Tu nastąpiła dziwaczna sytuacja ponieważ z pierwszego rzędu wyskoczył jak filip z konopi Zuba, ze swoim przybocznym Gilem i obdarował pana z PAN-u kiczowatym obrazkiem.
Dla upamiętnienia wizyty Wiceprezesa PAN Prof. dr hab. Adama Zięcika na ziemi kolbuszowskiej władze miasta oraz powiatu kolbuszowskiego, a także władze Instytutu Biotechnologii Stosowanej i Nauk Podstawowych wręczyły Wiceprezesowi PAN pamiątkowe obrazy.
(czytamy na stronie UM)

Jest to przykład lekceważenia przez naszych samorządowców, dobrych obyczajów ponieważ pan z PAN-u będzie musiał zapłacić podatek od wzbogacenia,za nie chciany prezent.
Takich rzeczy po prostu się nie robi,ponadto pozostawia to w gościach przykre wrażenie włażenia w tyłek i to bez mydła.
Maglu ale z siebie pośmiewisko robisz.
OdpowiedzUsuńCiekawe czy dali mu też jaką gładka dziewkę z folwarku na noc?
OdpowiedzUsuń