W zeszłym roku, pierwszy sierpień był akurat czwartek, więc miejscowi urzędnicy, mieli okazje umilić sobie dzień pracy.Zawsze to jakaś odmiana od samorządowej nudy w czterech ścianach.
W tym roku rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego wypadła w sobotę. Wiadomo dzień wolny od roboty z przewagą roboty, więc nasi lokalni urzędnicy, nie poczuli już jakiejś wewnętrznej potrzeby wzięcia udziału w uroczystościach.

O godzinie 17 na kolbuszowskim rynku pojawiło kilkadziesiąt osób.
Wśród nich próżno było szukać posła Zbigniewa Chmielowca,starosty Józefa Kardysia czy burmistrza Jana Zuby.Nie pojawił się przewodniczący Krzysztof Wilk, który jeszcze niedawno namawiał radnych do udziału w uroczystościach patriotycznych.Zabrakło radnego, historyka "regionalisty", wychowawcy młodzieży- Pawła Michny.Nie było nauczycielki tego przedmiotu, ze Szkoły Zawodowej radnej- Barbary Szafraniec.Nie pojawił się nawet (o zgrozo) radny Dorian Pik, który na ostatniej sesji Rady Miejskiej domagał się od burmistrza zwiększenia ilości imprez.Po co?
Nie zaszczycił swoją obecnością, nawet dyrektor Andrzej Dominik, któremu historia jest tak droga. Ach jak droga (50 tysięcy z dziurawego budżetu miasta).

Może dlatego było niezwykle podniośle, patriotycznie i po prostu miło.Poczuliśmy się, jak w prawdziwie wolnej Polsce.
Gratulacje dla organizatorów tej uroczystości, składamy na ręce przewodniczącego Tomasza Buczka.


Więcej kliknij tutaj
Więcej - kilknij tutaj
W tym roku rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego wypadła w sobotę. Wiadomo dzień wolny od roboty z przewagą roboty, więc nasi lokalni urzędnicy, nie poczuli już jakiejś wewnętrznej potrzeby wzięcia udziału w uroczystościach.

O godzinie 17 na kolbuszowskim rynku pojawiło kilkadziesiąt osób.
Wśród nich próżno było szukać posła Zbigniewa Chmielowca,starosty Józefa Kardysia czy burmistrza Jana Zuby.Nie pojawił się przewodniczący Krzysztof Wilk, który jeszcze niedawno namawiał radnych do udziału w uroczystościach patriotycznych.Zabrakło radnego, historyka "regionalisty", wychowawcy młodzieży- Pawła Michny.Nie było nauczycielki tego przedmiotu, ze Szkoły Zawodowej radnej- Barbary Szafraniec.Nie pojawił się nawet (o zgrozo) radny Dorian Pik, który na ostatniej sesji Rady Miejskiej domagał się od burmistrza zwiększenia ilości imprez.Po co?
Nie zaszczycił swoją obecnością, nawet dyrektor Andrzej Dominik, któremu historia jest tak droga. Ach jak droga (50 tysięcy z dziurawego budżetu miasta).

Może dlatego było niezwykle podniośle, patriotycznie i po prostu miło.Poczuliśmy się, jak w prawdziwie wolnej Polsce.
Gratulacje dla organizatorów tej uroczystości, składamy na ręce przewodniczącego Tomasza Buczka.


Więcej kliknij tutaj
Więcej - kilknij tutaj















































