0 godz.16.00 15 marca 1943 r. idzle Halicki w towarzystwie "Górala" /naszego/ i 2 innych, na rynku zatrzymała się jakaś jednostka Wehrmachtu i dwa patrole żandarmów.
Zbliżył się do rynku, "Góral" zatrzymał się jakby w chęci zapalenia papierosa, a z nim inni. Wówczas "Sawa" wychodząc z restauracji Volksdeutscha Szymkowiaka oddaje jedną i zaraz drugą serię ze stena. Halicki ugodzony pada, pies ze skowytem ucieka, a "Mazepa" dochodzi do martwego Halickiego zabiera mu pistolet i cenny notatnik z listą podejrzanych. To wszystko trwa sekundy "Góral" pędzi w stronę poczty, jakby w pogoni za kimś, inni z eskorty za nim.
Żandarmi zabarykadowali się w restauracji Żacha. Po jakiejś chwili oficer Wehrmachtu strzelając w górę zbliżył się do Halickiego,wtedy i żandarmeria wyszła z kryjówki, a nawet jeden z nich oddał serię ze schmeisera do niewidocznego już przeciwnika.Cała bojówka zwinnie, ustaloną drogą odwrotu znalazła się w bezpiecznym miejscu.Opuściłem i ja miejsce akcji. Pościg nic nie dał.Wieczorem mój lekarz obwodu, który dokonywał sekcjizwłok powiadomił mnieże strzały były skuteczne wszystkie t.j.14 sztuk wydobył z ciała zlikwidowanego nareszcie.
Na akcję odwetową, której spodziewaliśmy się i byliśmy przygotowani nikt z Rzeszowa nie przybył.Niemcy urządzili Halickiemu pogrzeb. Nad mogiłą przemawiał Kreishauptman z Rzeszowa, który między innymi powiedział: "Zmarły tragicznie był jednym z wzorowych, i najbardziej oddanych z całego korpusu policji w Generalnejgubernii".
Ziemia kolbuszowska odetchnęła jak oświadczyła jedna z matek. Nie wiem kto to uczynił - mówiła - lecz wiemy, że to prawdziwy Polak, obrońca nas nieszczęśliwych.
14.01.64r.
/Boryna/
całość
"Sawa"- Tadeusz Rożek który wykonał wyrok, został zabity przez kolbuszowskich funkcjonariuszy UB 30 lipca 1944 roku.

Dzis pomodle sie za 'Sawe'.
OdpowiedzUsuńCzy kolbuszowscy ubecy mają jakieś nazwiska? ponieśli karę, przynajmniej taką, by wiadomo było, że to oni odpowiadają za śmierć Bohaterów?
OdpowiedzUsuńNiejeden w Kolbuszowej mieni się regionalistą - panowie, może byście coś napisali o katach, bo jak na razie to wychodzi, że nie rozumiecie, co znaczy regionalista, więc nie dodaj jeden z drugim przy swoim nazwisku takiej wzmianki.
A ktory to Radny wielu kadencji, w stanie wojennym pala ZOMO-wska okladal tych co mieli inne poglady niz rzadzacy?
OdpowiedzUsuńZasluzony dla Kolbuszowej. Wstyd!!
A ilu dzisiaj okłada? Władza jest wieczna, wieczne koryto i wieczne sługusy.
UsuńW tekście doszukałem się olbrzymich nieścisłości. Zgodnie z regulaminem wyroki wykonywali osoby obce, "Sawa" jedynie wystawiał Halickiego. Mazepa to pseudonim cichociemnego por. Władysława Micieka dowódcy Kedywu inspektoratu Rzeszów, Wykonawcami wyroku byli żołnierze Kedywu Rzeszów. "Góral" to funkcjonariusz policji granatowej z Kolbuszowej Adam Rychel który naprowadził Halickiego na miejsce zamachu. Wszystkie drogi dochodzące do rynku były obstawione przez uzbrojone patrole AK. Wykonawcy wyroku strzelali z nie istniejącej już kamienicy obok sklepu Daniel, Halicki zginął w okolicy sklepu p. Wilkowej. 30 lipca w Kolbuszowej nie było UB ponieważ do 2 sierpnia toczyła się bitwa sowiecko-niemiecka o opanowanie dróg w kierunek na przyczółek sandomierko-baranowski. Sawa Zgiął w obławie podczas próby aresztowania w Kolbuszowej Dolnej ponad miesiąc później. Został pochowany wyrobisku piasku pod Werynią w 1981 roku podczas kopania piasku zostały odkryte jego szczątki jego koledzy rozpoznali je po długich kościach udowych(był to bardzo wysoki mężczyzna). W nocy byli członkowie AK z Werynii pochowali bohatera kolbuszowskiego w mogile żołnierzy wrześniowych.
OdpowiedzUsuń"Tekst" to wspomnienia Józefa Rządzkiego.
UsuńKażdy opowiada co innego. Gdzie jest prawda? Może miejscowy regionalista radny Michno wyprostuje ścieżki i napsze o tymn do Korso?
Usuńdo anonimowego chyba masz racje jeden gosc pokazywal po wojnie skad zostal oddany strzal i to bylo zbudynku o ktorym piszesz mial otwor a opowiadal mi to wojek ktory widzal ten otwor strzelniczy a pokazywal mu to jakis gosc po wojnie skad zostal zabity halicki
OdpowiedzUsuń