Poszła wieść po Naszej Wielgiej Lasowiackiej Stolicy, że nasza władza (z łaski swojej) dęba nie wytnie.
Zrobił się całkiem spory tłumek tych, którzy przypisują sobie zasługi w jego ratowaniu. Wypinają na Facebooku piersi (całkiem ładne zresztą) po medale.
Ażaliż… nikt nie mówi o tym, że w magistracie nikt nie myśli, trochę dalej niż swoje biurko i nikt nie pomyślał, żeby nawet tylko przejść się w terenie, aby zobaczyć, czy ten projekt ma sens.
Nikt też nie mówi o tym, że nasi drodzy radni (och jak drodzy) nie spełniają swojej funkcji kontrolnej.
Nie mówi się też o tym, że mieszkańcom (w większości) wisi i powiewa, co się w naszym miasteczku dzieje.
O tym drzewie, pisaliśmy ponad rok temu i był jeszcze czas, aby na etapie planowania, tę sprawę rozwiązać bez takiego bólu.
więcej- kliknij tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz ukaże się po akceptacji przez administratora.