Mili, sympatyczni i kulturalni ludzie zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie na tle Kina Grażyna, które w niedługim czasie odejdzie do Krainy Wiecznych Łowów. W imieniu swoim i organizatorów dziękuję za przyjście i zaświadczenie na zdjęciu swoją twarzą - dla potomnych- iż kiedyś takie kino było gdzie dorastaliśmy...
(Grzegorz Winiarski)
Cóż więcej dodać?
Ano... chamiejemy.Spodziewałem się większych tłumów niż na Dudzie.No cóż, nikt nie jest prorokiem w miejscu w którym już nie mieszka.
![]() |
zdjęcie- Grzegorz Winiarski |
Wszyscy tęsknia, płaczą za kinem, nostalgia sie włącza, wspomnienia, a nikt nie chciał nawet sprobowac zorbic cos z miejscem które od ponad 10 lat stoi puste i nic sie nie dzieje. Ot ironia. Kiedyś: "oo kino, kiedys to było miejsce, teraz to buda bez zycia, nie ma szans zeby cos tu zrobic" teraz nagle "oh nie zabierajcie kina, to ikona kolbuszowej". :D:D niech burzą:D
OdpowiedzUsuńTak jak napisał Magiel- "chamiejemy" , i tyle w temacie.
UsuńPiękne zdjęcie, kulturalnych uśmiechniętych ludzi. I ja ta
OdpowiedzUsuńm byłem miód i wino piłem.
Szkoda,że nie przyszło więcej osób,ale zdjęcie jest super-i ,jak sądzę,beda je oglądać kolbuszowianie rozsiani po Polsce i całym świecie:)
OdpowiedzUsuńO i Pani tam jest. :) Czy Pani brat nie przyjaźnił się z bileterem Jasiem Cichoniem?
UsuńPozdrawiam z Canady!
Na stronie mdku jest, tekst prezentujący wspomnienia niejakiego Jerzego Osiniaka, warto przeczytać, bo to jeszcze ciekawsze niż Grażyna to nasze Popielawy!
UsuńJo mom DVD w domu to na co mi to kino.Cza myśleć po nowoczesnemu.To samo bedzie z zielonym rynkiem.Tam jest dobre miejsce na Lidla.
OdpowiedzUsuńTyle ich a jakoby nikogo nie bylo.
OdpowiedzUsuńSwit focie sa w modzie, wiec zrobmy nastepna na jarmarku, przy furmance i koniecznie w gumiokach.
Człowieku... kto ci to zrobił
UsuńA to już tobie zostawiono - pomysła masz, zbieraj swoich od gumioków ale pewnie wszystkie w piecu już spaliłeś bo to dopiero słit kul i trendy.
OdpowiedzUsuńbyło tu kino, ale nie gra,
OdpowiedzUsuńChaplin z tektury struł się troską
i gwiazdy z fałszywego srebra
wciąż układają zły horoskop
Na takich zdjęciach jak to, gdzie przy okazji rozbierania "ikon" miasta, widać ile osób opuściło nasze miasto. Chyba nikt nie powie, że do "Kina" na imprezy przychodziła tylko taka garstka. Atmosfera gęsta od dymu, wszędzie ciasno i muzyka trochę lepsza niż w okolicznych przybytkach. Jeśli ktoś wpadał na imprezy do “Kina” to było wiadomo, że nie spotka tam osób przesiadujących w “LOK’u” (bez obrazy, po prostu inny klimat).
OdpowiedzUsuńWieczory w Kolbuszowej to właśnie takie miejsca. Filmowo kino znam od 88, imprezy 95-00 – te lata to dla mnie niezapomniany czas. Składało się kasę, żeby tylko wejść i piwko wypić ze znajomymi – uff ciężko się zrobiło na sercu.
Co ta garstka małolatów wie o kinie Grażyna. Ja pamiętam czasy gdy kino było otwarte każdego dnia z dwoma seansami dziennie. Pamiętam kolejki za biletami. To było kino !. Czasy gdy Grażyna stała się lokalną dyskoteką to już nie to ...............................
OdpowiedzUsuńPanie Adamie i co jeszcze Pan pamieta?
OdpowiedzUsuńLegitymacje partyjna?
Nie podchodź do byka od przodu, do konia od tyłu a do idioty wcale.
Usuń