czwartek, 13 sierpnia 2026

Poseł, hymn, sernik i kino za darmo. Byliśmy na spotkaniu z Kowalem

 Ok, przyznajemy siem bez bicia - byliśmy na spotkaniu z posłem Kowalem. W zasadzie mieliśmy o tym nie pisać, ale robimy wyjątek na specjalne  życzenie radnej Eweliny Żołnierczyk (wyraźnie schudła). Z miną dobrze poinformowanej rozpowiadała dookoła,  niczym wróżka Hazar, że już jutro wszyscy będą na Kolbuszowskim Maglu. 
Tadaaam...😉

Usiedliśmy, jak to mamy w zwyczaju, gdzieś z tyłu. Bezpiecznie, dyskretnie i z dobrym widokiem na całą sytuację. Tym bardziej że specjalnie dla nas  przyniosła Pani Iza zimny sernik z makiem. I to był dla nas  chyba jeden z najmocniejszych punktów całego programu. Wyborny! Dziękujemy! 😄

Ludzi jak na  warunki Naszej Wielgiej Lasowiackiej Stolicy było dużo, zwłaszcza zamiejscowych. Co tam robili ludzie z Tyczyna?

Mieliśmy nawet przygotowane kilka pytań. Ale milczeliśmy, bo wzięliśmy sobie do serca wcześniejsze ostrzeżenia pana Sławka, żeby uważać na poseł Skowrońską, bo — jak nam obrazowo wyjaśnił — jak się zdenerwuje, to potrafi podnieść głos i drze się jak stare prześcieradło. Nie chcieliśmy więc ryzykować. Zwłaszcza że człowiek w pewnym wieku zaczyna doceniać ciszę, spokój i możliwość spokojnego dokończenia sernika.



Siedzieliśmy więc cichutko i obserwowaliśmy.

Spotkanie jak spotkanie — typowa w takich przypadkach sztampa. Trochę polityki, trochę opowieści, trochę zapewnień, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Ale jedno zaskoczyło nas naprawdę.

Odśpiewanie... polskiego hymnu.

Nie będziemy ukrywać — byliśmy w lekkim szoku. Człowiek myślał, że przyszedł na spotkanie z posłem, a przez chwilę poczuł się, jakby za moment miała się rozpocząć defilada albo przynajmniej inauguracja igrzysk. Brakowało tylko flag na masztach i przelotu myśliwców nad Kolbuszową.

Radny Michał Karkut był wniebowzięty, tak jakby wygrał w totolotka, albo co.

Były też (a jakże) i momenty.

Azaliż...jakimś cudownym  cudem nasza ulubiona aktywistka samorządowa, pani Asia która, wyglądała jakby wyszła prosto od fryzjera,  traktowana była  co najmniej jak gwiazda ogólnopolskiej telewizji, albo (nie daj Boże), popularny miejscowy bloger.

Siedzieliśmy więc z tyłu cicho, jedliśmy sernik i patrzyliśmy z zapartym tchem.

I powiemy jedno, było: kino za darmo. 
Najbardziej wzruszył nas poseł Kowal, który chciałby, aby wzrosło czytelnictwo w naszym powiecie.
Bo to jest nasz największy problem.

Bo czasami nie trzeba zadawać żadnych pytań. Wystarczy usiąść cicho, mieć dobry widok na Panią Ewelinę... i kawałek niezłego sernika z makiem.




12 komentarzy:

  1. Kryska była? trzeźwa?
    Na początku tak :) no dobra, wczorajsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ktoś po jaki dobry kolbuszowski zawodówce (A dobra kolbuszowska zawodówka worta tyle co trzy uniwersytety) mógłby wyjaśnić o co chodzi w tym wpisie? To fajnie było ogólnie czy niefajnie?
    Dlaczego jak wy spotkaniu z politykiem są ludzie spoza powiatu to jest niedobrze a jak podpisy w sprawie referendum zbierają ludzie poza powiatu to jest dobrze? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolbuszowa kiśnie we własnym sosie układów. Ludzie z zewnątrz próbują to siłowo przerwać ale i tak wszystko pozostaje po staremu.

      Usuń
    2. Jak ty nie widzisz różnicy między zbieraniem podpisów a wożeniem na spotkania publiki za bułkę z 10 deka kiełbasy to tobie zostają tylko pytania. Żadnej odpowiedzi nie pojmiesz. Ale sie dowiaduj.

      Usuń
    3. A czy wiceburmistrz sie spytał, a posłanka i poseł zadeklarowali że zrobią wszystko, aby obwodnica Kolby powstała?

      Usuń
    4. Masz jebla na punkcie tej obwodnicy. Było przyjść i pytać to by ci Kowal wyjaśnił. Zgodnie z zasadą kałowców którą głoszą otwarcie cóż szkodzi obiecać.

      Usuń
    5. No widzę różnicę między kimś kto wpada do mojego powiatu na chwilę robić za tłum na spotkanie z politykiem a kimś kto na partyjne polecenie przychodzi meblować mi podwórko. Potem się dowiaduję że w Kolbuszowej umarli ożywiają i podpisują petycję i ogólnie cuda się dzieją. A na co mi to?

      Usuń
    6. Zasada jest ta sama .Wiemy jak manipulować tłumem, mamy pieniądze , ludzi i możliwości, spróbujemy przepchać w tej dziurze naszych.
      Przecież od początku do końca tu i tam to jest pogarda dla miejscowych.

      Usuń
  3. W sprawie obwodnicy, to przecież jest poseł Ch. i jego można pytać, a nie czekać na przyjezdnych. Jego partia rządziła 8 lat i dlaczego do tej pory nie ma obwodnicy? A wystarczy śledzić wiadomości i jest już w trakcie uzgodnień. Cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  4. a co ma taki chmielowiec do gadania w sprawie obwodnicy, zresztą jak reszta, ale inna sprawa , jak wyobrażąsz sobie kolbuszowe gdy obwodnica będzie, smutna wioska na oboczu z cmentarzami, ze studzienką i krokodylkami. ulżyło ci

    OdpowiedzUsuń
  5. jakich tu masz ludzi

    OdpowiedzUsuń
  6. kto tu jest wybitny,

    OdpowiedzUsuń

Komentarz ukaże się po akceptacji przez administratora.