sobota, 13 kwietnia 2013

Paweł Michno ciągle w lesie...

Paweł Michno na Facebooku opublikował przez telefon:
 A my w lesie. Ogólnopolskie XI Mistrzostwa Kolbuszowej w Marszach na Orientację trwają. Dziś w lasach między Kopciami a Lipnicą. Pogoda w porządku,nie pada,ciepło i niebo pełne gwiazd. Długa noc przed nami...
Zaczął padać deszcz...mokniemy.Dziki ucichły
.


Poniżej zdjęcia z ubiegłorocznej imprezy Salamandry z jej galerii




W zeszłym tygodni jacyś dowcipnisie zgłosili do plebiscytu na człowieka roku organizowanego przez Korso -Marka Opalińskiego.Pewnie za to że ni z gruszki ni z pietruszki został szefem miejscowego oddziału ARiMR ,oraz za wyszarpanie z kasy miasta 1920 zł diety radnego.Trzeba przyznać że to wyczyn nie lada,ale czy zasługuje na takie uhonorowanie?
Dlaczego nie zgłoszono pana Michny?

„Serdecznie witamy w obozach zagłady”

Zbliża się rocznica powstania w Gettcie Warszawskim i atmosfera zagęszcza się niebezpiecznie .
Wypadało by jednak zacząć od podstaw....

Prof. Mosze Zimmermanna z Uniwersytetu Hebrajskiego, który przeprowadził wśród izraelskich uczniów szkół średnich uczestniczących w „wycieczkach obozowych” do Polski sondaż, z którego wynikało, że część młodzieży uważa, że „Polacy byli (w czasie II Wojny Światowej) głównymi przestępcami, Niemcy tylko dostarczyli wagonów” („Haaretz”, 7.10.2008 roku). Gdyby tego rodzaju fałszywe opinie pojawiły się na temat Żydów w innym kraju i byłyby one konsekwencją edukacyjnych programów, najprawdopodobniej rozpętałoby się medialne piekło, interweniowałyby zagraniczne poselstwa a może skończyłoby się na rozruchach. W Izraelu tego typu opinie przeszły bez większego echa. A w Polsce? Czy ktoś o nich słyszał? Ktoś protestował? Ktoś przeprowadził tego badania i wyciągnął z nich wnioski?


Dlaczego rząd Polski nie domaga się kategorycznie zmiany programu tych wycieczek do Polski, które mają na wyłącznie odkrycie Polski obozów, martyrologii i antysemityzmu z wykluczeniem kontaktów ze współczesną Polską i Polakami, wycieczek budzących swymi skojarzeniami jednoznacznie uczucia antypolskie? Nie mam pojęcia. Czyżby nie zdawano sobie sprawy z konsekwencji wynikających z tego, że młode pokolenie Izraelczyków bezkrytycznie kojarzy Polskę z Holocaustem, obozami i śmiercią Żydów? Niektórzy Izraelczycy twierdzą, że: „Polska zarabia miliony dolarów na wycieczkach młodzieży i tylko dlatego jest tak bezkrytycznie gościnna”. Jak długo jeszcze izraelska młodzież na zdjęciach z Polski będzie miała wyłącznie kominy krematoryjne i pomniki zamordowanych? Pamięć o Zagładzie i przestroga przed Szoah jest ważnym zagadnieniem dla całej ludzkości. Prawem i obowiązkiem młodzieży izraelskiej jest pielęgnowanie pamięci o ofiarach narodu żydowskiego. Tej kwestii nie podważam. Nie rozumiem jednak polityki przyprawionej ludzkimi kościami.

całość







piątek, 12 kwietnia 2013

Burmistrz Zuba boi się księży?

Od dawna krążą po Kolbuszowej plotki jakoby burmistrz bał się panicznie księży.Ten strach jest podobno tak duży, że chłopina  nie może nawet rozwiązać sprawy w przedszkolu bez konsultacji przy konfesjonale.
Plotki jak plotki-podłość ludzka nie zna granic.

Aliści....na sesji rady miejskiej radny Karkut Michał postraszył burmistrza Zubę.... księdzem.






Burmistrza zatkało,ale zdobył się na odpowiedź ,w stylu dyrektora Sitki zaproszonego przez niego na dywanik do magistratu na poprzedniej sesji.





 I jak tu nie wierzyć plotkom?

czwartek, 11 kwietnia 2013

Przewaga liczebna z paralizatorem

Urząd Miasta odpiera na swojej stronie nasze zarzuty dotyczące uzbrojenia strażników miejskich w paralizatory:

Charakter wykonywanych czynności służbowych wymaga od strażników podejmowania interwencji także w sytuacjach zagrożenia, gdy druga strona /bywa, że często po spożyciu alkoholu lub mająca przewagę liczebną/ zachowuje się agresywnie. W czasie patroli niestety dochodzi od czasu do czasu do konieczności użycia środków przymusu i obezwładnienia napastnika. 

całość
Oto właśnie chodzi ,o charakter wykonywanych czynności służbowych.Czym ma się zajmować     Kolbuszowska Straż Miejska ?Ma zastąpić w pracy policję?
Szef straży miejskiej pan Dzimiera,  był dobrym policjantem i teraz w pracy robi to co umie najlepiej.Dobrze  rozplanował patrole,uzbroił strażników,czyli czuwa nad porządkiem.Czy jednak oto chodzi żebyśmy wydawali pieniądze aby straż robiła to co należy do zadań policji?
Naszym zdaniem straż miejska powinna przede wszystkim : inicjować i uczestniczyć w działaniach mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym i współdziała w tym zakresie z organami państwowymi, samorządowymi i organizacjami społecznymi.Czyli szeroko pojęta prewencja i współpraca z mieszkańcami a tego w Kolbuszowej brak.Uzbrojenie SM w paralizatory to naszym zdaniem kolejny krok w złym kierunku.

Przywileje świetych krów.

KOLBUSZOWA. Nie pomógł lament przedsiębiorców, wyższe podatki zostały “zaklepane”.  

 Kolbuszowianie zapłacą wyższe podatki od nieruchomości. Czteroprocentowe podwyżki uchwaliła Rada Miejska. Nie była to decyzja lekka, łatwa i przyjemna, tym bardziej że wśród rajców nie brakuje przedsiębiorców. – Pasowałoby mi teraz podnieść cenę mojego produktu o cztery procent. Tylko kto mi na to pozwoli? – pytał Jan Sobierski, radny miejski, a zarazem właściciel piekarni w Świerczowie.

Konieczność podwyższania podatków wyjaśniał radnym burmistrz Jan Zuba. – Ja sobie zdaję sprawę, że nie każdy lubi płacić, ale taki mamy system na całym świecie. Realizacja zadań publicznych odbywa się ze środków, które wpływają w postaci podatków – mówił Zuba. – Nikt nie pyta się nas, czy mamy pieniądze, tylko każdego roku dokłada się nam kolejne zadania. Ktoś robi to odgórnie, nie pytając o zdanie samorządy – zaznaczył.

Super Nowość


Aliści...
Skarbnik P. Stanisław Zuber wyjaśnił, że Kodeks Pracy oraz Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej określa możliwości refundacji części kosztów na zakup okularów dla pracowników samorządowych. Ponadto Burmistrz Kolbuszowej wydał stosowne zarządzenie zgodnie z regulaminem organizacyjnym odnośnie refundacji tych kosztów.
źródło



środa, 10 kwietnia 2013

"Mielizny, przemilczenia i manipulacje."

Właśnie mija 36 miesiąc od dnia, w którym prezydencki tupolew z polską delegacją pod przewodnictwem Prezydenta RP – Lecha Kaczyńskiego, udającą się na obchody 70 rocznicy mordu katyńskiego, runął na smoleńską ziemię.W straszliwej katastrofie zginęli wszyscy, którzy byli na pokładzie samolotu – 96 osób, w tym Prezydent Lech Kaczyński wraz z Małżonką. 

W normalnym kraju  specjalna komisja parlamentarna,  złożyłaby szczątki samolotu  i wyjaśniła przyczyny katastrofy.








Poniżej wywiad z ś.p. Januszem Kurtyką  prezes Instytutu Pamięci Narodowej.To swoiste oskarżenie  zza grobu.Ta katastrofa nigdy do końca nie będzie wyjaśniona.

Konkurs głupoty

Na stronie Urzędu miejskiego przeczytaliśmy dobrą nowinę.Regionalny Program Operacyjny Województwa Podkarpackiego ogłosił bowiem konkurs.

Celem konkursu jest wyłonienie najlepszych prac artystycznych promujących efekty wdrażania Funduszy Europejskich na terenie województwa podkarpackiego, ze szczególnym uwzględnieniem środków dostępnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2007-2013.





Cool!
Jest trzy kategorie,nagrody do 4 tys. zł ,wszyscy uczestnicy dostaną pamiątkowe dyplomy.Koszt tego wszystkiego jest pewnie niewielki jakieś 30 tys. ale pewnie można jest zwiększyć .W skali całego kraju wydamy na to jakieś 500 tys. .


W ten sposób tysiące zamieniają się w miliony, które wyciekają coraz szerszym strumieniem z naszych kieszeni.
Tak więc zamiast remontu dziur w drogach wydajemy pieniądze na promocję urzędasów.


wtorek, 9 kwietnia 2013

Triumf radnego Karkuta.

W swojej najnowszej książce  profesor Legutko odkrywa rzeczy ciekawe:

Co łączy typowego peerelowca ukształtowanego przez tamten ustrój z typowym człowiekiem dnia dzisiejszego będącego dzieckiem liberalnej demokracji? Zwróciłem już uwagę na podobieństwo z poziomu doktryny. Obie doktryny wyraźnie obniżyły ludzkie aspiracje, co z konieczności musiało doprowadzić do wyeliminowania pewnych treści z przestrzeni publicznej, a więc także i z ludzkich umysłów. Chodzi o takie treści, które w jakiś sposób kierują człowieka ku ideałom i celom wyższym. Samo pojęcie ideału i wyższego celu w obu ustrojach traktowano ze wzgardliwą irytacją. Organizacje, zrzeszenia i wspólnoty, które do takich celów i ideałów się otwarcie odwoływały, dramatycznie straciły wpływy. 








Tak i radny Michał Karkut przekonuje nas, że nie ma czegoś takiego jak wartości wyższe,według niego są tylko aluminium beton szkło.


Zrzucanie odpowiedzialności na radnych i wmawianie mieszkańcom, że synagoga jest ważniejsza od szkół, ulic czy terenów inwestycyjnych jest wyjątkowo niepoważne. Bądźmy wreszcie w tym mieście poważni!
.....
Mieszkańcy nie mogą przejść aby się nie ubabrać po kolana w tym bagnie. Podobnie dziś było na ul. Piaskowej. To są priorytety. To są rzeczy jakich oczekują mieszkańcy a nie.... Zresztą większość mieszańców wie, co jest dla nich najważniejsze. 


Aliści... niedługo trzeba było czekać na efekty takiej polityki władz miasta i radny Karkut sam osobiście machnął wczoraj oburzony do głębi :


Nie życzę wiosny każdemu. Tym kretynom, którzy po raz kolejny włamali się do kościoła w Kolbuszowej i zniszczyli jego wyposażenie rozrzucając po ziemi hostie życzę z całego serca dozgonnej zimy.


Dzimiera z paralizatorem


Zawsze uważaliśmy że zatrudnianie byłego policjanta ,na stanowisku szefa straży miejskiej, nie jest dobrym pomysłem.Uzbrojenie strażników w paralizatory potwierdza domysły, że ich szef chce przekształcić tę formację w oddział  ZOMO.Zapewne w przyszłym roku uzbrojeni zostaną w kałasznikowy ,szczególnie przydatne w  walce z tłumem właścicieli nieprawidłowo zaparkowanych aut..

Na pewno zbrojony po zęby strażnik zwiększa szanse na ściągnięcie kar.
Jednak w  wywiadzie w Korso, burmistrz  zaprzecza jakoby mandaty straży miały podreperować budżet miasteczka.

Ktoś takie bzdury rozpuszcza – irytuje się na łamach „Korso Kolbuszowskiego” burmistrz Zuba. – Mamy dochody z tego tytułu, ale jest to 12,5 tys. zł w skali roku. Ludzie wymyślają różne rzeczy, nie dajmy się zwariować. Tonujemy to wszystko – zaznacza.

Szef straży twierdzi że w zeszłym roku wystawiono tylko 34 mandaty na sumę około 3 tys zł.
Zmalała liczba wykroczeń czy też strażnicy dostali zakaz mandatowania przed zbliżającymi się  wielkimi krokami wyborami?Czy też paralizatory okazały się nieskuteczne w ściąganiu grzywien?

A nas ciekawi dlaczego nasi mili strażniczy na czele z jego szefem nie używają  rowerów?


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Ireneusz Kogut u logopedy

Pan Kogut jest prezesem Stowarzyszenia Nil ,oraz Spółdzielni Smak.Dodatkowo jeszcze dorabia (a może odwrotnie) na cały etat jako inspektor oświaty w Urzędzie Miejskim.Większość czynności z tym związanych  musi wykonać od  8 do 16 czyli w godzinach otwarcia urzędów ,oraz pracy biznesów.Chociażby się rozdwoił to musi się to odbijać na jakości jego pracy.

Dokładnie było to widać na ostatniej sesji rady miejskiej ,gdzie radni po godzinach obrad,i tłumaczenia z polskiego na nasze, dalej nie wiedzieli co podstawił im do przegłosowania inspektor oświaty.Pan Kogut tak to zamotał że wyrwany do odpowiedzi sam nie wiedział o co mu chodzi.






Najszybciej  połapał się w tym (po kilku dniach koncertowania) Dorian Pik przewodniczący komisji oświaty,odkrywając że inspektor Kogut wprowadza radnych w błąd.





 Całe te ceregiele były tylko po to, żeby zapłacić logopedzie za pracę na pół etatu nie zmieniając godzin pracy.


Może lepiej by było, żeby pan Kogut zajął się tylko pracą w Stowarzyszeniu Nil?





niedziela, 7 kwietnia 2013

Dziurawe myślenie.

Nasz ulubiony portal informacyjny Kolbuszowa24  wpadł w czarną dziurę...

To nie dojazd do elektrowni w Czarnobylu, tylko ulice w mieście – irytuje się nasz Czytelnik z Kolbuszowej. Na dowód tego przesłał nam kilka zdjęć. Pokazują one jak naprawdę wyglądają dziś ulice: 22 lipca, Grunwaldzką i Szopena – trakty strategiczne, bo znajdujące się w pobliżu Szpitala Powiatowego i Zespołu Szkół nr 2.
calość



Do dyskusji dołączył się radny Pik:

Z tą karetką to racja, ale najpierw musi dojść do tragedii żeby się znalazły pieniądze na 200 m ulicy. Lepiej być mądrym przed szkodą.

Poprawił na swoim blogu jego (już nie) kolega, też radny Michał Karkut:

Kilka tygodni temu jechałem tamtą drogą lecz był wtedy mróz i przejazd nie był jakoś specjalnie trudny. Dziś jadąc tamtędy można powiedzieć - MASAKRA. Mieszkańcy nie mogą przejść aby się nie ubabrać po kolana w tym bagnie.

Całkiem niedawno przebudowano skrzyżowanie pod Biedronkę,oraz kanalizacje na Obrońców Pokoju.Dwa razy przez kilka miesięcy obowiązywały więc objazdy przez ulice Szopena,Wojska Polskiego,Grunwaldzką i 22 lipca.Przejazdy ciężkich samochodów zrujnowały te trakty.Następnym logicznym krokiem była by więc wymiana kanalizacji na tych ulicach i zrobienie tam porządnej nawierzchni.

Zamiast tego buduje się drogi i kanalizację w Kolbuszowej  Górnej.
 Radny Karkut  twierdzi: większość mieszańców wie, co jest dla nich najważniejsze.



Dlaczego więc, nie pytacie się nas czego chcemy?Dlaczego nie ma planowej gospodarki, tylko jest wydzieranie przez radnych inwestycji dla swoich okręgów?



Krzysztof Klenczon

Został ranny w wypadku samochodowym, wracając 27 lutego 1981 z koncertu charytatywnego w klubie Milford w Chicago. Zmarł 7 kwietnia 1981 w szpitalu św. Józefa w Chicago. Urnę z prochami złożono 25 lipca 1981 w grobie rodzinnym w Szczytnie.


sobota, 6 kwietnia 2013

Życie zawdzięczają sąsiadom ...


Po utworzeniu Generalnego Gubernatorstwa Niwiska z okolicą znalazły się na terenie poligonu „SS Truppen Übungs Platz Heidelager” z siedzibą w Pustkowie-Dębicy. Do jego rozbudowy wykorzystywano setki Żydów. W Niwiskach rozciągali oni wzdłuż drogi Kolbuszowa - Tuszyma druty telefoniczne. Mieszkańcy nadal wspominają widok mężczyzn płaczących nad zwłokami zabitych żon i dzieci.
Kolbuszowskie getto powstało w 1941 r. z rozkazu landrata Waltera Twardonia. Ściągnięto do niego wszystkich Żydów z okolicy (ok. 2200 osób), w tym z Niwisk. Niemcy przyjeżdżali ciężarówką pod dom, zabierając z rodziną jej skromny dobytek. Po rocznej gehennie doszło do „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. W lipcu i sierpniu 1942 r. przewieziono ich w bydlęcych wagonach z Rzeszowa do obozu zagłady w Bełżcu.
Tylko nielicznym udało się przeżyć wojnę. Było to możliwe dzięki polskim sąsiadom i znajomym, którzy z narażeniem życia żywili, ukrywali ich po stodołach, strychach i oborach, narażając własne życie. Przykładem niech będzie mieszkający głęboko w niwiskim lesie Blicharz, który zgodził się pomóc dwóm Żydom z Rzochowa. Niestety, podczas dokładnej kontroli gospodarstwa żołnierze znaleźli ich na strychu. Polaka i Żydów zabrali do obozu w Pustkowie k. Dębicy. Wyrok śmierci był tylko kwestią czasu.
Zrozpaczona żona dała znać o wszystkim leśniczemu Augustynowiczowi, zaś on bezzwłocznie pojechał do swego przełożonego - niemieckiego oficera, a zarazem nadleśniczego - Bohrmanna. Był on znany z tego, że dbał o dobre traktowanie podległych mu Polaków. Dowiedziawszy się o zajściu, osobiście interweniował u komendanta obozu, dzięki czemu Blicharz wyszedł na wolność.
W okolicznych lasach znalazło ratunek kilku młodych Żydów, w tym Jankiel Lejba Kraut i Fuła Bizgajer. Żyli w ziemiance z dala od zabudowań, w rezerwacie buczyny pod Przyłękiem. Jankiel był żonaty - w ziemiance urodził mu się syn. Pod koniec lipca 1944 r. Niemcy zaczęli powoli wycofywać się. By zmniejszyć prawdopodobieństwo napaści ze strony partyzantów, korzystali z bocznych dróg, przedzierając się przez lasy na przeprawę w Baranowie Sandomierskim. Trasa przemarszu Niemców wiodła obok ziemianki Żydów. Wrzucone do środka granaty były ostatnim aktem mordu.
Dwóch ocalałych wtedy Żydów (Krauta i Bizgajera) wzięli pod opiekę Sowieci. Gdy front się przesunął, oboje połączyli się z armią amerykańską. Tak dotarli do USA. Nie zapomnieli jednak o swoich przyjaciołach z Polski, długo utrzymując z nimi korespondencję.
Kilka lat temu Fuła Bizgajer przyjechał do Niwisk, żeby ostatni raz powspominać na miejscu to, co wydarzyło się 60 lat temu. 



całość

piątek, 5 kwietnia 2013

czwartek, 4 kwietnia 2013

Kardyś jest!

W  Woli  Raniżowskiej na Pozduci powoli rozpada się most .Na staroście wrażenia to nie robi , nie ma pieniędzy, i co mi pan zrobisz?



Tu przypomina się stary skecz z kabaretu Tey.Na pytanie co jest do kupienia kierownik sklepu odpowiada; Ja jestem! Tak więc starosta Kardyś z apanażami w granicach 140 tys. rocznie jest, ale... pieniędzy na więcej już nie starcza.
Po co więc utrzymywać tych darmozjadów skoro i tak większość zadań finansują gminy?




Walka   o remont tego mostu trwa już od dawna.Na pytania skierowane do wójta gminy Raniżów:co robi w tej sprawie, ten odsyła do starostwa ,a pan Kardyś do...wójta, bo to on wie wszystko na ten temat.
Doszło nawet do tak kuriozalnej sytuacji ,że gdy gminny radny Sobolewski chciał zabrać głos w tej sprawie na sesji rady powiatowej,starosta krzyknął do prowadzącego obrady ;Stefan nie rób Raniżowa.I tak radni nie dowiedzieli się jak wygląda most w Wilczej Woli.


W tym wypadku skończyło się na kolejnych obietnicach i pouczeniu żeby tyłka staroście nie zawracać tyłka ,bo z byle kim to on rozmawiać nie będzie,a w ogóle to nie ma pieniędzy.








Most niszczeje dalej,zagraża bezpieczeństwu korzystających,a starosta rozważa opracowanie dokumentacji na remont .Jednak bardziej odpowiedzialni  miejscowi księża, polecają przed przejazdem odśpiewać Liczę na Ciebie Ojcze... bo jak mawiał św Franciszek -kto śpiewa ten się dwa razy modli.

P.s. Wykorzystane w tekście zdjęcia i dokumenty pochodzą z oficjalnego profilu radnego Sobolewskiego na Facebooku. >>kliknij tutaj<<

środa, 3 kwietnia 2013

Dymi w głowie...

Za katolików uważa się jakieś 90 proc. obywateli RP. A jednocześnie ok. 70 proc. popiera in vitro, 60 proc. jest za legalną eutanazją, prawie połowa za legalną aborcją, ponad 60 proc. akceptuje wspólne mieszkanie (i seks) bez ślubu, ponad połowa deklaruje, że homoseksualnego partnera własnego dziecka traktowaliby tak samo jak partnera heteroseksualnego, prawie 80 proc. deklaruje użycie prezerwatyw. W tych (i wielu innych) sprawach większość wiernych ma pogląd przeciwny niż ich Kościół…





KLB tam bije serce...

Znany kolbuszowski raper podzielił się na swoim facebookowym koncie tą oto historią:

Dziś, wychodząc ze ,,Stokrotki" w Kolbuszowej, zaczepił mnie pewien starszy kulejący Pan...

Z góry założyłem... standardową sytuacje... więc...

Ja: Ile Pan chce?

Pan: Nie nie, ja nie chce od Pana żadnych pieniędzy...

Ja: Więc o co chodzi ?

Pan: Widzi Pan boli mnie bardzo noga ( faktycznie kulał ) mam tutaj zniżkę do apteki dlatego tutaj dotarłem, ale nie mam pieniędzy na leki, proszę Pana pójdzie Pan ze mną i kupi mi jakiś najtańszy lek przeciwbólowy, bardzo mnie boli...

Ja: Zaskoczony, Kazałem mu poczekać chwile, wróciłem się do sklepu, kupiłem leki przeciwbólowe, dałem starszemu Panu...

Pan: Dziękuje, widzi Pan jestem już stary i po prostu nie miałem pieniędzy nawet na te tabletki, Zdrowych i wesołych świąt, niech Pan na siebie uważa... jeszcze raz bardzo dziękuje!

Ja: Nie ma problemu, ciesze się że mogłem pomóc, życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Było mi głupio, mam nadzieje że faktycznie mogłem pomóc...

Dbajcie o Swoich bliskich, otaczajcie się szczerymi, bezinteresownymi ludźmi, bądźcie zdrowi, fizycznie jak i na umyśle. To wszystko czego mogę Wam życzyć i wcale nie na święta... lecz na każdy dzień.

Pozdrawiam / SPLO

Potrafimy się wzruszać,nawet dorzucić na orkiestrę Owsiaka, a nie potrafimy wymusić na rządzie konstytucyjnie gwarantowanej bezpłatnej opieki zdrowotnej.

Niepoważny radny Karkut.


Radny Michał Karkut nie jest (jeszcze) burmistrzem ani nawet wójtem a już nawija jak Zuba z Klechą razem wzięci. W Korso Kolbuszowskim  machnął był ,kolejny felieton na temat psu na budę potrzebnej synagogi. Stare to , zniszczone i do tego jeszcze  żydowskie.


 Nie czarujmy się, na taki wydatek nas nie stać. Nawet gdyby w kasie gminy były takie pieniądze to chciałbym widzieć kolegów radnych, którzy głosują za tą inwestycją w sytuacji gdy niepełnosprawne dzieci w szkole specjalnej na Dolnej uczą się w warunkach wołających o pomstę do nieba! Chciałbym widzieć kolegów samorządowców, którzy podnoszą rękę za tą inwestycją gdy na sali pojawią się ci wszyscy rodzice, którzy na  spotkaniu w Weryni domagali się zapewnienie ich dzieciom przyzwoitych warunków do nauki.



Że też mu ręka nie uschła, gdy podnosił ją za podwyżką diet radnych. Wtedy zamknął oczy i tych dzieciaków nie widział. Można by tu uratować swobodnie z 30 tys. zł rocznie.Niewiele?Dołóżmy do tego 100 tys. na dokumentację sali gimnastycznej w Weryni która w tej dziesięciolatce nie powstanie ,48 tys na film promocyjny burmistrza,200 tys. z zawyżonych kosztów rewitalizacji rynku,50-100  tys. z podstarzałych kopaczy w VII lidze, likwidacja straży miejskiej to kolejne 200 tys. Można zrobić przegląd stanowisk w urzędzie bo niektórzy pracownicy mają zbyt dużo obowiązków ,a inni mogą pracować na 2-3 etatach jednocześnie- to jakieś dodatkowe 100 tys. .Można tak swobodnie dojechać do miliona czyli do 30% wkładu jaki potrzebny jest na rozbudowę szkoły specjalnej w Kolbuszowej Dolnej. Trzy lata i mamy wszystko wybudowane i spłacone.

Koszt wyremontowania synagogi to rzeczywiście suma w granicach 2 milionów ale można wiele z tych środków uzyskać z dotacji unijnych, co przedstawili w swoim planie pracownicy biblioteki. Przy odpowiednim podejściu można "wkład własny" zredukować do kilkudziesięciu tysięcy złotych,a tyle mogą wysupłać ze swoich diet sami radni.

Można i należy szukać też oszczędności  w wielu innych miejscach budżetu. Należy ten system uszczelnić bo pieniądze wyciekają w wielu miejscach. Kto ma jednak to zrobić, skoro większość radnych jest w ten czy inny sposób uzależniona od burmistrza albo nie jest wstanie ogarnąć twego swoim umysłem?

Mamy 33 miliony długu, spłacamy 1.7 miliona odsetek rocznie,a mimo to nie mamy kanalizacji sanitarnej, a deszczową w katastrofalnym stanie. Burmistrz zwala winę na poprzednika którego sam był zastępcą. Radni podwyższają sobie diety, inspektor oświaty dorabia na dwóch dodatkowych etatach, miejski informatyk pracuje w sklepie elektrycznym, a w biurze rady nie ma nikogo, kto umiałby zaktualizować własną stronę internetowa.
Muszę się więc zgodzić z wnioskiem końcowym radnego Karkuta.


Bądźmy wreszcie w tym mieście poważni!




wtorek, 2 kwietnia 2013

Jako biskup Rzymu i następca Apostoła Piotra



Fragment przemówienia wygłoszonego po angielsku przez Papieża Jana Pawła II w Yad Vashem Holocaust Memorial w Jerozolimie, Izrael, w dniu 23 marca 2000.

Jako biskup Rzymu i następca Apostoła Piotra, zapewniam naród żydowski, że Kościół Katolicki, motywowany ewangelicznym prawem prawdy i miłości, a nie żadnymi względami politycznymi, jest głęboko zasmucony nienawiścią, aktami prześladowania i przejawami antysemityzmu, skierowanymi przeciwko Żydom przez Chrześcijan w jakimkolwiek czasie i w jakimkolwiek miejscu.

Kościół odrzuca rasizm w jakiejkolwiek formie, jako zaprzeczenie obrazu Stwórcy wrodzonego w każdej ludzkiej istocie.

W tym miejscu skupionej pamięci, żarliwie modlę się o to, aby nasza żałość po tragedii, jakiej doznał naród żydowski w dwudziestym wieku, doprowadziła do nowych stosunków pomiędzy Chrześcijanami i Żydami. Budujmy nową przyszłość, w której nie będzie antyżydowskich uczuć wśród Chrześcijan ani antychrześcijańskich uczuć wśród Żydów, lecz wzajemny szacunek wymagany od tych, którzy adorują jednego Stworcę i Pana oraz spoglądają na Abrahama jako na naszego wspólnego ojca w wierze. 


całość