W związku z dyskusją dotyczącą wałęsających się po mieście psów skierowałem do Burmistrza Kolbuszowej pismo z prośbą o sprawdzenie sytuacji.
Nie chodzi o piętnowanie właścicielki ani automatyczne odbieranie jej zwierząt. Chodzi o odpowiedź na proste pytanie: czy jest ona jeszcze w stanie zapewnić odpowiednią opiekę takiej liczbie psów i czy sama nie potrzebuje pomocy?
Poprosiłem o sprawdzenie warunków, w jakich zwierzęta są utrzymywane, oraz o ocenę ich stanu przez lekarza weterynarii i podjęcie odpowiednich działań, jeśli okaże się, że pomoc jest potrzebna.
Pismo przekazano również do wiadomości radnym Rady Miejskiej.
Jeżeli wszystko jest w porządku — bardzo dobrze. Jeżeli nie — lepiej pomóc teraz, niż czekać, aż problem stanie się jeszcze większy.
Nie chodzi o karanie. Chodzi o to, żeby ktoś sprawdził i pomógł — zarówno psom, jak i ich właścicielce.
zdjęcie-Facebook |
Najpierw niech każdy na czele z władzami popatrzy na psa u sąsiadów bo do tych klatek to pasuje wsadzić właścicieli razem z tymi co widzą w jakich warunkach przebywają te biedne stworzenia. Pieski pani Józi to jedne z najszczęśliwszych jakie są w naszej okolicy.
OdpowiedzUsuńNoga z gazu. A mamusie co tak drżą że te psy pogryzą ich bąbelki niech popatrzą jak dzieci starsze i młodsze poruszają się po drogach bo tu do tragedii tylko moment.
Psy już dawno powinny zostać odebrane. Władze tylko czekają aż sam problem się rozwiąże i ktoś je rozjedzie.
OdpowiedzUsuńOczywiście. Odebrać w trybie natychmiastowym psy które są na łańcuchu i te zamknięte w klatkach. Przywiązać właścicieli i szczelnie na zawsze zaryglować te klatki co stoją już gotowe u nich na podwórzu.
UsuńTe wszystkie porozjeżdżane szczenieta na ul sędziszowskiej to od tej kobiety. Pomoc w sterylizacjach była proponowana, ona nie wyraża zgody bo lubi mieć małe pieski
OdpowiedzUsuń.Kiedyś na wernisażu w dwójce do mnie podeszła i rozanielona proponowała mi szczeniaczki bo ma piękne. Rok później spotkałam ją na targu na zielonej i to samo - znowu proponowała ludziom szczenięta
Ach, Och, Ech. Nuwo całymi rodzinami zachwycają się nad sobą, co widać w komentarzach i olewają oczekiwania mieszkańców.
OdpowiedzUsuńPowtarzanie, jakie to oszczędności dla budżetu, dzięki likwidacji SM i ekipy gospodarczej osiągnęłli , to perfidne kłamstwa. Rozdają pieniądze dla klakierów i swoich uposażeń.
Rozumu brak, a i słoma z butów wciąż wyłazi.
SM trzeba było zlikwidować na odprawy nauczycielskie w Zarebkach.
UsuńStraż była i psy jak spacerowały tak bez jej istnienia też spacerują po mieście. Jest ich więcej bo może wiesz że jest coś takiego jak rozmnażanie. Dopóki się ktoś nie zajmie sterylizacją to za chwilę nie zmieszczą się na podwórku tej pani i będą wciąż głodne więc agresywne.
UsuńTo samo z syfem lecącym z kominów. Pod nosem strażników. Więc przynajmniej trochę mniej kasy jest rozpieprzane na fikcyjne instytucje.