Moim zdaniem jest to nieprawda. Na pierwszy rzut oka widać, że robią to ciężkie ciągniki siodłowe zwożące drewno z lasu.
Żeby było ciekawiej, ta droga jest gminna, a pani pracuje w magistracie i widzi naszego (jakże) zasłużonego burmistrza Zubę codziennie.Dlaczego więc zamiast straszyć sąsiadów policją, nie wierci dziury w brzuchu swojemu szefowi aby tę drogę naprawił?
Swoją drogą, dlaczego urzędnicy nie zwracają burmistrzowi uwagi na fatalny stan dróg tam gdzie mieszkają, tylko latają z tym do gazety?
Ciekawe czy Korso pociągnie temat i rzetelnie przedstawi sprawę?





















