Stał przy szosie sandomierskiej w Kolbuszowej potężny wiąz, na którym od niepamiętnych czasów widniał wizerunek Ukrzyżowanego. Starą może nawet osiemnastowieczną drewnianą rzeźbę ludową, z wypłukanymi przez deszcze śladami polichromii, chronił jedynie blaszany okapik wrośnięty głęboko w gruby pień drzewa. Stałby dalej prastary wiąz nikomu nie wadząc, gdyby nie zaistniała konieczność poszerzenia jezdni. Potężny ostaniec pamiętający czasy świetności Sandomierskiej Puszczy stał się zawalidrogą na środku wytyczonego tędy chodnika dla pieszych.
całość
Przepiękny!
OdpowiedzUsuń