Z tą jakże niesłuszną ideą walczy Prałat Pępek wywieszając na obejściu swojej parafii, panią profesor Józefę Hrynkiewicz aż z Warszawy. Ba! Aby zwiększyć efekt rażenia wywiesił nawet dwie panie profesor za jednym zamachem!
Jest to oczywiste łamanie dobrych obyczajów, ale w Kolbuszowej wyży pępka nie podskoczysz.
Jeszcze ciekawsza jest tablica ogłoszeń w tej parafii. Jakiś dowcipniś wywiesił tam klepsydrę radnego Opalińskiego.

Lata temu, byłem na mszy prowadzonej przez znanego w Krakowie kaznodzieję. Ksiądz powoli podszedł do ambony, wszyscy wygodnie rozsiadywali się w oczekiwaniu na długie kazanie.
Ksiądz Mirosław powiedział tylko jedno słowo- Chamiejemy, i... wyszedł.
























