Przepraszamy Pana burmistrza
Zubę, że posądziliśmy go o to, że już nie chce być burmistrzem. Tym
haniebnym czynem daliśmy dowód naszej bezdennej głupoty,
nieodpowiedzialności, braku rozsądku, a nawet nieznajomości realiów
panujących w naszym miasteczku. Jednym słowem (jak to trafnie określili
komentatorzy): daliśmy ciała, wyszliśmy na głupków i niedługo na pewno
skończymy za to w więzieniu. Obawiamy się, że ta plama na naszym honorze
jest nie do zmycia.
Nieporozumienie wzięło się stąd, że urzędnicy, zamiast obwieścić, że
burmistrz wydał decyzję odmowną, napisali nie wiadomo co. Prawnicy i
filolodzy są zdania, że urzędnicy popełnili błąd używając zwrotu
"o ustaleniu", zamiast
"w sprawie".
Takie tam duperele, a jakże w ogólnym rozrachunku ważne.
Informacja o tym, że burmistrz Zuba
wydał zgodę na budowę masztu wisiała na blogu kilka godzin, przeczytało
ją kilkaset osób i wszyscy w nią uwierzyli - nikt nie zaprzeczył.
Jesteśmy w stanie uwierzyć, że burmistrz Zuba może podejmować
nieracjonalne, wbrew woli mieszkańców decyzje.
Warto się nad tym
zastanowić...