Nasz Jakże Umiłowany Poseł, znany jest z tego, że nie zabiera publicznie głosu w sprawach ważnych. Wiadomo - po co się wychylać? Z tego nie ma sikawek dla OSP i mikserów dla KGW.
Po co więc odezwał się teraz? Przecież nikt z nas tego nie oczekiwał.
Dlaczego Panie pośle nie ma miejsca na takie rzeczy tylko "podczas tej kadencji "? W poprzednich kiedy rządził PiS można było tak robić? Jest już Pan w Trzeciej Drodze czy jak?
Azaliż.... swoją drogą ciekawi nas, jakie jest pana zdanie (także jako strażaka) na temat palenia świec w budynku polskiego parlamentu?
Kolbuszowa wstrzymała oddech.









