Wiadomo od dawna, że bracia Romaniukowie raczej nie robią niczego bezinteresownie. Ot, choćby taka niewinna statuetka wręczona podczas koncertu Psalmów Dawidowych. Niby tylko symboliczny gest, kilka uśmiechów, oklaski i można iść do domu.
Ale przecież w polityce nic nie dzieje się bez powodu. A już szczególnie wtedy, gdy statuetki wręcza się ludziom, którzy potrafią później odwdzięczyć się przy urnie.
I oto pojawiła się nowa, bardzo ciekawa układanka.
Nasz Umiłowany Poseł Zbigniew Chmielowiec najwyraźniej postanowił, że zamiast PiS wybiera Polskę . A to może oznaczać, że podkarpackie PiS, delikatnie mówiąc, nie będzie zachwycone. Bo przecież w polityce nie ma nic gorszego niż polityk, który nagle przestaje być „nasz”.
Co więc może zrobić partia Jarosława Kaczyńskiego?
Wystawić w Kolbuszowej kogoś, kto odbierze Chmielowcowi jak najwięcej głosów.
Naturalnym kandydatem byłby tu więc burmistrz Grzegorz Romaniuk. Z jakimiś tam szansami nawet na przejście, pod warunkiem że nie wystartuje... starosta Kardyś.
Czyżby więc o to tu chodziło? Pomogli mu przy aferze z oknem, pomogą i w referendum.
W końcu polityka to sztuka zawierania sojuszy, a każdy sojusz ma swoją cenę. Czasem jest nią poparcie, czasem miejsce na liście, a czasem… stanowisko.
Już niedługo się dowiemy
Że starosta mialby startować na posła to tylko Magiel mógł wymyślić po piątkowym grylu!
OdpowiedzUsuńPrzecież obecny poseł nie powie (sobie) dość.
Romaniuk też z pewnością zechce się piąć wyżej a ja zagłosuję na młodego Ożoga. Z doktoratem dobrej uczelni, kulturalny, obyty, opanowany.
Ku chwale Ojczyzny!
a przeczytałeś ze zrozumieniem, co Maglu napisał?
UsuńMam w nosie czytanie i mam w nosie rozumienie w takim razie. Piszę co uważam i co zrobię w przyszłości.
UsuńNie wiem co bardziej kuriozalne. Hodowca drobiu jako starosta, czy sanitariusz burmistrzem.
OdpowiedzUsuńCo wy tego Starosty się tak boicie. Ze portkami trzęsiecie.
OdpowiedzUsuńJudasze kolbuszowskie honorują się i rozdają sobie laurki nawzajem, a sqrfysyństwo, fałsz i obłudę mają w podszewkach marynarek.
OdpowiedzUsuńJeden drugiego utopiłby w łyżce wody, a do kamery nazywają siebie przyjaciółmi.
Młodzi, dla pieniędzy, też już podobnie się zachowują.
Kto na kardysia zaglosuje. Najwyżej ameby z iq poniżej 80
OdpowiedzUsuńNo to Kardyś ma wygraną w kieszeni. Przejdź się tu po okolicy i tak zwanym mieście a same ameby spotkasz.
UsuńNie trzeba głosować na Kardysia, żeby został na stołku. Wystarczy nie iść do urny. I tak właśnie będzie.
UsuńNie chcę być adwokatem Romaniukow, ale pierwsze zdanie Magla powinno brzmieć: "żaden polityk nie robi niczego bezinteresownie , dotyczy to również braci Romaniukow."
OdpowiedzUsuńZ resztą można się zgodzić lub polemizować w zależności od sympatii politycznych.
Faktem jest , że "robienie" polityki jak i robienie kiełbasy nie jest czymś co wzbudza zachwyt.
Żaden miejscowy polityk nie robił, nie robi i nie będzie robił dla nas niczego bezinteresownie.
No chyba, że ktoś jeszcze wierzy w sw. Mikołaja.
😁
Futurologia polityczna zakłada różne scenariusze.
Jednym z nich jest np posłowanie Grzegorza, burmistrzostwo Wójcickiego, na zastępcę dobierze sobie Karkuta i tak dalej będzie się ten miejscowy układ kręcił.
A miasto i okolice upadają, młodzi kończą studia i wyjeżdżają, starzy umierają i tylko pustych domów przybywa....
Za trzydzieści lat jak Rzeszów podciągnie się pod Widełke to może zostaniemy "sypialnią" dla niego.
Innej nadziei nie ma...
Ale kto doczeka co będzie za te trzydzieści lat?
Trzeba wysłać Magla do jego ulubionej wróżki, może coś razem wywrożą.
Wójcicki nie jest głupi i wie że gdyby wziął na zastępcę Karkuta to sam by zakończył swoją karierę. Uważam że plotki o takim wyborze zastępcy mają jeden cel: zniechęcić do Wójcickiego a tak naprawdę to chyba jeszcze Kolbuszowa nie miała tak kompetentnego człowieka u władzy. Bo poprzednicy to niestety byli tragiczni.
UsuńWójcickie wciąż kręcą te same lody i piszą, że POwinniśmy, ba wręcz musimy z zachwytem patrzeć na Fircyka, bo to osobnik najbardziej wykształcony w całej Gminie, więc skąd te głupawe decyzje o POdnoszeniu sobie POborów🙈
UsuńŻenujące to ciągłe samouwielbienie.
"A we w jaki" sposób ewentualny burmistrz Wójcicki wyznaczając na swojego następcę np Karkuta miałby coś stracić?
UsuńPrzecież przez całą kadencję nic mu nie grozi, a potem są wybory i znów można obiecywać.
A chemia między nimi jest, w końcu obaj sympatycy KO.
No na przykład ja wiedząc o takim wyborze zastępcy nie zechce oddać głosu na Wójcickiego którego poważam i chcę by został burmistrzem i wybrał dobrego zastępcę. Nie tylko ja na to liczę bo tu mieszkam ludzi znam i z nimi rozmawiam. Każdemu leży na sercu dobro miasta bo to się przekłada na nasze życie. Dlatego nie bardzo poprę taki wybór wice o jakim piszesz i nie wierzę że Wojcicki strzeli sobie w stopę bo automatycznie straci wiele głosów.
UsuńCo będzie przy następnej kadencji, to wróżenie z fusów.
UsuńNiestety to, że cię zawiedzie Wójcicki to niestety przełoży się tylko na jeden twój głos.
Czy to wystarczy żeby przegrał wybory?
Myślę, że wątpię.
Problemem Kolbuszowej jest niska jakość kandydatów.
Zawsze wybór między dżumą a cholerą.
Tu Romaniuk, a tu Karkut .
Wybieram mniejsze zło.
Ale czy na pewno?
A jeśli Romaniuk przez całą kadencję okaże się być gorszy niż najgorszy Karkut?
PiS się ludziom obrzydl to zagłosowali ma 3 drogę, czy jest lepiej?