Problem Naszej Wielkiej Lasowiackiej Stolicy polega na tym, że ci którzy tu rządzą nie mają planu jak to miasteczko,gmina ma wyglądać za 10-20 lat.Jak ma się rozwijać, co należy bezwzględnie zrobić.
Stworzono za to system, dzięki któremu można wygrywać wybory. Finansuje się więc do woli strażaków, koła gospodyń i małe wiejskie szkółki, które nie mają finansowej racji bytu.W każdej wiosce ma być "rekreacyjna" wiata używana raz do roku i jak najdłuższe porośnięte trawą chodniki.Wioski dostaną wszystko, bo tam głosują na burmistrza i spółkę.
W miasteczku mogą być dziury na ulicach,rozwalające się chodniki wybijająca nieczystościami kanalizacja. Może nie być miejsc do parkowania bo tu mało kto głosuje na burmistrza.Jest tu dużo głosów,ale to tylko urzędnicy z rodzinami oraz nauczyciele.To jednak wystarczy aby rządzić.
Azaliż...można to zmienić, i to za kadencji tej Rady Miejskiej.Jednak panowie zamiast rozmawiać o konkretnych planach, jakie należy przepchnąć przez rade miejską, rozprawiają tylko o stołkach, jakie komu się "należą".
Dlatego proponujemy, aby przedstawić pod obrady na najbliższej sesji Rady Miejskiej uchwałę zobowiązującą burmistrza Zubę do zaniechania budowy czegoś co ma być "Parkiem Niepodległości", oraz do podjęcia kroków do modernizacji "Zielonego rynku" w naszym miasteczku.
To są konkrety, wokół których można budować opozycyjną koalicję.
































