piątek, 14 listopada 2014

Na kogo głosować?

Na pewno przeciwko Zubie. I tak uzbiera te 50% ,ale im mniej tym bardziej będzie się starał, aby nie przegrać w przyszłych wyborach z... Machetą.





 W tym okręgu postawiłbym na Machętę.Wprawdzie startuje od Frycowych, ale już nie takie wolty robił.
Pracuje w UM w Rzeszowie więc wie jak powinien funkcjonować urząd miejski. Nie boi się wypowiadać własnego zdania - na pewno ożywi  radę miejską i co najważniejsze nie będzie donosił na Magla do prokuratury.





 Tu bezkonkurencyjny jest dla mnie Karol Wesołowski,młody zdolny bezkompromisowy. Józef Fryc wprawdzie (jak twierdzi) ma sumienie, ale zagłosował jednak przeciwko rozbudowie szkoły specjalnej.
Lista zarzutów jest znacznie dłuższa i akurat w tym okręgu powinna być wyborcom bardzo dobrze znana.


Długosz skompromitował się  oskarżeniem lekarzy, a Pik (nie)rezygnacją z przewodniczącego komisji Oświaty.
Poza tym w radzie kompletnie nie zaistnieli.Za Długoszem przemawia tylko to, że jest w trudniejszej sytuacji finansowej.




Mazur  siedzi już w samorządzie stanowczo za długo,czas na zmiany, a pani Zarębska nie dość że mądra to i jest na co popatrzeć.



Michno to dobry człowiek, wspaniały społecznik ale do rady miejskiej się nie nadaje.Przynajmniej do tej rady.Jednak na tym bezrybiu i rak ryba.



 Moim zdaniem radny Opaliński skompromitował się forsowaniem rozbudowy szkoły w Weryni kosztem  Szkoły Specjalnej w Kolbuszowej Dolnej. Jak zdradził w Korso pan Dragan było to częścią jakiegoś układu.Samorząd to nie najlepsze miejsce na politykę.
Pani Tendera z niewyparzonym językiem na pewno przyda się w tej radzie.



Pani Kwaśnik pokazała się z dobrej strony podczas walki z farmą wiatrową.Pytlak był jako radny bezbarwny. Dragan już więcej w radzie nic nie wywalczy- ten układ już nie przejdzie.



Tu się narażę wielu, ale Karkut był najlepszym radnym w tej kadencji.Jako przewodniczący komisji rewizyjnej nie zrobił nic aby sprawdzić co i jak robi burmistrz.Już siedzi po uszy w miejscowych układach i układzikach.Jednak jako jedyny robi to co do niego należy- informuje na swoim blogu o tym co się dzieje w radzie miejskiej,



Kaczkowski to wielka niewiadoma, ale jako jedyny Narodowiec w radzie może być ciekawy.


Guzior jako radny kompletnie się nie sprawdził.Ocimek nawet nic nie robiąc będzie lepszym radnym.

czwartek, 13 listopada 2014

Zróbmy rewolucję

Od kilkudziesięciu lat w Kolbuszowej niewiele się zmienia.Nie ma kanalizacji, dziurawe drogi i ulice, szalejące bezrobocie i na dodatek 30 milionów długu w kasie miejskiej.Nasi samorządowcy przekonują nas jednak, że jest dobrze i lepiej być nie może.Wystarczy jednak przejechać się do pobliskiego Sokołowa żeby zobaczyć że można inaczej, lepiej.

Pójdźmy wszyscy na wybory.Wywalmy starych zasiedziałych samorządowców z rady miejskiej, powiatowej, sejmiku wojewódzkiego.Dajmy wotum nieufności burmistrzowi Zubie.
Ot tak, pokażmy im wszystkim wała.

eWiocha

Starosta Kardyś na 15 lecie "powstania" powiatu zrobił sobie coś w rodzaju spotu wyborczego.

Kurde drogi so, mosty ,szkoły, szpitol. Roboty ni ma, ale kto by się takimi pierdołami przejmował.
Przy okazji można się dowiedzieć, co laski w Kolbuszowej noszą za stanikiem, i nie jest to fotka Magla niestety.

Pani Żarkowska rzeczniczka prasowa starostwa, cieszy się, że ten filmik ma już 5  tysięcy wyświetleń. Pani Basiu... występu starosty w Polsacie to nic nie przebije.

A mnie ciekawi ile ta produkcja kosztowała i dlaczego nie zorganizowano na nią przetargu?



Jan Rzeszutek kontra Mieszkańcy Mazurów

Ktosik założył na facebooku  profil  Mieszkańcy Mazurów-kliknij tutaj  .
Za dobry obiad w Galicji powiem kto  ;) ), i  powyciągał panu Rzeszutkowi stare szmaty z Magla.

Pan Jan  broni się apelując:

Nie dajmy się nakręcać tej spirali kłamstwa i nienawiści. Nie pozwólmy, aby kłamcy nami manipulowali.

Aliści...

Pan Rzeszutek startuje jako kandydat na wójta z listy PiS, na dodatek jako członek tej partii.
Daniel F. (tu podpowiadam) był prominentnym działaczem tej partii, zasiadał  nawet w zarządzie wojewódzkim PiS.
Oficjalnie Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie potępiło działalności wójta Filli, nie wyrzucili go z partii, nie przeprosili za to co w Raniżowie zrobił, za to że człowieka tego rekomendowali.




Czego więc Pan Rzeszutek, członek PiS teraz  oczekuje? Oklasków?Żeby mu zdjęcie mu zrobić?









środa, 12 listopada 2014

Wiaterek na rynku Kolbuszowej

Wczorajsze obchody Dnia Niepodległości były jakieś takie nietypowe i to chyba nie tylko przez wybory. Już na samym początku proboszcz Szumierz dostał brawa za homilię, co jest raczej niezbyt wskazane.
Dyrektor MDK w rudych portkach i kierpcach załatwił nagłośnienie na rynku i leciutki wiaterek który powiewał przepisowo flagami.Wesołowscy przypinali chętnym kotyliony, i mi się dostało mimo iż byłem  mistrzem powiatu na sto metrów.
Nie było radnego Karkuta, był na Górnej- wie gdzie jest kiełbasa.Zamiast radnego Fryca była laweta- chyba znacznie dłużej niż 2 godziny.Byli (o dziwo) Józef Rybicki i SLD-owcy mimo iż to nie 22 lipca, złożyli nawet kwiaty.Grzegorz Romaniuk stał  (tak jakoś) za krzakiem  pewnie dlatego, że kwiatów nie przyniósł.
Pozytywnie zaskoczył Karol Wesołowski który stworzył na tej uroczystości atmosferę wspólnoty.po roaz pierwszy od wielu lat byliśmy tam wszyscy razem.

Nie jestem zwolennikiem KNP, członkowie tej partii mogą jednak zrobić wiele dobrego na poziomie samorządu.





Co zrobi Dariusz Widelak (jak zostanie radnym)

Uciąłem sobie z Panem Dariuszem Widelakiem krótką pogawędkę na temat tego co  zamierza zrobić jako radny.
Po stereotypach typu obwodnica, kanalizacja, edukacja doszliśmy do interesujących wniosków.




Czyli  wszystkie obietnice które składają kandydaci są nic nie warte bez jednej najważnieszej - że będą swoje decyzje konsultować z nami mieszkańcami.

Kim jest Święty Mikołaj?

Zawsze podejrzewałem że z tym Świętym Mikołajem to jakieś oszustwo.





wtorek, 11 listopada 2014

11 listopada w Kolbuszowej


Nadesłane.

Po 1945 roku obowiązywał w Polsce pogląd, że niepodległość w 1918 roku  została nam podarowana przez Rosję Radziecką.Tak nauczono w szkołach.Nie inaczej było w kolbuszowskim liceum, gdzie historię wykładała (także) żona radnego Józefa Rybickiego ( wtedy) I sekretarza Miejskiego i Gminnego komitetu PZPR.W stanie wojennym gdy trwała w najlepsze nagonka na wszelką opozycję 11 listopada na szkolny apel w LO wpadł jak zwykle zdyszany Karol Grodecki .Z plikiem kartek w ręku  (do których nawet nie zaglądał) zrobił półgodzinny wykład.

Obywatele! Ludu uczący się miast i wiosek.Zapamiętnijcie sobie raz na jutro, że wolności nikt nam nie podarował.Wolność wywalczyliśmy sobie sami...

Wykład zakończył swoim sakramentalnym: "ciąg dalszy nastąpi" i pobiegł załatwiać biurowe sprawy.

My jeszcze dobrą chwilę staliśmy na korytarzu zszokowani.W Kolbuszowej działał jeszcze komisarz wojskowy i różne pomysły przychodziły mu do głowy.




Kolbuszowianie komentują:

Spostrzeżenia z dzisiejszej uroczystości obchodów 11 Listopada:
1. W uroczystościach biorą udział głównie strażacy, władze samorządowe, przedstawiciele instytucji związanych z gminą i powiatem (czyli głownie dyrektorzy szkół i młodzież) z obowiązku, aby nie podpaść władzy. Ponadto strzelcy i o dziwo są jeszcze harcerze.
2. Obowiązkowe uściski dłoni, przywitania, udawanie uprzejmości.
3. Na cmentarzu przy składaniu wiązanek kwiatów musi być zdjęcie, bo będzie co zamieścić na portalach (moim zdaniem wiocha).
4. Co do uroczystości kościelnych nie wypowiadam się przez szacunek dla wiary.
5. Później składanie wiązanek kwiatów, bo szacunek się należy (nad tym się nie dyskutuje).
6. Na koniec krótka mowa burmistrza i występ orkiestry (bardzo dobrze grali)
7. Podsumowanie: czy w całej Polsce w takiej wielkości miejscowościach obchody świąt narodowych wyglądają tak samo? Z kandydatów na radnych pojawiła się tylko Nowa Prawica, a gdzie inni? Czy uważają, że już mają mandat? Do rozsądnych mieszkańców gminy - dajcie szansę młodym niech się wykażą, bo ci obecni radni są już za długo. Może warto przewietrzyć naszą radę.








Trzy koła dobre!

Na ostatniej sesji rady miejskiej burmistrz Jan Zuba pochwalił się, że opublikował oświadczenia radnych na koniec kadencji na stronie Bip Urzędu Miejskiego.
Brawom nie było końca.
Tu jednak powinien wstać przewodniczący Rady Miejskiej Pan Marek Opaliński i zapytać się, dlaczego jego oświadczenie majątkowe zostało opublikowane dopiero w październiku, po 6 miesiącach od złożenia, mimo iż należało to uczynić bezzwłocznie.

Nie wstał, nie zapytał się- pewnie wie dlaczego.

Ponieważ ja (nieopacznie) się zapytałem, to najbliższe święta spędzę w pierdlu.Szczegóły- kliknij tutaj.



poniedziałek, 10 listopada 2014

Tak, aby na wino nikomu nie brakowało

Przeglądając listy kandydatów na stanowiska samorządowe trudno nie oprzeć się wrażeniu
, że wszyscy ci ludzie pochodzą z jakiejś wielkiej przypadkowej łapanki.




Przynajmniej chłopak jest szczery, co w polityce jest przecież rzadkością.Szkoda tylko, że mając tak ogromne możliwości (w ściąganiu inwestrów z całego świata), jeszcze tego nie zrobił.Prawdopodobnie nie lubi pracować społecznie.Dlaczego więc chce zostać radnym?

Dla odmiany dotychczasowi działacze samorządowi nie obiecują nic, pewnie dlatego (co ujawnił radny Pik) że : Realna władza jest w innych rękach.

Zostać więc w domu i nie głosować? Wręcz przeciwnie!Często będzie wybór między dżuma a cholerą, ale warto to zrobić,chociażby po to aby odsiać tych którzy zasiadają w samorządzie od kilku kadencji i nawet nie fatygują się, aby nas informować o tym co robią.
A to przecież nasze miasto, gmina, powiat!


Magiel w pierdlu?

 Na maglowym koncie na google+  stuknęło ponad 5 milionów wejść, na samym blogu jest już ponad  1.5 miliona.Codziennie zagląda tu kilka tysięcy ludzi.



Jak na mały prowincjonalny blog to liczba budząca respekt..
Świadczy to chyba o tym, że miejscowe media nie wykonują swojej misji do końca.


Jest więc miejsce na profesjonalny obywatelski portal informacyjny.Chętnie podejmę z takim współpracę, pod warunkiem, że będzie posiadał  własny ISSN.

Polskie prawo jest w tym miejscu (a w którym nie?) dziurawe, odpowiednia ustwa dopiero powstaje, a ja nie mam zamiaru użerać się z byle pieniaczami.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Kij ma dwa końce- dodatek


Jak się dowiedziałem, w   biurze powiatowym ARiMR pełny dostęp do internetu ma tylko kierownik .A pracownicy maja blokady i mogą przeglądać tylko strony ministerstwa rolnictwa i kilka innych branżowych.

Ja wojny na IP nie zaczynam, jeśli jednak ktoś jest chętny- to jestem gotowy.




Kij ma dwa końce

Na ostatniej sesji rady miejskiej, Dominik Dzióba  ujął się za urzędnikami miejskimi, którzy nie mają dostępu podczas roboty do portalu informacyjnego Kolbuszowa24.

Wypowiedź- kliknij tutaj

Bez tego nie mogą pewnie efektywnie pracować, ani nawet (o zgrozo) wypić w spokoju  kawy.Burmistrz Zuba zrobił wielkie oczy i... wezwał pana Dzióbę do siebie na 8 rano w celu wyjaśnienia tej niezmiernie ważnej sprawy.
Cool!

Jednak jakże inaczej  wygląda  w tym kontekście sytuacja, gdy wiceburmistrz Marek Gil wyprasza ze swojego pokoju radnego Juliana Dragana,  bo przeszkadza mu w robocie z przewagą roboty.

Aliści...

Sprawdziłem  (bez chodzenia do prokuratury), kto też odwiedza Kolbuszowskiego Magla podczas  przraźliwie nudnej biurowej roboty .



Za następne pół litra,  znajomy informatyk obiecał mi podać namiary na hejtujących Magla podczas pracy urzędników.







niedziela, 2 listopada 2014

Kolbuszowskie Dziady

W Kolbuszowej mamy  niesamowicie utalentowanych młodych ludzi.Samorządowcy kłócą się czy dać milion na piłkę kopaną czy odbijaną. A może pomożemy takim ludziom jak Szymon Węglowski czy Teresa Potańska?

W tradycyjnych społecznościach wiejskich wędrowni dziadowie pełnili ważne funkcje społeczne. Nie byli oni postrzegani i traktowani jak "zwykli" żebracy, lecz jako pośrednicy między światem żywych i zmarłych.Dziadowie bardzo często byli również śpiewakami. Wykonywali w miejscach publicznych (zwłaszcza pod kościołami) rozmaite pieśni, głownie o tematyce religijnej i zabarwieniu moralizatorskim (np. o świętych, cudownych objawieniach, końcu świata, śmierci, upadku obyczajów), które powszechnie określa się mianem pieśni dziadowskich.


Fragment pieśni spod Łęczycy, spisanej przez Oskara Kolberga, opracowanej przez Jacka Hałasa, wykonanej przez Szymona Węglowskiego w Parku Etnograficznym Muzum Kultury Ludowej w Kolbuszowej przy kaplicy świętego Jana Nepomucena we wrześniu Roku Pańskiego 2014.

Dość olewania!






wiecej szczegółów- kliknij tutaj


Założę się o dobry obiad w Galicji że z 21 radnych miejskich w Kolbuszowej na taki mail odpowie dwóch, najwyżej trzech.


List w sprawie zadumy

Miejscowy młody poeta na swoim blogu publikuje odezwę.

Piszę zatem do Ciebie w tym dniu, bo, jak słyszałem, dziś akurat masz dzień refleksji i zadumy. W związku z tym tamujesz ruch na ulicach, depczesz sobie nogi na cmentarzach, kupujesz znicze z pozytywką i wsuwasz ciastka z dziurką pod cmentarnym murem. Jednym słowem, masz jeden jedyny dzień refleksji i zadumy w roku i literalnie Ci od tego odpierdala.

całość

Trudno się z Wieszczem nie zgodzić.

sobota, 1 listopada 2014

Anonimowe komentarze to problem blogosfery?



Wątek pozornej anonimowości w sieci powraca co jakiś czas. Kamil Durczok jako niewydarzony, jednodniowy naczelny ONET-u dopisał wstęp do marnego tekstu „Czego się boisz Blogerze?”. Stawiającego tezę, że powinno się pisać pod swoim imieniem i nazwiskiem bo inaczej jest się „BE”. Blogerzy raczej szczęśliwi z powodu tego materiału nie byli, ale sami też podnoszą wątek anonimowych komentarzy i treści w GS-ie, czyli Globalnej Sieci. Tu nie ma prostych odpowiedzi, albo jesteśmy miłośnicy wolności i będziemy się o nią tłukli z ekipą rządzącą na przykład, albo zaczynamy dopuszczać pewne formy cenzury jak nam się krzywda dzieje. Tych dwóch dróg połączyć się nie da. Albo jedną, albo drugą iść trzeba (jakby rzekł Yoda

calośc

Dziady



W tradycji ludowej każde przesilenie w naturze, nie tylko jesienne, ale i wiosenne to czas siłowania się dwóch mocy: jasności i ciemności. Wierzono, że właśnie w tym czasie granica między światem żywych i zmarłych jest nikła, a dusze przodków przychodzą do swoich domów.

W związku z tym w czasie Dziadów w XVI-XVII wieku np. zapalano światło, aby ogrzać powracające na ziemię dusze. Zwyczaj ten przetrwał do czasów współczesnych, gdy na grobach bliskich zapalamy znicze.


Urządzano też uczty cmentarne na grobach zmarłych, na których żyjący ucztowali, a jedzeniem dzielili się z duszami. Zostawiali więc na mogiłach niewielkie ilości miodu, kaszy, chleba, maku, aby dusze miały się czym posilić. Wśród Łemków była to także kutia, współcześnie kojarzona z wigilią Bożego Narodzenia.

Tego typu obrzędy zaduszne służyły wypełnianiu swoistych obowiązków żywych wobec zmarłych. Zapewniano sobie nimi przychylność i opiekę przodków. Dziady jako obrzęd nie polegały jedynie na wspominaniu zmarłych czy modlitwach za nich, ale było to "obcowanie żywych z umarłymi”

Całość


piątek, 31 października 2014

Porno i duszno na sesji Rady Miejskiej w Kolbuszowej


Na wczorajszej sesji rady w Kolbuszowej głos zabrał Dominik Dzióba kandydat na radnego z KNP.
Gdy  podchodził do mikrofonu słychać było szepty: Magiel ,Magiel. Burmistrz  Zuba zbladł jak ściana, przewodniczący Opaliński, jeszcze bardziej skamieniał.A radny Fryc zaczął się wiercić jakby szukał  wyłącznika mikrofonu.




Jednak Pan Dominik nie spytał się o przekształcenie  ZUK, ani o śmieciarki, ani nawet o to, ile na rękę dostaje diety  przewodniczący rady.
Poszło o to, że  w urzędzie miejskim  zablokowano dostęp do portalu informacyjnego Kolbuszowa24.Tak samo  jak do stron pornograficznych.
I tak kolejny kolbuszowski idealista, sięgnał poziomu bruku na miejscowym ryneczku.Nie liczy się dobro społeczne, tylko własny interes.
Dlatego burmistrz Zuba będzie rządził w Kolbuszowej do końca świata, albo i jeszcze dłużej.

Kampania wyborcza w internecie

W Kolbuszowej można być radnym,burmistrzem, a nawet starostą i nie mieć własnej strony internetowej, ani nawet  (o zgrozo) profilu na facebooku.
Po prostu miejscowy lud jest taki ciemny, że wystarczy mu  zdjęcie władzy na plakacie.Gadał dziad do obrazu- czy jakoś tak.
I to jest trend słuszny, jeszcze taki jeden z Maglem zacząłby wyrażać niezadowolenie, albo co gorsza zadawać niewygodne pytania.I co wtedy? Co wtedy?

Dlaczego jednak kandydaci na te stanowiska robią podobnie?
To proste, także nie mają nic sensownego do powiedzenia.Poniżej zapis autentycznej rozmowy z jednym z kandydatów do rady (gdzieś tam).
Zaczęło się od prostego pytania: Co zrobisz pierwsze, jak dostaniesz się do rady?




I tak w koło Macieju.Takich pogaduszek z kandydatami odbyłem kilkanaście i wszystkie przebiegały w podobny sposób.
Chlubnym wyjątkiem jest tu Karol Wesołowski,  który na proste pytania odpowiada jasno i rzeczowo.





Takich przedstawicieli w samorządzie nam potrzeba!

Wczoraj  radny Michno idąc śladami swojego ucznia, założył był  własny profil wyborczy na facebooku.Ponieważ lubię się znęcać zadałem mu kilka pytań.




Całość będzie można sobie przeczytać - kliknij tutaj