Zebranie 5 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum jest trudne, ale jak najbardziej możliwe. Prawdziwe schody zaczynają się jednak później.
Bo samo zebranie podpisów niczego jeszcze nie zmienia. Trzeba przekonać mieszkańców, aby w dniu głosowania poszli do urn. A to już zupełnie inna historia.
Zwolennicy obecnej władzy powiatowej nie muszą robić praktycznie nic. Jeśli chcą utrzymania status quo, wystarczy, że zostaną w domu. To przeciwnicy starosty i obecnej większości muszą zmobilizować ludzi do działania.
I tu pojawia się zasadnicze pytanie: gdzie są liderzy?
Gdzie są młodzi ludzie, którzy chcą zostać radnymi? Gdzie są osoby mające konkretny pomysł na rozwój powiatu? Gdzie są ci, którzy potrafią nie tylko krytykować, ale również przedstawić własną wizję zmian?
Głosowanie nad absolutorium dla starosty Kardysia było idealną okazją, aby się pokazać.
Podczas zbierania podpisów można było zachęcić mieszkańców do podpisania listy osób chętnych do zabrania głosu na sesji. Wystarczyłoby dziesięć osób. Dziesięć pięciominutowych wystąpień. Dziesięć różnych spojrzeń na problemy powiatu.
To byłaby okazja, by mieszkańcy poznali przyszłych liderów, kandydatów na radnych, społeczników i ludzi mających odwagę wystąpić publicznie.
Tymczasem nic takiego się nie wydarzyło.
Dlaczego?
Podobnie można było przygotować obywatelski projekt uchwały zobowiązującej zarząd powiatu do publikowania projektów uchwał co najmniej tydzień przed sesją. Mieszkańcy mieliby więcej czasu na zapoznanie się z dokumentami, a radni trudniej mogliby tłumaczyć się brakiem czasu.
Możliwości działania jest wiele.
Można organizować spotkania, przygotowywać projekty uchwał, budować lokalne środowiska społeczne, pokazywać ludziom alternatywę dla obecnej władzy.
Tylko że do tego potrzebni są ludzie, którzy chcą coś zrobić.
Na razie wygląda to tak, jakby część przeciwników starosty wierzyła, że samo niezadowolenie mieszkańców wystarczy do wygrania referendum.
Nie wystarczy.
Polityka nie znosi próżni. Jeśli ktoś chce przejąć odpowiedzialność za powiat, musi najpierw pokazać mieszkańcom, że ma pomysł, odwagę i ludzi gotowych ten pomysł realizować.
Inaczej pozostaje tylko zadawać pytanie:
Z czym do czego?
Dokładnie Magluz zgadzam się a Buczek to cymbał który wyznacza sobie ludzi i opowiada głupoty. To chłop żadna inteligencja dlatego tym bardziej widząc jego twarz nie wierzę w to referendum. Wpadniemy jak w Urzędzie Miasta (gdzie też zmieniła się władza i miało być w końcu dobrze) z deszczu pod rynnę.
OdpowiedzUsuńNie no bez przesady z tym z deszczu pod rynnę. Ja dostrzegam dużo pozytywnych zmian.
Usuńto jest prawdziwy chłop co konkretną kasę do domu przynosi, oj nie jedna by chciała mieć takiego chłopa cymbała i jeszcze wycieczki organizuje
OdpowiedzUsuńwidać maglu że z biznesem nic nie miałeś nic wspólnego, myślisz że ktoś będzie na sesji opowiadał swoje pomysły na rozwój i będą podpowiadać co i jak robić, wiedza i doświadczenie kosztują, a potem chłopki roztropki i radni bezradni przejją cudze pomysły i mówią w kampanii że to oni zrobili
OdpowiedzUsuńno jak się patrzy na fb i ogląda gazetkę miejscową, to głoszą same sukcesy światowe, no cud, brakuje tylko informacji , że pani kosidowska dzisiaj znów szczytowała
OdpowiedzUsuńBoryna chwali się i sugeruje na f bucu, że koła gospodyń i osp mogą dzięki niemu wizytować Brukselę.
OdpowiedzUsuńAni jednego Euro nie dołożył z własnej kieszeni.
Każdy Euro poseł dostaje pieniądze na opłacenie takich wycieczek.
Gnój PO mieście wozić, to jedyne jego realizacje .
Zgadzam się z Maglem oraz komentarzami powyżej . Aby podjąć się dużej sprawy potrzeba mieć duże doświadczenie w swojej działalności życiowej. Potrzeba ludzi z doświadczenie a nie przekupnych, którzy poszli za Buczkiem na wycieczkę do Brukseli. W samym Raniżowie osoby, które są w Komitecie Buczka to Lis Tomasz - został zdjęty ze stanowiska z Zarządu Gminnego - powód szkodliwe działania , brak ogłady i kultury osobistej. Zona zostaje Dyrektorem Podstawówki w Raniżowie. Następny Olszowy Roman radny Gminy Raniżów poukładał sobie rodzinę na na gminnych stanowiskach. Plus zdezorientowany radny z Mazur. To są Osoby promujące demokrację i przejrzystość chcą zmian , Ale zasda dla nich jest jedna swoich rodzin nie ruszamy
OdpowiedzUsuńMimo że nie głosowałem na Byczka to inicjatywę organizacji referendum popieram w 109%. Takiego starosty już dawno nie powinno być! To jakieś Ranczo i Wilkowyje do kwadratu. Chłop powinien już dawno dać sobie spokój i honorowo odejść. Wstyd na całą Polskę z takiego starosty!!!!!
OdpowiedzUsuń