Nowa ustawa śmieciowa wymusiła organizowanie przetargów na odbiór śmieci i nie mogą w nich startować miejskie Zakłady Usług Komunalnych.W praktyce oznacza to likwidację miejsc pracy i wyprzedaż sprzętu za pół darmo.Samorządy różnie sobie z tym radzą.Najprostszym sposobem jest przekształcenie ZUK w spółkę komunalną i start w przetargach.
Przykład Rumi pokazuje, że przetarg na odbiór odpadów nie musi być taki
straszny dla komunalnej spółki, co więcej spółka komunalna może taki
przetarg wygrać.
W dwóch przetargach startowało po siedem firm. Oferta PUK była
najkorzystniejsza, ale wcale mnie to nie dziwi - twierdzi burmistrz
Elżbieta Rogala- Kończak. - To dobra firma - obsługuje 90 proc.
mieszkańców Rumi, ale także działa m.in. w Redzie, Kosowie czy
niektórych dzielnicach Gdyni. Zna więc rynek i co najważniejsze, zna
koszty tej działalności. Inne firmy startujące w przetargu kalkulowały w
cenie jeszcze pewne ryzyko. Dla przykładu, firma z Wejherowa
zaproponowała cenę prawie dwukrotnie wyższą niż nasz PUK - kontynuuje
pani burmistrz, ale dodaje (co jest ważne), że przetargiem w Rumi nie
była zainteresowana żadna duża zachodnia firma, taka jak np. Veolia, czy
też Remondis.
Co ciekawe, PUK z Rumi będzie też startował w przetargach w
okolicznych gminach. - To, że spółka wygrała przetarg u nas, nie zamyka
jej drogi do startowania w postępowaniach w innych miastach. Naprawdę,
jeśli firma jest doświadczona, funkcjonująca na rynku od lat, przetargów
nie musi się obawiać - podkreśla Elżbieta Rogala-Kończak.
całość
W Kolbuszowej ani burmistrz,ani radni i co najdziwniejsze nawet dyrektor ZUK nie był zainteresowany w przekształceniach i starcie w przetargach.
Nie zrobili tego, ponieważ jest to robota z przewagą roboty ,a po co się wysilać skoro i tak kasa leci (jeszcze) w budżetówce co miesiąc do kieszeni.W razie czego weźmie się kolejny kredyt albo zwolni nauczycieli w Bukowcu.Dorobić przecież można na swoim w sklepie ,w hotelu, stowarzyszeniu,albo na robieniu zdjęć po weselach.
Tak więc od młotek pójdzie sprzęt , samochody ,a na bruku wyląduje kilkunastu pracowników.
Łatwo też wyobrazić sobie sytuację że przetarg wygra spółka "Radny z kolegom" i kupi ten sprzęt za półdarmo ,albo zatrudni (żeby było śmieszniej) ZUK jako podwykonawcę.
A mogło być tak jak w Rumi + dodatkowe dochody z obsługi innych gmin.
W Kolbuszowej jednak wszystko musi być na opak ,a prywatny interes jednostki ważniejszy od publicznego.
Dzisiaj sesja rady miejskiej, a na niej podsumowanie pracy burmistrza w 2012 roku.Podobnie jak w zeszłym roku ,chom i achom nie będzie końca .Ciekawe czy któryś z radnych zepsuje tę sielankową atmosferę i zapyta się burmistrza: dlaczego nie przekształcono ZUK, ile na tym straci to przedsiębiorstwo i w rezultacie my wszyscy?
- Lokalne media
- Instytucje
- Kultura
- Sport
- Stowarzyszenia
- Ogłoszenia
wtorek, 28 maja 2013
Starosta Kardyś obniża sobie pensję.
Nasz ulubiony portal informacyjny Kolbuszowa24 informuje że dzisiaj:
Jako pierwsza, o godz. 9 pracę rozpocznie Rada Powiatu. Co na tapecie obrad kolbuszowskim starostwie? Ważnym z punktu widzenia mieszkańców będzie przedstawienie informacji o stanie bezrobocia w regionie. Jednak gwoździem obrad będzie ocena ubiegłorocznych działań starosty powiatu, Józefa Kardysia. „Interesująco” zapowiada się również projekt uchwały dotyczący ustalenia mu nowego wynagrodzenia. Powinno być więc ciekawie.
Otóż w zeszłym roku kiedy starosta przebywał na chorobowym, radni powiatowi podstępnie i bez jego zgody podnieśli mu niespodziewanie pensję.Ponieważ kasa powiatu świeci pustkami ,starosta postanowił (jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie) wystąpić o zlikwidowanie tej niczym nie uzasadnionej podwyżki.
Tak działa w praktyce "Państwo solidarne" według Prawa i Sprawiedliwości.Będzie to też piękny gest solidarności z nauczycielami z gminy Raniżów, którzy niedługo zostaną pozbawieni pracy.
A jednak można być człowiekiem.Brawo panie Józefie!
Jako pierwsza, o godz. 9 pracę rozpocznie Rada Powiatu. Co na tapecie obrad kolbuszowskim starostwie? Ważnym z punktu widzenia mieszkańców będzie przedstawienie informacji o stanie bezrobocia w regionie. Jednak gwoździem obrad będzie ocena ubiegłorocznych działań starosty powiatu, Józefa Kardysia. „Interesująco” zapowiada się również projekt uchwały dotyczący ustalenia mu nowego wynagrodzenia. Powinno być więc ciekawie.
Otóż w zeszłym roku kiedy starosta przebywał na chorobowym, radni powiatowi podstępnie i bez jego zgody podnieśli mu niespodziewanie pensję.Ponieważ kasa powiatu świeci pustkami ,starosta postanowił (jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie) wystąpić o zlikwidowanie tej niczym nie uzasadnionej podwyżki.
Tak działa w praktyce "Państwo solidarne" według Prawa i Sprawiedliwości.Będzie to też piękny gest solidarności z nauczycielami z gminy Raniżów, którzy niedługo zostaną pozbawieni pracy.
A jednak można być człowiekiem.Brawo panie Józefie!
poniedziałek, 27 maja 2013
Kochajmy się!
W ramach eliminacji do Ogólnopolskiego Festiwalu w Kazimierzu n/Wisłą , odbył się Przegląd Kapel, Instrumentalistów i Śpiewaków Ludowych „Pogórzańska Nuta". Przegląd tradycyjnie organizowany był przez Miejski Ośrodek Kultury w Dynowie, Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie przy wsparciu Starostwa Powiatowego w Rzeszowie.
Przegląd na obcym terenie wygrała Kocirba, totalnie niedoceniana w Kolbuszowej.
Gratulacje!
Co ciekawe w Dynowie była także kapela z Trzcinicy która tryumfowała w naszym mieście.
I niech mi teraz ktoś powie że Boga nie ma.
Jak się dowiedzieliśmy ze źródeł nieoficjalnych,2 czerwca zakończy się w Kolbuszowej wojna polsko-polska .Na skansenie podczas XVII edycja Prezentacji Twórczości Ludowej Lasowiaków i Rzeszowiaków wystąpi najlepsza dzisiaj w okolicy kapela Kocirba.Zapowie ją pani mgr Jolanta Dragan,wymieniając wszystkie sukcesy tego zespołu.
Przegląd na obcym terenie wygrała Kocirba, totalnie niedoceniana w Kolbuszowej.
Gratulacje!
Co ciekawe w Dynowie była także kapela z Trzcinicy która tryumfowała w naszym mieście.
I niech mi teraz ktoś powie że Boga nie ma.
Jak się dowiedzieliśmy ze źródeł nieoficjalnych,2 czerwca zakończy się w Kolbuszowej wojna polsko-polska .Na skansenie podczas XVII edycja Prezentacji Twórczości Ludowej Lasowiaków i Rzeszowiaków wystąpi najlepsza dzisiaj w okolicy kapela Kocirba.Zapowie ją pani mgr Jolanta Dragan,wymieniając wszystkie sukcesy tego zespołu.
Gdzie jest Ewa Draus i Bogdan Romaniuk?
W Rzeszowie i Warszawie zapadają ważne decyzje finansowe na następnych kilka lat, a nasi radni do sejmiku wojewódzkiego milczą o tym jak groby.Brak jest jakiejkolwiek koordynacji działań z samorządem gminy i powiatu.Każdy sobie na wybory rzepkę skrobie.
Po co więc pani Draus i pan Romaniku startowali w wyborach, skoro nie mają czasu i chęci pracować dla naszej społeczności?
Zarząd województwa podkarpackiego przyjął wstępny projekt Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020. Dokument teraz zostanie przesłany do oceny Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Podkarpacie w ramach RPO będzie miało do wydania ponad 1,8 mld euro.
Jak poinformował wicemarszałek woj. podkarpackiego Zygmunt Cholewiński,
jest to wstępny projekt, który będzie jeszcze poddany szczegółowej
analizie przez zespoły zadaniowe. - Prześlemy go do Ministerstwa Rozwoju
Regionalnego i będziemy czekać na uwagi, gdyż to ministerstwo
koordynuje działania w zakresie nowej perspektywy finansowej - dodał.Po co więc pani Draus i pan Romaniku startowali w wyborach, skoro nie mają czasu i chęci pracować dla naszej społeczności?
Zarząd województwa podkarpackiego przyjął wstępny projekt Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020. Dokument teraz zostanie przesłany do oceny Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Podkarpacie w ramach RPO będzie miało do wydania ponad 1,8 mld euro.
Marszałek podkreślił, że w nowej perspektywie finansowej nacisk będzie położony na "zrównoważony i inteligentny" rozwój regionu. Dlatego na dotacje liczyć mogą projekty innowacyjne, które zakładać będą m.in. komercjalizację badań naukowych czy rozwój sieci informacyjno-telekomunikacyjnych. Dofinansowanie uzyskają również projekty poprawiające infrastrukturę komunikacyjną w województwie, a także dotyczące edukacji, konserwacji zabytków czy wyrównywania szans na rynku pracy.
Nowością w RPO będą Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT); w ich ramach miasta wraz z sąsiadującymi gminami będą mogły wspólnie realizować inwestycje z zakresu m.in. transportu, szeroko pojętej rewitalizacji, ochrony środowiska czy energetyki.
Jak zaznaczył Cholewiński, w nowej edycji programu w większym stopniu oferowane będą beneficjentom kredyty i pożyczki. - Do tej pory te instrumenty też były dostępne, ale w mniejszym zakresie i korzystali z tego głównie przedsiębiorcy. W nowym programie będzie można korzystać z tych form wsparcia w różnych obszarach. W ten sposób wykorzystamy unijne pieniądze wielokrotnie, będą dostępne na korzystnych warunkach i pomogą wielu instytucjom czy firmom - powiedział.
Regionalny Program Operacyjny woj. podkarpackiego na lata 2014-2020 będzie finansowany z dwóch źródeł: Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz Europejskiego Funduszu Społecznego. Według wstępnej propozycji Ministerstwa Rozwoju Regionalnego Podkarpacie będzie miało do wykorzystania w jego ramach ponad 1,8 mld euro.
całość
Niestety radni do sejmiku wojewódzkiego pani Ewa Draus i pan Bogdan Romniuk słabo dbają o nasze interesy,i nawet nie informują nas o o tym co robią w Rzeszowie.Nie ma też właściwej współpracy z władzami naszej gminy.Kolejne miliony przejdą nam jak zwykle koło nosa.
Pani Ewa pojawiła się wprawdzie na Nocy Bibliotek ,ale atmosfera między nią a burmistrzem Zuba była sztywno-chłodna.Widziałem ja też na skansenie gawędząca o europarlamencie- wróży to dla nas niczego dobrego.
niedziela, 26 maja 2013
Eksperci od etnomuzykologii i folkloru
Tydzień temu Miejskim Domu Kultury odbył się "Festiwal żywej muzyki na strun dwanaście i trzy smyki".
W jury zasiedli eksperci od etnomuzykologii i folkloru m.in. prof. Antoni Zoła z KUL-u, dr Jan Łuczkowski, dr Andrzej Karczmarzewski, Czesław Drag z Wojewódzkiego Domu Kultury, Jolanta Danag-Gajda muzykolog czy Jerzy Dynia.
Wybrali kapelę która rżenie coś takiego.
W jury zasiedli eksperci od etnomuzykologii i folkloru m.in. prof. Antoni Zoła z KUL-u, dr Jan Łuczkowski, dr Andrzej Karczmarzewski, Czesław Drag z Wojewódzkiego Domu Kultury, Jolanta Danag-Gajda muzykolog czy Jerzy Dynia.
Wybrali kapelę która rżenie coś takiego.
sobota, 25 maja 2013
Rembak wójta Fili.
W Korso ukazał się kolejny 242 odcinek niekończącej się opowieści o wójcie Fili.Tą razą kupił on był "rembak" dla gminy za około 4500 tys zł w gotówce,od osoby prywatnej-na co ma świadków w postaciach pana Pomykały i Kasicy.
W księgowości jednak figuruje faktura za to urządzenie na kwotę 5904 zł.
Różnica między ceną zapłaconą a ceną na fakturze wynika zgodnie z wypowiedzią wójta Fili z doliczenia podatku. - Różnica wynikała też z tego, że do faktury został doliczony VAT. Pan wziął za rębak netto. Mimo wszystko to i tak jest dużo taniej, bo rębaki to jest sprzęt kosztujący powyżej dziesięciu tysięcy – dodaje.
Różnica między ceną zapłaconą a ceną na fakturze wynika zgodnie z wypowiedzią wójta Fili z doliczenia podatku. - Różnica wynikała też z tego, że do faktury został doliczony VAT. Pan wziął za rębak netto. Mimo wszystko to i tak jest dużo taniej, bo rębaki to jest sprzęt kosztujący powyżej dziesięciu tysięcy – dodaje.
"Piosenki po polsku"
Rodzinny amatorski krótki filmik , na którym młody Izraelczyk puszcza swojej bardzo wiekowej babci polskie piosenki z komputera. Babcia podśpiewuje szlagiery Jana Kiepury i Mieczysława Fogga. Filmik się nazywa "Piosenki po polsku" i nie ma innej informacji. W pewnym momencie kamera nagrywa tatuaż babci, który musiała dostać w obozie koncentracyjnym. Udało jej się przeżyć.
piątek, 24 maja 2013
Zapraszam do prania...
W Kolbuszowej radny Pik rezygnuje z przewodniczenia Komisji Oświaty (i czegoś tam) ,bo nic nie może zrobić,bo rządzi w Kolbie bliżej nieokreślony układ. Jaki? Tego niestety nie powiedział.
A w pobliskiej Nowej Dębie ...
W środę 22 maja 2013 roku podczas obrad sesji Rady Miejskiej mieszkaniec Janusz Markowicz poinformował iż rozpoczął procedurę referendalną zmierzającą m.in. do odwołania władz samorządowych i likwidacji straży miejskiej.
całość - >> kliknij tutaj<<
Czyli można, pod warunkiem że się chce...
A w pobliskiej Nowej Dębie ...
W środę 22 maja 2013 roku podczas obrad sesji Rady Miejskiej mieszkaniec Janusz Markowicz poinformował iż rozpoczął procedurę referendalną zmierzającą m.in. do odwołania władz samorządowych i likwidacji straży miejskiej.
całość - >> kliknij tutaj<<
Czyli można, pod warunkiem że się chce...
czwartek, 23 maja 2013
Dobra nowina ze szkoły nr 2
Na portalu Kolbuszowa24 wyczytaliśmy sensacyjną wiadomość:
Młody kolbuszowianin w środę (22 bm.), przed południem znalazł na ulicy portfel ze sporą ilością gotówki. Jednak zamiast przywłaszczyć zgubę, odniósł ją policji.
W portfelu, oprócz pieniędzy i kart bankomatowych, znajdowały się dokumenty właściciela: dowód osobisty i prawo jazdy. Policjanci nie mieli więc najmniejszych problemów z odnalezieniem właściciela. Młody człowiek za swoją uczciwość otrzymał gratulacje, a od szczęśliwego właściciela zguby - nagrodę.
Czyli metody wychowawcze dyrektora Kaczmarczyka ( i jego małżonki) zdają egzamin w praktyce.
Po co więc naprawiać to co jest dobre?
Młody kolbuszowianin w środę (22 bm.), przed południem znalazł na ulicy portfel ze sporą ilością gotówki. Jednak zamiast przywłaszczyć zgubę, odniósł ją policji.
W portfelu, oprócz pieniędzy i kart bankomatowych, znajdowały się dokumenty właściciela: dowód osobisty i prawo jazdy. Policjanci nie mieli więc najmniejszych problemów z odnalezieniem właściciela. Młody człowiek za swoją uczciwość otrzymał gratulacje, a od szczęśliwego właściciela zguby - nagrodę.
Czyli metody wychowawcze dyrektora Kaczmarczyka ( i jego małżonki) zdają egzamin w praktyce.
Po co więc naprawiać to co jest dobre?
Głupi burmistrz i radni.
Kolbuszowa przy dochodach w granicach 69 milionów rocznie, jest zadłużona na ponad 33 miliony.Mamy to spłacić teoretycznie do 2022 roku.Przez ten czas jednak zaciągniemy kolejne pożyczki i tak spirala zadłużenia będzie się zaciskać coraz bardziej.
Przy okazji radni miejscy podnieśli sobie diety nie dlatego ze było to czymkolwiek oprócz pazerności podyktowane,zrobili to tylko dlatego że mogli to zrobić.
Owocnych obrad.
Przy okazji radni miejscy podnieśli sobie diety nie dlatego ze było to czymkolwiek oprócz pazerności podyktowane,zrobili to tylko dlatego że mogli to zrobić.
Owocnych obrad.
środa, 22 maja 2013
Czego nie wie jeszcze radny Karkut?
Co się dzieje że przewodniczący komisji rewizyjnej zarzuca czyny kryminalne,donosi na blogu o nie wykonywaniu obowiązków i nie robi tego co do niego należy.Czyli wg Statutu Miasta:
Komisja Rewizyjna kontroluje działalność Burmistrza, gminnych jednostek
organizacyjnych i
jednostek pomocniczych Gminy pod względem:
- legalności,
- gospodarności,
- rzetelności,
- celowości.
oraz zgodności dokumentacji ze stanem faktycznymBa! Chwali nawet rodziców że zamiast zgłaszać problemy do dyrekcji szkoły,radnych (czyli do niego), inspektora oświaty, latają po gazetach regionalnych.
Co ciekawe, o pijaństwie nauczyciela ze swojego okręgu wyborczego,także dowiedział się z Nowin.Chyba ze wiedział przedtem i nic z tym nie zrobił.
Skoro przewodniczący kluczowej komisji nic nierobi,niewiele wie to może sam zrezygnuje?
wtorek, 21 maja 2013
Gdzie jest burmistrz Zuba?
Dyrektor "2" sprawę ocen z religii skwitował krótko:
„Kryteria oceniania z religii katechetka SP nr 2 w Kolbuszowej opracowała na podstawie dokumentu „Program edukacji religijnej dla klas czwartych szkoły podstawowej” opracowany przez zespół pod kierunkiem księdza Zbigniewa Marka. W dokumencie tym zawarte są kryteria oceniania z religii. Na stronie 50 i 51 znajdują się następujące wytyczne:
Ocenie z religii podlegają: pacierz (ocena ze znajomości podstawowych prawd wiary zdobywana podczas odpowiedzi ustnych i pisemnych); korzystanie z Pisma Świętego, podręcznika i innych materiałów katechetycznych; rozwijanie postawy religijnej (modlitwa, osobiste zaangażowanie w rozwój darów sakramentalnych, udział w niedzielnej Mszy Świętej, nabożeństwach , np. Droga Krzyżowa, roraty, rekolekcje, majowe, czerwcowe itd.); inne możliwości wskazujące na potrzebę wartościowania.
Teraz przynajmniej wiadomo dlaczego burmistrz Zuba urwał się z sesji aby pójść do kościoła.
„Kryteria oceniania z religii katechetka SP nr 2 w Kolbuszowej opracowała na podstawie dokumentu „Program edukacji religijnej dla klas czwartych szkoły podstawowej” opracowany przez zespół pod kierunkiem księdza Zbigniewa Marka. W dokumencie tym zawarte są kryteria oceniania z religii. Na stronie 50 i 51 znajdują się następujące wytyczne:
Ocenie z religii podlegają: pacierz (ocena ze znajomości podstawowych prawd wiary zdobywana podczas odpowiedzi ustnych i pisemnych); korzystanie z Pisma Świętego, podręcznika i innych materiałów katechetycznych; rozwijanie postawy religijnej (modlitwa, osobiste zaangażowanie w rozwój darów sakramentalnych, udział w niedzielnej Mszy Świętej, nabożeństwach , np. Droga Krzyżowa, roraty, rekolekcje, majowe, czerwcowe itd.); inne możliwości wskazujące na potrzebę wartościowania.
Teraz przynajmniej wiadomo dlaczego burmistrz Zuba urwał się z sesji aby pójść do kościoła.
poniedziałek, 20 maja 2013
Wywiad z Dorianem Pikiem
Dostałem wywiad jaki z Dorianem Pikiem przeprowadziła jego (na moje oko) nastoletnia rezolutna fanka.
Po informacjach o rezygnacji Pana Doriana Pika z funkcji szefa Komisji Oświaty, Kultury i Sportu przy Radzie Miejskiej oraz niedzielnej notce na blogu Magla - postanowiłam z nim … po prostu pogadać. No dobra, zainteresowało mnie hasło Doriana - "Mam dość bycia bezradnym" :)
Po informacjach o rezygnacji Pana Doriana Pika z funkcji szefa Komisji Oświaty, Kultury i Sportu przy Radzie Miejskiej oraz niedzielnej notce na blogu Magla - postanowiłam z nim … po prostu pogadać. No dobra, zainteresowało mnie hasło Doriana - "Mam dość bycia bezradnym" :)
- Czy śpiewanie nie przeszkadza Ci w pracy (urzędnika / radnego)? Robisz dużo: pracujesz zawodowo w Rzeszowie, piszesz teksty, śpiewasz, grasz z Le Moorem koncerty, jeździsz w trasy, organizujesz różne wydarzenia. Jesteś w stanie pogodzić tyle obowiązków z poczuciem „dobrego zrobienia roboty”?
DP:
Na
pewno trudno to wszystko pogodzić, ale na razie daję radę. W pracy
czuję tylko i wyłącznie wsparcie.
- Jeśli będziesz musiał , to z czego zrezygnujesz? Z kariery urzędnika, muzyka czy też wycofasz się z polityki?
DP:
Chciałbym żyć z
muzyki, ale nie wiem, jak się to wszystko potoczy. Ale wierzę w to
i chłopaki z Le Moor też wierzą. Bardzo mocno, teraz tak jak
nigdy wcześniej.
- „Dam ci dychę, bo mam tyle kul w magazynku...” - o co chodzi w tym utworze? Naprawdę chciałeś zabić tego księdza?
DP:
Kiedyś
szliśmy sympatyczną załogą przez kolbuszowski rynek i jeden z
moich kolegów zapytał drugiego, czy pożyczy mu 10 zł. Ten drugi
odpowiedział: "dam ci dychę, bo mam.."
Wszyscy zaczęli się śmiać i padła sugestia, żebyśmy taką piosenkę zrobili. I wtedy, na którejś próbie, wymyśliłem, że będzie dycha, ale z magazynku, nie z portfela. Więc to w ogóle nie jest poważny numer, nie jest uniwersalny, ale za to spodobał się słuchaczom. Stąd pomysł na
Wszyscy zaczęli się śmiać i padła sugestia, żebyśmy taką piosenkę zrobili. I wtedy, na którejś próbie, wymyśliłem, że będzie dycha, ale z magazynku, nie z portfela. Więc to w ogóle nie jest poważny numer, nie jest uniwersalny, ale za to spodobał się słuchaczom. Stąd pomysł na
teledysk.
Naonczas to był nasz najlepszy numer. Przecież ja nie zabiłem
żadnego księdza. Tłumaczyłem tę sprawę 2000 razy i już mi się
nie chce tego powtarzać. Odniesiemy się w piosence, jak
chłopaki z zespołu się zgodzą.
- Czy wytoczysz, jak zapowiadałeś, sprawę cywilną przeciwko redaktorowi Gorzelanemu? Czy też może tylko w blasku fleszy podacie sobie ręce w Galicji?
DP:
Wysłałem
Gorzelanemu wezwanie przesądowe do sprostowania i przeprosin. Nie
raczył nawet odebrać korespondencji. Przegląd Kolbuszowski też
nie odebrał listu - oba wróciły do mnie. Stwierdziłem, że nie
chce mi się procesować z wątpliwej maści ekipą. Kto jest kumaty
- wie, że to źli ludzie i wie, że my nic złego nie zrobiliśmy,
bo dobre chłopaki jesteśmy.
My, nie oni.
My, nie oni.
- Wśród publiczności przeważają młode piękne dziewczyny. Dlaczego nie napisałeś jeszcze jakiejś ballady o miłości?
DP:
Piosenki
o miłości nigdy nam nie wychodziły. Może kiedyś się uda.
- Młodzi ludzie uciekają z Kolbuszowej nie dla tego, że brakuje tu dobrych koncertów rockowych, tylko, że nie ma dla nich pracy. Jaką masz dla nich propozycje jako polityk?
DP:
Nie
jestem politykiem. Trudno mi cokolwiek zaoferować. Wszyscy wiedzą
jak jest.
Mogę jedynie uatrakcyjnić życie kulturalne w mieście.
Mogę jedynie uatrakcyjnić życie kulturalne w mieście.
7.
Twój kolega z komitetu wyborczego wyrwał dla siebie z budżetu
drogę i kanalizację.
Co ty załatwiłeś dla swoich wyborców z Wojska Polskiego? Jest tam nowa lampa, czy to Twoja zasługa?
Co ty załatwiłeś dla swoich wyborców z Wojska Polskiego? Jest tam nowa lampa, czy to Twoja zasługa?
DP:
Radny
na gminę powinien patrzeć globalnie, a nie na własne podwórko.
Jestem radnym Rady Miejskiej w Kolbuszowej, a nie radnym ulicy Wojska
Polskiego.
8.
Twoje hasło wyborcze to: ”Nie mam pomysłu na hasło, mam pomysł
na miasto”.
Jaki to pomysł?
Jaki to pomysł?
DP:
Mnóstwo
mam pomysłów, ale coraz mniej sił.
9.
Co z tych zamierzeń udało ci się zrealizować przez te 2 lata
kadencji?
DP:
Praktycznie
nic.
10.
Jak jest największa twoja porażka? Sukces?
DP:
Moją
największą porażką jest to, że tak późno zdałem sobie sprawę
z tego, co naprawdę chciałbym w życiu robić.
A
sukcesem jest to, że jednak się zorientowałem.
11.
Kim będziesz za 10 lat? Burmistrzem Kolbuszowej? Muzykiem rockowym z
top10? Emigrantem w Wielkiej Brytanii?
DP:
Nie
wiem kim będę za 10 lat. A ty wiesz kim będziesz?
Pani_k_a:
przeszczęśliwą mieszkanką Kolbuszowej …
12.
Kiedy i gdzie następny koncert?
DP:
W
sobotę (25 maja) gramy na Dniach Tarnobrzega obok ukraińskiej
AtmAsfery i kolegów z Kultu.
Kupa na komisji finansów.
Z polskiego na nasze.
Pan Karkut dowiedział się że w szkolnej ubikacji jest niezbyt czysto.Normalny radny zadzwoniłby do dyrektora i poprosił o sprawdzenie stanu sanitariatów. Radny Karkut nie jest jednak normalny.Czekał aby o tym opowiedzieć dopiero na komisji finansów.Teraz nie dziwi mnie że mamy 33 miliony zadłużenia.
Do następnych wyborów jeszcze 1.5 roku -strach się bać.

Kolbuszowa folkową stolicą.
Zakończył się Festiwal żywej muzyki na strun dwanaście i trzy smyki.Wydarzenie ciekawe,z udziałem kapel w jak najbardziej tradycyjnych składach zgodnych z etnografią regionu z którymi się identyfikują.Zagrano po staremu,bez cepeliowskich wstawek i maniery rodem z disco polo .Było naprawdę fajnie,chociaż trochę przydługo.
Grand Prix zdobyła kapela z Trzciany ,mimo iż (moim zdaniem) Kocirba (pierwsze miejsce razem z kapela z Widełki) była poza konkurencją.Co ciekawe kapela z Trzciany to Jan Cebula z Kolbuszowej+ 2 muzyków z tamtej wioski.Na drugim miejscu wylądowała kapela pana Pogody,przez basistę który zapomniał, że w zespole nie liczą się solowe umiejętności tylko że należy grać równo.
Kocirba dała jak zwykle czadu i nawet jedna pani mdlała (upewniwszy się przedtem czy stoję za nią. ;)
Było jak zwykle parę zgrzytów.Nie wymieniono osiągnięć jednego z zespołów (nie wszyscy czytają przecież Magla, portal informacyjny Kolbuszowa24,czy Przeglad Kolbuszowski). Także jedna z organizatorek zaszalała naprawdę odważną kreacją.Prawdopodobnie nie uczestniczyła w wykładzie dra Andrzeja Karczmarzewskiego na temat dzieży odświętnej i codziennej, ubiorów muzykantów w tradycji i współcześnie.Zawstydziło to nawet redaktora z regionalnej gazety który wiele w życiu widział i na festiwalu bawił się tylko kilkanaście minut.
Jeszcze ciekawsze rzeczy działy się na skansenie.Gdzie zagrała w stylowych wnętrzach Hadra kolejny niezły kolbuszowski zespół oraz (a jakże) Kocirba.
Co ciekawe lider Hadry, dr Radwański przyjechał na występy tradycyjnie rowerem wzbudzając podziw i zazdrość publiczności.
Galeria zdjęć z tego wydarzenia >>kliknij tutaj<<
Grand Prix zdobyła kapela z Trzciany ,mimo iż (moim zdaniem) Kocirba (pierwsze miejsce razem z kapela z Widełki) była poza konkurencją.Co ciekawe kapela z Trzciany to Jan Cebula z Kolbuszowej+ 2 muzyków z tamtej wioski.Na drugim miejscu wylądowała kapela pana Pogody,przez basistę który zapomniał, że w zespole nie liczą się solowe umiejętności tylko że należy grać równo.
Kocirba dała jak zwykle czadu i nawet jedna pani mdlała (upewniwszy się przedtem czy stoję za nią. ;)
Było jak zwykle parę zgrzytów.Nie wymieniono osiągnięć jednego z zespołów (nie wszyscy czytają przecież Magla, portal informacyjny Kolbuszowa24,czy Przeglad Kolbuszowski). Także jedna z organizatorek zaszalała naprawdę odważną kreacją.Prawdopodobnie nie uczestniczyła w wykładzie dra Andrzeja Karczmarzewskiego na temat dzieży odświętnej i codziennej, ubiorów muzykantów w tradycji i współcześnie.Zawstydziło to nawet redaktora z regionalnej gazety który wiele w życiu widział i na festiwalu bawił się tylko kilkanaście minut.
Jeszcze ciekawsze rzeczy działy się na skansenie.Gdzie zagrała w stylowych wnętrzach Hadra kolejny niezły kolbuszowski zespół oraz (a jakże) Kocirba.
![]() |
| autor -Monika Śnieżek |
Co ciekawe lider Hadry, dr Radwański przyjechał na występy tradycyjnie rowerem wzbudzając podziw i zazdrość publiczności.
![]() |
| autor -jeszcze nieznany |
Galeria zdjęć z tego wydarzenia >>kliknij tutaj<<
niedziela, 19 maja 2013
Radny Pik zbiera zabawki.
Radny udzielił on krótkiego wywiadu dla portalu Kolbuszowa 24.
Potwierdziły się plotki o jego rezygnacji z przewodniczenia Komisji Oświaty (i takich tam).
- Nie potrafiliśmy nawet doprowadzić do budowy kilku pryszniców przy sali gimnastycznej w Zespole Szkół nr 1, mimo że od początku kadencji staraliśmy się o to – nie kryje żalu Dorian Pik. – Oznacza to tyle, że twór jakim jest moja komisja..... i pewnie inne komisje stałe, to twory niepotrzebne. Realna władza jest w innych rękach.
- Od mieszkańców, rodziców, nauczycieli, sportowców czy rówieśników wielokrotnie słyszałem uzasadnione pretensje - zaznacza radny Pik. - Ze wszystkimi zarzutami się zgadzam. Bardzo się starałem, ale nie mogłem nic poradzić. Zatem życzę szczęścia mojemu następcy, będę go wspierał na każdym kroku, kimkolwiek ta osoba będzie. Nie mogę nikogo oszukiwać, nie mogę robić dobrej miny do złej gry, bo to do mnie niepodobne – dodaje nasz rozmówca. Nasuwa się pytanie (którego redaktorzy z portalu Kolbuszowa24 niestety nie zadali):
W czyich rękach jest realna władza w Kolbuszowej?
Dlaczego Dorian Pik, który potrafi na koncercie swojego zespołu kilkuset młodych ludzi ,nie może zmobilizować takich tłumów na sesji Radym Miejskiej?
W zeszłym roku radny przeprowadził kilka niezłych akcji medialnych w innych sprawach, dlaczego nie zrobił tego dla budowy kilku pryszniców przy sali gimnastycznej w Zespole Szkół nr 1 ?
Przecież można było zebrać kilkaset podpisów po projektem uchwały w sprawie tej modernizacji,i tyle samo mieszkańców na sesji RM.Wtedy może zobaczylibyśmy w czyich rękach jest realna władza w Kolbuszowej.
To jak Dorian? Robisz rewolucję czy... już tylko telewizor i kapcie?
Potwierdziły się plotki o jego rezygnacji z przewodniczenia Komisji Oświaty (i takich tam).
- Nie potrafiliśmy nawet doprowadzić do budowy kilku pryszniców przy sali gimnastycznej w Zespole Szkół nr 1, mimo że od początku kadencji staraliśmy się o to – nie kryje żalu Dorian Pik. – Oznacza to tyle, że twór jakim jest moja komisja..... i pewnie inne komisje stałe, to twory niepotrzebne. Realna władza jest w innych rękach.
- Od mieszkańców, rodziców, nauczycieli, sportowców czy rówieśników wielokrotnie słyszałem uzasadnione pretensje - zaznacza radny Pik. - Ze wszystkimi zarzutami się zgadzam. Bardzo się starałem, ale nie mogłem nic poradzić. Zatem życzę szczęścia mojemu następcy, będę go wspierał na każdym kroku, kimkolwiek ta osoba będzie. Nie mogę nikogo oszukiwać, nie mogę robić dobrej miny do złej gry, bo to do mnie niepodobne – dodaje nasz rozmówca. Nasuwa się pytanie (którego redaktorzy z portalu Kolbuszowa24 niestety nie zadali):
W czyich rękach jest realna władza w Kolbuszowej?
Dlaczego Dorian Pik, który potrafi na koncercie swojego zespołu kilkuset młodych ludzi ,nie może zmobilizować takich tłumów na sesji Radym Miejskiej?
W zeszłym roku radny przeprowadził kilka niezłych akcji medialnych w innych sprawach, dlaczego nie zrobił tego dla budowy kilku pryszniców przy sali gimnastycznej w Zespole Szkół nr 1 ?
Przecież można było zebrać kilkaset podpisów po projektem uchwały w sprawie tej modernizacji,i tyle samo mieszkańców na sesji RM.Wtedy może zobaczylibyśmy w czyich rękach jest realna władza w Kolbuszowej.
To jak Dorian? Robisz rewolucję czy... już tylko telewizor i kapcie?
środa, 15 maja 2013
Czy w Kolbuszowej biora łapówki?
59 proc. polskich menadżerów, biznesmenów, bankowców przyznaje, że korupcja w ich otoczeniu gospodarczym to zjawisko powszechne, a wielu z nich dodaje, że dla osiągnięcia sukcesu, byliby skłonni dopuścić się działań korupcyjnych. Z badań przeprowadzonych przez Ernst & Young wynika, że w skłonnościach do nadużyć i korupcji wyprzedziliśmy Turcję i obecnie plasujemy się wśród takich krajów jak: Rumunia, Południowa Afryka, Hiszpania, Arabia Saudyjska, Indie, Portugalia czy Egipt.
całość

całość
Na tym tle Kolbuszowa to oaza spokoju ,tu nic się nie dzieje a szybkie pozwolenia wydawane dla "dużego obiektu" przy skansenie,czy też farmy wiatrowej to tylko wyraz bezinteresownej przychylności miejscowych władz dla biznesu.
całość
© SXC
Podczas spotkania publiczni audytorzy przedstawili własną ocenę największych zagrożeń korupcyjnych w Polsce. Wiedza zgromadzona w NIK oparta jest na systematycznych i metodycznie przeprowadzanych kontrolach. Wynika z nich, że obecnie korupcją najbardziej zagrożone są trzy obszary funkcjonowania państwa. Po pierwsze, jest to dowolność postępowania urzędników na szczeblu samorządowym, dotycząca m.in. zamówień publicznych.
całość
wtorek, 14 maja 2013
Do kogo strzela Michał Karkut?
Zaczęło się niewinnie:
Do "Gazety" zadzwonił czytelnik oburzony kryteriami oceniania, które na lekcji religii wyznaczyła katechetka. - Dzieci mają zapisane w zeszycie, że kryteria, jakie będzie brała pod uwagę nauczycielka przy ocenie końcowej, to m.in.: codzienna modlitwa, uczęszczanie na msze św. w każdą niedzielę oraz zapisanie się do jakiejś organizacji religijnej typu oaza. A przecież katechetka nie może brać pod uwagę tych spraw przy ocenie (...) - twierdzi czytelnik.
(za kolbuszowa24)
Dlaczego "czytelnik" ,nie porozmawiał z katechetka,dyrektorem,inspektorem oświaty ,radnym ze swojego okręgu?Dlaczego nie zadzwonił do Korso,Super Nowości ,Nowin,które bardzo chętnie piszą o Kolbuszowej?Dlaczego radny Karkut pochwala takie działania,które w dodatku obnażają słabość demokracji w naszym miasteczku?
Dobrze, że są rodzice, którzy troszczą się o swoje pociechy i którzy nie boją się powiedzieć, że coś się im nie podoba.
Tak wygląda wzorowa troska rodziców o swoje dzieci wg radnego Karkuta.To zresztą dosyć symptomatyczne ponieważ w Kolbuszowej, samorządowcy osobom skarżącym się radzą pisać anonimy do gazet.Kto więc doradził tajemniczemu "czytelnikowi" zadzwonić do Gazety Rzeszowskiej?A może sam to zrobił?
O co tutaj chodzi?Ano nasze miejscowe buldogi wzięły się za łby i trwa w najlepsze walka pod dywanem.
Ciekawe, że w tej szkole nigdy nie widzi się problemu. WFiści dorabiali na boku pobierając opłaty za darmowe boisko - nie było problemu. W toaletach syf i smród, że dzieciaki nie mogły się załatwić - nie było problemu.
Pozornie wygląda to na atak na dyrektora szkoły.Jest to jednak zawoalowany cios w przewodniczącego Komisji Oświaty (i czegoś tam jeszcze), Doriana Pika. Nic w tym dziwnego ponieważ panowie się ostatnio niezbyt lubią.Dlaczego akurat teraz?Trudno wyczuć, ale trwają ostatnio przepychanki o stołek dyrektora MDK.Już krążą plotki o rezygnacji radnego Pika z przewodniczenia komisji.Czyżby więc?
Jak to wszystko znowu pozbiera w większość Józef Fryc?Nie ma się co podniecać, panowie dogadają się przy ,albo pod stołem,a o wszystkim dowiemy się już za kilka tygodni.
P.s. Radny Karkut już zmienił zeznania;
W poprzednim wpisie podałem kilka faktów, które jak widać nie zostały dobrze zrozumiane. W związku z tym kilka zdań wyjaśniających...
Do "Gazety" zadzwonił czytelnik oburzony kryteriami oceniania, które na lekcji religii wyznaczyła katechetka. - Dzieci mają zapisane w zeszycie, że kryteria, jakie będzie brała pod uwagę nauczycielka przy ocenie końcowej, to m.in.: codzienna modlitwa, uczęszczanie na msze św. w każdą niedzielę oraz zapisanie się do jakiejś organizacji religijnej typu oaza. A przecież katechetka nie może brać pod uwagę tych spraw przy ocenie (...) - twierdzi czytelnik.
(za kolbuszowa24)
Dlaczego "czytelnik" ,nie porozmawiał z katechetka,dyrektorem,inspektorem oświaty ,radnym ze swojego okręgu?Dlaczego nie zadzwonił do Korso,Super Nowości ,Nowin,które bardzo chętnie piszą o Kolbuszowej?Dlaczego radny Karkut pochwala takie działania,które w dodatku obnażają słabość demokracji w naszym miasteczku?
Dobrze, że są rodzice, którzy troszczą się o swoje pociechy i którzy nie boją się powiedzieć, że coś się im nie podoba.
Tak wygląda wzorowa troska rodziców o swoje dzieci wg radnego Karkuta.To zresztą dosyć symptomatyczne ponieważ w Kolbuszowej, samorządowcy osobom skarżącym się radzą pisać anonimy do gazet.Kto więc doradził tajemniczemu "czytelnikowi" zadzwonić do Gazety Rzeszowskiej?A może sam to zrobił?
O co tutaj chodzi?Ano nasze miejscowe buldogi wzięły się za łby i trwa w najlepsze walka pod dywanem.
Ciekawe, że w tej szkole nigdy nie widzi się problemu. WFiści dorabiali na boku pobierając opłaty za darmowe boisko - nie było problemu. W toaletach syf i smród, że dzieciaki nie mogły się załatwić - nie było problemu.
Pozornie wygląda to na atak na dyrektora szkoły.Jest to jednak zawoalowany cios w przewodniczącego Komisji Oświaty (i czegoś tam jeszcze), Doriana Pika. Nic w tym dziwnego ponieważ panowie się ostatnio niezbyt lubią.Dlaczego akurat teraz?Trudno wyczuć, ale trwają ostatnio przepychanki o stołek dyrektora MDK.Już krążą plotki o rezygnacji radnego Pika z przewodniczenia komisji.Czyżby więc?
Jak to wszystko znowu pozbiera w większość Józef Fryc?Nie ma się co podniecać, panowie dogadają się przy ,albo pod stołem,a o wszystkim dowiemy się już za kilka tygodni.
P.s. Radny Karkut już zmienił zeznania;
W poprzednim wpisie podałem kilka faktów, które jak widać nie zostały dobrze zrozumiane. W związku z tym kilka zdań wyjaśniających...
Mniej niż zero
14 maja 1983 roku wczesnym popołudniem zmarł 19 letni Grzegorz Przemyk. Dla dzisiejszych nastolatków to ktoś zupełnie nie znany mimo, że jego postać mogłaby być szczególnie bliska młodzieży. Wrażliwy, trochę poeta, trochę buntownik, boleśnie przezywający rozbicie rodziny. 12 maja razem z kolegami świętował zdaną maturę, zatrzymany przez milicję został ciężko pobity w komisariacie MO przy ul. Jezuickiej. Komuniści stawali na głowie, żeby sprawę zatuszować- w pobicie wrobiono sanitariuszy. Wszyscy i tak wiedzieli, że chłopak został zakatowany przez milicjantów, którzy w sfingowanym procesie zostali uwolnieni od zarzutów.“Twoje miejsce na ziemi tłumaczy zaliczona matura na pięć. Są tacy, to nie żart, dla których jesteś wart mniej niż zero”.
poniedziałek, 13 maja 2013
Festiwal żywej muzyki Kolbuszowej
Powstała całkiem fajna strona internetowa promująca nowe wydarzenie kulturalne w Kolbuszowej .
W dniach 18 i 19 maja br. w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej odbędzie się Festiwal żywej muzyki na strun dwanaście i trzy smyki. Wydarzenie będzie składało się z dwóch części z ,,Warsztatów z żywej muzyki... i niedzielnego konkursu w plenerze. Obie części wyjątkowo atrakcyjne.
W pierwszej przeznaczonej dla muzyków i muzykantów będziemy mieli okazję wzbogacić swoją wiedzę bezpośrednio od specjalistów i ekspertów z zakresu etnomuzykologii, etnografii i folkloru. Grę Lasowiackich muzykantów zaprezentuje Władysław Pogoda najstarszy z nich. To on właśnie (Kuszenie Władysława CD, wydane 2011r i wyróżnione w ubiegłorocznym, najbardziej prestiżowym konkursie w Polsce na Fonogram Źródeł) i Jarosław Mazur z młodego pokolenia muzyków zainspirował nas do podjęcia festiwalowo - warsztatowych działań. Cel jest szczytny: powrót do grania melodii ludowych w sposób możliwie najbardziej tradycyjny.
>> kliknij tutaj<<
A mi się spodobało że pan Jarosław Mazur znacznie odmłodniał . :)
W dniach 18 i 19 maja br. w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej odbędzie się Festiwal żywej muzyki na strun dwanaście i trzy smyki. Wydarzenie będzie składało się z dwóch części z ,,Warsztatów z żywej muzyki... i niedzielnego konkursu w plenerze. Obie części wyjątkowo atrakcyjne.
W pierwszej przeznaczonej dla muzyków i muzykantów będziemy mieli okazję wzbogacić swoją wiedzę bezpośrednio od specjalistów i ekspertów z zakresu etnomuzykologii, etnografii i folkloru. Grę Lasowiackich muzykantów zaprezentuje Władysław Pogoda najstarszy z nich. To on właśnie (Kuszenie Władysława CD, wydane 2011r i wyróżnione w ubiegłorocznym, najbardziej prestiżowym konkursie w Polsce na Fonogram Źródeł) i Jarosław Mazur z młodego pokolenia muzyków zainspirował nas do podjęcia festiwalowo - warsztatowych działań. Cel jest szczytny: powrót do grania melodii ludowych w sposób możliwie najbardziej tradycyjny.
>> kliknij tutaj<<
A mi się spodobało że pan Jarosław Mazur znacznie odmłodniał . :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







