piątek, 4 września 2026

Nagrody burmistrza Romaniuka

 




Burmistrz Grzegorz Romaniuk wydał kolejne setki tysięcy złotych na promocję gminy na boiskach 5 klasy kopaczy nożnych.

W tym samym czasie podwyższono burmistrzowi wynagrodzenie, zadłużenie gminy przekroczyło 75 milionów złotych, a kondycja finansowa miasta zaczyna coraz bardziej niepokoić.

Tym bardziej zdziwiła nas informacja, że burmistrz przyznał Nagrody Burmistrza Kolbuszowej naszym zasłużonym sportowcom. I bardzo dobrze – sportowców należy doceniać. Zwłaszcza tych, którzy przez lata ciężko pracują, zdobywają medale i naprawdę promują Kolbuszową, często bez wielkich pieniędzy i bez efektownej oprawy.



Azaliż.... to co burmistrz Romaniuk nazywa nagrodą to dyplomy, które – delikatnie mówiąc – trudno uznać za szczególnie imponujące. Graficznie przypominają raczej te papierowe pamiątki, które można było kiedyś znaleźć w sklepie papierniczym Państwa Fryców w latach 90.Nawet gdzieś taki mamy który sprzedał nam osobiście Pan Jan.

Nie chodzi oczywiście o sam kawałek papieru.

Chodzi o proporcje.

Na "promocję" gminy poprzez kopaczy w gałę potrafimy znaleźć setki tysięcy złotych. Na wielkie projekty, zadłużanie gminy i podwyżki dla władz również znajdują się pieniądze.

A kiedy przychodzi moment, żeby symbolicznie, ale też realnie docenić ludzi, którzy zdobywają medale, reprezentują Kolbuszową i robią to często własną ciężką pracą – dostają dyplom.

 Sportowcy, którzy przywożą do Kolbuszowej medale z zawodów rangi krajowej czy międzynarodowej, są dla miasta warci mniej niż baner reklamowy na stadionie.

A tego chyba nie chcielibyśmy nazywać „polityką wspierania sportu”.

4 komentarze:

  1. Maglu, wielokrotnie wskazywaliśmy, na hulaństwo i POzoranctwo nuworyszy, którego celem, jest ich własna promocja i synekury dla swoich klakierów ,a na oczekiwania mieszkańców, mają wypięte doooo. sko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamknąć co się da ,pieniądze na nagrody do własnej kieszeni ,w zeznaniu majątkowym romaniuka jest darowizna od członka rodziny pytanie od kogo w jednym roku 140tysiecy zł i w drugim roku 140tys zł niech wytłumaczy się z kad członek rodziny dał mu te pieniądze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chu ci do tego komu na przykład ja daję swoją kasę. Jeden owsikowi inny rydzykowi. Każdy robi ze swoim co chce.

      Usuń
    2. Moze to od Janka Fryca za wsadzenie jego synka na stolek dyrektora. Oni sie tak czesto razem wszedzie miziaja, ze rodzina Romaniuka zglosila zaginiecie bo go tak dawno nie widziala

      Usuń

Komentarz ukaże się po akceptacji przez administratora.