Burmistrz Grzegorz Romaniuk wydał kolejne setki tysięcy złotych na promocję gminy na boiskach 5 klasy kopaczy nożnych.
W tym samym czasie podwyższono burmistrzowi wynagrodzenie, zadłużenie gminy przekroczyło 75 milionów złotych, a kondycja finansowa miasta zaczyna coraz bardziej niepokoić.
Tym bardziej zdziwiła nas informacja, że burmistrz przyznał Nagrody Burmistrza Kolbuszowej naszym zasłużonym sportowcom. I bardzo dobrze – sportowców należy doceniać. Zwłaszcza tych, którzy przez lata ciężko pracują, zdobywają medale i naprawdę promują Kolbuszową, często bez wielkich pieniędzy i bez efektownej oprawy.
Azaliż.... to co burmistrz Romaniuk nazywa nagrodą to dyplomy, które – delikatnie mówiąc – trudno uznać za szczególnie imponujące. Graficznie przypominają raczej te papierowe pamiątki, które można było kiedyś znaleźć w sklepie papierniczym Państwa Fryców w latach 90.Nawet gdzieś taki mamy który sprzedał nam osobiście Pan Jan.
Nie chodzi oczywiście o sam kawałek papieru.
Chodzi o proporcje.
Na "promocję" gminy poprzez kopaczy w gałę potrafimy znaleźć setki tysięcy złotych. Na wielkie projekty, zadłużanie gminy i podwyżki dla władz również znajdują się pieniądze.
A kiedy przychodzi moment, żeby symbolicznie, ale też realnie docenić ludzi, którzy zdobywają medale, reprezentują Kolbuszową i robią to często własną ciężką pracą – dostają dyplom.
Sportowcy, którzy przywożą do Kolbuszowej medale z zawodów rangi krajowej czy międzynarodowej, są dla miasta warci mniej niż baner reklamowy na stadionie.
A tego chyba nie chcielibyśmy nazywać „polityką wspierania sportu”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz ukaże się po akceptacji przez administratora.