poniedziałek, 10 lutego 2014

Po co nam obwodnica?


Ucichła wrzawa w sprawie oddolnej, społecznej, przedwyborczej inicjatywy radnego Fryca - budowy obwodnicy Kolbuszowej ( gość ma duże poczucie humoru).

Planowano zebrać 20 tysięcy podpisów pod tą jakże słuszną inicjatywą. Miała powstać strona internetowa, coś tam jeszcze i jeszcze i ... kicha.
Wprawdzie prezes stowarzyszenia Stanisław Nowak, burmistrz Zuba oraz radny Karkut spotkali się z wicepremier Bieńkowską, ale na obietnicach się skończyło. To znaczy, rząd rozważy, jeśli marszałek Ortyl dołoży się do tej inwestycji i to wcale niemało. Na tym się (na razie) skończyło.

My zaczęliśmy myśleć - ktoś musi. Okazuje się, że:



W planach rządu połączenie Rzeszowa ze stolicą to S-19 i S-17. Tak potrzebna dla regionu S-74 jest obecnie marginalizowana natomiast nie ma woli politycznej obecnej ekipy modernizacji istniejącej dziewiątki lub budowa nowej od Radomia do Rzeszowa o parametrach drogi ekspresowej.




Czyli, wg rządu PO, bezpośrednim połączeniem Rzeszowa, Podkarpacia z Warszawą ma być droga ekspresowa przez Lublin. Wtedy ruch po krajowej drodze nr 9 w Kolbuszowej zmniejszy się o jakieś 30-40%.
Po co wtedy obwodnica Kolbuszowej?

Ciekawsze jest jednak co innego. Zaniechanie rozbudowy krajowej "dziewiątki" w drogę ekspresową zamieni naszą część Podkarpacia oraz cześć Świętokrzyskiego w swoisty skansen bez widoków na przyszłość. To jednak nikogo z naszych miejscowych polityków mniejszego i większego szczebla nie niepokoi. Zamiast walczyć o drogę ekspresową Rzeszów - Radom, zabawiają się w dziedziców na wiejskich festynach. Kapele (ludowe) - jak na Titanicu - będą grały do końca.


Jeśli teraz rozpoczniemy starania o drogę ekspresową S9, to jest szansa, że znajdzie się ona w planach na lata 2025-2030. Wraz z nią powstałaby obwodnica Kolbuszowej. Kto to ma zrobić?


Obniżyć pensję wójtowi Fili

Wójt Fila dopuścił się wielu nieprawidłowości; wykazała je Regionalna Izba Obrachunkowa. Strat jeszcze nikt nie policzył, ale są one niemałe. Dlaczego więc radni nie obniżą wójtowi Fili wynagrodzenia, aby chociaż w ten sposób spróbować wyrównać szkody spowodowane przez działalność wójta? Jest z czego obcinać: w zeszłym roku zarobił on ponad 120 tys złotych.







 Zgodnie z prawem wójtowi przysługuje wynagrodzenie zasadnicze w wysokości od 4,2 tys. zł do 5,9 tys. zł, a maksymalny dodatek funkcyjny - 1,9 tys. zł. Do tego dochodzą dodatki: specjalny (od 20 do 40 procent łącznie wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego) i stażowy. Można więc obniżyć wynagrodzenie wójta Fili do jakichś 6,5 tys złotych. Dlaczego nie? Dzięki temu można odzyskać dla gminy przynajmniej kilkanaście tysięcy złotych.

Trzeba tylko to dobrze uzasadnić. Z tym nie powinno być kłopotu - wystarczy zacytować punkt po punkcie raport RIO.


niedziela, 9 lutego 2014

Bogdan Romaniuk tą razą w Stanach Zjednoczonych



Bogdan Romaniuk lubi podróżować, szczególnie nie za swoje pieniądze; nie ma mu się co dziwić - też byśmy tak chcieli- dosłownie palce zagryzamy z zazdrości.
Tą razą Pan Bogdan odwiedził gorącą Florydę, to jakże miła odmiana od zaśnieżonego Podkarpacia.

Niby była to podróż służbowa


Podkarpackie firmy zainteresowane są udziałem w targach i nawiązaniem kontaktów biznesowych w Stanach Zjednoczonych i Ameryce Łacińskiej w kontekście planowanego utworzenia połączeń lotniczych cargo na kierunku Rzeszów – Miami. O możliwościach polsko - amerykańskich kontaktów handlowych przedstawiciele Podkarpacia rozmawiali miedzy innymi z władzami Polsko – Amerykańskiej Izby Handlowej w Miami, Ambasadorem RP w Waszyngtonie Ryszardem Sznepfem oraz szefem Wydziału Inwestycji i Handlu Ambasady RP. Podczas wizyty odbyły się również spotkania z władzami Międzynarodowego Lotniska Miami w sprawie uruchomienia planowanych połączeń lotniczych oraz z przedstawicielami Strefy Wolnocłowej nt. możliwości wynajęcia stałej powierzchni ekspozycyjnej w funkcjonującym przy strefie pawilonie wystawienniczym. Podczas swojej wizyty w Miami Członek Zarządu Bogdan Romaniuk spotkał się również z Konsul Honorową RP w Miami, Panią Blanką Rosenstiel, będąca równocześnie założycielką Instytutu Polskiego na Florydzie. Liczne spotkania z Polonią stworzyły naszemu województwu kolejne możliwości współpracy nie tylko gospodarczej ale kulturowej. Pobyt w Miami był również sposobnością do spotkania się z przebywającym tam Prezydentem Lechem Wałęsą.

źródło


. Czyli: wicemarszałek Bogdan Romaniuk spotkał się z Polonią Amerykańską (bardzo mili ludzie), naszym ambasadorem w Stanach Zjednoczonych oraz z Lechem Wałęsą. Przy okazji pogadał z władzami Międzynarodowego Lotniska Miami w sprawie uruchomienia planowanych połączeń lotniczych. Umowa została podpisana w grudniu - o czym więc tu dyskutować?  Obradował też z przedstawicielami Strefy Wolnocłowej nt. możliwości wynajęcia stałej powierzchni ekspozycyjnej w funkcjonującym przy strefie pawilonie wystawienniczym. Tak jakby nie mógł się zapytać drogą mailową.

Nie spotkał się z żadnym przedstawicielem władz Stanów Zjednoczonych. Po co więc wizyta na takim szczeblu? Kolejna zbędna wycieczka?

Trwało to aż pięć dni. Całe szczęście, że przytomnie nie zamieszczono zdjęć z przepięknych florydzkich plaż.

Naszym zdaniem to mógł załatwić (i tak będzie musiał to zrobić) jakiś podrzędny urzędnik z działu promocji z dobrą znajomością języka angielskiego. Wszystko to zrobi drogą mailową, telefonicznie oraz korzystając z dobrodziejstw wideokonferencji. Florydę ten urzędnik   zobaczy jednak  jak świnia niebo.

Poniżej pamątkowa fotka z balu polonijnego.



Gdzie jest promocja?



W magistracie mamy wydział promocji z kilkoma urzędnikami, a jedyne pamiątki z Kolbuszowej można kupić w .... Stanach Zjednoczonych. Za dwa miesiące Puchar Świata w Kolbuszowej i... nic


























Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii można kupić kubki z oryginalnym herbem Kolbuszowej. Może radny Michno się skusi?

























sobota, 8 lutego 2014

Kolejny plebiscyt Korso za nami

Tą razą wybierano Najpopularniejszego Sportowca Roku 2013 w Powiecie Kolbuszowskim. Wyniki są o tyle ciekawe, że trzy pierwsze miejsca zajęli przedstawiciele Nordic Walking.


1. ŁUKASZ POBORCA (465 głosów) - Zwycięzca klasyfikacji generalnej Pucharu Polski Nordic Walking w kategorii M30 (na dystansie 20 km). Maratończyk, uczestnik XIV Poznań Maratonu oraz 12 godzinnego Podziemnego Biegu Sztafetowego, piłkarz Klubu Sportowego z Dzikowca.

2. ALICJA DZIUBA (382 głosy) - Zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Polski Nordic Walking w kategorii K30 (na dystansie 20 km). Zawodniczka i instruktor w Kolbuszowskim Klubie Nordic Walking.

3. KRYSTYNA STYGA (182 głosy) - Zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Polski Nordic Walking w kategorii K50 (na dystansie 10 km). Zawodniczka i prezes Kolbuszowskiego Klubu Nordic Walking.

Gratulujemy!

Aliści...

W Plebiscycie Korso można było głosować zarówno na kuponach, jak i w systemie SMS. Głosowanie rozpoczęło się 11 grudnia 2013 roku i trwało do 29 stycznia 2014 roku. Na nominowanych oddano rekordową ilość głosów. Do redakcji wpłynęło 2052 SMS-y oraz 747 kuponów .
W zeszłym roku:

Na nominowanych sportowców oddano 529 głosów na kuponach oraz 805 głosów w systemie SMS

/ za Korso Kolbuszowskie/

 Czyli na kuponach oddano 40% więcej głosów, a na smsach różnica wynosiła aż 154% . Co to oznacza?
 

Przede wszystkim to, że bardzo mało czytelników Korso jest aktywnych społecznie. Dodatkowo system głosowania smsami sprzyja manipulacjom.

Na przykład: aby zostać Kolbuszowianinem roku 2013 wystarczy zainwestować zaledwie jakieś 2-3 tys złotych.
Jest ktoś chętny?
Burmistrzowi Zubie by się taki tytuł przydał w roku wyborczym. Szczerze zachęcamy.

Cóż, Korso Kolbuszowskie to tygodnik komercyjny, dla zysku zrobią każdy plebiscyt. Dlaczego jednak te biznesowe działania firmują za nasze pieniądze Urząd Miasta i Starostwo Powiatowe?






Kolbuszowski cmentarz żydowski


Nie wszyscy wiedzą, że popularny kolbuszowski muzyk Pan Jarek Mazur zajmuje się także fotografiką. Wiele swych prac udostępnił na Facebooku kliknij tutaj, a także na swojej stronie internetowej kliknij tutaj.

Nas przy szabasie zainteresowały prace z kolbuszowskiego kirkutu.








piątek, 7 lutego 2014

Naczelnik Dzimiera rwie włosy z głowy


Na razie tylko swojej.

Burmistrz Zuba zrobił to, co rok temu było dla niego niewykonalne.




 A nas w Maglu ciekawi, jak pan Dzimiera wprowadzi to zarządzenie w życie? W normalnym miasteczku strażnik patrolowałby rynek co 2 godziny i niestosującym się do tego nakazu wypisywałby mandaty.

Kolbuszowa nie jest jednak normalna. Znamy kilku właścicieli kamienic na rynku i ludzi mających tam biznesy,  którzy za cholerę się do tego nie dostosują. Zaczną się przepychanki. Najpierw skargi na strażników, którzy karzą mandatami "swoich", a później naciski na urzędników w magistracie. Burmistrz zacznie wydawać pozwolenia na ponadczasowe parkowanie na rynku i po kilku miesiącach sytuacja wróci do kolbuszowskiej normy.

Życie w naszym prowincjonalnym zaścianku jest naprawdę ciekawe.


Puchar Świata w Kolbuszowej!

 Ciekawe, czym zajmują się urzędnicy w dziale promocji magistratu? Dlaczego mieszkańcy o tym, co robi burmistrz, muszą się dowiadywać (za przeproszeniem ) z Magla?

We wtorek 4 lutego w Urzędzie Miejskim w Kolbuszowej odbyło się spotkanie dotyczące organizacji Pucharu Świata Nordic Walking, który w tym roku ma odbyć się 3 maja przy stadionie w Kolbuszowej. W trakcie rozmów ustalono harmonogram działań na najbliższe miesiące oraz zarys całego wydarzenia, które z pewnością zapadnie w pamięć niejednej osobie.
źródło


czwartek, 6 lutego 2014

Piszemy do Józefa Fryca

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Kolbuszowej  
                    Józef Fryc
             Poręby Kupieńskie                                         



                                                           Szanowny Panie Przewodniczący !


Jak wieść gminna niesie, jest Pan stałym czytelnikiem Kolbuszowskiego Magla i zawsze coś miłego o nas Pan powie - dziękujemy. Ostatnio poruszyliśmy na blogu kilka spraw, które w nawale obowiązków,oraz opłatków, mogły Panu umknąć.

1.
Diety radnych obliczane są w niezbyt racjonalny sposób i ich wysokość w przypadku przewodniczącego Opalińskiego przekroczyła dopuszczalne ustawowe normy. Tu podpowiadamy, że można przy okazji swobodnie zmniejszyć diety o 30%. Dla radnych to niewielka strata, a w budżecie do 2017 roku powstanie spora nadwyżka na rozbudowę Szkoły Specjalnej w Kolbuszowej Dolnej. I o to przecież nam wszystkim chodzi. Chyba że się mylimy - z góry przepraszamy!

2.W okolicznych gminach Rady podejmują uchwały o konsultacjach społecznych - przydałaby się i taka u nas. Chętnie przekonsultowalibyśmy celowość rozbudowy szkoły w Weryni w takim, a nie innym kształcie.

3.Strona internetowa Rady Miejskiej jest bardzo rzadko aktualizowana, a my z niecierpliwością chcielibyśmy odsłuchać nagrania z ostatniej sesji i dowiedzieć się, dlaczego inwestycja w Weryni jest ważniejsza od ...zdrowego rozsądku.

4.Kierowniczka biura Rady pani Koczoń-Macheta zapomniała odpowiedzieć na nasz wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Wprawdzie i tak jest już po ptokach i materiały są teraz mocno przeterminowane, ale... miło by nam było, gdyby Pani Elżbieta jednak udzieliła nam odpowiedzi. Czy mógłby Pan przypomnieć jej o naszym wniosku? Pewnie gdzieś leży koło kosza na śmieci.

5.Dowiedzieliśmy się, że parafia pw. św. Alberta potrzebuje sporo kamienia na utwardzenie parkingu koło kościoła (czy jakoś tak). Czy mógłby Pan Przewodniczący jednak (mimo wszystko) poprzeć wniosek o pomoc w utwardzeniu tego placu?

6.W planach rozbudowy dróg ekspresowych nie ma S9 z Radomia do Rzeszowa, a ruch do Warszawy z Podkarpacia ma odbywać się przez S17 i S19 przez Lublin, to zamieni nasz region w skansen. Podważa to też sens budowy obwodnicy Kolbuszowej. Czy mógłby Pan Przewodniczący podjąć działania w celu stworzenia stowarzyszenia powiatów, przez które przebiega droga krajowa nr 9, aby móc wspólnie działać na rzecz budowy S9? Pańska osobista znajomość z posłem Burym jest  tu wręcz bezcenna .


Mamy nadzieję, że w pozytywny sposób odniesie się Pan do naszych próśb oraz wniosków (i takich tam innych).

                                                                                                                    


                                                                                              Z poważaniem
                                                                                             Kolbuszowski Magiel
                                       

Co interesuje Kolbuszowian?


Według redakcji Korso Kolbuszowskie najbardziej nas interesują zwłoki ludzkie i to najlepiej na pierwszej stronie tego tygodnika.




Uważają, że bez tych populistycznych zabiegów tygodnik z tym, co jest tam w środku, po prostu się nie sprzeda. Złośliwcy pewnie przyznają rację.
Nas to jednak zaniepokoiło. Co bowiem, jeśli braknie jakiego umrzyka? Zaczną mordować na własną rękę? Kto będzie pierwszy?

W zeszłym tygodniu najważniejszym wydarzeniem była debata mieszkańców na sesji Rady Miejskiej w sprawie rozbudowy szkół w Weryni i Kolbuszowej Dolnej. Taka informacja powinna być na pierwszej stronie. Po prostu Korso Kolbuszowskie uważa nas za żądnych krwi ćwierćinteligentów.

środa, 5 lutego 2014

Rewitalizacja-bajzel i niekompetencja

Przemaglowaliśmy ostatnio dokumenty dotyczące rewitalizacji Rynku w Kolbuszowej. Jest to ponury zapis mieszaniny nieodpowiedzialności, naginania prawa, niekompetencji oraz lekceważenia przez urzędników swoich obowiązków.
Naszym zdaniem wygląda to tak:

Przede wszystkim Stowarzyszenie na Rzecz Rewitalizacji i Promocji Kolbuszowej ma bajzel w papierach. To dziwne zważywszy, że wiceprezesem jest była wojewodzina; zatrudniono profesjonalne firmy budowlane, firmę architektoniczną, a nawet inspektora nadzoru.

Po drugie: trudno nie oprzeć się wrażeniu, że pracownicy Urzędu Marszałkowskiego szukają na siłę dziury w całym, aby tylko obniżyć w jak największym stopniu dotacje. Świadczy o tym między innymi fakt, że jeden z projektów obcięli o równo 5% .

Po trzecie: pracownicy Urzędu Miejskiego - Lidera Projektu nie kontrolowali na bieżąco tego, co robi Stowarzyszenie i nie udzielili mieszkańcom niezbędnej (naszym zdaniem) pomocy. To dziwne biorąc pod uwagę, że Urząd Miejski najwięcej traci na wstrzymaniu wypłaty dotacji.

Po ponad roku przepychanek Urząd Miejski stwierdził, że nie ma co rozdzierać szat, ponieważ Stowarzyszenie nie dotrzymało w 2012 roku terminów i jest już po ptokach.




Szkoda tylko, że odkrycie tego zajęło pani Monice Fryzeł tyle czasu.



W odsetkach od kredytów kosztowało to nas, mieszkańców gminy, lekko ponad 100 tysięcy złotych.

Co ciekawe, burmistrz Zuba twierdzi, że prezesowanie po godzinach pracy Stowarzyszeniu Siedlisko nie przeszkadza pani Monice Fryzeł w wykonywaniu obowiązków inspektora w UM.

Taki dowcipny niby.

Naczelnik Dzimiera odpowiada

Dziękując za przekazany sygnał informuję, że Straż Miejska wszystkich mieszkańców traktuje jednakowo i żaden z nich nie może liczyć na szczególne przywileje czy tez względy.
Jeśli chodzi o odśnieżanie ulicy Mickiewicza to ma ona charakter ciągu pieszo-jezdnego. Nie ma wyraźnego oddzielenia chodników od jezdni i stąd część mieszkańców może mieć wątpliwości co do obowiązku usuwania śniegu.
W dniu dzisiejszym poleciłem strażnikom aby podczas służby zwracali uwagę na śnieg zalegający na chodnikach oraz na nawisy śnieżne i sople lodu na dachach budynków i w przypadku jakichkolwiek zastrzeżeń podejmowanie interwencji u właścicieli posesji. Rozmawiałem również z Dyrektorem ZUK Kolbuszowa i prosiłem go aby ulice w centrum miasta, w tym również ulica Mickiewicza. Zostały oczyszczone ze śniegu w pierwszej kolejności.

Pozdrawiam!
Komendant Straży Miejskiej
Dziękujemy za odpowiedź.
To właśnie mieliśmy na myśli. Nie o karanie właścicieli nieruchomości mandatami za nieodśnieżanie albo poczęstowanie paralizatorem w plecy, tylko właśnie najpierw o zwrócenie uwagi na niewłaściwe postępowanie nam chodzi. Niestety, wiele wody musi upłynąć w Nilu, aby wszyscy obywatele naszego miasteczka zaakceptowali europejskie normy czystości i estetyki. Nie jesteśmy w Maglu zwolennikami istnienia w naszym miasteczku Straży Miejskiej. Doceniamy jednak jej pozytywny wpływ na naszą społeczność, a przede wszystkim to, że nie traktuje ona mieszkańców jako swoich wrogów.

Pozdrawiamy i życzymy wielu sukcesów w pracy.

Kolbuszowski Magiel







wtorek, 4 lutego 2014

Razem możemy więcej!

Stowarzyszenie Kuźnia zorganizowało cykl spotkań w ramach projektu „Myśl solidarnie, działaj lokalnie" realizowanego przez Fundację Dzieła Kolpinga w Polsce.


 



Szkoda, że na tych spotkaniach zabrakło miejscowych samorządowców, księży oraz młodzieży. Postać błogosławionego Adolpha Kolpinga jest bowiem bardzo ciekawa



Jako wikariusz i duszpasterz młodzieży poparł założenie Związku Czeladników, stając się jego duchowym przywódcą i opiekunem. W myśl zasady „razem możemy więcej’’ zapewnił wielu czeladnikom dach nad głową, naukę zawodu i pomoc w poszukiwaniu pracy. Wygłosił setki kazań, pisał o poszanowaniu godności każdego człowieka w myśl zasad ewangelicznej miłości. W krótkim czasie założył dalsze związki w wielu krajach Europy, dając podwaliny pod współczesne Dzieło Kolpinga o zasięgu światowym. Papież Jan Paweł II uznał go za wzór do naśladowania dla współczesnego świata, ogłaszając błogosławionym 27 października 1991 roku.


. W naszym miasteczku głos młodzieży się nie liczy. Gdyby powstały takie związki (w myśl idei Kolpinga), to byłaby to siła polityczna, która mogłaby wiele zdziałać. Nikomu jednak na tym nie zależy. Dla samorządowców byłaby to konkurencja do stołków, a dla księży - spadek dochodów. Dlatego co bardziej aktywni młodzi ludzie po prostu stąd uciekają. Resztę korumpuje się stanowiskami, kaszką, a większość pozostałych przygina do ziemi za 1600 złotych miesięcznie.

Dobrze, że jest tu chociaż Kuźnia, która pokazuje, że może być jednak inaczej.


Chmielowiec listy pisze...

Po latach bezowocnych starań miejscowych samorządowców o przejście dla pieszych przy ulicy Tyszkiewiczów poseł napisał list do marszałka i sprawa ruszyła z kopyta.

Ach, jaki pozytywny przykład, że jednak można, jeśli się chce!

Otóż za drogi wojewódzkie odpowiedzialny jest członek zarządu województwa Bogdan Romaniuk zamieszkały w Dzikowcu. Sprawami komunikacji żywo interesuje się pani Ewa Draus - wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Podkarpackiego, zamieszkała 4 domy od biura poselskiego posła Chmielowca. Ci ludzie spotykają się na co dzień i przez co najmniej trzy lata nic nie zrobili w tej sprawie. Wystarczyło otworzyć buzie i pogadać.


 



                                                                     foto-kolbuszowa.pl

Te zdjęcia są sprzed kilkunastu dni. Miedzy nimi z mikrofonem latał Zuba.Tak dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku.

Śmiać się, czy już należy  płakać?

poniedziałek, 3 lutego 2014

Czym zajmuje się Straż Miejska w Kolbuszowej?

Naczelnik Straży miejskiej w Kolbuszowej
    Grzegorz Dzimiera
                                                           
                                                      Szanowny Panie Naczelniku!

W ogłoszeniu, które ukazało się na stronie internetowej Urzędu Miejskiego przypomniał Pan o konieczności odśnieżania oraz o karach za niewywiązywanie się z tego obowiązku. Moim zdaniem jeden z właścicieli nieruchomości przy ulicy Mickiewicza w sposób ciągły, uporczywy, a może i złośliwy uchyla się od tego obowiązku.




Jakie sankcje wyciągnięto wobec tej osoby? Jeśli nie stało się tak, to czy wszyscy mieszkańcy Kolbuszowej mogą liczyć na takie przywileje?

                                                                                                                         Z poważaniem:
                                                                               
                                                                                                                            Andrzej Kulig
                                                                                                                       /Kolbuszowski Magiel/


Piszemy do Janusza Stąpora

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Kolbuszowej
36-100 Kolobuszowa, ul. 11-go Listopada 10

                                                      

                                                        Szanowny Panie Inspektorze!



Obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę kontrolom okresowym polegającym na sprawdzeniu stanu technicznego i przydatności do użytkowania (art. 62 ustawy - Prawo budowlane).

Ponadto właściciele, zarządcy oraz użytkownicy obiektów budowlanych, na których spoczywają obowiązki w zakresie napraw, określone w przepisach odrębnych bądź w umowach, mają obowiązek w czasie lub bezpośrednio po przeprowadzonej kontroli, o której mowa w art. 62 ust. 1, usunąć stwierdzone uszkodzenia oraz uzupełnić braki, które mogłyby spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia bądź środowiska, a w szczególności katastrofę budowlaną, pożar, wybuch, porażenie prądem elektrycznym albo zatrucie gazem (art. 70 ustawy - Prawo budowlane). Obowiązek ten powinien znajdować potwierdzenie w protokole z kontroli obiektu budowlanego, a osoba dokonująca kontroli ma obowiązek przesłania kopii tego protokołu do właściwego organu nadzoru budowlanego.

Osoby, które nie spełniają określonego w art. 61, obowiązku utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym, użytkują obiekt w sposób niezgodny z przepisami lub nie zapewniają bezpieczeństwa użytkowania obiektu budowlanego, podlegają grzywnie nie mniejszej niż 100 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku (art. 91a ustawy - Prawo budowlane).

Do ukarania nie jest konieczne wystąpienie skutku w postaci uszkodzenia ciała przechodnia przez dachówkę, która spadła. Wystarczy samo zaniechanie wykonania obowiązków.
Prawidłowe utrzymanie obiektu jest istotne nie tylko ze względu na zapewnienie jego bezpiecznego użytkowania. Osoba, która nie wywiązuje się ze swojego obowiązku naraża się na odpowiedzialność karną. Zgodnie z art. 91a prawa budowlanego osoba, która nie zapewnia utrzymania budynku w należytym stanie technicznym, użytkuje obiekt w sposób niezgodny z przepisami lub nie zapewnia bezpieczeństwa jego użytkowania, podlega grzywnie nie mniejszej niż 100 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Moim zdaniem właściciele kilku budynków w Kolbuszowej w sposób rażący naruszają Prawo Budowlane nie utrzymując obiektów budowlanych w należytym stanie technicznym. Jest to budynek mieszczący się przy ulicy Mickiewicza,



Synagoga na ulicy Piekarskiej,



oraz budynek (dawna siedziba Banku Spółdzielczego) przy ulicy Narutowicza, o którym sam burmistrz Zuba pisze, że jest w złym stanie .

Moim zadaniem właściciele tych nieruchomości powinni być ukarani za nieutrzymywanie obiektów budowlanych w należytym stanie technicznym
.



                                                                                                                           Z Poważaniem :
                                                                                                                        Kolbuszowski Magiel

 

niedziela, 2 lutego 2014

No to odpowiadam Kakafonii, skoro ciekawa



Jako „totalny, muzyczny zgrzyt” mamy dziś pytanie do Kolbuszowskiego Magla i publicznie chcielibyśmy je zadać. Publicznie też pragnęlibyśmy odpowiedzi – dla wiadomości naszej i wszystkich, którzy będą to czytać. A zatem: Kardyś – na pewno nie. Zuba – w życiu. Chmielowiec – absolutnie. Opaliński – szkoda gadać. Fryc – po moim trupie. Gil – nie ma takiej opcji. Karkut – nigdy. Pik – zapomnij. Michno – wykluczone. Macheta – pod żadnym pozorem. Bździkot – nie ma mowy. Guzek – oszalałeś?. Rybicki – daj pan spokój. Jeden Romaniuk – nie. Drugi Romaniuk – nie. Zatem kto? Jesteś w stanie podać jakieś nazwiska, co do których byłbyś pewien, i które warte byłyby zachodu, by jesienią wybrać się w stronę urny. Jeszcze ciszy wyborczej nie ma, a i czasu trochę na inwigilację ewentualnych kandydatów. Chyba, że znów mamy doczekać się takiej „możliwości wyboru” jak poprzednim razem…

Dla mnie obojętne jest, czy rządzić tu będzie Kardyś, Zuba, Fryc, Karkut, Pik, Romaniuk, czy ktokolwiek inny. Nie mam personalnych faworytów w wyścigu na lokalne stołki. Jak uczy bowiem (nie tylko) kolbuszowska historia, ktokolwiek dorwie się do władzy, bardzo szybko zapomina, o czym mówił i kim był wcześniej. Dlatego jestem zwolennikiem przestrzegania pewnych ogólnych niepisanych zasad etycznych, prawa oraz pełnej kontroli społecznej tego, co robi władza. Wtedy bez względu na to, kto tu będzie rządził, będziemy mieli to, czego chcemy my wszyscy, a nie tylko kilkunastu miejscowych kacyków.

Dlatego walę jak w bęben we wszystkie przejawy nieprzestrzegania zasad, bez oglądania się, czy dotyczy to mojego kumpla od kielicha, czy też nie.

Kakafonia omija zaś szerokim łukiem wpadki Karkuta, Pika, Fryca, Opalińskiego, Romaniuków oraz Chmielowca. Robicie za tubę wyborczą jednego z doraźnych kolbuszowskich układzików.





Co wolno wojewodzie...

Na miejskim portalu internetowym naczelnik Dzimiera ostrzega:

Przypominamy wszystkim właścicielom, użytkownikom i zarządcom posesji o obowiązku odśnieżania chodników na wysokości posesji oraz usuwania sopli lodowych i nawisów śnieżnych z dachów. Obowiązek ten wynika z art. 5 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r./ Dz. U. 2012.391/ i w zw. z § 1 ust. 1 pkt. 1 b Uchwały nr XXXI/357/12 Rady Miejskiej w Kolbuszowej z dnia 10 grudnia 2012 r. w sprawie regulaminu utrzymania porządku i czystości na terenie Gminy Kolbuszowa. Niewywiązywanie się z niego grozi karą grzywny od 20 do 5000 zł. Liczyć się również należy z odpowiedzialnością cywilną za szkody, które wynikły z jego niedopełnienia. W sytuacjach najbardziej drastycznych, w razie długotrwałego i systematycznego niewykonywania tych obowiązków Burmistrz na postawie art. 5 ust. 7 może wydać decyzję administracyjną nakazującą wykonanie obowiązku. Decyzja ta podlega egzekucji w drodze przepisów ustawy z dnia 17 czerwca 1996 r. o postępowaniu egzekucyjnym /Dz. Z 2005 r. nr 229 poz. 1954 z późn. zm./

Straż Miejska

w Kolbuszowej


Strachy na Lachy, w Kolbuszowej nie wszystkich prawo obowiązuje.



Nieodśnieżony chodnik i nawis śnieżny i to przed biurem posła Chmielowca! Czyżby właściciel liczył na to, że mu to święty Mikołaj odśnieży?

Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie - reszta mieszkańców musi odśnieżać. Zobaczmy, co na ten temat mają do powiedzenia mieszkańcy, którzy muszą jednak łopatować.

sobota, 1 lutego 2014

Bogdan Romaniuk świętym? - komentarz

Pod naszym wpisem: Bogdan Romaniuk świętym? (kliknij tutaj) ukazał się taki oto komentarz.



Jestem osobą młodą i mam wrażenie, że rozróżniam dobro od zła, nie rozumiem dlaczego w tej mieścinie jest tyle jadu w ludziach, założył fundację i ogarnia całą tą sytuację z nią związaną to dlaczego tyle zazdrości, przecież każdy z Was może założyć fundację, co Wam stoi na przeszkodzie? Wiem co - głupota, brak zrozumienia,zawiść a przede wszystkim brak pomysłu co to będzie, bo brak kreatywności to straszna trwoga :) Pozdrawiam :)

 Fakt, pan Romaniuk jest straszliwie kreatywny, a nawet obrotny jak jego brat. Problem w tym, że stworzone przez niego fundacje są finansowane ze środków publicznych. Naszym zdaniem jest tu więc konflikt interesów miedzy byciem radnym sejmiku wojewódzkiego, członkiem zarządu, a przywilejami, jakimi cieszy się Fundacja kardynała Kozłowieckiego. Dotacje, nazwa pociągu, sfinansowanie podróży wiceprezesa do Afryki, itp., itd. W Kolbuszowej istnieje kilkadziesiąt stowarzyszeń i fundacji, i ani jeden prezes/prezeska nie dostali pieniędzy na wyjazd do Afryki. Pijemy już trzecią butelkę i za cholerę nie możemy dojść: dlaczego?





A teraz konkurs! Kto jest właścicielem tej rudery przy ulicy Mickiewicza? Komu brakuje pomysłu i kreatywności, aby coś z tym zrobić? Dlaczego straż miejska nie ukarze właścicieli za zaniedbanie nieruchomości, która grozi zawaleniem?





Budynek mieści się naprzeciwko siedziby posła Chmielowca i psuje mu obraz (jakże) nowoczesnej Kolbuszowej. Mamy nadzieję, że zatroskany poseł znowu napisze jaki list, tym razem do samego pana Romaniuka, a może i do obydwu?

Zamach na Kutscherę

70 lat temu przeprowadzono słynny zamach na Kutscherę - kata Warszawy.

piątek, 31 stycznia 2014

Radny Karkut znowu plecie

Radny Karkut wraca do swojej dawnej dobrej formy, tą razą jako felietonista jakiegoś totalnego muzycznego zgrzytu.

Pech chciał i kilka pociągów musiało stanąć na nieprzejezdnych trasach lub jechać znacznie wolniej. Dziennikarze pobiegli więc do minister Bieńkowskiej, która od kilku miesięcy odpowiada również za transport. O tym, że pani minister to „kobieta z jajami” wiadomo nie od dziś i dziennikarze usłyszeli „Sorry, taką mamy pogodę”. Wielu się oburzyło, wielu pisze o jakiejś wpadce minister Bieńkowskiej a ona powiedziała tylko że czarne jest czarne. Chociaż może lepiej napisać że tu białe jest białe, bo przecież o śnieg chodzi?
...nie zrozumiałem czemu za te słowa przepraszał premier Tusk? Minister mówi, że pada śnieg, premier za to przeprasza?

Gdyby pan Karkut miał jakieś lepsze wykształcenie, na przykład ukończył dobrą zawodówkę w Kolbuszowej, to wiedziałby, że jak spadnie śnieg, to drogi i tory należy odśnieżać.

W 1979 roku burmistrz Chicago przegrał wybory, ponieważ zapomniał o tej prostej prawdzie. Dlatego Amerykanie mawiają: "plow the streets, or you’ll end up just like Mayor Bilandic". .Co w wolnym tłumaczeniu znaczy: odśnieżaj ulice albo skończysz jak burmistrz Bilandic.





Co ciekawe, radny Karkut 3 lata temu miał całkiem inne poglądy na temat zalegającego ulice śniegu.




Po prostu plecie to, co jest mu w danej chwili wygodne. Raz priorytetem będzie mu rozbudowa Szkoły Specjalnej w Kolbuszowej Dolnej, drugą razą Weryni. 





Czyli to, co sobie tam radny Józef Fryc umyśli. W Kolbuszowej można zajść bardzo wysoko będąc poklepywanym po plecach przez miejscowy układ. Można też być jednak zagłaskanym na śmierć...

Oczko starosty Kardysia

Starosta Kardyś już swoje lata ma, ale oczko całkiem dobre.

Jesteśmy tego samego zdania....


czwartek, 30 stycznia 2014

Stephen Hawking w Kolbuszowej

Jakie szanse rozwoju miałby Stephen Hawking gdyby urodził się w naszym miasteczku?
Warto się nad tym zastanowić...

Zastopowanie rozbudowy szkoły specjalnej w Kolbuszowej Dolnej wcale nie oznacza, że nie może być ona rozpoczęta  przed 2017 rokiem.



Po pierwsze:
trzeba porozmawiać z naszymi radnymi do sejmiku wojewódzkiego, i poprosić ich o o pomoc w znalezieniu programów z których ta inwestycja mogłaby być sfinansowana.

Po drugie: poprosić  o to samo  parlamentarzystów z naszego regionu.Nie ma się co oszukiwać poseł Chmielowiec tego dotychczas nie zrobił , to i nie zrobi.

Po trzecie: dążyć do renegocjacji umowy między Starostwem a Urzędem Miasta, i wymóc na staroście udział w finansowaniu rozbudowy.

Po czwarte: założyć stowarzyszenie wspierające tę Szkołę i zbierać pieniądze, szukać poparcia wszędzie.

Po piąte: wystawić w wyborach i popierać kandydatów którzy będą chcieli rozbudować tę szkołę w pierwszym rzędzie.

Po szóste: być aktywnym społecznie i interesować się tym co robią burmiszt i radni.Przychodzić na zebrania komisji,sesje rady i reagować na wszelkie przejawy niegospodarności.


Przychodzenie na ostatnią sesję, na której ma być przegłosowany budżet w nadziei że radni zmienią nagle  zdanie, jest po prostu nieodpowiedzialne.




Afryka to nie jedno państwo

Ponieważ wiedza o Afryce wśród mieszkańców naszego powiatu jest nikła ...

W czwartek (30.01.2014) o godzinie 18 w siedzibie stowarzyszenia „Nil” (ul. Jana Pawła II 8). odbędą się warsztaty międzykulturowe pt. „Afryka to nie jedno państwo”. Uczestnicy będą mogli przenieść się na południe, dowiadując się o więcej o życiu i kulturze „czarnego kontynentu”, a także o globalnych współzależnościach.
źrodło


Warto przyjść, dzięki temu unikniemy wielu przykrych wpadek.

Wszystko sie może zdarzyć...




Wszystko się może zdarzyć... Wczoraj na sesji rady miejskiej stało się to, co było do przewidzenia - Frycowe przepchnęły Werynię. Na przekór wszystkiemu i wszystkim. O tak - bo mogą. Inwestycja jest od samego początku źle przygotowana i stracimy na tym przynajmniej kilkaset tysięcy złotych. To dla Frycowych jednak żaden argument.

Wybierzmy w tym roku całkowicie nową Radę. Złożoną tylko i wyłącznie z ludzi, którzy chcą tu coś pozytywnego zrobić, bez oglądania się na miejscowe układy.

środa, 29 stycznia 2014

Michnę Karkutowi


Radny Karkut się zburzył....



  Manipulacja radnego Karkuta polega na tym, że przemilcza fakt najbardziej oczywisty: rozbudowa szkoły w Weryni jest źle przygotowana. Ponieważ nie jest w stanie ustosunkować się do moich merytorycznych zarzutów, zaczyna emocjonalną jatkę.

Zróbcie dobry projekt rozbudowy, załatwcie finansowanie i zbudujcie to w ciągu kilkunastu miesięcy. To miałoby sens.To, co teraz zaproponowaliście, to jest totalna prowizorka, na której stracimy około 2 milionów złotych.


Bollywood w Raniżowie

Jak się dowiedzieliśmy, indyjska fabryka snów kręci film o wójcie Danielu Fili.
Oto krótki przedsmak...




Personalize funny videos at Bombay TV by Graphéine - Agence de communication

Radny Michał Karkut dzieli dzieci na lepsze i gorsze


Michał Karkut manipuluje, próbując wmówić mieszkańcom, że zamieszanie wokół budowy szkoły w Weryni to tylko konflikt między popierającymi rozbudowę Szkoły Specjalnej w Kolbuszowej Dolnej a Weryniakami. Wicie-rozumicie, trzeba wybudować jedno i drugie, ale najpierw wybierzemy Werynię.

Zapomina jednak, że jest radnym, przewodniczącym Komisji Rewizyjnej i do jego obowiązków należy sprawdzanie jakości tego, co robią urzędnicy.

Po pierwsze: projekt rozbudowy szkoły w Weryni jest niefunkcjonalny, nieestetyczny, zbyt drogi w budowie i utrzymaniu. Wybrano go tylko dlatego, że architekt najmniej za niego zażądał. Naszym zdaniem ożna zrobić dużo lepszy, wpasowany w wygląd wioski, którego budowa to koszt do 2,5-3 miliony złotych.

Po drugie: złe przygotowanie finansowania inwestycji. Można poczekać z tym do przyszłego roku i dostać finansowanie do 70% inwestycji. Dlaczego przy takiej różnorodności programów pomocowych UE mamy budować tylko za własne pieniądze? Może dlatego ze specjalistka od funduszy europejskich,pani Monika Fryzeł pracuje na 2 etatach i siem wyrobić nie może?

Po trzecie: rozciągnięcie inwestycji na 3 lata to dodatkowe koszty w granicach 300-500 tysięcy złotych. Nie lepiej poczekać, dobrze się przygotować i zrobić to w kilkanaście miesięcy?

Tego przewodniczący Komisji Rewizyjnej nie sprawdził, nie policzył, nie przemyślał. Mało tego, nikt z radnych nie raczył nawet skonsultować tego szaleńczego projektu z mieszkańcami. Jeśli radni przeforsują budowę w tym kształcie, to stracimy na tej inwestycji do 2 miliony złotych.

Ciekawe, czy któryś z radnych wstanie i wygarnie to Zubie, Opalińskiemu, Karkutowi i innym Frycowym? Nie sądzę. Dlatego warto przyjść i zrobić to samemu. Jeśli na sesji pojawi się przynajmniej 50 osób i zaczną podważać punkt po punkcie celowość rozbudowy szkoły w Weryni w tym kształcie, z takim finansowaniem i w takim czasie, to ta poprawka do budżetu przepadnie.
Chyba że Józef Fryc, Opaliński Marek oraz Michał Karkut nie chcą być już radnymi.


Dlaczego gdzie indziej można?
Szkoła podstawowa „Kocmyrzów I”, borykająca się dotąd z trudnymi warunkami lokalowymi rozbudowana została o nowe sale, komputerową i dydaktyczną, szatnie, sanitariaty, a przede wszystkim o nowoczesną salę gimnastyczną wyposażoną w podstawowy sprzęt sportowy, najbardziej oczekiwaną przez uczniów i nauczycieli. Obiekt wyposażony został w kolektory słoneczne jako dodatkowe źródło energii cieplnej i transportery dla osób niepełnosprawnych. Wokół sali wykonano parking, chodniki i założono zieleńce. Całkowity koszt projektu zamyka się kwotą 1 841 648 zł. z dofinansowaniem funduszu Unii Europejskiej w wysokości 1 213 627 zł.






______________________________________________________________________



W ramach realizacji  projektu szkoła podstawowa w Prusach zostanie rozbudowana o nowe pomieszczenia dydaktyczne, siłownię oraz nową salę gimnastyczną. Wykonana rozbudowa stworzy obiekt trzykondygnacyjny bez poddasza użytkowego, dostępny dla osób niepełnosprawnych. W części piwnicznej powstanie pomieszczenie siłowni, szatnia wraz z łazienką , pomieszczenie gospodarcze, kotłownia oraz schowek. W części parteru bezpośrednio połączonego z przedsionkiem z budynkiem szkoły powstanie sala gimnastyczna z podstawowym wyposażeniem, szatnie dla dziewcząt i chłopców z łazienkami oraz pokój dla nauczycieli także z łazienką. W drugiej części parteru powstaną sale dydaktyczne. Będą to dwie sale sale komputerowe w tym jedna z zapleczem, toalety i pomieszczenie z wyjściem na dach.
....


  • powierzchnia zabudowy – 427,84 metrów kwadratowych
  • powierzchnia całkowita – 629, 24 metrów kwadratowych
  • powierzchnia użytkowa – 514,50 metrów kwadratowych
  • kubatura obiektu – 3 672,00 metrów sześciennych
Koszt całkowity realizacji zadania wyniesie 1 740 913,16 zł, z czego koszty kwalifikowane 1 700 173,16 zł. Refundacja z funduszy Unii Europejskiej tj. Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 – 2013 (70% kosztów kwalifikowanych) wyniesie 1 190 121,21 zł. Natomiast wkład własny z budżetu Gminy Kocmyrzów-Luborzyca to kwota 550 791,95 zł.



Pete Seeger

W poniedziałek w wieku 94 lat zmarł Pete Seeger -człowiek legenda.
To on zainspirował nas do założenia tego bloga.

Ze  specjalną dedykacją dla obradujących dzisiaj miejskich radnych.

Kiedy patrzymy i widzimy,
że rzeczy są takie jakie nie powinny być,

Wtedy Bóg liczy na mnie,
Wtedy Bóg liczy na ciebie.

  Z nadzieją że wszyscy będziemy ciągnąć

 Z nadzieją że wszyscy będziemy ciągnąć
 Z nadzieją że wszyscy będziemy ciągnąć
Ja i Ty...



wtorek, 28 stycznia 2014

Artur Rubinstein

Dzisiaj obchodzimy 127. rocznicę urodzin wybitnego Polaka Artura  Rubinsteina

W 1945 roku przyjmuje zaproszenie do zagrania recitalu podczas podpisania Deklaracji Narodów Zjednoczonych w San Francisco.

Spostrzega dwa niepokojące fakty. Po pierwsze, nie ma polskiej flagi na maszcie. Po drugie, nie ma polskiej delegacji (nie było jeszcze jednego rządu polskiego). W niezaplanowanym przemówieniu daje temu wyraz oburzenia na oczach całego świata. Wpada w furię. Nie przebierając w słowach. Następnie zdenerwowany dopada fortepian i gra delikatnie, a następnie z całą mocą, Mazurek Dąbrowskiego. Z taką ostentacją, że ostatnie akordy niemal rozrywają klawiaturę. Dostaje trwającą wiele minut owację na stojąco wszystkich delegatów. Nie potrzeba więcej komentarza. Tak się zachowuje prawdziwy Polak.
źródlo

Architekt Jan Zuba


Jeden z najsłynniejszych architektów Frank Lloyd Wright projektował wspaniałe budynki. Często jednak były one niepraktyczne i bardzo drogie nie tylko w budowie, ale też w utrzymaniu.


Dlatego wszelkim projektom architektonicznym należy się bardzo dokładnie przyglądać i to pod każdym względem.

W normalnym miasteczku normalny burmistrz chcąc rozbudować szkołę ogłosiłby konkurs na wykonanie najlepszego projektu. Specjalna komisja wybrałaby najładniejszy, najbardziej funkcjonalny oraz niezbyt drogi w wykonaniu obiekt. Mieszkamy jednak w Kolbuszowej, gdzie rządzi i dzieli burmistrz Zuba i robi, co mu się tam podoba. Zamiast konkursu ogłosił przetarg i wybrał firmę, która zaproponowała najniższą cenę za... wykonanie projektu.




Wybrano projekt drogi w wykonaniu, niefunkcjonalny, brzydki, niepasujący zupełnie do otoczenia. Jedyną jego zaletą było to, że ... najtaniej kosztował.




  Radni po przeczytaniu tego w Maglu 
(kliknij tutaj) nakazali burmistrzowi Zubie za kolejne kilkadziesiąt tysięcy zmienić projekt. Jak on wygląda? Czy jest funkcjonalny? Ile kosztuje? To radnych ani burmistrza już nie interesuje. Byle przepchnąć na radzie, bez względu na zdrowy rozsądek, koszty, funkcjonalność i estetykę.

Warto przyjść na środową sesję Rady, aby zobaczyć na własne oczy, którzy z radnych (i za ile) się sprzedali.


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Młodość, zapał, kompetencja.


Na naszym ulubionym portalu informacyjnym Kolbuszowa24  obszerna relacja z ostatniej sesji rady gminy w Raniżowie.

Chciałbym podkreślić, że to bardzo trudna sytuacja dla nas wszystkich i na pewno nie chcielibyśmy w czymś takim zbyt często uczestniczyć – zaznaczył Jan Rzeszutek, przewodniczący Rady Gminy. – Myślę, że najlepiej byłoby dla nas wszystkich, gdyby pan wójt sam odszedł. Dziś znów będziemy namawiali go do tego. Kontrola RIO ujawniła szereg nieprawidłowości w urzędzie. Czarę goryczy przelała ta nieszczęsna droga (inwestycja, której nie było – przyp. red.). Pan wójt sam powiedział, że zgadza się z wszystkimi zarzutami, które są w protokole Izby, że czuje się winny i przeprasza. - A więc dziś nie mamy wyboru i decyzję o referendum musimy podjąć – podkreślił Rzeszutek.

całość kliknij tutaj


A miało być tak pięknie...