poniedziałek, 26 maja 2014

Zbigniew Chmielowiec dyrektorem Zakładu Usług Komunalnych


 W perspektywie  wyścigu do sejmu w przyszłym roku, wyniki wyborów do europarlamentu dają wiele do myślenia.
Miejscowy PiS pozbył się głównego konkurenta posła  Chmielowca w okręgu nr 23- Stanisława Ożoga, który poszedł w posły europejskie.Czyli nasz poseł powinien wejść do sejmu letko zbierając w powiecie kolbuszowskim te swoje 16 tysięcy głosów.
Aliści...

Chmielowcowi wyrósł nowy konkurent- pan Waldemar Zarębski.



Wystarczy, że odbierze Chmielowcowi  3-4 tysiące głosów z powiatu kolbuszowskiego, i poseł  będzie  musiał szukać nowej roboty.


Dziwne przepychanki wokół ZUK, świadczą o tym, że już wiją mu tam ciepłe gniazdko, w którym dotrwa do emerytury.
Wszystko to naszym kosztem ponieważ ten zakład już 2 lata temu powinien  być restrukturyzowany i przekształcony w spółkę praw handlowego. Teraz to nikomu nie przeszkadza. Za rok po przegranych przez Chmielowca wyborach, zacznie się nagonka na dyrektora Andrysia.


Stanisław Ożóg Super Star


Jeszcze nie ma  dokładnych wyników wyborów, ale  największym wygranym na Podkarpaciu jest poseł Stanisław Ożóg.Najprawdopodobniej wejdzie do europarlamentu jako drugi po Tomaszu Porębie.To ogromny sukces tym bardziej że nie lansowała go PiS-owska machina wyborcza, a i prezes Kaczyński wyraźnie pomijał go w kampanii.




To dobrze wstydu na pewno nam nie przyniesie.Z drugiej strony, źle bo tracimy polityka, który nie skażony "warszawskimi" układami potrafił działać przede wszystkim  w naszym interesie.
PiS na Podkarpaciu traci w jego osobie lidera,z drugiej strony może zyska, jeśli prezes Kaczyński przestanie ręcznie sterować tym co się dzieje w oddziałach regionalnych tej partii.

Ja chętniej widziałbym posła Ożoga działającego na rzecz Podkarpacia  w sejmie.

Swoją droga ciekawe jak teraz Prezes zareaguje na wynik Ożoga? Polecą głowy w Kolbuszowej?


Dziś urodziny Michała Karkuta


Osobnik urodzony 26 maja bardzo wojowniczą naturę – jest zazdrosny o innych i niezwykle chętnie angażuje się we wszelkie spory, nawet gdy nie ma ku temu najmniejszego powodu i trzeba przyznać, że jest w nich niezmiernie zaciętym i zupełnie nieustępliwym przeciwnikiem. Dlatego też podejmowanie z nim dyskusji jest właściwie bezcelowe, nawet gdy posiada on fałszywe przekonanie co do swoich racji i ktoś chciałby mu wyperswadować jego sposób myślenia – jest to zupełnie bezcelowe, można jedynie stracić energię i czas. Zawsze jest gotów do podejmowania ryzyka – jest urodzonym hazardzistą. Jak łatwo można przewidzieć, nie zawsze wychodzi na tym dobrze, ale trzeba przyznać, że ponosi porażki rzadziej, niż można by było przypuszczać.

Ma wszechstronne uzdolnienia i – co ciekawe – dwoistą naturę, co sprawia, że jego osobowość jest niezwykle bogata. Jego wnętrze kłóci się z zachowaniem, a jego nastroje podlegają nieustannym zmianom, w zależności od rozmaitych czynników lub bez powodu, same z siebie. Kiedy akurat ma dobry nastrój, jest bardzo chętny do działania i do niesienia innym pomocy jeśli tylko jest taka potrzeba. Gdy zaś jest w złym humorze, wykazuje całkowitą obojętność i niechęć do podejmowania jakiegokolwiek działania. Na ogół wiedzie szczęśliwe i pomyślne życie, w którym zazwyczaj udaje mu się realizować wszystkie swoje cele i zaspokajać nawet najbardziej wygórowane ambicje. Równie dobrze jak w pracy umysłowej, radzi sobie w interesach, co zapewnia mu stabilną sytuację materialną.
Bardzo ważny jest dlań jego wygląd zewnętrzny – niezwykle dba o swój ubiór i prezencję na co dzień i od święta. W osiągnięciu dużego sukcesu mogą mu przeszkadzać jego wrogowie, na których powinien bacznie uważać, ale i tak przez cały czas powinien liczyć się z tym, że w końcu uda im się dopiąć swego i poważnie mu zaszkodzić, nawet jeżeli będzie ze wszystkich sił starał się przed tym uchronić.

źródło

Wszystkiego najlepszego panie Michale!


niedziela, 25 maja 2014

Tok szoł

W internecie można znaleźć wspomnienia naszego miejscowego celebryty.

Wypiliśmy jeszcze po piwie i weszliśmy na scenę. Było bardzo ciężko! Całe szczęście, że publiczność była w podobnym stanie jak my. Pod sam koniec koncertu nasz ówczesny bębniarz miał już serdecznie dość wszystkiego. Finał był tragiczny, albowiem Seba spadł ze sceny na plecy razem ze swoim fotelikiem perkusyjnym i już nie wstał, zatem koncert zakończyliśmy w połowie przedostatniej piosenki .


sobota, 24 maja 2014

Estetyka radnego Józefa Fryca



Radny Fryc uważa że ustawienie lawety z reklamą na rynku nie różni się niczym od zaparkowania pojazdu, tym bardziej że jest to jego laweta.Tak sobie zinterpretował prawo i można mu skoczyć, bo ma znajomych gdzie trzeba.


/ Korso kolbuszowskie/

Ustawienie lawety z reklamą w pasie drogowym, to nie tylko problem estetyczny. Jest to reklama i wymaga odpowiednich uzgodnień.Założę się o dobry obiad w Galicji, że ani radny Fryc ,ani wynajmujący od niego lawetę komitet wyborczy takiego pozwolenia nie ma.

Czyli żeby tanio się zareklamować w Kolbuszowej, wystarczy wynajmując lawetę u radnego Fryca i on resztę załatwi, a nawet wytłumaczy w Korso.

Radny Fryc może po prostu w naszym miasteczku wiency.

piątek, 23 maja 2014

Na kogo głosować?

W województwie podkarpackim, walka o mandaty w parlamencie europejskim odbędzie się  tylko wewnątrz PiS.

Tomasz Poręba wydaje się murowanym zwycięzcą.Przy dosyć  skomplikowanej ordynacji wyborczej może się zdarzyć, że posłem zostanie drugi kandydat PiS.Tu pewniakiem wydaje się być  Stanisław Ożóg.Może być jeszcze ciekawiej ponieważ obaj panowie toczą bratobójczą walkę w okręgu sejmowym Stanisława Ożoga.
Nie wiem czy miejscowy PiS z Kardysiem na czele, którzy popierają posła z Sokołowa, zastanawiają się, co się stanie gdy wygra on z Porębą? Czy czasem Kaczyński nie rozniesie was na strzępy?
Głosowanie na PiS jest bezsensu z jeszcze innego powodu. W europarlamencie są oni członkami niszowej frakcji "konserwatystów", którzy taktowani tam są jak u nas "palikoty", i nie mają tam nic do powiedzenia.To znaczy mogą sobie tam gardłować do woli i tyle z tego.


Najlepiej zagłosować na którąś z partii, która nie ma swoich przedstawicieli w sejmie.Ot tak, chociażby po to, aby pokazać tym którzy tam zasiadają wała.

Ja zagłosuje na Waldemara  Zarębskiego.Na pewno się tam nie dostanie, ale każdy głos oddany na niego  przybliża do Brukseli... Janusza Korwina-Mikke.Nie będzie lepiej, ale za to będzie weselej.

Po drugie, duża liczba głosów, może zmobilizować doktora Zarębskiego, do udziału w wyborach samorządowych.Przydałby się ktoś taki w Radzie Miejskiej.




Michał Czartoryski


Co roku z okazji rocznicy bitwy pod Monte Cassino, pod kolbuszowską zawodówką miejscowi oficjele udowadniają gawiedzi że pamiętają.Bo jak mawiał Józef Piłsudski:
Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

Składając kwiaty pod tablicą, upamiętniającą krwawe wydarzenia sprzed siedemdziesięciu laty, chcemy ocalić od zapomnienia synów Ziemi Kolbuszowskiej, którzy brali udział w Bitwie o Monte Cassino oraz wszystkich poległych – mówił podczas uroczystości starosta kolbuszowski Józef Kardyś. Mowa o podporuczniku Janie Babiuchu z Cmolasu, starszym saperze Michale Posłusznym z Hadykówki oraz strzelcu Franciszku Smolaku z Turzy, żołnierzy z II Korpusu Polskiego, którzy zginęli w 1944 r., walcząc o wolną Polskę.
(strona starostwa powiatowego)

Aliści...
Co roku nasi oficjele zapominają, że jeden z najznamienitszych mieszkańców naszego miasteczka- pan Michał Czartoryski, był uczestnikiem tej bitwy i został ciężko ranny w pierwszym dniu walk.

źródło-Ziemia Kolbuszowska

Co ciekawe, próżno szukać w wykazie Zasłużonych dla Miasta i Gminy Kolbuszowa nazwiska pana Czartoryskiego.

Czy rzeczywiście pamiętamy o naszych bohaterach?
A może tak... nasz historyk regionalista, radny Paweł Michno wygłosi  referat na temat pana Michała Czartoryskiego na  najbliższej sesji Rady Miejskiej?

czwartek, 22 maja 2014

Kolejny sukces Bogdana Romaniuka


Bogdan Romaniuk znowu startuje w wyborach- tą razą do parlamentu europejskiego.Przynajmniej gość ma ułańską fantazję , oraz duże poczucie humoru.
Z tej okazji wypada się pochwalić, co tam się zrobiło dobrego dla ludu pracującego miast  i wiosek.
I pan Bogdan siem chwali.






Dużo tego nie ma, ale jest dosyć zabawnie.Naszą szczególną uwagę zwróciła: Kanonizacja JP2.

Pomijając pisownię... to pan Romaniuk kanonizował Jana Pawła II?
Cool!

Czy też sukcesem, którym musiał się wszystkim pochwalić, był wyjazd na koszt podatnika na tą uroczystość?


Po drugiej stronie  marszałka Ortyla wprawnie oko wychwyci panią Ewę Draus, która tym wyjazdem wcale się nie chwali.

A teraz konkurs. Czy jest ktoś wstanie wymienić trzy rzeczy które bezinteresownie,społecznie,poświęcając swój własny czas, zrobił dla mieszkańców naszego powiatu pan Bogdan Romaniuk?

Ostrzyć dyrektora Zielińskiego!

Z przykrością zauważyliśmy, że zawsze elegancki pan Ryszard Zieliński- dyrektor ZST-  oszczędza na fryzjerze.
Tak wyglądał na rozpoczęcie roku szkolnego.



A tak wygląda teraz.

zdjecia-http://www.powiat.kolbuszowski.pl/

A na portalu Kolbuszowa24 czytamy...

Ledwo ruszyła rekrutacja uczniów do szkół średnich i już starosta Józef Kardyś załamuje ręce: – Sąsiadujemy z powiatami: rzeszowskim, mieleckim, ropczyckim i tarnobrzeskim. Każdy z nich chce nam podebrać uczniów. I tak robi – alarmuje Kardyś.

– Ja robię co mogę, agituję, spotykam się z uczniami ostatnich klas gimnazjalnych i z ich rodzicami. Pokazuję, że nasze szkolnictwo średnie jest na o wiele wyższym poziomie niż gdzie indziej.


całość

Czy teraz ktoś wybierze kierunek "fryzjerstwo" w ZST,  z tak (nie) ostrzyżonym dyrektorem?

środa, 21 maja 2014

Radwański zwolnił Filę!


W Raniżowie jaja na całego.





Czyli jutro warto przyjść do urzędu gminy i zobaczyć przepychanki między Grądzielem ustanowionym  jako pełniącym obowiązki wójta przez premiera,  a prawowitym wójtem Filą.

Ciekawe jakie są obostrzenia tego warunkowego zwolnienia, bo teoretycznie dopóki Fili nie skażą prawomocnym wyrokiem sądu , jest on dalej wójtem Raniżowa.
Zapowiada się ciekawie, przedstawiciele mediów zacierają ręce, a redaktor naczelny Korso- Janusz Radwański podobno już dopytywał się, ile kosztuje najnowszej generacji telewizor 60 calowy.

Tomasz Poręba i Ewa Draus próbują raz jeszcze!


Poręba i Ewa jednak znów razem!


Baner wyborczy posła Tomasza Poręby znowu zawisł na przepięknie odnowionej i przebudowanej (nielegalnie) kamienicy  radnej Ewy Draus.
Po mieście kursuje kilka plotek dlaczego zniknął na kilka dni.Nam najbardziej przypadła do gustu ta, że został skradzony przez miejscowych zwolenników innego kandydata.Jednak jak starosta Kardyś tam wlazł nie mamy zielonego pojęcia.

wtorek, 20 maja 2014

Znajdziesz jeśli szukać zechcesz...

Największym lokalnym ,majowym wydarzeniem kulturalnym, był koncert Wolnej Grupy Bukowiny w ... Bukowcu.
To co miało być dodatkiem do rozlewanego dookoła piwa, stało się gwoździem programu.Wieczorem tuż przed koncertem zaczęli pojawiać się ludzie i ludziska z całej okolicy, tylko i wyłączenie po to, aby posłuchać WGB.Nie, nie tylko posłuchać,ale także... z nimi zaśpiewać.
Najwięcej czadu na widowni dał pan Władysław Serafin- zna wszystkie piosenki na pamięć.Musi być więc znacznie starszy niż na to wygląda.Za to  boku, dyskretnie pobrzękiwała biżuterią, żona dyrektora Kaczmarczyka.
To był naprawdę piękny wieczór.


Kaczyński zmieni Kardysia

Kaczyński twierdzi że da się stworzyć nowe miejsca pracy, naprawić służbę zdrowia, a nawet słuchać czego chcą Polacy. Czyli ma program przeciwny do tego co robi szef kolbuszowskiego PiS -Józef Kardyś.
Do tego (po powrocie z Zambii) starosta ni z tego ni z owego zapatrzył się w posła Ożoga, a przecież wiadomo ze Poręba jest numerem jeden.
Czas na zmiany?




poniedziałek, 19 maja 2014

Ewa Draus oskarża miejscowy układ władzy


Właściciel Galicji pan Wesołowski uwielbia zbierać starocie, nic więc dziwnego, że na stoliku w Galicji znalazłem leciwy numer Korsa Kolbuszowskiego z listopada ubiegłego roku.

Wtedy właśnie dywagowano w urzędach, czy to co zrobiła w swojej kamienicy pani Ewa Draus było legalne (czy jakoś tak).Trwała także ożywiona  korespondencja między Stowarzyszeniem (którego wiceprezesem jest pani Ewa) z Urzędem Miasta.W samym środku tej batalii pani Ewa machnęła felieton w Korso oskarżając miejscowe władze o to dziadostwo które jest wokół nas.








Tytuł rozwalił mnie kompletnie i jest dowodem na to, że pani Ewa ma (jednak) duże poczucie humoru.

Z polskiego na nasze.

Według pani Draus (jak się domyślamy), stowarzyszenia Nil i Siedlisko (którym prezesują urzędnicy miejscy), powstały po to, aby wykonywały wyłącznie zadania jakie im burmistrz wyznaczy i zatrudniały tylko wskazanych ludzi.Ponadto wprowadza się przez to zbiurokratyzowane i obce dla działalności społecznej wzory postępowania- prawdopodobnie pani Ewie biega oto, że prezesi takich stowarzyszeń pobierają sowite wynagrodzenia.
Dzięki temu skutecznie niszczy się inicjatywę obywatelską i ludziom pozostaje tylko szukanie możliwości zaspokojenia swoich potrzeb poza powiatem,a nawet poza regionem.
Nawet my w Maglu nie poważylibyśmy się na to, aby coś takiego publicznie napisać.

Ciekawe co jeszcze skrobnie pani Ewa, gdy ją miejscowy układ bardziej (w sprawie kamienicy) przyciśnie?
Czekamy z  zapartym tchem.

niedziela, 18 maja 2014

Nagroda dla Bubu!

Dyrektor Sitko skosił kolejną nagrodę!
W drugim dniu 17. Festiwalu Folkowego Polskiego Radia "Nowa Tradycja" poznaliśmy laureatów Fonogramu Źródeł 2013.

Jury Fonogramu Źródeł  2013 roku w składzie: prof. Piotr Dahlig (etnomuzykolog, Instytut Muzykologii UW), dr Weronika Grozdew-Kołacińska (etnomuzykolog, Instytut Sztuki PAN), Piotr Kędziorek (dziennikarz Programu 2 PR), Anna Szewczuk (kierownik RCKL, Program 2 PR) i Anna Szotkowska (dziennikarz Programu 2 PR) przyznało pierwszą nagrodę Instytutowi Sztuki Polskiej Akademii Nauk za dwie antologie nagrań archiwalnych dokonanych w latach 50. XX wieku: "Pierwszy Podhalański Popis Konkursowy Ludowych Muzyk Góralskich. Zakopane 18-20 kwietnia 1952” oraz "Pamiątki przeszłości z archiwum wydobyte. Pieśni i muzyka Kielecczyzny”.
Na szczególne uznanie zasługują autorzy obu albumów: Jacek Jackowski, Aleksandra Szurmiak- Bogucka i Kaja Maćko- Gieszcz.
Drugą nagrodę Jury przyznało Miejskiemu Domowi Kultury w Kolbuszowej za album-katalog "Festiwal żywej muzyki na strun dwanaście i trzy smyki 2013” – za wszechstronne ukazanie lokalnych tradycji muzycznych.

całość

I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od pasji skromnego miejscowego muzyka-  Jarka Mazura.
Gratulacje!

sobota, 17 maja 2014

Poręba zlazł z Drauski

Ściągnięto baner reklamowy posła Poręby z domu pani Ewy Draus.Podobno dlatego, że nie zrobiła mu dobrze.
Pani Ewa ma niby bardzo duży elektorat negatywny, co przekładało się na słabe wyniki w powiatowych  sondażach pana posła.Druga wersja tej plotki mówi o samowoli budowlanej.
Wkrótce  dalsze  szczegóły tego jakże  sensacyjnego wydarzenia.

Paweł Michno i jego miasto

Rady Paweł Michno zachwyca się na swoim blogu nad swoją dalekowzrocznością, skutecznością i  w ogóle jaki wspaniały jest  (w sprawie synagogi).

Moja korespondencja z nią trwała od 13 grudnia 2010 roku (pisałem do pani Moniki Krawczyk, a następnie pana Sławomira Różańskiego). Udało się też doprowadzić do rozmów pana Sławomira Różańskiego z Burmistrzem Kolbuszowej w Urzędzie Miasta.
....
Naciski ze strony władz Regionalnego Towarzystwa Kultury im. J. M. Goslara (prezesa Jagodzińskiego i moich)... 
 doprowadziło do przekonania radnych Rady Miejskiej o konieczności wykupu przez gminę Kolbuszowa obiektu do zasobów gminnych.


Pięknie!

Szkoda,  że w tych pochwałach dla siebie,  radny Michno zapomniał podziękować chociażby redaktorowi Pawłowi Galkowi z Super Nowości, za cykliczne artykuły o kolbuszowskiej synagodze.





Aliści...
Ponieważ mamy w Maglu wyjątkową pamięć do głupich głupot, to sobie przypominamy, że w roku 2008 kiedy przekazywano synagogę fundacji Paweł Michno był ... członkiem  Rady Miejskiej w Kolbuszowej.Ponadto pan Paweł- historyk regionalista, należał także do prezydium Regionalnego Towarzystwa Kultury im. J. M. Goslara i nawet palcem w bucie nie kiwną aby zatrzymać synagogę.Można było to zrobić, skarb państwa wypłaciłby jakieś tam odszkodowanie fundacji, i dziś nie trzeba byłoby jej odzyskiwać .
Przez nieudolność, brak perspektywicznego myślenia naszych samorządowców, straciliśmy 6 lat i przynajmniej 200 tysięcy złotych.
O tym jednak radny Michno woli przezornie milczeć.






piątek, 16 maja 2014

Czy starosta Kardyś umie całować?

Delikatnie, bez szarpania

Pewnie niewielu z was panowie wie, że rękę powinno się podnieść delikatnie do góry, pochylając głowę i obowiązkowo patrząc w oczy. Bardzo ważne jest, by nie całować zbyt mocno i nachalnie, czy nie daj Boże - przepraszam za wyrażenie - śliniąc rękę witanej kobiety.

Pocałunek musi być delikatnym jak powiew wiatru muśnięciem. Kobieta musi mieć świadomość pocałunku, ale nie do końca go poczuć.

Nie ma mowy o podnoszeniu ręki do ust, a już w ogóle niedopuszczalne jest obracanie ręki na siłę i szarpanie się z nią dla zachowania tradycji, mimo wyrażanego przez kobietę sprzeciwu.

czwartek, 15 maja 2014

Lewa kasa burmistrza Zuby?


W znalezionym w Galicji na stoliku Korso Kolbuszowskim (sprzed miesiąca), wyczytałem z zapartym tchem relację z sesji rady miejskiej.

Należałoby to święto sołtysów uczcić jakimś spotkaniem integracyjnym – powiedział gospodarz gminy. - Natomiast marzec, ze względu na chłodną porę roku nie jest okresem sprzyjającym takim spotkaniom. Również z innych względów... Państwo wiecie co mam na myśli... Jest okres Wielkiego Postu, większość z nas, być może wszyscy, jesteśmy katolikami. Należy więc ten okres uszanować – dodał burmistrz Zuba. 

Zripostował mu stały czytelnik Kolbuszowskiego Magla- przewodniczący Opaliński:

Krytyka spływa wszędzie na nas, ze względu na to, że się bawimy, że my to, że my tamto, że jeździmy...  - Prosiłbym nie deklarować, że takie imprezy będzie pan robił, albo prosiłbym o konsultowanie tych imprez z nami, jeżeli to mają być środki z Rady Miejskiej.

I tu burmistrz Zuba zrobił tajemniczą minę i zagaił:

Nie deklarowałem, że za pieniądze z budżetu zorganizujemy spotkanie integracyjne - Takie słowa tutaj nie padły i proszę takich słów nie sugerować.


Wygląda więc na to że Zuba ma lewą kasę z której opłaca imprezy integracyjne.Na szczęście organizowane są one w cieplejszym okresie, tak aby uczestnicy nie zmarzli odpoczywając do rana na trawniku .

Ach, nasz burmistrz myśli o wszystkim, a kanalizacji jak ni ma, tak i nie będzie.Tak naprawdę to po co bowiem komu takie luksusy?
A deszczyk z nieba ciągle leci.... ciekawe co zalało i gdzie i co  wylało tym razem






środa, 14 maja 2014

Biogazwonia w Dzikowcu nie powstanie


Niższe dotacje dla firm na projekty energetyczne

inwestycje w energetykę mogą być finansowana tylko z pomocy horyzontalnej. Ma to o tyle znaczenie że te rodzaje pomocy maja inaczej liczone koszty kwalifikowane – tłumaczy ekspert. I wylicza przykładowo, że jeśli dla farmy wiatrowej o mocy 10 MW, nakłady inwestycyjne to 60 mln zł to w przypadku pomocy regionalnej całość nakładów może być kosztem kwalifikowanym, ale w przypadku pomocy horyzontalnej już tylko ta część kosztów, która jest konieczna dla osiągnięcia pozytywnego wpływu na środowisko (czyli nadwyżka kosztu ponad koszt budowy elektrowni konwencjonalnej o tej samej mocy). Zakładając, że ten koszt to 50 mln zł to w efekcie z pomocy regionalnej farma w województwie warmińsko-mazurskim (duża firma) mogłaby dostać 30 mln zł (50 proc. z 60 mln zł), a z pomocy horyzontalnej już tylko 12 mln zł (60 proc. z 120-100 mln zł). całość



Z polskiego na nasze.
Bioenergia Dzikowiec może liczyć tylko na finansowanie różnicy w kosztach między budową elektrowni konwencjonalnej ,a biogazowni o tej samej mocy.W praktyce nie dostaną żadnego dofinansowania.

Ponieważ inwestorzy groszem nie śmierdzą, to  o budowie biogazowni mogą zapomnieć.
Ciekawe co tą razą wymyśli wójt Klecha?