Jednak jego małżonka (jak to kobita) wzięła pod lupę edukację dzieci.
Poseł Chmielowiec wydał zaś właśnie ulotkę wyborczą i tłumaczy (jak tam potrafi), na czym siem będzie skupiał.
To są oczywiste pierdoły wyczytane w Korso Kolbuszowskie, rzeczy które robią inni, poseł się tylko pod nie podpina.
Szanowny Panie Pośle!
Pańska małżonka pracuje w kolbuszowskiej "2". Od podszewki zna problemy miejscowej oświaty.To nic nie zrobi Pan dla dzieci? Tylko bigos w Kołach Gospodyń Wiejskich i medole dla strażoków?
Pomoc w edukacji szczególnie utalentowanych dzieci, wakacje dla najuboższych, stypendia, konkursy, aktywizacja społeczna młodzieży.To pole do popisu dla Pana i pańskiego biura poselskiego.
To byłby jakiś konkret.
Sloganów i obietnic bez pokrycia nam nie potrzeba.




















