Dziś antyprzemocową konwencją po ponad trzymiesięcznej przerwie zajmie się sejmowa komisja. Prace nad dokumentem zostały przerwane pod koniec października na wniosek posłów (nie tylko z PiS, ale także z PO). Oficjalnie, po to, by sprawdzić jego zgodność z konstytucją – dziś zaprezentowane mają być przygotowane w tej sprawie ekspertyzy. Według wielu ekspertów chodziło jednak o to, aby odwlec konieczność głosowania i nie robić tego na kilka dni przed wyborami. W efekcie konwencja zostanie poddana pod głosowanie dopiero jutro.
całość
Błagam, powiedzcie, co mam zrobić
Mam dosyć, wróci z pracy i znowu będzie to samo....
Chce już umrzeć, same korzyści z tego będą, tylko tak mi szkoda dziecka z tym bydlakiem zostawić. Chociaż z drugiej strony może wtedy paradoksalnie będzie mu lepiej, awantury się skończą, które przecież są moją winą......
całość
Joanna Banasiuk ze stowarzyszenia Ordo Iuris twierdzi, że tzw. Konwencja o zapobieganiu przemocy nie prowadzi do ograniczenia przemocy, ale do jej eskalacji. Problem przemocy wobec kobiet jest w Polsce znacznie mniejszy niż w tych krajach UE, które już ją ratyfikowały. Polsce problem przemocy dotyczy tylko 19 proc kobiet, podczas gdy w krajach takich jak Dania, Holandia, Szwecja, Finlandia - przekracza 50 proc.
OdpowiedzUsuń"Polsce problem przemocy dotyczy tylko 19 proc kobiet".Odbiło ci?
UsuńCo piąta kobita jest bita i ty piszesz że "tylko"?
Odpowiadam. Jeżeli komuś odbiło to tym, którzy na siłę importują ideologię, która nie sprawdziła się w krajach skandynawskich, bo tam przemoc wobec kobiet jest 2,5 wyższa niż Polsce. To raczej kraje skandynawskie powinny brać przykład z Polski.
UsuńTe "badania" są bezwartościowe.Przeprowadzono je bez rygoru naukowego na przestrzeni kilkunastu lat przez różne stowarzyszenia, obejmując każdorazowo tylko 1,5 tysiąca kobiet.Na ich podstawie można tylko stwierdzić, że mieszkanki Skandynawii są bardziej otwarte jeśli mówią o intymnych sprawach.I to jest obiektywna prawda.
UsuńWlasnie tak jest. Trafny wpis.
UsuńOdrzucanie niewygodnych badań jest typowe dla lewoskrętnej logiki. Na podobnej zasadzie nasi lewoskrętni nie chcą widzieć, że Polska ma niższą liczbę zajść w ciążę nastolatek niz kraje o permisywnej edukacji seksualnej jak Wielka Brytania czy Szwecja.
UsuńPrzywrocic kare smierci!!!
OdpowiedzUsuńJoanna Banasiuk (Ordo Iuris) : W Polsce jest NAJNIŻSZY wskaźnik przemocy w UE. W Szwecji jest 10 razy więcej przypadków przemocy niż w Polsce.
OdpowiedzUsuńWskaźnik jest w Polsce najniższy ponieważ, u nas nie bierze się pod uwagę przemocy psychicznej.
UsuńJoanna Banasiuk opierała się na danych z Agencji Praw Podstawowych UE. Metodologia badań był taka sama dla wszystkich krajów.
Usuńhttps://fra.europa.eu/sites/default/files/fra-2014-vaw-survey-main-results_en.pdf
Proszę więc zadać sobie trud i zajrzeć na czym polegało to obiektywne badanie.W Polsce zrobiły to 3 stowarzyszenia różnica w wynikach nawet o 70%.
UsuńNie wiem skąd Pan/Pani wzięła różnice w wynikach 70%.
UsuńAnex 2 Tabela A2.4 podaje przedział ufności (na poziomie 95%) wyników dla Polski w granicach plus/minus 3%.
Jeżeli ma Pan/Pani na myśli 3 polskie organizacje wymienione w Anex 4 to są tam tylko dane na temat rozpoznawalności różnych organizacji pomocy kobietom.
Odpowiadam. Te 3 stowarzyszenia w tabelce na końcu raportu nie robiły badań tylko same były przedmiotem badania a konkretnie ich rozpoznawalność wsród kobiet. Najbardziej znana jest Niebieska Linia 69% a najmniej znana Feminoteka 15%.
UsuńKonwencja upatruje żródeł przemocy wobec kobiet w "stereotypowym" podziale ról na męskie i kobiece. Art. 14 Konwencji przewiduje promowanie w szkołach niestereotypowych ról przypisanych płciom. "Baby na traktory!" a "proletariusze (tęczowi) wszystkich krajów łączcie"!
OdpowiedzUsuńJeśli chcesz stereotypowego podziału ról na męskie i kobiece, to zarabiaj tyle żeby żona siedziała w domu z dziećmi.
UsuńKobiety nie potrzebują Konwencji żeby pracować zawodowo. Z kolei ratyfikacja Konwencji nie wpłynie na wzrost wynagrodzeń, wręcz przeciwnie, bo dojdą bezsensowne regulacje i biurokracja.
UsuńW Norwegii juz sie śmieją z ideologii gender:
https://www.youtube.com/watch?v=5oGL7njQwrg
"Jestem z pokolenia, które przechodzi na stronę cienia. I kiedy oglądam się za siebie nie mogę powstrzymać zdziwienia, że to co – zdaje się – było zaledwie wczoraj, zdarzyło się tak bardzo dawno temu. I nie jest tak, że nie istniało to, o czym się nie mówiło, ale jest tak, że się nie mówiło. O nienormalnym branym za normalne, gdzie za jego pracę się płaci, a jej niewolny trud nazywa „opieką”. Gdzie on kasę ma, a ona o kasę się prosi. Gdzie, gdy pracują oboje, jemu płaci się więcej z powodów różnic anatomicznych, szyderczo nazywanych zwyżką umysłowości. O tym, że to zgwałcona ma się wstydzić, a pobita zrozumieć, że gdyby nie prowokowała i bardziej się starała, to nie miałaby problemu. O pijakach dziadkach, ojcach, mężach jawnie i głośno zawianych i choć rzadziej, o żonach pociągających w cichości i ze wstydem. O spracowanych rękach matek, które chociaż jeszcze nie dobiły czterdziestki już były stare. O nerwowym chichocie, że on ją bierze rano i wieczorem, a ona choć krwawi i nie chce to musi dawać, bo przecież to jego prawo. O jej niby powołaniu do poświęcenia i jego niby do rządzenia. I o tym, że tak jest, było i będzie bo taka jest tradycja i takie są prawa, a ty kobieto nieś swój krzyż po cichu, bo splamiona jesteś grzechem Ewy.
UsuńSkutek? Nie umieliśmy z tego ani ze sobą być, ani rozmawiać. My małe dzieci, chłopcy i dziewczynki, z tej samej podstawówki. I nie chodzi o to, że chłopcy grali w nogę, a dziewczynki w siatkówkę; i nie o to, że oni chętniej sięgali po S. Lema, a my po L. M. Montgomery. Chodzi o to, że w tej rzeczywistości jak wydmuszką wypchanej tekstami o „tradycyjnych wzorcach”, poprzecinali nam głosowe struny porozumienia. Odebrali słowa, rozstawili i rozdzielili. Byliśmy pozbawieni języka, wzorów, przestrzeni i praktyki dobrego bycia razem. Pozaśmiecali nam w głowach. Że dziewczynka ma się pilnować, a chłopakom tylko o jedno chodzi. Że to jej obowiązek, a jego prawo. Że ona ma być skromna, a on ma się wyszumieć. Że co jemu wypada, jej nie wypada. Że on tak, a ona nie. Dwa niestykające się światy, gdzie on jej w końcu daje nazwisko, a ją się za niego wydaje; gdzie w spisie głową rodziny nie można być we dwoje, a przy ołtarzu ona ślubuje mu posłuszeństwo i służenie. "
http://www.strajk.eu/index.php?article=703
Wszystkie te dyskusje prowadzą do nikąd .Jak oglądam TV to oczom własnym nie wierzę , Każdy stara się z wszelką cenę przebić rywala ,i pokazać że JA tu żądzę Dokładnie jak w Dniu Świra moja racja jest najmojsza . A ja co walczę od paru lat z przemocą w rodzinie jestem bezsilny , Czy był ktoś w naszym Kolbuszowskim MOPSIE albo na policji , Ręce odpadają biurokraci nie mają zielonego pojęcia jaką oni właśnie krzywdę robią swoją postawą i niekompetencją (dysponuje nagraniami z przeprowadzonych rozmów ) i kiedyś to wykorzystam .Tu na najniższym szczeblu zaczyna się znieczulica a tam na górze to już nie do ogarnięcia . A MY podatnicy utrzymujemy darmozjadów .
OdpowiedzUsuńDyskusje prowadzą do nikąd, bo większość parlamentarna i tak głosuje zgodnie z założonym celem bez względu na fakty i konsekwencje. Gdyby rzeczywiście chodziło o ograniczenie przemocy wobec kobiet to zamiast ideologii gender promowanoby religię katolicką.
OdpowiedzUsuńrzeczywiście nigdy nie podano w mediach ze jakiś katolik bił żonę. Czeba promować katolikuf!
UsuńLepiej promować hasło "róbta co chceta" i głosić, że piekła nie ma. To na pewno pomoże ograniczyć przemoc.
UsuńA zara, zara. A jak chlop baby nie bije to jemu, czy jej watroba gnije? Na jarmaku slyszolem.
OdpowiedzUsuńTrzaba zacząć od tego , że na prowadzenie spraw związanych z przemocą nie zabezpieczono żadnych środków finansowych.Sprawy te mają być realiizowane w ramach obowiązków służbowych przez pracowników ośrodków pomocy społecznej,członkow komisji alkoholowych,pedagogów szkolnych, itp. Praca jest bardzo trudna
OdpowiedzUsuńi odpowiedzialna, .Każda sprawa jest inna.Wiele z nich wymaga skierowania do Prokuratury , czy Sądu.Pytam, czy tak trudne sprawy nie wymagają jakiejś rekompensaty.
Pewien Pan w miejscowosci Kupno notorycznie przez kilkanascie lat znecal sie nad zona . Pewnego dnia nie wytrzymala i wezwala policje.... potem drugi raz. W tej chwili a trwa juz okolo dwoch lat nie podniosl reki na nia poniewaz sie boi ze pojdzie siedziec. Polecam wszystkim takie rozwiazanie nie bojcie sie wzywajcie policjie raz, drugi, trzeci i wreszcie przestanie bo bedzie sie bal.
OdpowiedzUsuńJakiego ten PAN jest wyznania? Czy to muzułmanin czy katolik?
UsuńZ raportu Agencji Praw Podstawowych UE wynika, że najmniej przemocy domowej wobec kobiet jest w krajach katolickich (Austria, Hiszpania, Polska) a najwięcej w krajach protestanckich (Dania, Finlandia, Łotwa).
Usuń