Wczorajsze dwa wpisy na blogu były – oczywiście – żartami prima aprilisowymi. Trzeba jednak przyznać, że nowa ekipa w ratuszu ma bardziej luźne podejście i spory dystans do siebie oraz do tego, co robi. To może być całkiem dobry prognostyk na przyszłość.
Dlatego warto nie tylko ich chwalić, ale też uczciwie wytykać ewidentne błędy. Trudno bowiem przejść obojętnie obok drukowania nikomu niepotrzebnych kartek z życzeniami, szczególnie gdy odbywa się to kosztem oszczędzania na bezdomnych zwierzętach.
Swoją drogą, na te pocztówki „pod piłę” poszło całkiem spore drzewo.
Pieniądze pójdą do kosza jak te kartki.
OdpowiedzUsuńReklamuje sie Romaniuk pod przyszle wybory - bieda to kupi. Szkoda tylko ze to poszlo z Waszych wlasnych pieniedzy, bo przeciez sam na to nie wylozyl prawda?
OdpowiedzUsuńZreszta slusznie zauwazyl Magiel - kosztem zwierzat rowniez
Akurat zwyczaj z kartkami jest ok. Każda jednostka samorządowa to propopaguje jak również wiele firm. Jest fajny zwyczaj.
OdpowiedzUsuńJaki jest tego sens,skoro nie ma pieniędzy na opiekę i dokarmianie bezdomnych zwierząt, oraz fachowy przegląd drzew w całym mieście?
UsuńNie mam nic przeciwko tradycji, tylko zawsze zastanawia mnie jedno: czy to promocja gminy, czy promocja urzędu? Bo różnica jest subtelna, ale jednak istotna
UsuńZwyczaj z kartkami jest ok.
OdpowiedzUsuńNapisał Nikuś.
Błazenada.
Nie napisał żaden Nikuś tylko ja - pracownik prywatnej firmy w której ten zwyczaj jest kontynuowany. W naszej firmie też wysyła się kartki do instytucji i zaprzyjaźnionych firm. Do nas też przychodzą kartki i są rozkładane w sekretariacie dyrektora. Uważam to za fajny zwyczaj. I oby jak najdłużej kontynuowany zamiast beznamiętnych maili z życzeniami.
UsuńNie porównuj marketingu prywatnej firmy z wykorzystywaniem środków publicznych do budowania osobistego wizerunku.
UsuńFirma inwestuje swoje środki, burmistrz inwestuje cudze.
UsuńFirma zabiega o klientów, burmistrz zabiega o wyborców, używając pieniędzy tych samych ludzi, których chce przekonać.
Firmy wysyłają kartki, bo chcą zatrzymać klientów. Samorząd wysyła kartki, bo… no właśnie, po co? Mieszkańcy i tak nie mogą zmienić dostawcy usług.
UsuńW firmie kartki to marketing. W samorządzie — pytanie o granice dobrego smaku i gospodarności. I to jest różnica większa niż format pocztówki.
UsuńDo mnie żadna kartka nie doszła a miło jest gdy się taką dostanie. To groszowy wydatek więc nie mam za złe nikomu kto takie kartki wysyła.
OdpowiedzUsuńSpokojnych świąt dla wszystkich. W tym czasie żadne drzewo nie ucierpi 😉
To tak jakbyś sobie samemu wysłał kartkę.Niby przyjmę dostać,ale wygląda co najmniej dziwnie.
UsuńTo nieuzasadnione wyrzucanie publicznych pieniędzy w błoto.
UsuńNapisz słuszną uwagę ,a Nuwo zaraz odpisze by się wybielić.
OdpowiedzUsuńW mieście brudno, piasek na ulicach ,bo kratki ściekowe pozatykane, kikuty drzew straszą ale samozadowolwnie i samouwielbienie pełne i chees do fotki🥳
Wysyłanie kartek świątecznych przez firmę do klientów to jak ubieranie własnej choinki.
OdpowiedzUsuńFirma kupuje bombki za swoje pieniądze, wiesza je na swoim drzewku i zaprasza klientów, żeby popatrzyli, jak ładnie świeci.
Jeśli ktoś nie lubi tej estetyki — trudno, to prywatna choinka prywatnego gospodarza.
Rozdawanie kartek przez burmistrza mieszkańcom to coś zupełnie innego.
To tak, jakby burmistrz zdjął bombki z choinek mieszkańców, powiesił je na swojej, a potem chodził po domach i mówił:
„Proszę, to ode mnie — zobaczcie, jak pięknie wam ozdobiłem święta”.
Niby gest podobny, niby też bombki, niby też świątecznie…
Ale różnica polega na tym, kto za to zapłacił i czyja choinka została użyta do budowania czyjego wizerunku.
Ładne kartki, ale ja bym wolał wiedzieć, ile to kosztowało i czy naprawdę było to najpilniejsze zadanie w gminie.
OdpowiedzUsuńZaoszczędzili na szkołach, to teraz Romaniuk szasta pieniędzmi.
OdpowiedzUsuńKartka dotarła, dzięki. Teraz czekam na równie sprawne dostarczenie informacji o wydatkach na te kartki. Taki mój mały świąteczny zwyczaj.
OdpowiedzUsuńŻyczenia piękne, ale może w przyszłym roku zamiast kartek dostaniemy coś bardziej praktycznego. Na przykład… posprzątane chodniki i ulice.
OdpowiedzUsuń