Lekarze obrazili się na personel niższy , bo ktoś wyniósł na forum publiczne niesprawnego lekarza na dyżurze.
Dyrektor Strzelczyk pisze zaś o braku świadomości członków naszej społeczności co do konieczności reagowania zarządzającego szpitalem na zmieniającą się bardzo złożoną rzeczywistość .
Kto mu to napisał?
Dyrektor tłumaczy swoją decyzję o likwidacji oddziału ginekologiczno-położniczego tak:
Uważam wręcz że brak decyzji w przedmiocie zamknięcia ww. nierentownych oddziałów i podjęcia dynamicznych działań celem zorganizowania w ich miejsce innych – nie przynoszących aż tak dużych strat, realnie zagraża funkcjonowaniu całej jednostki.
Czyli szpital nie jest po to aby zapewnić odpowiednia opiekę medyczną, tylko po to aby nie przynosił "strat".
Nieźle prawda? Dalej jednak zwala z nóg.
W tym kontekście porody w naszym szpitalu mają bardzo obniżony standard, niestety tylko niewiele wyższy niż poród w warunkach domowych.
Jeżeli teraz, ordynator Arkadiusz Flis zamorduje dyrektora Strzelczyka, to każdy sąd go uniewinni, a proboszcz Szumierz da rozgrzeszenie.
















