środa, 1 lipca 2026

Ogrodzenie to nie rozbudowa

 Powiatowy komunikat o Zespole Szkół Specjalnych to kolejny przykład, jak z kilku technicznych prac można ulepić opowieść o „zdecydowanym działaniu” i „stabilnym rozwoju”. Wystarczy odpowiednio dobrać słowa, pominąć niewygodne fakty i już mamy historię, w której powiat, starosta Kardyś jawi się jako wybawca szkoły, którą – drobny szczegół – powinien prowadzić od początku.


Najpierw więc dowiadujemy się, że gmina prowadziła ZSS „na własny wniosek”. Brzmi to jak spontaniczna inicjatywa, a nie jak sytuacja, w której powiat przez lata nie chciał przejąć placówki, choć to jego ustawowy obowiązek. W komunikacie nie ma ani słowa o tym, dlaczego gmina musiała wziąć szkołę na siebie. Nie ma też słowa o tym, dlaczego powiat dopiero teraz „odpowiedzialnie przejmuje” to, co od dawna powinno być jego zadaniem. Kontekst wycięty, narracja gotowa.

Potem pojawia się wątek referendum. Powiat „prostuje nieprawdę”, ale nie cytuje jej treści. Nie wiadomo, co dokładnie powiedzieli inicjatorzy, wiadomo tylko, że się mylili. To wygodny zabieg: podważyć czyjąś wiarygodność, nie dając czytelnikowi szansy oceny.

Najciekawsza jest jednak „rozbudowa”. W praktyce chodzi o ogrodzenie, parking i linię energetyczną. Prace potrzebne, ale trudno je nazwać rozbudową szkoły. 650 tysięcy złotych to kwota, która w realnej inwestycji budowlanej znika szybciej niż kawa na sesji rady powiatu. Mimo to komunikat buduje atmosferę wielkiego przedsięwzięcia, jakby jutro miała powstać nowa część szkoły z basenem, salą sensoryczną i skrzydłem terapeutycznym.

Całość wieńczy cytat starosty o „stabilnym rozwoju” i „najlepszych warunkach”. Klasyka gatunku: kilka zdań autopromocji w roli informacji publicznej. W Kolbuszowej to już tradycja – jak wigilijny opłatek, tylko bardziej przewidywalna.

W rzeczywistości mamy sytuację prostą: powiat przejmuje szkołę, którą powinien prowadzić od dawna, wykonuje prace przygotowawcze, przedstawia je jako rozbudowę i przy okazji próbuje przykryć własną historię braku zainteresowania placówką. A komunikat ma sprawić, że mieszkańcy zobaczą w tym „zdecydowane działania”, a nie zwykłe nadrabianie zaległości.