Jak każdy młodzieniec możnego rodu, książę Marcin pobierał edukację w
krajach Europy Zachodniej. Szczególny to był „uniwersytet” – pobyt
księcia Marcina obfitował w pijatyki, hulanki, hazardowe gry w karty.
Postawny i urodziwy młodzian nie stronił i od płci pięknej, za nic mając
kanony obyczajowości. Taki tryb życia wymagał pieniędzy – póki ich
starczało: hulaj dusza!, a gdy zabrakło, to samo nazwisko książęcia
otwierało kiesy bankierów. Sielanka trwała do momentu kresu
wytrzymałości ojca księcia Marcina. Rosnące w szybkim tempie długi
sprawiły, że w trybie przymusu ściągnięto hulakę i utracjusza do kraju.
Przydomki „Łotrzyka”, „Rozbójnika" w opisach historyków przylgnęły
później – gdyż książę Marcin w swoim barwnym życiu parał się także i
rozbojem:
Ponieważ służba w
wojsku pruskim nie przebiegała zgodnie z oczekiwaniami Lubomirskiego,
powrócił on w 1759 z częścią towarzyszy do kraju. Kompania założyła
swoją bazę w Kamieniu pod Częstochową, majątku Franciszka Lubomirskiego,
stryja Marcina. Książę zawarł układ ze stacjonującymi niedaleko
Rosjanami – w zamian za 20% łupu jego ludzie mieli napadać na transporty
do Prus. Subordynacja nie była mocną stroną podwładnych Marcina,
dochodziło do działań na własną rękę. Bandytów schwytano i osądzono.
Lubomirski stanął przed sądem wojskowym oskarżony o dezercję, samowolne
przyjęcie obcej służby, rabowanie kupców i spowodowanie śmierci jednego z
nich. Otrzymał wyrok dożywotniej twierdzy, zamieniony dzięki
wstawiennictwu ojca na 15 lat więzienia.
Nie jest jasne, co kierowało księciem w przystąpieniu do konfederacji
barskiej. Tu można snuć tylko domniemania: więzienie i wynikająca zeń
awersja do władzy, może awanturnicza żyłka, a może i ambicja, że nie
może zabraknąć w tym zrywie Lubomirskiego? W każdym razie wiadomo, że
już na początku lipca 1768 r. powołał konfederację województwa
sandomierskiego.
Zaangażowanie
Kolbuszowej (bazy zaopatrzeniowej i wypadowej Lubomirskiego), w trwające
kilka lat działania wojenne, przyniosło w rezultacie dotkliwe
zniszczenia w dobrach kolbuszowskich i ich poważne zadłużenie.
Najbardziej ucierpiała sama Kolbuszowa.
Między innymi w odwet za złupienie przez podkomendnych Lubomirskiego
Dębicy i Strzyżowa, oddział konfederacki regimentarza Łubieńskiego
najechał mu w 1769 r. miasto, rujnując przy tym pałac kolbuszowski.
całość
- Lokalne media
- Instytucje
- Kultura
- Sport
- Stowarzyszenia
- Ogłoszenia
sobota, 13 września 2014
piątek, 12 września 2014
Reforma rolna w Kolbuszowej
W sobotę w powiecie kolbuszowskim odbyły się w kościołach msze dziękczynne za reformę rolną z 1944 roku.
Chłopy dziękowały za ziemię i awans społeczny swoich dzieci.
Wdzięczność miejscowego chłopstwa, nie zna o prostu granic.

Starosta Kardyś zaś z sygnetem i zegarkiem na ręku obiecał ,że pałacu w Werynii nie odda.
Chłopy dziękowały za ziemię i awans społeczny swoich dzieci.
Wdzięczność miejscowego chłopstwa, nie zna o prostu granic.

Starosta Kardyś zaś z sygnetem i zegarkiem na ręku obiecał ,że pałacu w Werynii nie odda.
Zbigniew Lenart obrabia tyłek Kardysiowi?
Okazuje się że były starosta Zbigniew Lenart jest teraz bardzo aktywny na rynku wydawniczym.
Niedawno (z małżonką) był współautorem książki Polityka, aksjologia i kreatywność w edukacji jutra./ red. Kazimierz Denek.
Cool! Piwo dlatego tej osoby która wie co to "aksjologia" i czy podają to w Galicji.
Jest tam autorem rozdziału: Kultura polityczna ludności determinantą modernizacji pragmatyki systemu edukacyjnego.
Determinantą modernizacji pragmatyki -czyżby opisywał tam karierę polityczną Józefa Kardysia który z taksówkarza bez większego wykształcenia, dzięki modernizacji systemu edukacji awansował na starostę?
Czytał to ktoś?
Źródło: W :Polityka, aksjologia i kreatywność w edukacji jutra / red. Kazimierz Denek [et al.]
Adres wydawniczy: Sosnowiec : Wyższa Szkoła Humanitas. Oficyna Wydawnicza "Humanitas", 2012
Opis fizyczny: S. 35-51
ISBN: 978-83-61991-97-7;978-83-61991-60-1
Seria: (Edukacja Jutra)
Typ publikacji: PRO
Język publikacji: POL
Punktacja MNiSW: 5.000
Polskie hasła przedmiotowe:
Niedawno (z małżonką) był współautorem książki Polityka, aksjologia i kreatywność w edukacji jutra./ red. Kazimierz Denek.
Cool! Piwo dlatego tej osoby która wie co to "aksjologia" i czy podają to w Galicji.
Jest tam autorem rozdziału: Kultura polityczna ludności determinantą modernizacji pragmatyki systemu edukacyjnego.
Determinantą modernizacji pragmatyki -czyżby opisywał tam karierę polityczną Józefa Kardysia który z taksówkarza bez większego wykształcenia, dzięki modernizacji systemu edukacji awansował na starostę?
Czytał to ktoś?
Źródło: W :Polityka, aksjologia i kreatywność w edukacji jutra / red. Kazimierz Denek [et al.]
Adres wydawniczy: Sosnowiec : Wyższa Szkoła Humanitas. Oficyna Wydawnicza "Humanitas", 2012
Opis fizyczny: S. 35-51
ISBN: 978-83-61991-97-7;978-83-61991-60-1
Seria: (Edukacja Jutra)
Typ publikacji: PRO
Język publikacji: POL
Punktacja MNiSW: 5.000
Polskie hasła przedmiotowe:
czwartek, 11 września 2014
Kolbuszowscy radni pozorują pracę
Do wyborów coraz bliżej i nasi bezradni radni stają się coraz bardziej aktywni.Niestety objawia się to tylko parciem na mikrofon.Na każdej sesji wyrywają go Opalińskiemu by zapytać się burmistrza kiedy to załata dziurę w drodze przed ich domem (Pik), a to kiedy skosi trawę (Michno), pomaluje huśtawki (Rumak), albo poobcina gałęzie (Pytlak).
Burmistrz na to że nie jest głuchy i że nie trzeba na niego krzyczeć przez mikrofon i że w tej sprawie wystarczy zadzwonić do Andrysia, Dzimiery, Kreta ,albo innego Wiącka.
Każdy normalny szeregowy obywatel miasteczka wie, że jak coś nie jest w porządku, to zawiadamia się odpowiednie służby miejskie.Nikt z nas widząc wałęsającego się psa nie dzwoni od razu do burmistrza Zuby.
Wygląda na to że nasi radni pogubili się , i są zupełnie zdezorientowani w gąszczu biurokracji.
![]() |
| zdjęcie- Super Nowości |
środa, 10 września 2014
Dylematy Zbigniewa Lenarta
Wczoraj nasi lokalni oficjele obchodzili 75. rocznice bitwy o Kolbuszowę.Hucznie, bo to wybory -trzeba się pokazać.Szkoda że zapomnieli o mieszkańcach Kolbuszowej którzy zginęli pod gruzami swoich kamienic.Pewnie dlatego że w większości byli to Żydzi,a kto by tam o nich pamiętał?
A nasz lokalny polityk , urzędnik, polonista, historyk (specjalista od herbów), zastanawia się czy ta bitwa w ogóle miała sens.
Autorzy: Zbigniew Lenart.
Tytuł: Bitwa o Kolbuszowę : konieczność czy wybór?
Źródło: W :Podkarpacki wrzesień : polityczne i wojskowe aspekty wojny obronnej polskie [!] 1939 r. na Podkarpaciu / red. Andrzej Olejko, Paweł Korzeniowski
Adres wydawniczy: Rzeszów : Zakład Historii Wojskowości. Instytut Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2010
Czy ktoś czytał to wiekopomne dzieło?
A nasz lokalny polityk , urzędnik, polonista, historyk (specjalista od herbów), zastanawia się czy ta bitwa w ogóle miała sens.
Autorzy: Zbigniew Lenart.
Tytuł: Bitwa o Kolbuszowę : konieczność czy wybór?
Źródło: W :Podkarpacki wrzesień : polityczne i wojskowe aspekty wojny obronnej polskie [!] 1939 r. na Podkarpaciu / red. Andrzej Olejko, Paweł Korzeniowski
Adres wydawniczy: Rzeszów : Zakład Historii Wojskowości. Instytut Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2010
Czy ktoś czytał to wiekopomne dzieło?
wtorek, 9 września 2014
Albertyński Rajd Rowerowy do Blizny
Serdecznie zapraszamy na V Albertyński Rajd Rowerowy do Blizny, w intencji Ojczyzny w 75. rocznicę II wojny światowej.
W Bliźnie znajduje się Park Historyczny. Tutaj w latach okupacji hitlerowskiej, w latach 1943-1944 montowano i wystrzeliwano niemieckie latające pociski V-1 i rakiety V-2, tajną broń Hitlera, której tajemnice wykradł polski ruch oporu.
Zapraszamy całe rodziny, dorosłych i młodzież, oraz wszystkich, którzy w taki sposób chcą wyrazić swoją patriotyczną postawę.
Rajd odbędzie się w sobotę 13 IX, wyjazd o godz. 9.00 z parkingu przy naszym kościele. Trasa rajdu liczy ok. 40 km, drogami asfaltowymi oraz leśnymi. Przewidywany czas powrotu ok. godz.16.00.
Koszt 5 zł.
Zgłoszenia do czwartku u x.Juliana, osobom niepełnoletnim potrzebna jest pisemna zgoda rodziców.
W Bliźnie znajduje się Park Historyczny. Tutaj w latach okupacji hitlerowskiej, w latach 1943-1944 montowano i wystrzeliwano niemieckie latające pociski V-1 i rakiety V-2, tajną broń Hitlera, której tajemnice wykradł polski ruch oporu.
Zapraszamy całe rodziny, dorosłych i młodzież, oraz wszystkich, którzy w taki sposób chcą wyrazić swoją patriotyczną postawę.
Rajd odbędzie się w sobotę 13 IX, wyjazd o godz. 9.00 z parkingu przy naszym kościele. Trasa rajdu liczy ok. 40 km, drogami asfaltowymi oraz leśnymi. Przewidywany czas powrotu ok. godz.16.00.
Koszt 5 zł.
Zgłoszenia do czwartku u x.Juliana, osobom niepełnoletnim potrzebna jest pisemna zgoda rodziców.
Patriotyzm po kolbuszowsku
Dzisiaj odbędą się obchody "wydarzeń wrześniowych".
Należy to robić bo jak powiedział starosta Kardyś cytując Józefa Piłsudskiego:
Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.
W bitwie o Kolbuszowę zginęło 124 żołnierzy, znamy nazwiska tylko kilkudziesięciu.
Z 30 kolbuszowian nie znamy nikogo.
Jutro oficjele z pompą złoża kwiaty i... po ptokach.
Należy to robić bo jak powiedział starosta Kardyś cytując Józefa Piłsudskiego:Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.
W bitwie o Kolbuszowę zginęło 124 żołnierzy, znamy nazwiska tylko kilkudziesięciu.
Z 30 kolbuszowian nie znamy nikogo.
Jutro oficjele z pompą złoża kwiaty i... po ptokach.
poniedziałek, 8 września 2014
Nowa dyrektor w Przedszkolu nr 1
Aneta Konefał od września pełni obowiązki dyrektora Przedszkola
Publicznego nr 1 w Kolbuszowej. Przez ostatnie kilka lat awansowana
nauczycielka pracowała w kolbuszowskiej „Trójce”.(Korso Kolbuszowskie- kliknij tutaj )
Czyli można.Nie dość że fachowiec to i (jakże) miły dla oka.
Gratulacje!

Równocześnie przypominam że należy głosować na nasze przedszkole w konkursie:
Czyli można.Nie dość że fachowiec to i (jakże) miły dla oka.
Gratulacje!

Równocześnie przypominam że należy głosować na nasze przedszkole w konkursie:
Przedszkolaki rozruszają miasto
(kliknij tutaj)Kolbuszowska strefa internetowa
Kolbuszowska strefa internetowa powiększyła się o kolejny blog, tym razem Świadków Jehowy.
Udzielają się tam ( zdaje się) politycy z Naszej Inicjatywy.
Zapowiada się naprawdę się ciekawa kampania wyborcza.
Ja wyjeżdżam na tydzień.Magiel będzie funkcjonował w miarę normalnie, tylko komentarze będą moderowane rzadziej.
Wszelkie wyrazy uwielbienia, zażalenia ,oraz pozwy sądowe proszę przesyłać po 15 września.
Bay,bay!
Udzielają się tam ( zdaje się) politycy z Naszej Inicjatywy.
Zapowiada się naprawdę się ciekawa kampania wyborcza.
Ja wyjeżdżam na tydzień.Magiel będzie funkcjonował w miarę normalnie, tylko komentarze będą moderowane rzadziej.
Wszelkie wyrazy uwielbienia, zażalenia ,oraz pozwy sądowe proszę przesyłać po 15 września.
Bay,bay!
Jak to z Zembrowską naprawdę było?
Nieco światła w te mroki rzuca w swoim felietonie redaktor naczelny Korso Kolbuszowskie- dr Janusz Radwański.
Starosta, cokolwiek by nie mówić, zachował mimo wielu lat w polityce lokalnej, rzecz rzadką w takiej sytuacji, mianowicie – szczerość. I wyjaśnił, że obecna Rada Powiatu chciała przedłużenia kadencji dyrektor Zembrowskiej, żeby nowa rada mogła wybrać swojego człowieka, z którym dobrze by jej się współpracowało.
Jeśli się nad tym zastanowić, to widać w tej wypowiedzi trzy elementy – po pierwsze, starosta mówi, jak jest. Nie ma cienia wątpliwości, że mówi szerze. Po drugie – nikogo to specjalnie nie dziwi. Po trzecie – to wszystko jest strasznie dziwne.
Dlaczego politycy mają decydować o tym, kto będzie zarządzał placówką mającą uczyć młodych ludzi? Dlaczego ta decyzja musi być w jakiś sposób uzależniona od kształtu lokalnej polityki, od tego, kto będzie rządził powiatem? I wreszcie – jeśli kryterium możliwości współpracy z nową radą powiatu jest aż tak ważne, po co w ogóle robić konkurs na stanowisko dyrektora, w którym mają liczyć się względy merytoryczne?Z polskiego na nasze.
Starosta przyznał że dyrektorem liceum powinna być osoba która robi dokładnie to co jej się powie i nie zawraca mu głowy głupotami.Wiadomo dorwie się na stołek ktosik niezależny i będzie żądał coraz większych pieniędzy na remonty, pomoce dydaktyczne i inne tam duperele.
Po co? Na co to komu?
Starosta, cokolwiek by nie mówić, zachował mimo wielu lat w polityce lokalnej, rzecz rzadką w takiej sytuacji, mianowicie – szczerość. I wyjaśnił, że obecna Rada Powiatu chciała przedłużenia kadencji dyrektor Zembrowskiej, żeby nowa rada mogła wybrać swojego człowieka, z którym dobrze by jej się współpracowało.
Jeśli się nad tym zastanowić, to widać w tej wypowiedzi trzy elementy – po pierwsze, starosta mówi, jak jest. Nie ma cienia wątpliwości, że mówi szerze. Po drugie – nikogo to specjalnie nie dziwi. Po trzecie – to wszystko jest strasznie dziwne.
Dlaczego politycy mają decydować o tym, kto będzie zarządzał placówką mającą uczyć młodych ludzi? Dlaczego ta decyzja musi być w jakiś sposób uzależniona od kształtu lokalnej polityki, od tego, kto będzie rządził powiatem? I wreszcie – jeśli kryterium możliwości współpracy z nową radą powiatu jest aż tak ważne, po co w ogóle robić konkurs na stanowisko dyrektora, w którym mają liczyć się względy merytoryczne?Z polskiego na nasze.
Starosta przyznał że dyrektorem liceum powinna być osoba która robi dokładnie to co jej się powie i nie zawraca mu głowy głupotami.Wiadomo dorwie się na stołek ktosik niezależny i będzie żądał coraz większych pieniędzy na remonty, pomoce dydaktyczne i inne tam duperele.
Po co? Na co to komu?
Mira Kubasińska
Dzisiaj obchodzimy 70 rocznicę urodzin Miry Kubasińskiej.
Artystka niedoceniana, o niesamowitych możliwościach wokalnych.
W latach 90. byłem na jej koncercie z przepiękną dziewczyną z Kolbuszowej- może jeszcze pamięta? :)
niedziela, 7 września 2014
Hadra w Trzęsówce!
Hadra zaprasza do Trzesówki
Łinter is koming! A co za tym idzie, żegnamy się z latem. Możecie je pożegnać z nami - 7 września w Trzęsówce gramy na imprezie z okazji początku okresu zamierania i zgnilizny w roku. Oprócz ansamblu Hadra zagra też zespół ludowy Cmolasianie, Anna Chmielowiec i Maciej Gacek. Poza tym z trzech atrakcji (regionalne jedzenie, konkursy z nagrodami, atak kosmitów) będą co najmniej dwie. Widzimy się zatem około 18!
Ciekawe gdzie będzie kończył sezon letni poseł Chmielowiec?
Trzęsówka?
Cmolas?
Majdan Królewski?
a może...
Raniżów?
Łinter is koming! A co za tym idzie, żegnamy się z latem. Możecie je pożegnać z nami - 7 września w Trzęsówce gramy na imprezie z okazji początku okresu zamierania i zgnilizny w roku. Oprócz ansamblu Hadra zagra też zespół ludowy Cmolasianie, Anna Chmielowiec i Maciej Gacek. Poza tym z trzech atrakcji (regionalne jedzenie, konkursy z nagrodami, atak kosmitów) będą co najmniej dwie. Widzimy się zatem około 18!
Ciekawe gdzie będzie kończył sezon letni poseł Chmielowiec?
Trzęsówka?
Cmolas?
Majdan Królewski?
a może...
Raniżów?
O dwóch takich co ukradli księżyc
Droga awansu w polityce powinna być prosta. Wykazałeś się czymś w pracy zawodowej ,społecznej- startuj do wyborów w samorządzie.To się jednak nie zawsze niestety sprawdza.
W kolbuszwskim samorządzie są ludzie którzy doskonale pracują na naszą rzecz jako działacze społeczni, organizatorzy dużych imprez, jednak jako politycy dają ciała.
Może więc lepiej (także dla nich samych) będzie gdy skupia się wyłącznie na pracy społecznej?
W kolbuszwskim samorządzie są ludzie którzy doskonale pracują na naszą rzecz jako działacze społeczni, organizatorzy dużych imprez, jednak jako politycy dają ciała.
Może więc lepiej (także dla nich samych) będzie gdy skupia się wyłącznie na pracy społecznej?
sobota, 6 września 2014
Hej, kto szlachta- za Kardysiem!
Z inicjatywy Prezydenta Komorowskiego odbyła się dzisiaj trzecia edycja akcji Narodowe Czytanie.
To chyba trzecia czy czwarta ogólnokrajowa akcja mająca zachęcić do czytania.Kilka z nich odbyło się także w naszym miasteczku.Były to całkiem niezłe, udane imprezy.Jednak kiedy biorą się za coś politycy zawsze to spieprzą.
Tak było i dzisiaj na rynku.Postawiono namiot, aby się politycy zbytnio nie zagrzali w jakimś takim jesiennym słoneczku. Przeraźliwie smutne plansze w tle i ... tłumy, tłumy spragnionych sienkiewiczowskich strof mieszkańców. Wszystkich było raptem 17 osób- sama budżetówka.
Poseł Chmielowiec ze starostą Kardysiem czytali Potop.Niby taka aluzja, że nie ważne co tam robią i tak biskup im wybaczy.
To chyba trzecia czy czwarta ogólnokrajowa akcja mająca zachęcić do czytania.Kilka z nich odbyło się także w naszym miasteczku.Były to całkiem niezłe, udane imprezy.Jednak kiedy biorą się za coś politycy zawsze to spieprzą.
Tak było i dzisiaj na rynku.Postawiono namiot, aby się politycy zbytnio nie zagrzali w jakimś takim jesiennym słoneczku. Przeraźliwie smutne plansze w tle i ... tłumy, tłumy spragnionych sienkiewiczowskich strof mieszkańców. Wszystkich było raptem 17 osób- sama budżetówka.
Poseł Chmielowiec ze starostą Kardysiem czytali Potop.Niby taka aluzja, że nie ważne co tam robią i tak biskup im wybaczy.
Proste histerie o Powstniu Warszawskim
Poniżej kilka faktów o Żydach i Powstaniu Warszawskim.Czy można (jak próbują niektórzy) rozpatrywać je osobno?
Kto mordował naszych Powstańców Warszawskich, kim byli żołnierze jednego z najstraszliwszych oddziałów Waffen SS tzw. pułk Oskara Dirlewangera. Oskar Dirlewanger (ur. 26 września 1895 w Wurzburgu, zm. 7 czerwca 1945 w Altshasen) – SS-Oberfurer i dowódca specjalnej jednostki karnej SS do zwalczania partyzantów, znany ze swego sadyzmu i odpowiedzialny za rozliczne zbrodnie wojenne popełnione w Polsce, Białorusi i Słowacjii.
Stan Pułku na Sierpień 1944 r.
3680 osób w tym:
- 240 Romów,
- 400 Rosjan,
- 268 Żydów,
- 120 Ukraińców,
- pozostali to Niemcy – kryminaliści i psychopaci z obozów koncentracyjnych.
źródło
Na warszawskim cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej znajduje się kilkanaście nagrobków żołnierzy, biorących udział w Powstaniu Warszawskim w 1944 r. Pochowano tu między innymi: Blimę Mykanowską, Halinę Kahan, Franciszka Grynbauma, Bolesława Kejlina, Leonarda Kimnama, Jakuba Żyto i Bolesława Szenfelda. Żydowskie nazwiska można znaleźć także w kwaterze powstańczej na Cmentarzu Wojskowym w Warszawie oraz na Murze Pamięci w Muzeum Powstania Warszawskiego. Lista żydowskich bojowników Powstania Warszawskiego jest jednak zdecydowanie dłuższa. Według różnych szacunkowych danych, w powstańczych oddziałach walczyło od kilkuset do około 3000 Żydów. Ich dokładnej liczby nigdy nie da się ustalić.
źródło
Kto mordował naszych Powstańców Warszawskich, kim byli żołnierze jednego z najstraszliwszych oddziałów Waffen SS tzw. pułk Oskara Dirlewangera. Oskar Dirlewanger (ur. 26 września 1895 w Wurzburgu, zm. 7 czerwca 1945 w Altshasen) – SS-Oberfurer i dowódca specjalnej jednostki karnej SS do zwalczania partyzantów, znany ze swego sadyzmu i odpowiedzialny za rozliczne zbrodnie wojenne popełnione w Polsce, Białorusi i Słowacjii.
Stan Pułku na Sierpień 1944 r.
3680 osób w tym:
- 240 Romów,
- 400 Rosjan,
- 268 Żydów,
- 120 Ukraińców,
- pozostali to Niemcy – kryminaliści i psychopaci z obozów koncentracyjnych.
źródło
Na warszawskim cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej znajduje się kilkanaście nagrobków żołnierzy, biorących udział w Powstaniu Warszawskim w 1944 r. Pochowano tu między innymi: Blimę Mykanowską, Halinę Kahan, Franciszka Grynbauma, Bolesława Kejlina, Leonarda Kimnama, Jakuba Żyto i Bolesława Szenfelda. Żydowskie nazwiska można znaleźć także w kwaterze powstańczej na Cmentarzu Wojskowym w Warszawie oraz na Murze Pamięci w Muzeum Powstania Warszawskiego. Lista żydowskich bojowników Powstania Warszawskiego jest jednak zdecydowanie dłuższa. Według różnych szacunkowych danych, w powstańczych oddziałach walczyło od kilkuset do około 3000 Żydów. Ich dokładnej liczby nigdy nie da się ustalić.
źródło
piątek, 5 września 2014
Bogdan Romaniuk do dymisji!
Trwa przetarg na promocję województwa podkarpackiego w liniach lotniczych. W tej chwili usługę taką świadczy przede wszystkim Ryanair, irlandzka tania linia lotnicza. Ten przewoźnik jest też faworytem przetargu.
Rzeszowskim działaczom Kongresu Nowej Prawicy przypomina to słowa ministra Bartłomieja Sienkiewicza, wypowiedziane w nagranej rozmowie z Markiem Belką: „My ich dotujemy pod stołem, żeby w ogóle był jakiś ruch lotniczy”. Jak mówił na konferencji prasowej zorganizowanej pod Urzędem Marszałkowskim Prawo i Sprawiedliwość Ireneusz Dzieszko, działanie PiS w tej sprawie przypominają sitwę, z która partia ta deklaruje walczyć.
- Niech pan marszałek natychmiast pozbędzie się z zarządu Bogdana Romaniuka. Tak prędko, jak pan pozbył się Jana Burka. Wygląda na to, że Bogdan Romaniuk podejmuje dokładnie tę działalność, o której mówi Bartłomiej Sienkiewicz na sitwowych taśmach - apeluje KNP.
całość
Będzie ciekawiej gdy KNP zajmie się podróżami wicemarszałka Romaniuka, w tym tymi do Zambii i Stanów Zjednoczonych.
Zebranie kolbuszowskiego KNP
W najbliższą środę w Galicji odbędzie się kolejne spotkanie Kongresu Nowej Prawicy w sprawie najbliższych wyborów samorządowych.
Zapowiada się ciekawie. Jest już mocny kandydat na radnego miejskiego w okręgu wyborczym Józefa Fryca. Dla Pika, Dragana i Opalińskiego też nie będzie litości.Czarnymi koniami KNP w wyborach mają być (tu niespodzianka) -panie.
Interesujący jest też program wyborczy naszego lokalnego KNP- zamierzają postawić przede wszystkim na jakość edukacji.
Tylko dobrze wykształcony młody człowiek, znający co najmniej jeden język obcy, może sprostać wymaganiom nowoczesnego państwa.
Zapowiada się ciekawie. Jest już mocny kandydat na radnego miejskiego w okręgu wyborczym Józefa Fryca. Dla Pika, Dragana i Opalińskiego też nie będzie litości.Czarnymi koniami KNP w wyborach mają być (tu niespodzianka) -panie.
Interesujący jest też program wyborczy naszego lokalnego KNP- zamierzają postawić przede wszystkim na jakość edukacji.
Tylko dobrze wykształcony młody człowiek, znający co najmniej jeden język obcy, może sprostać wymaganiom nowoczesnego państwa.
Grądziel obnaża lokalny układ władzy
W oczekiwaniu na zaproszenie europosła Ożoga do zajazdu "Pod Sokołem" (przegrał zakład), zamówiłem sobie porcję placków ziemniaczanych w mojej ulubionej restauracji.Lekko znudzony zatopiłem się w lekturze najnowszego wydania Korso Kolbuszowskiego, dyskretnie podsuniętego mi przez właścicielkę lokalu-dziękuję.
Na pierwszej stronie pełniący obowiązki wójta- Pan Grądziel , opowiada o tym kto jest winien bajzlu w Raniżowie.

Nie trzeba być wyjątkowym bystrzakiem, aby wiedzieć, jak dalej funkcjonuje lokalna budowla,której mój poprzednik był elementem. Wiadomo, że wójt Raniżowa nie urwał się z choinki i działał w pewnej opcji politycznej, w której wszyscy świetnie się rozumieli. Mimo, że wójt siedział w areszcie, członkowie tej grupy, zachowywali się tak, jakby nic się nie stało.
Byli pewni swojej bezkarności ponieważ lokalni politycy blokowali nominacje Grądziela na p.o. wójta Raniżowa
To wszystko trwało bardzo długo. Nawet dział prawny wojewody twierdził, że to bardzo dziwny przypadek. Podczas rozmów z dyrektorem generalnym odczuwałem, że jest to czyjeś celowe działanie, że lokalni politycy blokowali moją nominację.Można się domyślać, że polityczni protektorzy wójta Fili to: przewodniczący Burek, starosta Kardyś, poseł Chmielowiec ,oraz marszałek Ortyl.
Jeśli się mylę- proszę pisać na maila- chętnie zamieszczę jakieś sensowne sprostowanie.
Jedynym sposobem wyjścia z tego bagna jest wybór nowych przedstawicieli w samorządzie.
Według mnie nieuczciwe jest to, że całą winę zrzucono na jedną osobę, czyli wójta Daniela F. Uważam, że to rada ma najwięcej do powiedzenia. Skoro w tej kadencji doszło do takich nieprawidłowości w gminie, to znaczy, że radni nie potrafili sobie z tym poradzić i teraz wyborcy powinni ich z tego rozliczyć. To ludzie rozdają karty i oni będą jesienią decydować.
Więcej szczegółów w Korso Kolbuszowskie.
Czyli jeśli rada gminy w Raniżowie, lokalne władze Prawa i Sprawiedliwości działałyby prawidłowo, to nie byłoby nigdy problemu z wójtem Filą.
System jest dobry, zawiedli jednak jak zwykle ludzie.Nie popełniajmy błędu wybierając ich jeszcze raz.
Na pierwszej stronie pełniący obowiązki wójta- Pan Grądziel , opowiada o tym kto jest winien bajzlu w Raniżowie.

Nie trzeba być wyjątkowym bystrzakiem, aby wiedzieć, jak dalej funkcjonuje lokalna budowla,której mój poprzednik był elementem. Wiadomo, że wójt Raniżowa nie urwał się z choinki i działał w pewnej opcji politycznej, w której wszyscy świetnie się rozumieli. Mimo, że wójt siedział w areszcie, członkowie tej grupy, zachowywali się tak, jakby nic się nie stało.
Byli pewni swojej bezkarności ponieważ lokalni politycy blokowali nominacje Grądziela na p.o. wójta Raniżowa
To wszystko trwało bardzo długo. Nawet dział prawny wojewody twierdził, że to bardzo dziwny przypadek. Podczas rozmów z dyrektorem generalnym odczuwałem, że jest to czyjeś celowe działanie, że lokalni politycy blokowali moją nominację.Można się domyślać, że polityczni protektorzy wójta Fili to: przewodniczący Burek, starosta Kardyś, poseł Chmielowiec ,oraz marszałek Ortyl.
Jeśli się mylę- proszę pisać na maila- chętnie zamieszczę jakieś sensowne sprostowanie.
Jedynym sposobem wyjścia z tego bagna jest wybór nowych przedstawicieli w samorządzie.
Według mnie nieuczciwe jest to, że całą winę zrzucono na jedną osobę, czyli wójta Daniela F. Uważam, że to rada ma najwięcej do powiedzenia. Skoro w tej kadencji doszło do takich nieprawidłowości w gminie, to znaczy, że radni nie potrafili sobie z tym poradzić i teraz wyborcy powinni ich z tego rozliczyć. To ludzie rozdają karty i oni będą jesienią decydować.
Więcej szczegółów w Korso Kolbuszowskie.
Czyli jeśli rada gminy w Raniżowie, lokalne władze Prawa i Sprawiedliwości działałyby prawidłowo, to nie byłoby nigdy problemu z wójtem Filą.
System jest dobry, zawiedli jednak jak zwykle ludzie.Nie popełniajmy błędu wybierając ich jeszcze raz.
czwartek, 4 września 2014
Kolbuszowska moda piknikowa
Zarządy kolbuszowskich osiedli zorganizowały piknik rodzinny, który ma wejść na stałe do naszego kalendarza imprez jako oficjalne zakończenie sezonu letniego.
Brawo!
Niemiłym zgrzytem było objecie imprezy "honorowym patronatem" przez burmistrza Zubę i "wicemarszałka" Romaniuka.Po jaką cholerę?
Ciekawym od strony obyczajowej był dobór ubrania na taką imprezę.
Grzegorz Romaniuk (główny organizator) założył luźne sportowe ubranie najbardziej stosowne na taki piknik.
Prezes Fundacji Pan Jan Fryc uszedłby w tłumie, gdyby podwinął przynajmniej rękawy.Przebił go jednak burmistrz Zuba w swoim pierwszokomunijnym wdzianku. Tak się nie ubiera nawet na piknik.
Pani Teresie radzę schować mężowi te paskudne, niepsujące do niczego buty.Mado nich jakiś dziwny sentyment.
Krótki rękaw i krawat to typowo polski wynalazek - tak jak białe skarpetki i sandały.
To połączenie jest dość często spotykane na wiejskich zabawach i weselach, gdzie wódka leje się tak szerokim strumieniem, że po godzinie kretyński wygląd nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
Pamiętaj ! Koszula z krótkim rękawem –tylko bez krawata, za to z rozpiętym guzikiem pod szyją.
Brawo!
Niemiłym zgrzytem było objecie imprezy "honorowym patronatem" przez burmistrza Zubę i "wicemarszałka" Romaniuka.Po jaką cholerę?
Ciekawym od strony obyczajowej był dobór ubrania na taką imprezę.
Grzegorz Romaniuk (główny organizator) założył luźne sportowe ubranie najbardziej stosowne na taki piknik.
Prezes Fundacji Pan Jan Fryc uszedłby w tłumie, gdyby podwinął przynajmniej rękawy.Przebił go jednak burmistrz Zuba w swoim pierwszokomunijnym wdzianku. Tak się nie ubiera nawet na piknik.
Pani Teresie radzę schować mężowi te paskudne, niepsujące do niczego buty.Mado nich jakiś dziwny sentyment.
| zdjęcie- kolbuszowa.pl |
Krótki rękaw i krawat to typowo polski wynalazek - tak jak białe skarpetki i sandały.
To połączenie jest dość często spotykane na wiejskich zabawach i weselach, gdzie wódka leje się tak szerokim strumieniem, że po godzinie kretyński wygląd nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
Pamiętaj ! Koszula z krótkim rękawem –tylko bez krawata, za to z rozpiętym guzikiem pod szyją.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




