Dla redakcji Korso Kolbuszowskiego najważniejszym wydarzeniem minionego tygodnia w caluśkim powiecie, był wypadek na ulicy Piłsudskiego.
Czyżby redaktorki były przekonane, że tygodnik jest tak denny, że tylko wypadek, morderstwo na pirwszy stronie, sprzeda wydanie tygodnika.?Aż strach pomyśleć ,co się stanie, jeśli nie wydarzy się żadna tragedia.
Najważniejsze wydarzenie- podtopiona Kolbuszowa dopiero na stronie 9.
Moim zdaniem to największa kompromitacja w historii tego tygodnika.Uważam że potraktowano nas potencjalnych czytelników jak półgłówków.
Tym czasem w dzisiejszym wydaniu Super Nowości, redaktor Paweł Galek się zastanawia: Jak to możliwe, że wystarczyło zaledwie kilka godzin intensywnego deszczu, żeby sparaliżować niemal całe miasto? To pytanie powinien zadać lokalny tygodnik, a nie gazeta regionalna.
W sobotę lało jak z cebra, podtopiło pół miasteczka, a pierwsza reakcja urzędników miejskich nastąpiła dopiero w poniedziałek rano.
Nie zadziałał system ostrzegania SMS, milczała strona internetowa urzędu, oraz profil na facebooku.
Nie zwołano posiedzenia sztabu kryzysowego.Nie wezwano służb miejskich do natychmiastowego działania.
Urzędnicy na kataklizm zareagowali jak... urzędnicy.Pracują od 7.30 do 15.30 , od poniedziałku do piątku, i po tym czasie niech się wali , niech się pali, ich to nie obchodzi.
Co robił burmistrz Zuba kiedy mieszkańcy całą sobotnią noc i niedzielę wylewali wiadrami wodę ze swoich piwnic? Składał kwiaty w rocznicę napaści Związku Radzieckiego na Polskę.
Od kilku dni tematem nr 1 w Kolbuszowej jest woda która tak jakoś wdziera się wszędzie, w niżej położonych częściach miasteczka.
Piszą o tym nawet regionalne dzienniki, relacjonując sytuację na bieżąco.
Nawet Przegląd Kolbuszowski (oni są z 1992 roku) o tym wspomina.
A w Korso plotki z .... Lipnicy.
Żeby było śmieszniej, redaktorki jeszcze nie wiedzą o tym że... ośrodka zdrowia w Lipnicy nie ma.
Co się wiec dzieje w Korso? Czyżby przeprowadzano jakiś obszerniejszy wywiad z Naszym Umiłowanym Posłem, na temat odjazdowych posiedzeń komisji sejmowych?
Woda powoli wyparowuje, a Korso Kolbuszowskie (podobnie jak urzędnicy miejscy) ulewy nie zauważyło.Woda po kolana w piwnicach a redaktorki odgrzewają kotlet sprzed 2 tygodni.Naprawdę to było najważniejsze wydarzenie tego weekendu?
Podobnie dzieje się z zakładami w centrum miasta, o których mieszkający w pobliżu mówią : "truciciele". Redaktorki z Korso problemu nie widzą.
Kolbuszowę zalało konkretnie. Pierwsza większa ulewa, obnażyła doszczętnie braki nie tylko kanalizacji burzowej, ale przede wszystkim racjonalnego planowania. Tu nie myśli się na przyszłość.
W latach '90 okoliczne gminy kopały kanalizację, u nas szczytem możliwości było rondo i światełka świąteczne na choince na rynku. Tyle w Kolbuszowej wystarcza aby zostać posłem.
Na początku XXI wieku, wszyscy dalej wkopywali betony w ziemię. My zamiast kanalizacji zbudowaliśmy basen za ponad 20 milionów złotych. Tylko po to aby Zuba został burmistrzem.
Tu wypadałoby podziękować wiceburmistrzowi Gilowi który był twarzą tego projektu. kliknij tutaj
Jutro burmistrz zwali wszystko na niespotykane warunki atmosferyczne i ludzi którzy tak jakoś się za mało modlą, i wszystko wróci do normy. Do następnej większej ulewy.
Mnie w sobotę zszokowało jeszcze coś innego.Miasto pod wodą, a sztab kryzysowy milczał bo to po godzinach służbowych.
System powiadamiania SMS, strona internetowa urzędu, profil na facebooku- wszędzie głucha cisza.
Jeszcze ze dwie przebudowy kanalizacji deszczowej i będziemy tonąć przy byle deszczu.
W Kolbuszowej nie ma programu zrównoważonej gospodarki wodą deszczową. To co spada na dachy odprowadzane jest bezpośrednio do kanalizacji burzowej. to w dużej części było powodem wczorajszych podtopień.
zdjęcie- lokalnie24
Program zrównoważonej gospodarki wodą deszczową (...)polega na zbieraniu i odprowadzaniu deszczówki z dachów, parkingów, ulic i innych powierzchni, by następnie wsiąknęła w grunt lub została zebrana do ponownego wykorzystania, często obniżając koszty podziemnej infrastruktury.
Metoda opiera się na naturalnej retencji i zdolności infiltracji przez rośliny i glebę. Stosuje się różne rodzaje urządzeń infiltrujących, np. beczki deszczówkowe, cysterny, przedłużenia krawężników.
Ostatnimi czasy Nasz Wielce Umiłowany Poseł tak jakoś niepijący jest. Wymawia się stanem zdrowia, (Kolbuszowskim Maglem któren jest wszędzie na straży) i w ogóle.
Aliści...
Wygląda na to , że Nasz Poseł, po prostu z byle kim nie pije.
Zapowiadała się jak zwykle nudna sesja, skrzyknięta w trybie awaryjnym. Zwołano ją tylko po to, żeby przepchnąć zmiany w budżecie, by dobudować jakieś 34 i pół metra kanalizacji (czy jakoś tak).
Niestety widać , że większości radnym nowe tablety przeszkadzają w pracy.Pomysł był dobry, ale ani ludzie , ani technika jeszcze do tego nie dorosła. Oprogramowanie "sesja" działa via internet, i zanim jakieś zapytanie dotrze do przewodniczącego Wilka, musi przejść przez maglowe serwery gdzieś w Stanach Zjednoczonych albo Rosji. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby na którejś z sesji, przewodniczący Wilk rzucił tabletem i pobił przy tym rekord powiatu.(Warunki fizyczne ma coraz lepsze.)
Było więc dosyć wesoło , ale prawdziwe cyrki zaczęły się dopiero na interpelacjach i zapytaniach. Zaczęło się normalnie.
Radny Jan Fryc narzekał na piratów drogowych na ulicy Krakowskiej, i prosił o postawienie kilku progów zwalniających.Radny Paweł Michno, prosił burmistrza o interwencję w sprawie szpitala. Wszystko wskazuje bowiem na to, że zniknie jeden z najważniejszych oddziałów.
Najmłodszy radny- Piotrek Panek, dopytywał się o plany rozwoju Szkoły Specjalnej w Kolbuszowej Dolnej. Wygląda bowiem na to, że Urząd Miasta robi wszystko aby... szkoły nie rozbudować.
Tu powinny podskoczyć do góry Frycowe które wiele naobiecywały, jednak zbyt zajęci byli wpatrywaniem się w tablety, które (tu przypominam) podłączone są do internetu.
Radny Paweł Michno jednak się postawił i zapytał o trucicieli. I
zaczęło się zamiatanie pod dywan , bo co tam burmistrz może, ma
związane ręce i tyle. Niektórzy radni zaczęli się poszturchiwać i uśmiechać się nawet pod nosem,
jakby wiedzieli przez kogo.
Co bardziej dociekliwym, poradzono kupić
aktualny numer Super Nowości gdzie zaprezentowane są opinie burmistrza Zuby,
mieszkańców, oraz właścicieli firmy. kliknij tutaj
Jeszcze raz się okazało, że aby
wiedzieć co dzieje się w Urzędzie Miasta, najlepiej przeczytać to, co
napisał redaktor Paweł Galek.
Starosta Kardyś narzeka, że powiat: nie ma przebicia.
Aliści...
Europoseł Stanisław Ożóg (członek rady politycznej PIS), jak co roku zaprasza na ważną uroczystość do Turzy.
W tym samym czasie, nasi dzielni samorządowcy organizują obchody rocznicy "napaści sowietów" , która przypada dzień wcześniej.
Dzięi temu sprytnemu manewrowi, nie będzie ich tam, gdzie być powinni.Sensu wielkiego to nie ma, ale dzięki temu wiemy dlaczego nie mamy "siły przebicia".
Zapraszanie europosła, na imieniny do Majdana to nie wszystko.Wypada także bywać, tam gdzie należy.
Wielu mieszkańców Kolbuszowej, zastanawia się, skąd tyle błędów w dokumentach Urzędu Miasta, że co raz przyczepiają się do nich poloniści, RIO, KIO a nawet Magiel, któren jest tylko po szkole zawodowy.
Wszyściutkie urzędniki z wykształceniem wyższem, i takie błędy- co jest?
Mieszkańcy ulicy Zielonej, którzy są najbardziej poszkodowani, protestują przeciw kopcącym zakładom.
Tymczasem administracja samorządowa w zaciszu gabinetów przepycha ich.... rozbudowę.
To takie pokazanie przez władzę wała. Możecie nam skoczyć.
Radni proszeni o interwencję w tej sprawie twierdzą ,że nic nie dasię zrobić, bo burmistrz już wszystko tam sobie poukładał.
Cóż, trzeba zgiąć karki jeszcze niżej.
Dla tych którzy mają inne plany:
W dniu 15 września 2016 r. o godz. 15.30 w budynku Urzędu Miejskiego w
Kolbuszowej, (sala nr 1) odbędzie się XXIX sesja VII kadencji Rady
Miejskiej w Kolbuszowej
Lata temu, dzięki najmłodszemu radnemu w historii naszego miasteczka- Dorianowi Pikowi, zaczęto zamieszczać nagrania z sesji rady miejskiej w internecie. Minął szmat czasu, technika poszła do przodu o lata świetlne, a tych nagrań jest coraz mniej , są coraz gorszej jakości, poszatkowane, porwane. Coraz trudniej je odsłuchać.
Ostatnio wraz z tabletami zakupiliśmy oprogramowanie dzięki któremu sesje można nagrywać bezpośrednio z tych urządzeń, mało tego bez problemów można transmitować je w internecie.
Aliści...
Możliwości są, jednak nagrań coraz mniej.Na przykład sesje które odbywające się w Urzędzie Miejskim nie są rejestrowane. w ogóle Nie bo, nie.
To tylko jeden z przykładów lekceważenia przez urzędników nie tylko uchwał Rady Miejskiej, ale także (a może przede wszystkim), nas mieszkańców.
Możliwości techniczne są- wystarczy tylko kilka kliknięć myszką, i nagrania moą byc na drugi dzień w internecie. Brak tylko dobrej woli urzędników.
Podczas kadencji poprzedniej rady (kiedy większość miały Frycowe) storpedowano plany rozbudowy Drewkolu.
Z przecieków z rady miejskiej wynikało, że burmistrz (tak jakoś) chciał nieba właścicielowi Drewkoluu przychylić i przepchnąć kolanem rozbudowę. Frycowe były jednak czujne i zagłosiły sprzeciw, uzasadniając to zbyt dużą wielkością inwestycji w stosunku do okolicznej zabudowy rezydencyjnej. Miało to sens i nogi i spotkało się z przychylnym przyjęciem okolicznych mieszkańców.
Pomysł upadł.
Aliści....
Czasy się zmieniły i w Radzie Miejskiej rządzą teraz Zubowe.
Jeśli ktoś narzekał na korki i chałs na Piłsudskiego, to bardzo szybko może się przekonć, że może być jeszcze gorzej.
Mnie niepokoi, także spsób w jaki Urząd Miasta konsultuje tego typu inwestycje z mieszkańcami.
Jest to wprawdzie zgodne zwymogami prawa, jest to jednak tylko minimum które należy zrobić.
W praktyce można (jeśli się chce) przepchnąć wszystko przez cały proces decyzyjny bez wiedzy mieszkańców.
Dlatego w Kolbuszowy nie ma uchwały o konsultacjach społecznych- po co ludzi denerwować?
Po Kolbuszowej krąży lista z protestem do burmistrza Zuby.
Zakłady tego typu, mogące znacząco wypływać na środowisko naturalne w najbliższym otoczeniu, zwykle umiejscawia się na obrzeżach miast. Dlaczego u nas w Kolbuszowej, ma to być w samym środku gęstej zabudowy mieszkalnej?
Co ciekawe ulica Zielona to okręg wyborczy Józefa Fryca, a Kilińskiego Stanisława Mazura.
Obaj z komitetu Wyborczego Wspólna Inicjatywa.Dlaczego milczą i nie chcą pomóc mieszkańcom?
Jeszcze niedawno, Fryc atakował burmistrza, że świąteczne dekoracje są zawieszone na drzewach nierówno.Dlaczego teraz milczy?
W czwartek kolejna seja Rady Miejskiej. Warto przyjśc i zobaczyć kto naprawdę (i jak) dba o nasze interesy.
Ustawa o pracownikach samorządowych mówi o
zakazie powstania relacji bezpośredniej podległości służbowej pomiędzy
małżonkami, osobami pozostającymi ze sobą w stosunku pokrewieństwa do
drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz w
stosunku przysposobienia. Takiego zakazu nie wprowadza jednak Karta
Nauczyciela, która odnosi się do nauczycieli zatrudnionych w
samorządowych szkołach. Przepisy ustawy o pracownikach samorządowych
stosuje się jedynie do pracowników niepedagogicznych zatrudnionych w
szkołach samorządowych.
Z polskiego na nasze. Dyrektor szkoły, przedszkola nie może zatrudnić członków najbliższej rodziny jako sekretarkę, panią sprzątającą, albo woźnego. Przepisy jednak nie zabraniają tego na stanowisku nauczyciela, przedszkolanki. Idiotyczne , ale takie jest polskie prawo.
Aliści...
Brak wyraźnego zakazu zatrudniania przez
dyrektora placówki oświatowej krewnych dyrektora w charakterze
nauczycieli nie oznacza, że działanie takie spełnia powszechnie
akceptowalne standardy etyczne. Aspekt etyczny jest szczególnie istotny,
biorąc pod uwagę, że chodzi o stosunki panujące w publicznej placówce
oświatowej oraz o styl kierowania nią, który podlega nie tylko ocenie
organu prowadzącego, ale także kontroli społecznej. Dyrektor publicznej
placówki oświatowej, zatrudniając jako nauczycieli swych krewnych naraża
się na zarzut nepotyzmu, a to z kolei może rzutować na osąd
prezentowanych przez dyrektora postaw moralnych. Tymczasem dyrektor
placówki będąc jednocześnie nauczycielem, obowiązany jest w świetle art.
6 Karty Nauczyciela m.in. dbać o kształtowanie u uczniów postaw
moralnych i obywatelskich.
Wygląda na to, że od przedszkola uczymy swoje dzieci, że w życiu najważniejsze są układy.
Taka sytuacja (jak niesie wieść gminna) powstała ostatnio (także) w pobliskiej wiosce.Mama zatrudniła córkę, a dzieciaki drą się w niebogłosy bo akurat ich rodzice mają układy. Uczą się wyjątkowo szybko.
A mnie zastanawia, dlaczego (biorąc pod uwagę sytuację zawodową nauczycieli) nie organizuje się oficjalnych naborów na te stanowiska?
Tak wygląda skład rady sołeckiej w Kolbuszowej Górnej
Jak pisałem wczoraj, na facebooku, powstał profił Sołectwo Kolbuszowa Górna. Nie wiem kto jest jego autorem (mimo iż się domyślam), ale w znajomych jest na przykład radny Michno, członek rady sołeckiej.Czyli jest to profil oficjalny rady ?
Poniżej radosna twórczość założycieli tego profilu.
Czy wszyscy mieszkańcy Kolbuszowej Górnej, rady sołeckiej , pod tym się podpisują?
W zeszłym tygodniu, odbyło się huczne zamknięcie... blogu najbardziej znanego sołtysa w powiecie.Szczególnie zasmucony tym faktem był redaktor Paweł Gałek z Super Nowości.
My w Maglu, też uroniliśmy nie jedną łezkę.
Aliści...
Przestrzeń nie znosi próżni i... powstał profil na facebooku Sołectwo Kolbuszowa Górna.