Referendum za pasem. Europoseł jednak gdzieś wyjechał. Członkowie komitetu też jakby poznikali. Nastała cisza.
Tymczasem Starostwo przekonuje, że właściwie nie wiadomo, po co to całe referendum. Przecież jest dobrze. A może nawet jeszcze lepi. Drogi się same remontują, szpital stoi, inwestycje są realizowane, pieniądze zewnętrzne płyną. No to po jaką cholerę coś zmieniać?
Co jest?
Wzięliśmy więc litr wódki,blachę sernika z makiem i spróbowaliśy to rozkminić z redakcyjną wróżką, o co tu właściwie chodzi. Jasnowidząca z namaszczeniem rozłożyła karty Tarota.
I wyszło nam, że być może problem nie polega wyłącznie na tym, co Powiat robi, ale również na tym, jak podejmuje decyzje i jaki wpływ mają na nie mieszkańcy.
Według naszej wróżki Starosta Józef Kardyś podporządkował sobie Radę Powiatu bezwzględnie i bezwarunkowo, zamieniając ją w sprawną maszynkę do głosowania. Bez większej dyskusji. Bez publicznego ścierania się argumentów. Bez zadawania niewygodnych pytań.
Do tego mieszkańcy zostali praktycznie odcięci od procesu legislacyjnego. Projekty uchwał nie są publikowane z odpowiednim wyprzedzeniem, więc trudno zapoznać się z nimi przed sesją, przeanalizować ich skutki, zgłosić uwagi czy zwrócić się do radnych. W praktyce często dowiadujemy się, nad czym Rada debatowała, dopiero wtedy, gdy uchwała została już przyjęta.
Nie możemy nic.
Mamy siedzieć na tyłkach, czytać artykuły sponsorowane w Gazetce Zakładowej i cieszyć się, że władza znowu coś zrobiła.
Historia zatoczyła koło i mentalnie wylądowaliśmy w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy w Kolbuszowej rządził sekretarz Adolf Dzimiera. Oczywiście czasy się zmieniły. Mamy internet, Biuletyn Informacji Publicznej, media społecznościowe i dostęp do ogromnej ilości informacji. Tylko że najwyraźniej nie zawsze mamy dostęp do tych informacji, które pozwalają mieszkańcom rzeczywiście uczestniczyć w podejmowaniu decyzji.
Od strony technicznej Józef Kardyś jako starosta nie jest zły. Szpital stoi. Drogi są remontowane. Powiat jakoś funkcjonuje — być może nawet lepiej niż wiele innych powiatów w Polsce.
Tylko że samorząd to nie przedsiębiorstwo, w którym mieszkańcy mają jedynie oglądać wyniki i oceniać, czy bilans się zgadza.
Samorząd to wspólnota mieszkańców. A mieszkańcy powinni mieć możliwość wiedzieć, co się planuje, dlaczego podejmowane są konkretne decyzje i jakie będą ich skutki. Powinni mieć czas, aby zapoznać się z projektami uchwał i możliwość przedstawienia swojego stanowiska, zanim radni nacisną przycisk „za”.
Tymczasem nie mamy realnego wpływu na wiele decyzji. Nie wiemy nawet, co dokładnie dzieje się przed sesją. Nie mamy łatwego dostępu do pełnych, konkretnych i aktualnych danych. A radni najwyraźniej nie widzą w tym problemu i nie chcą tego zmienić.
Być może właśnie dlatego część mieszkańców próbuje ich odwołać.
Ale referendum to dopiero początek bardzo długiej drogi.
Jeżeli odwołanie Rady Powiatu się powiedzie, kolejnym krokiem będą nowe wybory. To kolejne koszty następne pół miliona złotych w piach. A przecież nowe wybory nie dają żadnej gwarancji, że nowa Rada będzie działała inaczej.
Może się okazać, że zmienią się nazwiska, ale system pozostanie ten sam. Nadal projekty uchwał będą trafiały do mieszkańców dopiero po głosowaniu. Nadal decyzje będą zapadały bez realnej możliwości wcześniejszego zapoznania się z nimi i przedstawienia własnego stanowiska.
Dlatego pojawia się pytanie:
Czy nie byłoby lepiej już teraz wywierać jak największą presję na Radę Powiatu, aby zmieniła Statut Powiatu i wprowadziła konkretne zasady przejrzystości?
Na przykład:
– obowiązek publikowania projektów uchwał w Biuletynie Informacji Publicznej co najmniej 7 dni przed sesją;
– publikowanie uzasadnień, materiałów i dokumentów dotyczących projektów uchwał;
– zagwarantowanie mieszkańcom prawa do zabrania głosu przed głosowaniem nad każdą uchwałą;
– jasne zasady zgłaszania pytań i uwag przez mieszkańców;
Bo może problem nie polega wyłącznie na tym, kto siedzi w Radzie Powiatu, ale na tym, jakie zasady obowiązują i czy mieszkańcy mają realny dostęp do procesu podejmowania decyzji.
Referendum może być potrzebne. Może być sygnałem ostrzegawczym. Może zmusić władzę do refleksji.
Ale samo odwołanie Rady nie gwarantuje, że po wyborach wszystko nagle stanie się bardziej przejrzyste, otwarte i obywatelskie.
Azaliż.... może więc zanim wydamy kolejne pół miliona złotych na wybory, warto zapytać radnych wprost:
Czy jesteście gotowi już teraz zmienić zasady działania Powiatu tak, aby mieszkańcy mogli zobaczyć projekty uchwał przed głosowaniem, zapoznać się z nimi i zabrać głos?
Jeżeli tak — być może część problemów można rozwiązać bez politycznej kolbuszowsko-kolbuszowskiej wojny.
Jeżeli nie — mieszkańcy będą mieli prawo wyciągnąć własne wnioski.
Bo dobra droga i wyremontowany budynek to ważne rzeczy.
Ale samorząd bez przejrzystości, dyskusji i udziału mieszkańców może działać sprawnie — tylko że coraz mniej przypomina wtedy samorząd.
Maglu nie podejrzewałem Cię o takie stwierdzenie że starosta od strony technicznej nie jest zły! Oczywiście że jest zły. I to nie tylko w tym zakresie. Podporządkował sobie radnych którzy robią co im rozkaże, podporządkował sobie pracowników którzy boją się własnego cienia. Jego sposób zarządzania to opier…dalanie i ku…rwowanie. Dla świętego spokoju ludzie robią co im każe żeby nie słuchać obelg. To że drogi są i szpital jako taki to wynik jego presji na lojalne gminy. Bo jak wytłumaczyć fakt że strata nie renontuje żadnej swojej powiatowej drogi bez dołożenia się do tego remontu i to w połowie gminie w której ta droga leży! W żadnym powiecie tak nie ma. Istny cyrk.
OdpowiedzUsuńMamy XXI wiek a starostę z lat PRL. Wstyd z jego wypowiedzi na całą Polskę.
Czas naprawdę na zmiany i ja i cała moja rodzina wybieramy się na refendum
Technicznie Kardyś to ogarnia. Budżet się spina, nie ma dużych długów, szpital działa.Cała reszta działa na jego niekorzyść.
UsuńMagiel a kto z tych radnych ma zadać jakiekolwiek pytanie? Na przykład weźmy Kuna? Ewelinka? Żeby zadać pytanie to trzeba samemu mieć jakąś koncepcję i jakieś pojęcie. Dobrze że Kardyś je ma i tym zarządza całkiem nieźle.
OdpowiedzUsuńTacy startowali do rady i takich mamy bo nie było z kogo wybierać.
Oby teraz choć ze trzy osoby z głową się zgłosiły.
Zarządza całkiem nieźle? Chłopie znasz jego sposób zarządzania?
UsuńTacy startowali bo tacy byli dobrani na listy. Z układziku. Strategia przemyślana. Mają głosować tak i nie inaczej. A czy w gminie jest inaczej? Tu i tu są ludzie od podnoszenia łapek a nie od myślenia i zadawania pytań.
UsuńW ogóle jest problem żeby zachęcić ludzi do pracy w samorządzie? Czemu nie ma dobrych wykształconych kandydatów na radnych? Czemu ludzie nie interesują się doradami gminy i powiatu? Nie ma już społeczników. Ale jest masa krytykujących i hektarów którzy w wygodnym fotelu pod osłoną anonimowości piszą komentarze w intererecie.
UsuńPo co referendum? Otóż: przed kampanią zbierania podpisów nie wiedziałeś kto to jest Rzeszutek, teraz już wiesz, a jak go znajdziesz na listach którejś konfederacji w 2027 to go skreślisz. Referendum spełniło już swój cel, możemy się rozejść.
UsuńDo Anonimowy29 lipca 2026 07:42,
UsuńA czy nie jest tak, że jeśli chcesz coś zrobić , starasz się i przychodzisz na sesję , chcesz zabrać głos i ci nie pozwalają?
Przykład proszę kto inny prócz Buczka próbował zadać pytanie. Nie znajdziesz przykładu. Znam tych ludzi. Grzeczni uprzejmi i tyle. Ale to też jest plus. Nie odzywać się w sprawach o których nie masz pojęcia.
UsuńZ całym szacunkiem ale te chłopaki z konfederacji nawet poważnych szkół nie mają ani żadnego doświadczenia. Wiedzę czerpią z tiktoka
UsuńMagiel po zawodówce i ogarnia.
UsuńW gminie Kolbuszowa POziom jeszcze gorszy. Cała Ferajna wysoko opłacona, więc siedzą jak mysz POod miotłą, i czasem dla POzorów medialnych udają, że się angażują, dyskutują i znają na wszystkim.
OdpowiedzUsuńRomaniuk z Wójcickim, POza hulaństwem i autopromocją, PO zlikwidowaniu Straży Miejskiej i pakowaniu w zoo komunalne olbrzymich pieniędzy, nie ogarniają zadań własnych gminy. 👺
Ujęcie wody wymaga pilnej modernizacji, a nuworysze w Corso opowiadają , że zajmują się likwidowaniem progów zwalniających itd, itp...
Bzdury opowiadasz. Radni z gminy przerastają tych powiatowych o niebo. I to nie jest pierwsza kadencja bo oglądam sesję w internecie i widzę że większość gminnych wie o czym się mówi na sesji i potrafi z głową zadać pytanie.
UsuńPanie dajże spokój. Każdego dnia Ty tylko jedno. Post dotyczy starostwa a ty dalej na Romaniuka i Wójcickiego. Czym ci tak zaleźli za skórę???
UsuńWidać osobiście coś ma do burmistrzów i co mu zrobisz jak nic nie zrobisz. Mnie to nawet bawi. Idzie się przyzwyczaić.
UsuńFacet bzdury jak zwykle piszesz. Gmina przerasta starostwo o lata świetlne.
UsuńWójcicki z Romaniukiem w godzinach pracy nie czytajcie i nie negujcie wpisów wskazujących wasze nieróbstwo i zaniedbania.
UsuńRomaniuk a napewno Wójcicki to nawet nie czytają magla nie mówiąc o pisaniu komentarzy. Masz pojęcie chłopie o zarządzaniu. Tutaj udzielają się jedynie bezrobotni i emeryci.
UsuńTo Kardyś nagle spadł z nieba? Nie znali jego metod? Poszli tylko i wyłącznie po dodatek do pensji czy emerytury a niektórzy żeby może ugrać coś dla siebie. Zresztą jak by mieli swoje pomysły przedstawiać i jeszcze chcieć realizować to broń Panie Boże. Niech podnoszą te łapki w górę bo powiat ma się dobrze.
OdpowiedzUsuńTrzeba sięgnąć do czasów kiedy trwała walka o powiat kolbuszowski, bo tak naprawdę ze względów małej powierzchni, i biedy ekonomicznej nie miał szans zaistnieć, ale stał się cud dzięki temu że Marian Krzaklewski zaszedł tak wysoko, ale kto o tym dziś pamięta , zawistni milczą,
OdpowiedzUsuńa kto jeździł do warszawy do instytucji centralnych i zabiegał o powiat kolbuszowski , jeśli pominąłem kogoś przepraszam , jeśli na wyrost dodałem, wybaczcie. : Józef Kardyś , Stefan Orzech, Zbigniew Lenart, Stanisław Frankiewicz, Eugeniusz Galek, wielki szacunek,
OdpowiedzUsuńjak sie teraz obserwuje kto mógłby być kolejnym STAROSTą, bo jednak czas nieubłaganie płynie, to ponoć wystawiają Cebulę z Majdanu żeby dyplomy rozdawał, i chyba jest najbliższy tego Urzędu,
OdpowiedzUsuńKardyś może jest nerwowy, mało kulturalny, ale skuteczny, a ludzie poznaje się po owocach, a jak nas nauczyli na studiach MBA, czyli u Pawliny w zawodówce, to jak zawiodą wszystkie środki, analizy, prośby, metody , to należy opie ,,,lić po chłopsku i to powinno zadziałać, okazuje sie że jest to najlepsza metoda, bo wszyscy myślą o grillach, ogródkach, wnuczkach, a o robocie nikt
OdpowiedzUsuńposeł sie z kimś ustawia, przenosi, chłopie, w czym tym uczestniczysz, miałeś chłopie złoty róg, a zastąpi cie skowrońska, padł twój prestiż i to jest dramat, a tem pinokio sie ustawi waszym kosztem jak ta lala
OdpowiedzUsuńkoń jaki jest to każdy widzi
OdpowiedzUsuńno tak naprawde to nie potrzeba referendum, chmielowiec sam się wyeliminował, zuba też, kardyś to już też nie wiadomo kogo reprezentuje
OdpowiedzUsuńi oto niespodziewanie otworzyłą się droga dla konfederacji ,żeby mieć starostę w kolbuszowej , a teraz jeszcze posła, idzie nowe i młode,
OdpowiedzUsuńwybory wygra koalicja obywatelska, pis bez kaczyńskiego bedzie coraz słabszy, grupka morawiecko-chmielowcowa, musi sie do kogoś przyłączyć, to będzie ciekawe, pokaz wartości
OdpowiedzUsuń