Poszliśmy do ratusza, aby zasięgnąć języka w sprawie wyborów samorządowych.
W drzwiach minął nas burmistrz Zuba-chyba naprawdę zrezygnował. Wyluzowany, uśmiechnięty, odmłodniał ze 20 lat.
Za to burmistrz Gil rwie włosy z głowy. Wygląda na to że pisowska lista (nie startują pod szyldem swojej partii) - będzie słabiuteńka.
Sama budżetówka z łapanki. Jedynym rodzynkiem ma być.... Marek Gil.Pewnie jednak po wyborach tradycyjnie się rozmyśli i... zrezygnuje na rzecz bycia... wiceburmistrzem. Ten typ tak ma.
Ciekawa jest za to lista buczkowa. Jest tam (jak mówią)- miła niespodzianka- Pani Urszula Kaczmarczyk która (na złość sąsiadowi chyba), chce zastąpić. męża w radzie miejskiej. Nie udzielała się dotąd w samorządzie, ale znana jest z wieloletniej aktywności w kolbuszowskim necie.Pokazuje tam wysoki poziom merytoryczny, a w komentarzach nikt jej nie podskakuje, bo sprawdza pisownię i wystawia lurki.
Chyba widzieliśmy tam też, miejscową aktywistkę samorządową Panią Joannę Procak-wygląda rewelacyjnie.
Zapowiada się ciekawie, bo my mamy propozycje z 5 komitetów. Nie wiemy na który (i czy w ogóle siem) się zdecydować.














