W Kolbuszowej dzieje się rzecz osobliwa. Burmistrz Romaniuk najwyraźniej testuje, ile jeszcze nerwów mają mieszkańcy i jak szybko można doprowadzić miasto do momentu, w którym ludzie sami zaczną mówić o referendum odwoławczym.
Wymyślił, że sprytnie ominie przepisy i wytyczne: przy okazji budowy schronu chce postawić halę sportową. Projekt koncepcji tego molocha kosztuje 300 tys. zł. Sama dokumentacja. Jeszcze nic nie zbudowaliśmy, a już poszło tyle pieniędzy, że można by za to zrobić boisko, kilka placów zabaw albo pół kilometra chodnika.
I to dopiero początek kabaretu.
Nabory wojewódzkie są na obiekty o pojemności 100–400 osób. Takie obiekty dostają dofinansowanie. Takie obiekty budują inne gminy. Takie obiekty są realne i zgodne z programem OLiOC.
A Kolbuszowa? Kolbuszowa postanowiła zbudować molocha na 1000 osób, który nie mieści się w żadnym konkursie, nie spełnia kryteriów naboru, nie ma szans na dofinansowanie, a w dodatku pożre budżet inwestycyjny na lata.
Efekt jest prosty: stracimy czas, stracimy pieniądze, stracimy możliwość budowy mniejszego, funkcjonalnego obiektu, a na końcu zostaniemy z projektem za 300 tys., który burmistrz będzie mógł sobie powiesić na ścianie w gabinecie.
To nie jest plan. To jest autoparodia.
Jeśli ktoś w ratuszu naprawdę wierzy, że województwo da pieniądze na obiekt trzy razy większy niż przewiduje program, to żyje w równoległym wymiarze.
Mieszkańcy są wkurzeni — i mają prawo. Bo zamiast realnych inwestycji dostają wizję „super schronu”, który nie powstanie, nie przejdzie naboru, a jedyne co zrobi, to zablokuje miasto na lata.
A jak miasto jest zablokowane na lata, to ludzie zaczynają mówić o referendum. Nie dlatego, że lubią awantury. Tylko dlatego, że chcą normalności.
Azaliż... jest jeszcze i wisienka na tym torcie. Żeby ta inwestycja w ogóle mogła powstać, trzeba najpierw wyciąć pół lasu na stadionie — co w zamówieniu poetycko nazwano „odlesianiem”.
Więcej- kliknij tutaj
Coś jest na rzeczy, bo burmistrz Romaniuk linkuje referenda w innych gminach.
Trzeba się przypodobać kolegom od kopania piłki. Olo lubi to
OdpowiedzUsuńA mówili że Romaniuk jest inny niż Zuba. A oni wszyscy decydenci mają nienawiść do drzew wpisane w DNA. Co z tą Kolbuszową zrobili i robią... Beton kostka asfalt beton
OdpowiedzUsuńTo jest niesamowite, jak można wpaść na pomysł budowy obiektu, który z góry nie spełnia żadnych kryteriów. Przecież to wygląda tak, jakby ktoś celowo chciał, żeby nic z tego nie wyszło. A potem będzie tłumaczenie, że ‘próbowaliśmy’. Próbowaliście, ale nie tego, co trzeba.
OdpowiedzUsuńNajbardziej mnie bawi to ‘odlesianie’. Jakby wycięcie pół lasu na stadionie było jakąś subtelną czynnością. Nie, to jest wycinka. I to pod coś, co nawet nie przejdzie naboru. To jest poziom absurdu, którego nie da się wytłumaczyć.
OdpowiedzUsuńTo nie jest żadna wizja rozwoju. To jest wizja blokady. Moloch na 1000 osób, który nie spełnia kryteriów, nie ma finansowania i wymaga wycięcia połowy drzew na stadionie. To jest projekt, który powinien być omawiany w kabarecie, a nie w ratuszu.
OdpowiedzUsuńReferendum w Kolbuszowej nie będzie. A są powody dyrektor zespołu oświatowego syn przewodniczącego rady bez konkursu,dyrektor Domu Kultury który zrobi wszystko co mu powie Mikołaj bez konkursu i kwalifikacji, szastanie pieniędzy na lans burmistrza w prawo i lewo,teraz to nieszczęsny schon a na nim hala sportowa,następnie pełnowymiarowego boisko a dług rośnie.Józek oddej wentyl pamiętasz jak z radnym z Weryni byliście przeciwnikiem jak Zuba chciał rozbudować oczyszczalnię ścieków. Całe szczęście że sie Wam nie udało bo dzisiaj byłybyśmy w czarnej d...Może radni w końcu się opamiętają.No sle za Mikołajem stoi Boryna i narazie nic z tego.
OdpowiedzUsuńWycinkę dęba na ul.Piłsudskiego udało się zablokować.
OdpowiedzUsuńPanie Ł. Łuczaj ,prosimy o wsparcie i nagłośnienie medialne ,bo dyzma z fircykiem ogołocą Kolbuszową z zieleni.
Zdurnowacieli !!!