W znalezionym w Galicji na stoliku Korso Kolbuszowskim (sprzed miesiąca), wyczytałem z zapartym tchem relację z sesji rady miejskiej.
Należałoby to święto sołtysów uczcić jakimś spotkaniem integracyjnym – powiedział gospodarz gminy. - Natomiast marzec, ze względu na chłodną porę roku nie jest okresem sprzyjającym takim spotkaniom. Również z innych względów... Państwo wiecie co mam na myśli... Jest okres Wielkiego Postu, większość z nas, być może wszyscy, jesteśmy katolikami. Należy więc ten okres uszanować – dodał burmistrz Zuba.
Zripostował mu stały czytelnik Kolbuszowskiego Magla- przewodniczący Opaliński:
Krytyka spływa wszędzie na nas, ze względu na to, że się bawimy, że my to, że my tamto, że jeździmy... - Prosiłbym nie deklarować, że takie imprezy będzie pan robił, albo prosiłbym o konsultowanie tych imprez z nami, jeżeli to mają być środki z Rady Miejskiej.
I tu burmistrz Zuba zrobił tajemniczą minę i zagaił:
Nie deklarowałem, że za pieniądze z budżetu zorganizujemy spotkanie integracyjne - Takie słowa tutaj nie padły i proszę takich słów nie sugerować.
Wygląda więc na to że Zuba ma lewą kasę z której opłaca imprezy integracyjne.Na szczęście organizowane są one w cieplejszym okresie, tak aby uczestnicy nie zmarzli odpoczywając do rana na trawniku .
Ach, nasz burmistrz myśli o wszystkim, a kanalizacji jak ni ma, tak i nie będzie.Tak naprawdę to po co bowiem komu takie luksusy?
A deszczyk z nieba ciągle leci.... ciekawe co zalało i gdzie i co wylało tym razem

mnie też do głowy że przyszłoby że który tam z własnej kieszeni zapłaci. spinacz pogania spinacz (jaka kwota z budżetu na lans?), czyli taplania się w błocie never ending story
OdpowiedzUsuńI na wykup synagogi pieniądze też się znajdą.
OdpowiedzUsuńco robil Zuba w PRLu? z ciekawosci pytam
OdpowiedzUsuńZuba "gospodarz gminy" ;) Ech to korso...
OdpowiedzUsuńwam zawsze źle internetowe trole :*
OdpowiedzUsuńMagiel zostałeś rozpoznany.Facet z gęsią na dachu to Ty.
OdpowiedzUsuń