Pan Konrad Batory słusznie zauważył, że progi zwalniające na ulicy Piłsudskiego naruszają zasady dotyczące budowy tego typu urządzeń na drogach. W związku z tym postanowił napisać list do urzędu miejskiego, w którym zwrócił się z prośbą o ich usunięcie.
W odpowiedzi otrzymał następującą informację:
Z polskiego na nasze.
Burmistrze napisały, że dzięki obywatelskiej postawie Pana Konrada wreszcie zauważyły, że te progi jednak są takie jakieś nie takie i nie spełniają norm ruchu drogowego. Dlatego zamówili projekt czegosik, który będzie spełniał te normy i jednocześnie uczyni ruch po tej ulicy (jeszcze) bezpieczniejszym.
Nie podziękowali, bo te typy tak majom.
Dziękujemy Panie Konradzie!
Azaliż..... zanim się te progi przebudują, minie rok albo z okładem. Ponieważ już władze wiedzą , że te progi są "nieprawidłowe" można skarżyć za wszelkie uszkodzenia samochodów na tych progach. Mile widziane pozwy cywilne wobec obydwu burmistrzów.
Inna sprawa, że nie da się w tym miejscu wstawić czegokolwiek, co przypominałoby progi. O szczegóły radzimy zwrócić się do kierowców wozów bojowych straży pożarnej.
No proszę — jednak się dało zauważyć problem. Szkoda tylko, że dopiero po interwencji mieszkańca.
OdpowiedzUsuńBrawo dla pana Konrada — oby więcej takich ludzi, którym chce się działać.
OdpowiedzUsuńPan Konrad to żaden działacz to złośliwiec robiący na złość Wójcickiemu
UsuńMoże zamiast projektować coś nowego, lepiej było od razu usunąć to, co jest wadliwe?
OdpowiedzUsuńA kto zaprojektował te progi i je postawił? Z tego co pamiętam to powstały jezcze za starej władzy?
UsuńAle mieszkańcy ulicy i okolicznych domów sprzeciwiają się rozbiórce tego progu. Więc jest impas
UsuńA gdzie prawo?
UsuńAnonimie z 6:12 mieszkaniec który zauważa niepraeidłoeości i je punktuje to złośliwiec który utrudnia ścieżkęzastępcy Burmistrza w ścieżce do bycia włodarzem miasta. Wszyscy tunwidzą nieudolną próbę budowania nieskalanego obrazu Wójcickiego, co działa na jego szkodę bardziej niż jego pozytywne działania na plus
UsuńAnonimie z 8:39 gdybyś znał genezę zachowania pana Konrada B inaczej byś pisał. Jedno powiem - kiedyś to byli koledzy ale pan Konrad popłynął w złym kierunku…..
UsuńBurmistrz jako strażak to pewnie AI. ;) Doskonale ilustruje styl rządzenia Grzegorza Romaniuka- gaszenie pożarów.
OdpowiedzUsuńMagiel kpiarz pierwsza klasa.
UsuńOj Maglu dzisiejszym postem popierającym działania pana Konrada B. Osiągnąłeś dna. Naprawdę dno totalne.
OdpowiedzUsuńDlaczego nie popierać kogoś w sprawie w której ma rację?
UsuńDno to jest ignorowanie wszystkich głosów mieszkańców a nie robienie czegoś dla kilku tam zamieszkałych, którzy póki co tuptają sobie za potrzebą i mają swój obraz sytuacji. Żadnych konsultacji społecznych nie było w tej sprawie. I jak sygnalizacji nie można było do tej pory wstawić na Rzeszowskiej tak wysepki powstały jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
UsuńMasz rację - te progi to dno ale nie zapomnij kto je postawił! Zuba! A nowi w końcu chcą rozwiązać problem i je rozebrać ale okoliczni mieszkańcy się burzą przeciwko ich demontażu…
UsuńA gdzie prawo?
UsuńAnonim 8.36 progi postawił Wójcicki z Romaniukiem, skoro cos było nie tak i niby Wójcicki o tym wiedział mógł powstrzycać realizację a tego nie zrobił, czyli jest współeinny
UsuńBzdury bzdury totalne. Próg powstał za rządów Zuby!!! Nie przeinaczajcie faktów!
UsuńFaktem jest też to że nic w tej sprawie do czasu pisma Batorego nie zrobili.
UsuńA ja czytam dzisiejszy wpis Magla inaczej. Brawo dla nowej władzy!!! Zuba postawił paszkwila na Piłsudskiego a nowi naprawia tą fuszerkę! Wójcickiemu od zawsze nie podobał się ten próg i na sesjach jak pytał burmistrza Zuby jak do tego dopuszczono - Zuba odpowiadał że taki był projekt. Pamiętam jak dziś…. Więc brawo dla nowych
OdpowiedzUsuńTak samo jednak nie potrafią podziekować.
UsuńPyał dla pytania, a nie dla rozwiazania tematu, ta odpowiedz burMiszcza pokazuje jak chca to rozwiązać, utrzymywać bezprawie i prowizoryczne rozwiazanie tak długo jak się tylko da, teraz stoją przy ścianie z pistoletem przy głowie, nie maja szans nic z tym nie zrobić to muszą udawać że coś robią, czyli prowizoryczne działania jak zawsze
UsuńTotalna bzdura i kłamstwo, jak to w stylu Wójcickich.
OdpowiedzUsuńWójcicki przegłosował, na tak zmiany w budżecie, które finansowały ten próg.
Co jest kłamstwem? Wyjaśnij
UsuńDlaczego naprawiać samochód skarżyć burmistrzem? Nikt nie potrafi czytać znaków drogowych? Przecież jasno jest pokazane z jaką prędkością trzeba te wynioslości pokonać...Jak ktoś jest ograniczony i jeździ środkiem ulicy mijając grzbiety i w międzyczasie wjeżdża z większą predkością na te przeszkody to chyba sam sobie jest winien... Raczej żaden z burmistrzów nie stoi i nie popędza żadnego z użytkowników ruchu
OdpowiedzUsuńTych progów tam nie powinno być.Są źle wykonane i zagrażają użytkownikom. Burmistrzowie jako przedstawiciele zarządcy wiedzą o tym i nie likwidują zagrożenia. Mogą więc odpowiadać cywilnie za zaniedbanie.
UsuńTo może zube pociągnijmy do odpowiedzialności bo to przecież on je tam postawił?
UsuńJakie znaki? Te nieprawidłowo tam postawione?
Usuńproszę żeby burmistrzowie i kierownik zarządu dróg przejechali swoimi autami przez ten próg z prędkością 20 km/h zgodnie ze znakami drogowymi, pisanie ,że wykonanie progu to wynik petycji mieszkańców jest śmieszny. Pytam się ile petycji mieszkańcy corocznie kierują do burmistrza i co ?Ten próg należy zlikwidować jak najszybciej a kosztami rozbiórki obciążyć solidarnie promotorów tego pomysłu!!
UsuńI kolejne "piniondze, których nie ma i nie będzie" pójdą się "gwizdać"
OdpowiedzUsuńZgodnie z prawem czy nie to należy każdym sposobem uczyć kolbuszowskich buraków jazdy zgodnie z przepisami. Bo burak myśli że skoro maszyna najczęściej gruchot tyle dała to trzeba wcisnąć gaz do dechy i zapieprzać.
OdpowiedzUsuńNa odcinku ul. Piłsudskiego w rejonie przychodni fizjoterapeutycznej (okolice Burkiewicza) stwierdza się występowanie kilku elementów mogących wpływać na bezpieczeństwo ruchu drogowego.
OdpowiedzUsuńW miejscu wcześniejszego zdarzenia drogowego (uszkodzenie ogrodzenia) powstała przestrzeń wykorzystywana obecnie jako nieformalny parking. Brak widocznych oznaczeń organizacji ruchu oraz brak jednoznacznego wyznaczenia miejsc postojowych. Pojazdy wykonują manewry włączania się do ruchu bez wyraźnie określonych zasad pierwszeństwa.
Na tym samym odcinku zastosowano progi zwalniające oraz oznakowanie ograniczenia prędkości do 20 km/h. Z dostępnych informacji wynika, że progi mogą nie spełniać wymogów technicznych.
W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się wjazd/wyjazd przy przychodni oraz dalej skrzyżowanie z ul. Krakowską i Witosa. W związku z powyższym powstaje wątpliwość co do jednoznacznego obowiązywania ograniczenia prędkości na całym odcinku.
Stwierdza się potencjalną niespójność organizacji ruchu, obejmującą:
nieformalnie funkcjonującą przestrzeń parkingową,
elementy infrastruktury uspokojenia ruchu o wątpliwej zgodności,
oznakowanie mogące być niejednoznaczne dla uczestników ruchu.
Zasadne wydaje się przeprowadzenie kompleksowej weryfikacji organizacji ruchu na wskazanym odcinku.
I kto na tym skrzyżowaniu widzi ul. Wiktora. Oj władzo. Wstyd.
OdpowiedzUsuń