni w sposób znaczący.
Pozdrawiam i życzę zdrowia
Byłbym znacznie spokojniejszy, gdyby doktor wykonał analizę przypadku, jaki zaproponowałem. Wiele by to wyjaśniło.
UsuńDlaczego nie?
Magiel ma rację. Doktor przeanalizował do setki modelów, a jest przecież ich tysiące.Dlaczego nie zrobić jeszcze tego jednego?
UsuńBo wtedy nie daj Boże wyjdzie, że przez to podtopi się 3.5% domów. W Excelu to ładnie nawet wygląda- zaledwie 3.5%. W liczbach bezwzględnych jest to jednak prawie setka domów. Na kogo to trafi?
UsuńSzczególnie wzruszył mnie fragment o „sporadycznych podtopieniach”. Faktycznie — jak człowiek ma wodę tylko raz na kilka lat w garażu, piwnicy albo na ulicy, to właściwie nie ma o czym mówić. Trochę dystansu.
UsuńTo jest w ogóle piękna filozofia urbanistyczna naszych czasów. Każdy pojedynczy betonowy plac „nic nie zmienia”, każda nowa kostka brukowa „nie ma wpływu”, każdy zasypany kawałek gruntu „jest bez znaczenia”. A potem człowiek patrzy po dziesięciu latach i zastanawia się, dlaczego po godzinie deszczu ryby mogą składać ikrę na rondzie.
UsuńAle najważniejsze, że doktor policzył.
Spokojnie mieszkańcy Zielonej, komputer wszystko policzył
OdpowiedzUsuńWażne, że raport się zgadza. Nawet jeśli rzeka ma inne zdanie.
OdpowiedzUsuńNo naprawdę, zaskoczenie stulecia. Deszcz pada, teren zalewa, a beton nie chłonie.
OdpowiedzUsuńI wtedy zaczyna się klasyczne urzędowe reiki:
„sytuacja była nieprzewidywalna”,
„opady miały charakter ekstremalny”,
„modele oparto na dostępnych danych”,
„należy wyciągnąć wnioski na przyszłość”.
Czyli po ludzku:
woda poszła tam, gdzie mieszkańcy mówili od dwudziestu lat, że pójdzie.
Także więc tego.
Ty tam Magiel siem nie odzywaj.
OdpowiedzUsuń😁 Ty tam tylko po zawodówce i nawet Pawlina cię nie cenił.😁
Ale pan Doktór to już co innego.
On nieomylny jest. Jego słowo prawdą jest objawioną.
Bo to przecież pan Doktór.
Więc z czym ty do gościa?
A ,że pan Doktór nie mieszka na Zielonej, to czy będzie tam 2 czy 6 cm wody to jemu co za różnica?
Czy zadając niewygodne pytania jesteś głupszy, bo nie jesteś Doktór?
I na zadane pytanie masz prostą odpowiedź: nie interesuj siem bo kociej mordki dostaniesz.
Pan Doktór mówił, że podtopienia występują raz na tysiąc lat.
To ciekawe, chyba muszę być już bardzo stary, bo pamiętam praktycznie co roku, jak ludzie z okolic Nilu układają worki z piaskiem i co chwila straż pompuje wodę z piwnic i podwórek.
Podwórka szkół Jedynki i na Dolnej często są zalane, ogródek jordanowski także.
Ta woda to chyba pojawia się tam bez pytania Doktóra od analiz naukowych.
A czy państwo wiedzą, że na komendach straży i policji cały czas pracują w piwnicach pompy osuszające?
Bez nich dawno budynki byłyby zalane.
Ktoś kto wie jak działa woda nie pieprzy głupot, że dwa centymetry się podniesie poziom wody i to nie będzie ze szkodą dla budynków i mieszkańców.
No ale przecież pan Doktór się nie może mylić....
Tylko ciocia Kasia przed nim nie uklękła. Reszta z rozdziawionymi z podziwu gębami.
UsuńPragniemy serdecznie podziękować redakcji Magla za odwagę i poświęcenie. Jako jedyni podjęli się analizy analizy doktora, co samo w sobie stanowi już osiągnięcie naukowe.
UsuńPodczas gdy inni bezrefleksyjnie wpatrują się w kolorowe mapki, suwaki i wykresy, Magiel zadał podstawowe, lecz niezwykle niewygodne pytanie:
„A co będzie, jeśli program się pomyli?”
I właśnie za tę bezczelną ciekawość dziękujemy.
Bo historia pokazuje, że największe katastrofy zaczynały się zazwyczaj od ekspertów mówiących:
„wszystko jest pod kontrolą”.
Dziękujemy więc Maglowi za to, że zamiast ślepo wierzyć komputerowi, postanowił sprawdzić, czy przypadkiem komputer nie planuje właśnie zrobić z części miasta akwarium.
Tak trzymać.
Ja się pytam — co to się w ogóle dzieje w tym mieście?!
OdpowiedzUsuńJak można po zawodówce śmieć podważać wyliczenia człowieka z tytułem doktora?! Przecież doktor to doktor! Tam są suwaki, mapy, komputery, modele hydrauliczne i poważne miny przy monitorze!
A teraz przyjdzie jakiś Magiel, człowiek po fachówce, i będzie zadawał pytania typu:
„A co będzie po sześciu godzinach ulewy?”
„A gdzie pójdzie woda po wybetonowaniu działki?”
„A może analiza się myli?”
No skandal normalnie!
Od myślenia są eksperci. Rolą mieszkańca jest siedzieć cicho, płacić podatki i ewentualnie pływać tam, gdzie model przewidział.
Jeszcze chwila i ludzie zaczną uważać, że praktyka oraz znajomość terenu mają jakieś znaczenie. A przecież każdy wie, że komputer zawsze ma rację.
Nawet jak ma wodę po kolana.
Jestem dokładnie tego samego zdania. Chamstwo i tyle.
UsuńCzłowiek z tytułem doktora poświęcił lata nauki, robi analizy na profesjonalnym oprogramowaniu, a teraz ktoś po zawodówce będzie mu zadawał pytania i jeszcze publicznie dyskutował z wynikami?
Co następne? Pacjent będzie mówił lekarzowi, gdzie go boli? A kierowca mechanikowi, że coś stuka w silniku?
Trochę szacunku dla nauki i ekspertów. Nie każdy musi wszystko rozumieć. Od tego są specjaliści, żeby zwykły człowiek nie musiał się znać.
A ta mina Magla pod tytułem „my tylko pytamy” mówi wszystko.
Powiem szczerze — jestem oburzony poziomem tej całej dyskusji. Naprawdę doszliśmy już do momentu, w którym anonimowy blog po zawodówce będzie publicznie podważał wyliczenia człowieka z tytułem doktora?
UsuńPrzecież to jest kompletny upadek autorytetów.
Doktor siedzi nad analizami, pracuje na specjalistycznym oprogramowaniu, tworzy modele hydrauliczno-hydrologiczne, korzysta z danych, map, parametrów i całej tej naukowej aparatury, której przeciętny człowiek nawet nie rozumie. A tu nagle wyskakuje Magiel i pyta:
„A co będzie jak deszcz pójdzie inaczej?”
„A co jak teren podniosą?”
„A co jak analiza się myli?”
No ludzie kochani… przecież tak nie można.
Od oceniania analiz są eksperci, a nie komentatorzy internetowi z kawą w ręku. Jeszcze trochę i mieszkańcy zaczną uważać, że mają prawo interesować się tym, czy ich domów przypadkiem nie zaleje.
Najgorsze jest jednak to charakterystyczne udawanie niewiniątka:
„My tylko pytamy”.
Nie, drodzy państwo. To jest sianie fermentu. Dziś pytania o wodę, jutro ktoś zacznie analizować dokumenty, decyzje, mapy i pozwolenia. I gdzie my wtedy dojdziemy jako społeczeństwo?
Dlatego uważam, że taki blog powinien zostać zlikwidowany, zanim wyrządzi jeszcze większe szkody. Autor zaś powinien zostać przykładnie ukarany za propagowanie wyjątkowo groźnej idei, że mieszkańcy mają prawo zadawać pytania dotyczące własnego bezpieczeństwa.
Bo przecież wszyscy wiemy, jak kończą się takie rzeczy. Najpierw ktoś pyta o analizę, potem patrzy urzędnikom na ręce, a na końcu jeszcze chce, żeby wszystko było logiczne i zgodne z rzeczywistością.
A tego już demokracja może nie wytrzymać.
Doktor siedzi wylicza patrzy w tabelki i z tych wyliczeń może gówno wyjść.
UsuńEksperci raz mówili zaszczep się będziesz bezpieczny, premier mówił , że prognozy pogody nie są zbytnio alarmujące i wyszło jak wyszło.. Tutaj sprawa jest prosta gmina sprzeda działkę, a kupujący niech robi co chce. Może zbuduje mur oporowy? To co wtedy?
To że Magiel nie lubi nowych włodarzy gminnych Jak i całej rady gminy to jasne dla całej społeczności kolbuszowskiej. Zawsze Magiel wie lepiej i na wszystkim się zna. Ale Maglu Twoja stronniczość już zagalopowała w niedobry kierunek. Akurat z braku czegoś lepszego do roboty oglądałem ostatnio sesje gminną i uważam że byka naprawdę dobrze przeprowadzona. Sprzedaz tej działki zostają merytorycznie przygotowana - opinia htdrologa naprawdę dobra robota. Przeanalizował mnóstwo przypadków i to przypadków najbardziej prawdopodobnych. Wiadomo są też inne ale jakby zamiast 100 przeanalizował 300 a zostałby jeden też Maglu biłbyś pianę?
OdpowiedzUsuńAkurat na ostatniej sesji zostało poruszone wiele ciekawych tematów a sprzedaż tej działki dla mnie akurat nie ma znaczenia a właściwie jestem za jej zagospodarowaniem. Ale był ciekawszy dla mnie temat - zapaści demograficznej. To jest realny problem który będzie generował wiele realnych decyzji gminnych które wpłyną na wielu mieszkańców. Ale tego co zostało dobrze powiedziane Magiel nie widzi. Bo Magiel widzi tylko to co chce widzieć.
Poza tym drogi Maglu w naszym mieście dzieją się arcyciekawe rzeczy a mianowicie zbiórka podpisów pod referendum do odwołania starosty. Ale Magiel o tym nie wie bo interesuje się tylko gminą….
A nie zastanawia cię to, że zupełnie pominięto wpływ tej inwestycji na ruch pojazdów w miasteczku? Czy to przyczyni sie do osiedlania się w tym miejscu?
UsuńNo i to jest właśnie głos rozsądku. W końcu ktoś postawił Magla do pionu.
UsuńBo ile można żyć w tym ciągłym świecie podejrzeń, pytań i analizowania analiz? Człowiek obejrzał sesję, zobaczył spokojnych ludzi, prezentację, ekspertyzę, wykresy i doszedł do prostego wniosku: wszystko zostało przygotowane profesjonalnie.
I bardzo dobrze.
Hydrolog przeanalizował „mnóstwo przypadków”, czyli dokładnie tyle, ile trzeba było przeanalizować, żeby wyszło dobrze. A że zawsze istnieje jeszcze jakiś „jeden dodatkowy przypadek”? No trudno. Nie można przecież zatrzymywać inwestycji tylko dlatego, że natura czasami zachowuje się bezczelnie i nie czyta ekspertyz.
Szczególnie podoba mi się zarzut wobec Magla, że „zawsze wie lepiej”. To rzeczywiście skandaliczne, żeby ktoś zadawał pytania po publicznej prezentacji dokumentów dotyczących bezpieczeństwa mieszkańców. Jeszcze chwila i ludzie zaczną czytać uchwały, sprawdzać mapy albo interesować się planowaniem przestrzennym.
Na szczęście są jeszcze rozsądni obywatele, którzy rozumieją, że rolą mieszkańca nie jest analizowanie decyzji, tylko spokojne przyjęcie do wiadomości, że „temat został merytorycznie przygotowany”.
Bardzo ważny jest też wątek demografii. Faktycznie — po co zajmować się jakąś wodą, podtopieniami czy betonowaniem terenów, skoro za kilkanaście lat może po prostu nie być komu tych piwnic osuszać?
No i oczywiście referendum. Tu również pełna zgoda — Magiel powinien natychmiast porzucić temat gminy i biegać za każdym politycznym konfliktem w powiecie, bo inaczej zostanie oskarżony o wybiórczość.
Generalnie podziwiam ludzi, którzy mają jeszcze cierpliwość tłumaczyć Maglowi, że nowoczesne państwo działa na zaufaniu. Ekspert policzył, rada zagłosowała, inwestor czeka — i naprawdę nie wypada w takim momencie psuć atmosfery pytaniami typu:
„A co będzie, jak jednak zaleje?”
To bardzo nieeleganckie.
Maglu to czepiany się ewentualnych podtopień czy ruchu w miasteczku? Na ruch w miasteczku może pomóc tylko i wyłącznie obwodnica. Taka prawda. A lokalizacja galerii czy innych obiektów przy rondach to już standard. Np Rzeszów obie duże galerie w bezpośrednim sąsiedztwie rond. Czy to wpłynie na osiedlenie się? Gdzie osiedlenie się? Kolbuszowa w niedługim czasie będzie miastem opustoszałym sądząc po liczbie urodzin. W 10 tys prawie mieście a gminie 25 tys w miesiącu kwietniu żadnego urodzenia dziecka. To będą realne problemy więc bardzo dobrze że gmina je dostrzega. Plus dla „nowych” za myślenie strategiczne.
UsuńZgadza się problem ruchu rozwiąze tylko obwodnica. Jednak parking i handel w tym miejscu tylko go spotęgują. Może więc lepiej zaczekać aż powstanie?Po co jeszcze bardziej zatłaczać to miejsce?
UsuńTrzebazwiekszyc powieszchnię miasteczka,wyznaczyć nowe tereny budowlane i ludzie młodzi przyjdą.
UsuńTerenów budowlanych w kolbuszowej i w ogóle całej gminie pod dostatkiem a i tak tendencja spadkowa. Z obecnymi ubrudzeniami dzieci zaostaną się w gminie 2 szkoły - jedynka i dwójka bo na tyle jest dzieci. Dramat to mało powiedziane
UsuńTereny są drogie , bez uzbrojenia. Kto i po co ma się tu więc sprowadzić?
UsuńMnie zaś dziwi jedno. Dlaczego nikt nie martwi się o biznesmena którego od lat wspiera strażak? A niech mu się wpieprzy jakiś jeszcze większy biznesmen z jeszcze większą kasą i wygra przetarg? Postawi to co stoi obok ale ładniejsze i lepiej taniej zaopatrzone?
OdpowiedzUsuńTak wygląda życie. Masz pewność a tu obuch nagle a niespodziewanie.
Mnie cieszy że wydatek na zagospodarowanie poniesie wlasciciel co normalne a nie jak za poprzedniej władzy która jak gadali chciała prezent robić.
I to jest sensowny wpis. Działka ma być sprzedana. A w jakiej formie może być sprzedana? Ano przetargu. Więc równy dostęp do zakupu i wygra najwyższą cena. Miasto może tylko zyskać. A nie jsk za pomysłów Zuby i Gila darmowy prezent dla właściciela galerii w postaci darmowego gminnego parkingu wielopoziomowego. To była dopiero ustawka!!!!!
UsuńUstawka polega na ustaleniu przez radnych że ma tam być parking i budynki usługowo-handlowe. Coś zo zablokuje skutecznie centrum miasteczka.
UsuńPrezent to chciał zrobić BB.
OdpowiedzUsuńKręci lody i knuje od wielu lat.
Może strażak i chciał ale sprytnie robił to po cichu i na głupka wyszedł wiadomo kto rzucając temat pod obrady. Całe szczęście że większość myśli.
UsuńTak pomyśleli, że jeszcze bardziej zakorkują miasto.
Usuńale wam zostawili g no czyli błoto, poprostu to miasto to zlepek bzdur, nieudacznictwa, krętactw, mitomani, pięknych pogrzebów, pseudo koncertów nic dziwnego ze wszyscy latają na południe aby jak najdalej od ruder i głupków
OdpowiedzUsuństarosta wychwalił robota da vinci, i inne osiągnięcia światowej sławy medycyny kolbuszowskiej, to dlaczego wszyscy wieją z kolbuszowej, bo nie ma atmosfery ,
OdpowiedzUsuń