W Kolbuszowej dużo dziwnych inwestycji przechodzi przez sito administracyjne nadzwyczaj gładko.Urzędnicy nie zważając na protesty mieszkańców podpisują papier za papierem.
W Korso można było przeczytać reportaż, o jednej z takich inwestycji.

Urzędnicy twierdzą że wszystko jest w porządku, normy nie przekroczone więc o co... ten hałas?

Sytuacja patowa? Niekoniecznie. Podpowiadamy panu Czyżewskiemu żeby zgłosił sprawę uciążliwego sąsiedztwa do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, i poprosił o zbadanie poziomu hałasu w sobotę późnym wieczorem, nie tylko pod jego domem,ale też w środku.Tego kolbuszowscy urzędnicy nie zrobili.Ba! Nawet mieszkańcom o takiej możliwości nie powiedzieli.
Dla kasy krawaciarze zrobia wszystko
OdpowiedzUsuńTego nie da się wyciszyć.Tor powinien być zbudowany gdzieś daleko w polach.
OdpowiedzUsuńJak to się nie da?Przecież urzędnicy uciszyli sprawę.
UsuńPo co nam planu zagospodarowania przestrzennego, mamy przeciez Kardysia :D
OdpowiedzUsuńprzy intermarche - obok domków jednorodzinnych mamy stację paliw: może by tak jeszcze jedną na podwórzu u kogoś z wierchuszki?
OdpowiedzUsuń